AniaB Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 no my to wiemy, wszystko wiemy... tylko tak czasem nam leksy zal bo jak to - mieć dom, pana, panią, swój materacyk, miske i nagle tak po prostu na sznurek i do schronu nawet nikt z nich pewnie nie zapytał jak sie czuje, jak znosi rozstanie, CZY ZYJE.... pamietam, ze jak przyszlismy do schroniska, zeby ja zabrac do domu, to lezała zwinięta w boksie na palecie - nawet nie podniosła sie do nas, nie podeszła do kraty... Strasznie zrezygnowany pies... obok niej stała taka strasznie duza miska wypełniona jedzeniem, którego widać było, ze nie tknęła nasza leksa, która na kazde odsunięcie szuflady z chlebem leci na złamanie nóg, czy przypadkiem czegos nie dostanie nasza leksa, której musimy racjonowac jedzenie, bo wchłonęłaby chyba cały kilogramowy worek ryzu z miesem na raz... mam nadzieję, ze ona już tego wszystkiego nie pamięta chyba, ze ..:-( jazdy samochodem bardzo sie boi - nie wiem czy to kwetsia wspomnien przez cała droge potrafi sie trzaśc i nawet nie reaguje na pocieszanie - tak sie w sobie skupia... DZIEKUJE WAM ZA MIŁE SŁOWA:loveu: :loveu: W końcu juz niedługo 04. lutego - a to rocznica kiedy leksa przyszła do nas:lol: Quote
AniaB Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Ewusek napisał(a):Ania, ja bym i tak sprobowala no lapki nakladac Flucinar N, a do uszu Oridermyl. Wiesz, jezeli caly czas sie stosuje te same leki to one przestaja dzialac, wlasciwie organizm sie na nie uodparnia. Z tego co napisalas, ja bym zastosowala ta kuracje, o ktorej napisalam. Ewusek, bardzo bardzo dziekuje!! Natomiast co do maści to ja to weim, ze nie należy zbyt długo stosować tych samych preparatów. Stad tez co jakis czas (w zakleznosci od nawrotów - ale srednio raz na 2 miesiące) zmieniamy terapie. Ostatnioo dajemy Cortinef i Bactroban, ale wczesniej yła detromycyna.. Jeśli chodzi o ucho, to dawaliśmy Otomax, który sobie chwale bardzo, no ale ostatnio znów ucho sie nam zabagniło, i wkraplalismy aurizon + flumycon doustnie. Czy te leki, które wymieniłaś są dostepne na receptę, czy mozna kupić dowolnie.. Czy to są leki ludzkie? Quote
AniaB Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Toska napisał(a):Aniu :lol: , nie "smutaj się ", pomyśl, jaka to byla radosna chwila , jak Leksa trafila do Waszego domku !!! i dla Was i dla niej to napewno bylo wielkie przeżycie !!! jest z Tobą już prawie rok -rok szczęśliwy :lol: :lol: :lol: , a ile jeszcze dobrych , wspólnych lat przed Wami !!!! Życzę Wam radosnych , pogodnych , rodzinnych Świąt:tree1: i wszelkiego dobra w Nowym Roku !!! Leksę:loveu: wyglaskaj i wyściskaj -zdrówka jej życzę , bo to dla niej najważniejsze Tosko, dziekujemy!! leksa wysciskana, ale ona chyba juz tego nie lubi :eviltong: :evil_lol: za często dla niej:mad: wolałaby pewnie coś do jedzenia:evil_lol: PS pytalismy o ten lek na osłabienie odpornosci, ale na razie leksa nie jest w tak złym stanie - bo on ponoc to juz dla bardzo bardzo biednej skóry a u leksy na szczescie cierpią tylko nogi. Ostatnio nawet usdało nam sie zmniejszyc ropienie za pomocą jedynie masci sterydowych a nie zastrzyków.. ja myslę, ze moze teraz pora roku dla alergików jest korzytniejsza.. Quote
Ewusek Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 [quote name='AniaB'] Ewusek, bardzo bardzo dziekuje!! bardzo prosze, polecam sie na przyszlosc :-) i zaprawszam na www.molosy.pl do dzialu mastino :-) [quote name='AniaB'] Czy te leki, które wymieniłaś są dostepne na receptę, czy mozna kupić dowolnie.. Czy to są leki ludzkie? Flucinar N to antybiotyk ludzki ale i stosowany w weterynarii, niestety na recepte, kazdy wet moze ci go przepisac, tylko pamietaj, wazne jest, zeby bylo napisane Flucinar N masc, bo przy pomylkach - jest kilka rodzajow flucinaru, N, C, L, masci, kremy i w aptece potem sa problemy. Oridermyl jest to tylko i wylacznie preparat dla zwierzat. Mozna go kupic w kazdej lecznicy badz w hurtowni lekow weterynaryjnych, napewno jest w aptekach ale wted chyba potrzebna jest recepta. Jezeli chodzi o ceny to Flucinar kosztuje grosze, cos ok 6 zl, natomiast Oridermyl w lecznicy za 10g tubke ok 30 zl, za 30 g ok 55 zl natomiast w hurtowni farmaceutycznej, 30 g kosztuje ok 35 zl. Powiedz mi jeszcze czy Leksa miala robiony wumaz z uszu ? Quote
AniaB Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 leksa miała robiony wymaz z uszu, z pach z grzbietu i ze wszystkich cieknących placków na nogach i łokciach...:lol: wyniki na razie tylko telefoniczne - gronkowiec i jeszcze jakies inne bakterie, ale ponoc wyleczalne praktycznie wiekszoscia antybiotyków.. Quote
Ewusek Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 to jak bedziesz u weta to zasugeruj mu to co poowiedzialam, albo sprobuj na wlasna reke. zycze powodzenia, mam nadzieje, ze to kiedys ustapi Quote
black sheep Posted December 20, 2006 Posted December 20, 2006 Czy można liczyć na jakieś zdjęcia pieknej istoty?:) Quote
AniaB Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 zdjecia bedą ale rentgenowskie:evil_lol: (idziemy na usg brzucha i rtg klatki piersiowej - tak kontrolnie, bo leksunia ma cos duzy brzuszek i boimy sie czy to przypadkiem nie cos z serduchem..) ale prawdziwe postaramy sie tez zrobic, chociaż pogoda niezbyt ładna, a i leksa głownie jak nie śpi to je... no i co tu fotografowac????? a tak w ogóle to adaś mój właśnie stwierdził, ze leksa bardzo zawyżyła poprzeczke ewentualnym przyszłym psom takiego psa to juz chyba nie bedziemy mieli madrego, grzecznego, kochanego, posłusznego:loveu: :loveu: :loveu: Quote
Ela_and_Krzys Posted December 21, 2006 Posted December 21, 2006 zapomniałaś dodać, że śliczna jeszcze jest a ja znow chyba widziałam gdzieś na allegro ogłoszenie, że ktoś mastino odda - tylko w dobre ręce :( Quote
kinga Posted December 22, 2006 Posted December 22, 2006 AniaB napisał(a): ale prawdziwe postaramy sie tez zrobic, chociaż pogoda niezbyt ładna, a i leksa głownie jak nie śpi to je... no i co tu fotografowac????? :loveu: :loveu: :loveu: a wiesz Ania, ze ponieważ Leksa to wypisz - wymaluj moja Drachma- i gabaryty, i cielakowatość, i to spanie na przemian z jedzeniem bez specjalnych urozmaiceń w życiu :p ... bardzo mi jakoś się smutno zrobiło z powodu tej pierwszej rocznicy, którą właśnie obchodzicie :-( - i chociaz wiem, ze smucić się do tyłu nie ma sensu - to doskonale Cię rozumiem, ze takie rzeczy wracają :placz: ( ja tak mam z moją schroniskową Tajgą - zapamiętałam moment, kiedy kierowniczka schroniska weszła do boksu, zeby sprawdzić Tajgę i jej brata, bo one kudłate i płci nie widać :oops: - i wszystkie psy z boksu, stęsknione, rzuciły się na kierowniczkę, zalizując ją - a Tajga, która nie ma siły przebicia - przestępowała tylko w kąciku z łapy na łapę i nie mogąc się dostać, cichutko płakała :-( ... i mimo, że od tego czasu minęły już trzy lata, i mimo, ze w schronsku widuję tysiac różnych smutnych rzeczy - ta scenka staje mi wciaż przed oczami i się rozklejam...:placz: ) Quote
kinga Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Ania - proszę bardzo o wybaczenie, że wcinam się w wątek Leksy - ale myślę, że Leksa się nie pogniewa - ze Leksa zrozumie ;) mamy w schronie od kilku dni kolejne takie leksowe nieszczęście - czyli 8-letnią wyżlicę, oddaną przez właściciela :placz: :placz: :placz: nie wiem, jak ta suka przeżyje :shake: dlatego bardzo, bardzo proszę o wsparcie wątku - Ty jesteś specjalistka od oddanych , niemłodych suk... :oops: a tu wątek Kiary: :placz: :placz: http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=37730 Quote
AniaB Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 specjalistka w zadnym razie nie jestem raczej wielbicielką i fanką juz wchodzę...:-( Quote
Ela_and_Krzys Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Ania, a może w tą niedzielę w okolicach południa wybralibyśmy się na spacerek w okolice skałek? Co Ty na to? :) Quote
AniaB Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 my bardzo chętnie tylko, ze my chodzimy niezbyt szybko :cool3: troche sie nawet wleczemy czasami... a o której godzinie? umówmy sie od razu bo wszystko sie rozlezie... Quote
Ela_and_Krzys Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 Ania to może o 11:00? Tak po późnym śniadanku? Quote
AniaB Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 to o 11.00 tylko gdzie? ja bede szła od strony podwawelskiego (tak jak od banku okrągłego) to może na tym takim placyku koło skałek(od strony jedynej chyba drogi wejsciowej), gdzie parkuja samochody? mój tel 0608 030 883 jak bedziecie to puść mi po prostu sygnał - ja do Ciebie oddzwonie ale mysle ze sie rozpoznamy - ja rozpoznam fuksia, Ty pewnie tez wiesz jak nasza gruba wyglada...:cool3: Quote
kinga Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 ja też chcę do Was... :placz: :placz: :placz: Quote
AniaB Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 kingo, kingo, zapraszamy serdecznie:loveu: kiedyś to na pewno nastąpi - wielkie spotkanie dogomaniaków tylko czy leksa dozyje...?:-( ona coś ostatnio nie chce jesc sapie jak chodzi biedna mała mycha - moze to ta pogoda... idziemy w sobote do lekarza Quote
kiwi Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 moich anwet nie mam co brac, bo im zaraz zimno.. musialabym im kubraki poubierac a mi wstyd ;) Quote
Ela_and_Krzys Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 kiwi a moze jednak? :) my przyjedziemy autem - duzy czarny peugeot kombi to na parkingu bedzie dobrze kinga zapraszamy tez! a na wiosne to juz nawet z noclegiem - jak tylko na wies sie przeprowadzimy kiedys (tylko pewnie na poczatku warunki beda spartanskie bo po zakupie samych wanien, umywalek i armatury zbankrutujemy!) Ania poznamy sie na pewno! Jakby co to zadzwonie do Ciebie ale mastinki sa niepowtarzalne! Quote
AniaB Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 super - juz sie ciesze no to do niedzieli..!!:loveu: kiwi, no ty chyba wymyslasz z tymi kubraczkami a co komu przeszkadzają kubraczki??? koniecznie pakuj maluchy i przybadź:loveu: Quote
Ela_and_Krzys Posted January 4, 2007 Posted January 4, 2007 ja tez sie ciesze :) w koncu moze nam sie uda :) kiwi ubieraj maluchy i przybywaj jesli mozesz... dawno nie widzialam moich ulubionych jamnikow! Quote
Kasie Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 A czy ja ewentualnie mogłabym dołączyc? Z Linkim??? Elu? Czy znowu będzie jazda? Aszot nie nadaje się na taki długi spacer, jest za słaby. :shake: Quote
Kasie Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Kiwi, nie przejmuj sie kubraczkami. Linki od wczoraj chodzi w dziciecych rajtuzach. To jest dopiero jazda! Na prawej łapie ma te nieszczęsne rany i opatrunki które zabezpieczamy. A na lewej zaczął drapać modzel do krwi. Wiec go zapakowaliśmy w rajstopy z szelkami wiązanymi na grzbiecie. Wydaje mi sie że nic tego nei przebije. Jedna para jest niebieska w żółte kaczuszki... Quote
AniaB Posted January 5, 2007 Posted January 5, 2007 Kasie, leksa tez za szybko nie chodzi... wiec mogłaby w parze z aszotem albo z linkim przyjedź, przyjedź, :loveu: umówiłyśmy sie z ela koło skałek twardowskiego na parkingu samochodowym (to jest zakończeniu ulicy twardowskiego zaraz przy samych skałkach - na pewno wiesz gdzie) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.