anielica Posted April 24, 2006 Author Posted April 24, 2006 To w takim razie Evry, pieniążki przejmę na konto ja. Termin - kiedy Ci wygodniej. Ja mam jakieś rezerwy, więc mogę opłacić sterylkę (i tak rachunek będzie zsumowany z zabiegu i potem z wizyty kontrolnej), a Ty zrefundujesz po powrocie. Albo przed wyjazdem - jak wolisz. Ze wszystkich wydatków rozliczymy się na forum - oficjalnie. I będę miała rachunki od weta - do zeskanowania, jeżeli będziesz chciała zobaczyć. Robię tak również ze względu na schronisko, żeby nie było żadnych wątpliwości czy przypadkiem nie zarabiamy na psach... Bardzo Ci dziękuję raz jeszcze za pieniążki! :loveu: A Tobie Norbitko za domek i transport! :loveu: Quote
Masza4 Posted April 24, 2006 Posted April 24, 2006 To świetnie, że trafił się transport! Jutro zadzownię do wetki i zapytam o której dokładnie mamy się zjawić w gabinecie :cool3: Quote
Evra Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 W takim razie Anielico podrzuć mi nr konta. Wolę teraz, ponieważ wyjazd może się przedłużyć. Quote
anielica Posted April 25, 2006 Author Posted April 25, 2006 Evra napisał(a):W takim razie Anielico podrzuć mi nr konta. Wolę teraz, ponieważ wyjazd może się przedłużyć. Przesyłam na pw. Dorota Quote
anielica Posted April 25, 2006 Author Posted April 25, 2006 Sterylicacja Brązuli 2-go maja, o 12.00. W sobotę będziemy i uprzedzimy pracownikó schroniska, żeby ją przegłodzili przed zabiegiem. Quote
jadwiga Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 wiadomość na pw odebrałam,czekam na dobre wiadomości,jestem do dyspozycji a jak z domkiem? Quote
anielica Posted April 25, 2006 Author Posted April 25, 2006 na razie cisza, Pani miała się zastanowić... ale ona myślała, że Brązowa jest mała, i szuka małego psa, więc wielkich nadziei nie mam... Quote
Norbitka Posted April 25, 2006 Posted April 25, 2006 A o której odbiór po zabiegu? Czyli ja mam pojechac po nia? Quote
Masza4 Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Dzisiaj upewnię się jeszcze czy sterylka jest o 12. Jeśli tak, to myślę, że ok. 14 Brązowa będzie do odebrania. Jeśli możesz Norbitko to przyjedź po sunię, bo ja nie mam samochodu niestety. Będziemy w kontakcie podczas zabiegu-poinformuję Cię dokładnie o której możesz tam być. Quote
Evra Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Brązula, tylko masz być grzeczna u Norbitki, to ciotki szybciutko znajdą ci nowy domek ! :lol: Quote
Masza4 Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Sterylka przesunęła się o godzinę-będzie o 13. teraz tylko muszę zadzwonić do schrona co by ją wydali w dni wolne... Quote
Masza4 Posted April 26, 2006 Posted April 26, 2006 Schron też juz obdzwoniony i wszystko jest ok :thumbs: Dla nich to normalny dzień pracy, więc jak we wszytskie pozostałe wydadzą nam Brązową (właśnie dziś się dowiedziałam, że jej prawdziwe imię to Saba) Jeszcze tylko trzeba dokonać pomiarów, żeby zamówić ubranko posterylkowe:) Quote
anielica Posted April 26, 2006 Author Posted April 26, 2006 Evra napisał(a):Proszę o potwierdzenie, gdy dojdzie przelew. Evry, pieniążki są już na koncie. Dziękujemy!!! :loveu: Quote
Amanita Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Co u Brązowej Saby? Czy pani podjęła jakąś decyzję? Quote
anielica Posted April 30, 2006 Author Posted April 30, 2006 Brązowa ma się dobrze, chociaż biedna jest w tym boksie - kiedyś była wyprowadzana na spacerki, a teraz nie ma takiej możliwości. We wtorek o 13.00 sterylizacja. Potem Brązula jedzie do Norbitki i, mam nadzieję, że nie wróci już do schronu - że uda nam się znaleźć jej dom... Pani z Gdańska nie odezwałą się - przypuszczam, że zrezygnowała :-( Ale ja i tak bardzo się cieszę, że Norbitka przygarnie niunię na czas posterylkowy. To bardzo subtelna i delikatna sunia. Czy wiecie, że w jej żyłach może płynąć krew rotka? Na zdjęciach tego nie widać, ale na żywo - tak. A więc oby do wtorku :) Quote
Norbitka Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 I pytanie do osób mających doswiadczenie ze sterylkami a własciwie narkozami. Czego mogę sie spodziewac w samochodzie po narkozie (ok 40min jazdy) i potem w domu. Miałam tylko doświadczenie z kocicami ale to juz ok 4 lata jak były sterylizowane wiec nie pamietam. Quote
niufa Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 [quote name='Norbitka']I pytanie do osób mających doswiadczenie ze sterylkami a własciwie narkozami. Czego mogę sie spodziewac w samochodzie po narkozie (ok 40min jazdy) i potem w domu. Miałam tylko doświadczenie z kocicami ale to juz ok 4 lata jak były sterylizowane wiec nie pamietam. Dobrze byłoby gdybyś miała kogoś do pomocy. Suńka po narkozie będzie np. chciała wstawać (a brak koordynacji ruchów)- może wpaść między fotele i zrobić sobie krzywdę, może wymiotować (choć nie ma czym bo jest przegłodzona przed narkozą będzie wykonywała ruchy tłoczni, ew.wymiotować pianą i śliną), na pewno powinna być ciepło przykryta a trudno psicy wytłumaczyć aby się nie odkrywała. Zresztą o wszystko możesz zapytać wet. bo chyba jest to ta o której myślę.:cool3: [SIZE="1"]Jeśli tak jest to dowiedz się co u słychać łapki i opowiedz pani wet. bo jest na pewno ciekoawa dalszych losów łapci Quote
Norbitka Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Sama nie odważyłabym sie po nia jechac. Biorę syna. Dobrze sie złożyło że sterylka w dzien wolny od szkoły. Musze tez przemyslec ewentualne zabezpieczenie auta przed zabrudzeniem. Dzięki Niufa. O łap[ce wiem co nieco bo rozmawialam z Marzena. A wet tak to włsnie ten anioł:) Quote
niufa Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Norbitka napisał(a):Sama nie odważyłabym sie po nia jechac. Biorę syna. Dobrze sie złożyło że sterylka w dzien wolny od szkoły. Musze tez przemyslec ewentualne zabezpieczenie auta przed zabrudzeniem. Dzięki Niufa. O łap[ce wiem co nieco bo rozmawialam z Marzena. A wet tak to włsnie ten anioł:) To super. Trzymam kciuki. Quote
anielica Posted April 30, 2006 Author Posted April 30, 2006 Ja prawdopodobnie we etorek będę w Lublinie, ale niestety mój mąż nie może prowadzić, a ja nie umiem za dobrze jeździć cholerka. Postaram się kupić dla suni ubranko posterylkowe. Zmierzyłyśmy ją w schronie - ma 50 cm wzrostu - licząc do grzbietu oczywiście. Quote
Tiger Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Norbitko powiem ci jak było z Łatką.... Na pewno w samochodzie podczas podrózy ktoś powinien suczkę trzymać owiniętą w kocyk albo na kolanach ,albo siedziec zaraz obok i asekurować..... W domu suczka może chcieć chodzić ( niestety będzie sprawiac jej to trudność, bo po narkozie koordynacja ruchów jest utrudniona) Ja pozwalałam na to Łatce ,bo nawet nie bardzo wiedziałam jak mogę ją zatrzymac ,żeby sie z nią nie szarpać... Na pewno suczka przez ok. dwa dni po zabiegu nie kontroluje moczu....Łatka robiła co krótki czas po kilka kropel..... Można dać jej odrobinę wody ,ale pierwszego dnia bez pokarmu.... Generalnie najlepiej jest żeby jak najmniej sie ruszała i nie wskakiwała gdzieś wyzej (np. na kanape), niestety Łatka próbowała..... Na drugi dzień po zabiegu wynosiłam ją na dwór na siusiu, na chwilkę, ale i tak załatwiała sie w domu... Myślę ,ze po prostu brzuszek jest tak obolały ,że nawet najmniejsze wypełnienie pęcherza powoduje ból i dlatego na początku suczka siusia w domu co chwilę... Jeżeli chodzi o noce , to zdecydowanie pierwsza jest najgorsza..... Łatka piszczała i wyła bardzo przy każdej probie zmiany pozycji i niewiele spała.... druga noc jest już zdecydowanie lżejsza.... Naszej małej pieknie szew sie goił, nic z rany nie ciekło , nie krwawiła, a teraz prawie nie ma po nim sladu...I tu ukłony w stronę pani weterynarz , która wykonała swoj a pracę na 6+. Brązusie będzie operowac ta sama wetka , więc wszystko powinno byc ok. Trzymam kciuki !!!! Quote
Norbitka Posted April 30, 2006 Posted April 30, 2006 Pani Ewa leczyła Łapkę która była u mnie tymczasowo. jestem dla niej pełna wdzięczności i ciesze sie ze wkrótce sie z Nią spotkam. Brązula jest nieco wieksza od Łatki wiec z tymi kolanami moze być trudniej. Ja będe robiła za kierowcę a za opiekuna mój syn. Myślę że damy rade. Quote
Masza4 Posted May 1, 2006 Posted May 1, 2006 Norbitko myślę, że jeśli poprosisz o pomoc syna to da sobie radę z Brązową. Możesz skombinować jakaś folię na siedzenie, bo gdy np transportowałyśmy Łatkę do Tiger-osiusiała mnie (razem z fotelami :oops:) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.