saJo Posted February 22, 2006 Posted February 22, 2006 Wymiona sa bogate w wapn i fosfor, ale maja duzo tluszczu a malo bialka, wiec takie super dla karmiaych suk wcale nie sa. Karmiaca suka powinna miec karme wysokobialkowa. Quote
MonikaSz Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 Mam pytanko – nie wiedziałam gdzie wrzucić: co powiecie na nerki królicze ? Warto podawać psu, czy lepiej sobie odpuścić ? Od jakiegoś czasu próbuję „załapać” się na serca i żołądki królicze (jest na nie sporo amatorów), ale ostatnio były tylko nerki królicze i miałam problem czy kupić czy nie :Help_2: Quote
an3czka Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 No jasne, a czemu nie? Jeśli tylko masz możliwość... Quote
coztego Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 MonikaSz napisał(a): ale ostatnio były tylko nerki królicze i miałam problem czy kupić czy nie :Help_2: ALe wiesz jak nerki "pachną" podczas gotowania? :razz: Quote
MonikaSz Posted February 23, 2006 Posted February 23, 2006 coztego napisał(a):ALe wiesz jak nerki "pachną" podczas gotowania? :razz: No właśnie częściowo z tego powodu miałam wątpliwości ... Ostatnio znajomi powiedzieli bym wypatrywała w Tesco lub Auchan-ie zamrożonych podrobów króliczych - oni kupują serca albo żołądki. Trafiłam na nerki i nie wiedziałam czy kupić czy nie, a że miałam inne "rarytasy" w domu to wolałam się podpytać. Podroby królicze schodzą praktycznie "na pniu". Wychodzi ok. 5 zł za 1kg - paczki są 2-kilogramowe. A króliczki to ładne czyste mięsko :cool1: Quote
basia Posted February 24, 2006 Author Posted February 24, 2006 Nerki są w porządku ale nie podawane staele tylko od czasu do czasu. Quote
MonikaSz Posted February 24, 2006 Posted February 24, 2006 Basiu - dzięki. Staram się za każdym razem dawać psu coś innego - raz surowe, raz gotowane. Przeważnie przygotowany gar żarcia porcjuję, wrzucam w pojemniki, mrożę, potem wyciągam i gotowe do konsumpcji :) Tylko jak tak dalej pójdzie, to nic więcej mi się nie zmieści poza psim żarciem :lol: I mała poprawka - dziś kupiłam nerki królicze w Tesco - okazało się przy kasie, że jednak 4,99 zł za 2 kg. Surowych nie odważyłam się dać - zresztą sukę pierwszy raz lekko odrzuciło. Zobaczymy co będzie jutro jak dostanie gotowane. Pierwszą zagotowaną wodę wylałam (zapach średni, ale myślałam, że będzie gorzej), nerki przepłukałam, zagotowałam, a na koniec dorzuciłam warzywka i ryż. Quote
an3czka Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 [quote name='MonikaSz']Basiu - dzięki. Staram się za każdym razem dawać psu coś innego - raz surowe, raz gotowane. Przeważnie przygotowany gar żarcia porcjuję, wrzucam w pojemniki, mrożę, potem wyciągam i gotowe do konsumpcji :) Tylko jak tak dalej pójdzie, to nic więcej mi się nie zmieści poza psim żarciem :lol: I mała poprawka - dziś kupiłam nerki królicze w Tesco - okazało się przy kasie, że jednak 4,99 zł za 2 kg. Surowych nie odważyłam się dać - zresztą sukę pierwszy raz lekko odrzuciło. Zobaczymy co będzie jutro jak dostanie gotowane. Pierwszą zagotowaną wodę wylałam (zapach średni, ale myślałam, że będzie gorzej), nerki przepłukałam, zagotowałam, a na koniec dorzuciłam warzywka i ryż. Mój też nie tknie podrobów króliczych (królika zresztą też). Nerkami gardzi wogóle, czy to cielęce, czy wołowe. Moim zdaniem, jeśli suka jeść nie chce, to nie dawaj. Podwójne gotowanie pozbawia wielu wartościowych składników. Quote
MonikaSz Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 No to teraz jestem w kropce, bo gotowane nerki królicze wsuwa jak głupia :crazyeye: To drugie gotowanie, to w rzeczywistości było tylko zagotowanie z surowymi warzywkami i wcześniej ugotowanym ryżem. Czyli w ten sposób przygotowane ma średnią wartość ? Pytam, bo to pierwszy pies, dla którego sama gotuję - poprzednie jadły głównie suche żarełko. Każda uwaga co do przyrządzania podrobów jest dla mnie na wagę złota. Generalnie z podrobów serwuję suczysku serducha albo żołądki (kurze, indycze, wołowe, cielęce, teraz także królicze), jeśli wątróbkę to tylko w minimalnej ilości i to raczej w formie wyprażonej na nagródki. Do innych rarytasów niestety nie mam dostępu. Quote
an3czka Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 [quote name='MonikaSz']No to teraz jestem w kropce, bo gotowane nerki królicze wsuwa jak głupia :crazyeye: To drugie gotowanie, to w rzeczywistości było tylko zagotowanie z surowymi warzywkami i wcześniej ugotowanym ryżem. Czyli w ten sposób przygotowane ma średnią wartość ? Pytam, bo to pierwszy pies, dla którego sama gotuję - poprzednie jadły głównie suche żarełko. Każda uwaga co do przyrządzania podrobów jest dla mnie na wagę złota. Generalnie z podrobów serwuję suczysku serducha albo żołądki (kurze, indycze, wołowe, cielęce, teraz także królicze), jeśli wątróbkę to tylko w minimalnej ilości i to raczej w formie wyprażonej na nagródki. Do innych rarytasów niestety nie mam dostępu. Ja próbowałam podawać płuca, ale tu również sprzeciw. Jeśli chcesz nerki (czy cokolwiek innego) podawać oborbione termicznie, to najlepiej sparz, albo gotuj od wrzącej wody-wtedy zatrzymuje się więcej składników w środku. Im więcej razy gotujesz, tym więcej się wypłukuje. Gotowane może być smaczniejsze, jasne! Zmienia się bardzo zapach. Mój gotowane też pewnie by wcinał Quote
MonikaSz Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 Dzięki - przeważnie część dostaje surowizny, a część - gotowałam. Jak ma iść do mrożenia, to będę wrzucała tak jak radzisz na wrzątek i krótko zaparzała. Płucka dostaje czasami, ale tylko wołowe, bo na inne nie trafiłam. W sumie nie mam problemu z karmieniem - pierwszy raz coś jej nie smakowało - wsuwa praktycznie rzecz biorąc wszystko co jej dam - nawet starte surowe buraki :p Quote
an3czka Posted February 25, 2006 Posted February 25, 2006 [quote name='MonikaSz']Dzięki - przeważnie część dostaje surowizny, a część - gotowałam. Jak ma iść do mrożenia, to będę wrzucała tak jak radzisz na wrzątek i krótko zaparzała. Płucka dostaje czasami, ale tylko wołowe, bo na inne nie trafiłam. W sumie nie mam problemu z karmieniem - pierwszy raz coś jej nie smakowało - wsuwa praktycznie rzecz biorąc wszystko co jej dam - nawet starte surowe buraki :p Ja dawałam płuca cielęce... Mój jeszcze flaków nie tknie:shake: Quote
MonikaSz Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 Spotkałam ostatnio swoją wetkę i odradziła mi karmienie psa surowymi nerkami. Powiedziała, że jeśli chcę to owszem mogę, ale powinny być co najmniej 2x wygotowane - łącznie z wymianą wody w międzyczasie. Także chyba zrezygnuję z podawania psu nerek :-? Quote
AM Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 MonikaSz napisał(a):Spotkałam ostatnio swoją wetkę i odradziła mi karmienie psa surowymi nerkami. Powiedziała, że jeśli chcę to owszem mogę, ale powinny być co najmniej 2x wygotowane - łącznie z wymianą wody w międzyczasie. Także chyba zrezygnuję z podawania psu nerek :-? A jak argumentowała to odradzanie? Quote
an3czka Posted March 9, 2006 Posted March 9, 2006 MonikaSz napisał(a):Spotkałam ostatnio swoją wetkę i odradziła mi karmienie psa surowymi nerkami. Powiedziała, że jeśli chcę to owszem mogę, ale powinny być co najmniej 2x wygotowane - łącznie z wymianą wody w międzyczasie. Także chyba zrezygnuję z podawania psu nerek :-? Ja od wetów słyszałam przeróżne rzeczy łącznie z tym, jakie to kości są szkodliwe (nie mają żadnej wartości i wbijają się w ściany przewodu pokarmowego). Quote
UTAAP Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 MonikaSz napisał(a):Spotkałam ostatnio swoją wetkę i odradziła mi karmienie psa surowymi nerkami. Powiedziała, że jeśli chcę to owszem mogę, ale powinny być co najmniej 2x wygotowane - łącznie z wymianą wody w międzyczasie. Także chyba zrezygnuję z podawania psu nerek :-? Mi ostatnio wet powiedzial, ze moge podawac surowe nery tylko zeby je przelac wrztakiem-wrzatek do miedniczki nerkowej i wystarczy;) Quote
Gazuś Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Ostatnio jakoś polubiałam dawacd psu duużo naturalnego jedzonka (chociaż RC to dalej podstawa)... Ostatnio w sklepie zauwazyłam ozory wieprzowe - co sądzicie? Quote
MonikaSz Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 AM napisał(a):A jak argumentowała to odradzanie? Nerki są naturalnym filtrem, który usuwa zbędne przemiany materii jak. np. mocznik, kreatynina ... Przede wszystkim wg niej na minus jest mocznik. Jak się wygotuje nerki zmieniając wodę, to po prostu naturalnie się go usunie i wtedy można podać psu. To był główny argument. A ponieważ zagotowane nerki przy okazji tracą inne naturalne wartości, to dlatego odradzała. Co do kości, to nie jest przeciwniczką - oczywiście nie powinno się podawać psu samych kości ;) Quote
coztego Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Gazuś napisał(a): Ostatnio w sklepie zauwazyłam ozory wieprzowe - co sądzicie? Pyszności :cool3: Mój Filip uwielbiał, tylko ja nie byłam w stanie tego kroić... żarło musiała przygotowywać moja mama :p Kresce jakoś nie kupowałam dotychczas, ona wszystko zje, a Filip był niejadkiem, więc trzeba było kombinować... :hmmmm: Quote
Patka Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 żwacze mniam , przełyczki och dawne czasy, ale było ciekawie nazywaliśmy je "obcy" :evil_lol: po płuckach sraka jak sie patrzy nerki matko ten zapach .... ogonki nózki uszy i serca :eating: oczywiście Lilith to je :evil_lol: Quote
Jureja Posted March 14, 2006 Posted March 14, 2006 żwacze,ozory?Gdzie Wy to kupujecie?:cool3: moja spanielka wcinala jako przekaski suszone żwacze,dala by sie za nie zabić:lol: a surowe serca i gotowana wątroba...mniaaam,byle nie za dużo;) Quote
coztego Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Jureja napisał(a):ozory?Gdzie Wy to kupujecie?:cool3: Ozory, wołowe i wieprzowe, są dość powszechnie dostępne w sklepach mięsnych, niektórzy ludzie też to jedzą :evil_lol: I wcale nie jest to jakieś super tanie mięso... :roll: Żwaczy jeszcze nie spotkałam, ale ciotka mówiła mi, że ona kupuje takie różne paskudy na mięsnym stoisku na targu. Quote
basia Posted March 15, 2006 Author Posted March 15, 2006 żwacze,ozory?Gdzie Wy to kupujecie? Ozory to normalnie w sklepie mięsnym. U mnie dośc dobrze schodzą i warto je sobie wcześniej zaklepać ;) Żwacze kupiłam w Makro Cash, w postaci zamrożonej, o wdzięcznej nazwie "Flaki" :p Z tego co wiem to w każdym markecie jest tego od groma. Mam inny problem. Szykam surowych wieprzowych USZU. Pytałam w ubojni ale u nich uszy idą na salceson :cool3: Quote
Jureja Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 [quote name='basia']Ozory to normalnie w sklepie mięsnym. U mnie dośc dobrze schodzą i warto je sobie wcześniej zaklepać ;) Żwacze kupiłam w Makro Cash, w postaci zamrożonej, o wdzięcznej nazwie "Flaki" :p Z tego co wiem to w każdym markecie jest tego od groma. [/quote/] szczerze mowiąc to nigdy sie za takimi paskudztwami nie rozglądalam...nie wiedzialam,ze żwacze to inaczej flaki:roll: i ze cos takiego mozna dawać psom:cool1: Quote
saJo Posted March 15, 2006 Posted March 15, 2006 Jureja napisał(a):nie wiedzialam,ze żwacze to inaczej flaki:roll: i ze cos takiego mozna dawać psom:cool1: Nie tylko psom, ale i ludziom :lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.