wolfi Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 Tkanki mięśniowe- a szczególnie serce, a szczególnie polecane jest wołowe. Quote
basia Posted February 7, 2006 Author Posted February 7, 2006 W ogóle wołowina zawiera duzo tauryny, surowa. Czyli mam rozumieć, że tauryna ginie podczas gotowania? Quote
an3czka Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 [quote name='basia']Ja czasami podaję, ale z umiarem (jak zwykle). Zawierają dużo potasu ale i znośnie białka 16,8 /100g. Moim psom bardzo zmakują :eviltong: Hahaha... u mnie też tak było:p Ciekawe, że wątrobę, nerki, serca i żołądki drobiowe wcinają, że aż furczy a płus i flaków nawet nie powąchają :razz: Mój kiedyś zjadł trochę wątroby cielęcej i na tym był koniec. Poza wątrobą nie tknie też nerek. Ale tych płuc to mu nie podaruję. Tak się cieszylam, że je kupiłam:mad: Quote
asher Posted February 7, 2006 Posted February 7, 2006 [quote name='an3czka']Ale tych płuc to mu nie podaruję. Tak się cieszylam, że je kupiłam:mad: Trzeba je było ususzyć. Jestem pewna, że zjadłby ze smakiem. Ale piekarnika chyba nigdy byś nie dowietrzyła :evil_lol: Quote
an3czka Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 [quote name='asher']Trzeba je było ususzyć. Jestem pewna, że zjadłby ze smakiem. Ale piekarnika chyba nigdy byś nie dowietrzyła :evil_lol: No jasne, że takie śmierdziele by wsunął!:diabloti: Kiedyś mu dawałam, żwacze zresztą też. Już ja coś wymyślę...:angryy: :lol: Quote
katrinko Posted February 8, 2006 Posted February 8, 2006 basia napisał(a):Czyli mam rozumieć, że tauryna ginie podczas gotowania? Nie całkiem, ale jej ilość zmniejsza się chyba o ok. połowę. Bez paniki jednak, zdrowemu psu nie trzeba dostarczac jakoś specjalnie tauryny w pożywieniu. Quote
maxi3 Posted February 10, 2006 Posted February 10, 2006 oj kochani!!!!!!! Pluca ,ozory itp A czy my tak naprawde wiemy co jest w tych suchych karmach dla naszych psow? Gdybysmy wiedzieli co tam jest to bysmy psom niepodawali. A tak samo jest z zywnoscia dla ludzi,sami niewiemy co jemy.:lol: Quote
Szamanka Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Mój ze średnim apetytem wcinał kurze serduszka. Kiedyś kupiłam mu płucka...o matko, co za ohydztwo...wcale się nie dziwię, że nie chciał tego jeść. Basia, wspomniałaś o rybach. W jakiej postaci je dajesz? Bo mój tata jest wędkarzem ;) ale że my za rybami nie przepadamy to złowione najczęsciej oddaje znajomym ;) a tak to może zagospodarowałabym jego zdobycze :lol: Bo jak mój psiur czuje wędzoną rybę to pokroić by się za nią dał..:cool3: Quote
MonikaSz Posted February 11, 2006 Posted February 11, 2006 Co do rybek, to lekko je podgotowuję lub przynajmniej zaparzam na chwilę - czemu ? Szczerze mówiąc nie wiem - jakoś zakodowałam sobie, że jak pies będzie jadł surowe ryby, to mi później nad jeziorem zacznie węszyć za rarytasami ;) Przeważnie kupuję szprotki, więc odpada problem z obieraniem ości - gotuję je w całości razem z ryżem i warzywami. Niestety coraz częściej to rarytas, szczególnie że kosztuje 2 zł za kg, a wędzone sprzedawane są już co najmniej za 8 zł, więc od razu surowizna idzie na przerób :cool3: Nie mam dostępu do świeżych słodkowodnych ryb, natomiast jak kupuję w całości śledzie, to niestety ale w miarę mozliwości je filetuję, kroję w większe kawałki i zaparzam wrzątkiem. Z pozostałych części, tzn. łby, płetwy i to co zostanie po filetowaniu - gotuję wywar rybny, potem odcedzam i na tym gotuję ryż. Dorzucam trochę warzyw, pokrojoną rybkę i żarełko gotowe ! Przeważnie kupuję więcej i mrożę - niestety nie za wiele, bo zamrażarka jest za mała :lol: Kiedyś w rybnym kobieta była tak miła, że zmieliła mi ryby w całości w maszynce, ale dostała opr od kierowniczki, że w ten sposób tępi maszynkę - także radzę sobie inaczej :cool1: Quote
coztego Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Ostatnio się dowiedziałam, ze u mnie w mięsnym czasem bywają przełyki... Co to jest (mięsnie? chrząstki?)? Kupić to? Co można z tym zrobić? Jak to się je? ;) Quote
an3czka Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 [quote name='coztego']Ostatnio się dowiedziałam, ze u mnie w mięsnym czasem bywają przełyki... Co to jest (mięsnie? chrząstki?)? Kupić to? Co można z tym zrobić? Jak to się je? ;) No takie to chrzęstne i bardzo smaczne:cool3: Ja daję wszystko na surowo Quote
saJo Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Chrzestne przelyki :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: sorry, ubawilam sie po pachy :megagrin: :megagrin: :megagrin: co za bzdur mnie ucza na tych studiach :megagrin: :megagrin: :megagrin: przelyki to miesnie gladkie, nie wiem czy mniej czy bardziej wartosciowe niz miesnie szkieletowe, ale na pewno nie sa to elementy chrzestne!!!!! Quote
an3czka Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Łaaaaa, ale obciach, ale się wypuściłam!:oops: :oops: :oops: :lol: Nie miałam okazji tego nigdy podawać, a byłam święcie przekonana, że to twarde jest:oops: :roll:. Myśląc 'przełyk' przed oczyma miałam twardą rurę:evil_lol: Sorry Coztego, wybacz!:lol: Mam nadzieję, że z powodu mojego błędu nie dokonałaś niepotrzebnego zakupu:oops: Na szczęście jesteś tutaj saJo i pilnujesz aby forumowicze nie byli w błąd wprowadzani. No i dostarczyłam Ci rozrywki-miło mi.:p To w końcu są twarde czy miękkie? Bo "co za bzdur mnie ucza na tych studiach" świadczy, że albo masz "złą" wiedzę, abo uczęszczasz na kiepską uczelnie;) :lol: Quote
saJo Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 Hihi an3czka Przelyk jest elemenstem miesniowym. Natomiast jako odpad poubojowy najczesciej jest sprzedawany razem z tchawica i krtania (czasami tez z plucami), ktore zawieraja dyzo elemntow chrzestnych. Quote
an3czka Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 [quote name='saJo']Hihi an3czka Przelyk jest elemenstem miesniowym. Natomiast jako odpad poubojowy najczesciej jest sprzedawany razem z tchawica i krtania (czasami tez z plucami), ktore zawieraja dyzo elemntow chrzestnych. To właśnie mi się to z szyjami kojarzyło, a szyje sztywne jak cholera ( przynajmniej te indyczne, bo z nimi mam do czynienia:lol: ). Przed chwilą zapytałam męża (myśląc, że uratuje mój honor:roll: ) jak wygląda szyja bażanta i niestety "Twoja uczelnia nie kłamie"-flak:-( :eviltong: Jaki to człowiek niedouczony?:roll: :eviltong: Quote
coztego Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 saJo napisał(a): Przelyk jest elemenstem miesniowym. Natomiast jako odpad poubojowy najczesciej jest sprzedawany razem z tchawica i krtania (czasami tez z plucami), ktore zawieraja dyzo elemntow chrzestnych. No to muszę się wybrać do sklepu i zobaczyć te przełyki na własne oczy :crazyeye: Jeśli są z płucami to nie kupię... płuca są ohydne :eviltong: Tchawicę i krtań może jakoś przeżyję ;) No i będę musiała to obgotować nieco, bo surowizny suczysko nie jada.. Quote
coztego Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 an3czka napisał(a): Sorry Coztego, wybacz!:lol: Mam nadzieję, że z powodu mojego błędu nie dokonałaś niepotrzebnego zakupu:oops: Nie dokonałam, bo sklepy w niedzielę zamknięte :diabloti: I wcale się nie gniewam, mnie też się te przełyki kojarzyły z chrząstkami, dlatego zapytałam :evil_lol: Quote
an3czka Posted February 12, 2006 Posted February 12, 2006 [quote name='coztego']Nie dokonałam, bo sklepy w niedzielę zamknięte :diabloti: I wcale się nie gniewam, mnie też się te przełyki kojarzyły z chrząstkami, dlatego zapytałam :evil_lol: No to super!:multi: Quote
katrinko Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Czy te tchawice i krtanie traktować jako podroby, czy elementy chrzęstno-kostne, czy jak? Parę dni temu zobaczyłam kartkę na sklepie mięsnym "podroby dla psów". Zapytałam co to takiego i sprzedawczyni wytłumaczyła mi obrazowo, że to te twarde części z szyi świni, czyli chyba włąsnie krtanie albo tchawice? Obejrzeć nie mogłam, bo już "wyszły" (duży popyt jest). Pani tłumaczyła mi też, że gotować je trzeba. Tchawice kiedyś już widizałam :), czasem trafiały się razem z płuckami, no ale wtedy gotowalam psu, nie są jednak takie twarde żeby nie zjadł na surowo, krtanie -nie wiem. I tu mam pytanie do BARFiarzy - czy takie elementy wieprzowe też trzebaby mrozić ze względu na ryzyko choroby Aujeszkiego? Quote
an3czka Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 [quote name='katrinko']Czy te tchawice i krtanie traktować jako podroby, czy elementy chrzęstno-kostne, czy jak? Parę dni temu zobaczyłam kartkę na sklepie mięsnym "podroby dla psów". Zapytałam co to takiego i sprzedawczyni wytłumaczyła mi obrazowo, że to te twarde części z szyi świni, czyli chyba włąsnie krtanie albo tchawice? Obejrzeć nie mogłam, bo już "wyszły" (duży popyt jest). Pani tłumaczyła mi też, że gotować je trzeba. Tchawice kiedyś już widizałam :), czasem trafiały się razem z płuckami, no ale wtedy gotowalam psu, nie są jednak takie twarde żeby nie zjadł na surowo, krtanie -nie wiem. I tu mam pytanie do BARFiarzy - czy takie elementy wieprzowe też trzebaby mrozić ze względu na ryzyko choroby Aujeszkiego? saJo halo, halo!! Pytanie do Ciebie:lol: Quote
saJo Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Ja potraktowalabym, jako elementy miesno-chrzestne z przewaga chrzestnych, ale wszystko zalezy jak takie podroby wygladaja...czasami jest sporo tluszczu, czasami trafi sie troche miesa... Quote
weihaiwej Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Mnie udało się parę razy dostać przełyki, ale tylko wieprzowe niestety. O dziwo moja sucz - niejadek zajada się nimi :multi: A, rzeczywiscie było to połączenie mięsa z chrzęstną "rurą". Quote
an3czka Posted February 13, 2006 Posted February 13, 2006 Kurde wieprzowiny to od groma mam pod ręką, ale ja wołowe i cielakowe chcę:eviltong: Quote
maxi3 Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 Witam, ostatnio widzialam w sprzedazy Wymiona Wolowe,w cenie 20 gr za kg. Czy ktojs podaje ,albo podawal to psu?. Quote
Yoshko Posted February 17, 2006 Posted February 17, 2006 To bardzo dobra karma dla karmiących suk , niestety trzeba bardzo długo gotować. U mnie niestety już ze 2 lata nie moge ich zdobyć, a kiedyś moje psy bardzo lubiły. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.