Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam.
Krótka charakterystyka psa:
Nemo ma ponad 2 lata, jest to owczarek niemiecki, ponoć ma padaczkę, ale nie wiadomo do końca, weterynarze nie są zgodni.

Problem:
Z dna na dzień stał się agresywny. Stało się to po przyniesieniu nowego zwierzaka - fretki. Być może to jest powód, może nie, może to choroba postąpiła, nie wiem. Był dla mnie najlepszym przyjacielem, w sumie tylko ze mną z domu się "rozumiał". Mogłem przy nim robić wszystko, głaskać, bawić się, grzebać w misce z jedzeniem - wszystko.
Z dnia na dzień zapałał do mnie taka agresją, jak do nikogo innego z domu nigdy.
Kiedyś bardzo lubił siedzieć w moim pokoju, dziś już nie, a jak wchodzi to niepewnie i nabuzowany agresją.

Na sam mój głos zza drzwi warczy, potrafi rzucić się na mnie i pogryźć, mam już rozwalone ręce przez jego ataki :-? Co najdziwniejsze czasem, choć rzadko, potrafi przyjść i polizać, a za jakiś czas znowu chce atakować.
Sytuacja z dzisiaj: siedziałem na fotelu, przyszedł i polizał mnie w ucho, machał ogonem, nie zareagowałem, bo czułem się niepewnie (jak zwykle od jakiegoś czasu). Potem wyszedł, po dwóch minutach wrócił z ogonem do góry, nabuzowany, po czym zaczął warczeć, naparł mi na plecy i ścisnął rękę. Gdyby nie mama, która odwróciła jego uwagę, to znowu by mnie poważnie pogryzł.

Ogólnie w mojej obecności chodzi z ogonem do góry, w każdej chwili gotów do ataku, ciągle nabuzowany. Nie da się czuć pewnie.Czasem chodzi i macha ogonem, ale to nic nie znaczy, bo w sekundzie może rzucić się do ataku.
Na innych domowników też warczy, ale nie wykazuje takiej agresji jak do mnie.

Nie potrafię tego zrozumieć.
Po pierwsze był moim najlepszym kumplem. Nikt nie mógł przy nim robić tego, co ja.
Po drugie zmieniło mu się to z dnia na dzień.
Po trzecie wydawało mi się, że to niemożliwe, żeby pies swojego właściciela mógł znienawidzić tak nagle, jeśli nigdy nic złego mu nie zrobiłem.
Po czwarte potrafi czasem przyjść, pocieszyć się i polizać, a po chwili atak.
Po piąte wykazuj agresję na sam dźwięk mojego głosu do niego.
Po szóste, o dziwo na dworze bawi się ze mną, skacze, jest wesoły i nic mi nie robi, nawet nie warczy, a w domu zupełna zmiana.

Nie wiem co się dzieje.
Nie zależy mi na odszukaniu przyczyny, chcę ten problem rozwiązać.

Głównie proszę o jakieś rady jak można sprawić, by znów był normalny. Kto mógłby pomóc?
Jakiś psi psycholog? Są jakieś terapie dla psów?
Tak być nie może bo to się skończy nieszczęściem.



Tak w ogóle to chodzi o psa mojego chłopaka. Pisałam w pierwszej osobie, bo mi tak było łatwiej. On nic kompletnie z tym nie robi, chyba czeka na cud, jest załamany. Ja się nie znam na psiej psychice. Chcę pomóc jemu i Nemowi.
Gdzie można szukać pomocy?

Posted

poszukaj moze przyczyn w zdrowiu psa. czesto padaczka nie jest chorobą samą w sobie ,ale efektem innych schorzen . pies obolały moze drazliwy .
no i taka nagla zmiana zachowania dziwna, poszukaj zmian w otoczeniu ,wsrod domownikow ,moze cos sie stalo dziwnego a nie wiesz o tym ? skoro spacery są fajen to wymęcz go aportowaniem ,zabawa ,szkolonkiem,zeby w domu padl i nie mial siły na stawianie sie ? no i koncepcja konsultacji ze szkoleniowcem tez bardzo wazna do rozwaznia !

Posted

Przede wszystkim komplet badan, na jakiej podstawie podejrzewana padaczka?
Zmiana zachowania moze miec podloze neurologiczne, moze miec zupelnie inne przyczyny - trudno cos podpowiadac przy tak lakonicznym opisie.
Jak wygladalo i na ile sie zmienilo zachowanie w stosunku do reszty domownikow, bo chyba rozowo nie bylo?

Posted

pomijając zmiany neurologiczne o których już wcześniej pisano może pies ,,czuje fretkę,, od Ciebie /zapach/ bo najwięcej jej dotykasz a ponieważ nie zna tego zapachu, jest dla niego drażniący= atakuje? czasem takie drobiazgi działają aż na taką skalę. głośna była sprawa dziewczynki pogryzionej przez psa / dziewczynka chodziła na spacery z psem, przy działce na której był pies, który reagował agresją na jej psa. pewnego dnia jak dziewczynka szła sama rzucił się na nią - wg lekarzy weterynarii zaatakował z powodu zapachu jej psa. pies, który ugryzł nie był nigdy agresywny do ludzi- nie wiem ile w tej historii prawdy bo wiadomo prasa ale tak mi się skojarzyła ta sytuacja/

  • 2 months later...
Posted

a mi sie wydaje ze tozazdrosc psa wczesniej spedzal mase czasu zpsem i poswiecal mu uwage akceptowal to co zastal w domu ale nowy domownik okazal sie byc intruzem ja mialam to samo z amstafka moj chlopak byl przy przyjsciu ale zaraz wyjechal na wyazd nie bylo go 3d ni i gdy wrocil nie mogl jej dotkanac ani ja jego byla zazdrosna jak z nim rozmawialam potrafila skakac na mnie z zabawkami i zwrocic uwage na siebie .

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...