xmartix Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 trzymam kciuki za Bellusię i jej Panią :) Quote
wieso Posted January 8, 2012 Posted January 8, 2012 ojej, wlasnie przeczytalam, trzymamy kciuki bardzo mocno, pozdrawiamy serdecznie.....i czekamy zawsze na wiadomosci... Quote
justika Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 My też trzymamy kciuki, mam nadzieję, że o tym wiecie Quote
bros Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 i jak zawsze my się dołączamy z brosem :) trzeba znów jakąś sesyjkę foto zrobić :) Quote
paulina23 Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 Mamy już termin sterylizacji na 19 stycznia. W tym tygodniu jeszcze jedziemy zrobic badanie progesteronu. Najgorsze jest to, ze mamy ja zawiesc na 7.50 i tam ja zostawic. Oni ja przyjmą, przygotują do operacji i pozniej mamy ja odebrac. Ja chyba bede czekac pod drzwiami, bo nie sadze, ze dam rade wrocic do domu. Quote
wieso Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 bros napisał(a):i :) trzeba znów jakąś sesyjkę foto zrobić :) o tak, o tak Quote
wieso Posted January 9, 2012 Posted January 9, 2012 paulina23 napisał(a):Mamy już termin sterylizacji na 19 stycznia. W tym tygodniu jeszcze jedziemy zrobic badanie progesteronu. Najgorsze jest to, ze mamy ja zawiesc na 7.50 i tam ja zostawic. Oni ja przyjmą, przygotują do operacji i pozniej mamy ja odebrac. Ja chyba bede czekac pod drzwiami, bo nie sadze, ze dam rade wrocic do domu. calkowicie Ciebie rozumiem, ja wyblagalam mojego wetka i bylam przy mojej suni az zasnela i czekalam tez pod drzwiami.... trzymamy mocno kciuki.... Quote
paulina23 Posted January 10, 2012 Posted January 10, 2012 O Belutka!!! dzieki Karolina:PP My musimy też sobie aparat zafundowac. Bela bardzo lubi Brosa. Rozpoznaje go w parku po szczekaniu, nie wiem jak to robi:) Quote
paulina23 Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Jesteśmy już po sterylizacji. Pani wet powiedziała,że wszystko przebiegło 'rutynowo', czyli rozumiem to jako 'bez komplikacji'. Odebraliśmy ją w dość dobrym stanie. Teraz Belka sobie podsypia. Mam nadzieję, że już teraz wszystko będzie dobrze. Quote
paulina23 Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Najgorszy bedzie tylko ten braku ruchu. Zero dlugich spacerow, zabaw... To bedzie ciezkie przy Belce. No ale jak mus to mus. Bedziemy grzecznymi pacjentami. W poniedzialek jedziemy na kontrole. A po 10 dniach po szwach nie ma byc juz sladu. Quote
justika Posted January 19, 2012 Posted January 19, 2012 Dacie radę:). Bella będzie chodziła na krótsze spacery i na początku tylko na smyczy. wytrzyma, pogoda i tak jest brzydka, to tylko dziewczyna pobrudziłaby się:) Quote
justika Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Jak Belka się czuje? Wszystko u niej w porządku? Quote
paulina23 Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 Tak, czuje się dobrze. Dużo śpi.Znosimy ją tylko na siku. Zresztą ona też jest niechętna do chodzenia.Załatwia się,chce na ręce i do domu. Ale apetyt ma to szybko odzyska siły:) Quote
wieso Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 paulina23 napisał(a):Tak, czuje się dobrze. Dużo śpi.Znosimy ją tylko na siku. Zresztą ona też jest niechętna do chodzenia.Załatwia się,chce na ręce i do domu. Ale apetyt ma to szybko odzyska siły:) oj to dobrze, zdrowia zyczymy i pozdrawiamy.... Quote
justika Posted January 20, 2012 Posted January 20, 2012 To dobrze, że chce jeść. Szybciej dojdzie do siebie, a za kilka tygodni nie będzie już pamiętała, że miała taki zabieg. Quote
paulina23 Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Wczoraj wieczorem odkryliśmy u belki u nasady ogona guzek.Mój chłopak mówi, że ona juz go kiedyś miała, później on zniknął, bo nie mógł go znaleźć. Kurcze, boję się, ze to znowu jakiś złośliwe g.....no. Chociaż mam cichą nadzieję, że to po prostu kaszak. Gdybyśmy wiedzieli to przed czwartkiem to by pewnie Pani wet to wycięła. A tak jeszcze się okaże że drugi raz trzeba będzie ja operować:( Dzisiaj będzie ciężki dzień, bo wydaje mi się, że zaczęło ją boleć. Od rana cały czas się kręci. Przechodzi co chwile z jednego legowiska do drugiego. W pon. mamy kontrolę, więc wszystko pokażemy co nas martwi. Quote
justika Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Oby guzek był niegroźny, trzymamy kciuki. a co do bólu, to jeśli Belka nie dostaje środków przeciwbólowych, to pewnie ją boli. Ale najprawdopodobniej dostała zaraz po sterylizacji antybiotyk i długo działający środek przeciwbólowy. Co nie znaczy, że pewnie czuje się mniej komfortowo, może jest jej niewygodnie. Także dostaje głaskanie, pocieszanie. Z dnia na dzień powinno być coraz lepiej:) Quote
paulina23 Posted January 21, 2012 Posted January 21, 2012 Dostaliśmy dodatkowo 3 strzykawki z lekiem przeciwbólowym. Podałam jej dzisiaj już z rana, troszkę się uspokoiła i śpi. Quote
paulina23 Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 U nas w miarę dobrze.Belka się dzisiaj rozkręciła i zaczęła chodzić po dworze:P Tak się przyzwyczaiła, że jest znoszona po schodach, że teraz jak nie jest wzięta na ręce to nie idzie. I to jest największy problem, bo ona waży 21,6kg i czuję już to w plecach i na rękach. Przerabialiśmy już to znoszenie jak miała szytą łapę i później ona niestety oszukuje z tym braniem na ręce. Na siku i kupę wożę ja autem na działki, zawsze to jakaś odmiana niż trawka przed blokiem. Jutro jedziemy do kontroli, pokażemy tego guza, pewnie zrobimy biopsje i będziemy czekać na wynik. Ale jak już to kiedyś miała i zniknęło to pewnie nic strasznego. Na kliniki jutro jedziemy ok 17/18 to napisze później czego się dowiedzieliśmy. PS. A ten lek przeciwbólowy co nam dali był w strzykawkach i za pierwszym razem Bela nas o mało co nie pogryzła jak jej chciałam to wstrzyknąć do pyska. Później skojarzyłam, że źle jej się kojarzy od tej wody z solą co miała wstrzykiwane, żeby mysz zwróciła. Lek przelany na łyżeczkę został zaaplikowany bez problemu:P Quote
wieso Posted January 22, 2012 Posted January 22, 2012 a to oszustka :) dobrze jej na raczkach, umie wykorzystac :) jaka przebiegla :) cieszymy sie ze juz lepiej i trzymamy kciuki za jutro.....pozdrawiamy Quote
paulina23 Posted January 23, 2012 Posted January 23, 2012 Byłyśmy przed chwilą na kontroli. Rana się goi w połowie dobrze w połowie źle. Tył rany jest ok .Z przodu jest obrzęk, jakby tłuszcz źle się uformował,był jakiś płyn na koniec padło coś o przepuklinie. Nie wiem co to dokładnie wszystko znaczy. W piątek jedziemy do kolejnej kontroli. Guzkiem kazali nam sobie nie zawracać głowy. Nie wiem co zrobiliśmy źle. Staramy się przestrzegać wszystkiego co nami powiedzieli: nosić po schodach, krótkie spacery.Dobrze, ze mam wolne do końca tygodnia, to przynajmniej będę ją mieć na oku. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.