Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Behemot właśnie przejrzałam galerię wstecz i zauważyłam, że byłaś u nas ostatnio 4 listopada, złożyłaś życzenia na urodzinki. Tora przestała wyć 8 listopada, więc przegapiłaś najważniejsze wydarzenie :eviltong:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

KaRa_TC napisał(a):
Skąd ja to znam:lol: :lol: :lol: U mnie Sharon zawsze okupuje poduszki:lol: A Tora na tej poduszce jak dama wygląda;)

Ona ostatnio wpadła na taki pomysł. Cały czas włazi na łóżko i rozkopuje kołderkę :evil_lol: Śmiesznie to wygląda...ściąga ją łapkami, żeby odkryć poduszkę i tak śmiesznie się przy tym wygina, a później chodzi dookoła poduszki kilka razy, aż w końcu się kładzie i tak słodko wzdycha :lol: jak stary, zmęczony życiem pieseczek :p Może kiedyś filmik nakręcę :cool3:

Posted

BORA napisał(a):
Ona ostatnio wpadła na taki pomysł. Cały czas włazi na łóżko i rozkopuje kołderkę :evil_lol: Śmiesznie to wygląda...ściąga ją łapkami, żeby odkryć poduszkę i tak śmiesznie się przy tym wygina, a później chodzi dookoła poduszki kilka razy, aż w końcu się kładzie i tak słodko wzdycha :lol: jak stary, zmęczony życiem pieseczek :p Może kiedyś filmik nakręcę :cool3:

Moje koty podobnie robią:lol: :evil_lol:

Posted

BORA napisał(a):

Tora zrobiła się dużo spokojniejsza :lol: Już normalnie zostaje sama. Najważniejsze dla mnie jest to, że przesypia ten czas :lol: Nadal ją nagrywam :evil_lol: Najdłużej sama jest 5 godzin.


Super! :multi::multi::multi: To ogromny sukces - szczerze gratuluję :lol: No i jaka ulga dla Ciebie! jejku, jaka dobra wiadomość :multi:

Posted

[quote name='anetta']Tora, zdradz jakie masz soczewki http://img343.imageshack.us/img343/4282/picture032me3.jpg :razz:
Hiehie, niech to pozostanie jej słodką tajemnicą :evil_lol:

[quote name='Behemot']Super! :multi::multi::multi: To ogromny sukces - szczerze gratuluję :lol: No i jaka ulga dla Ciebie! jejku, jaka dobra wiadomość :multi:
Też się bardzo cieszymy :lol: Trochę gorzej znosi poniedziałki po powrocie z Białegostoku, ale to pewnie dlatego, że tam cały weekend siedzi z Oskarem i różnymi osobami, które się za nią stęskniły i chcą, żeby siedziała cały czas z nimi :evil_lol: Tora ostatnio więcej śpi, trochę może przez pogodę, a może to wynik sterylki (tak gdzieś czytałam, że suczki po niej są spokojniejsze i więcej śpią), ale przede wszystkim zrozumiała, że najlepszym sposobem spędzenia samotnie czasu jest sen :jumpie:

A jak inne suczki, zaobserwował ktoś może, że jego suczka więcej śpi?

Posted

Właśnie subskrypcja mi znowu zaczęła działać i widziałam Twoje pytanie dotyczące piłeczek. Też jestem ciekawa co odpowie Behemot - u nas działa metoda wymiany tzn. nie będzie rzutu piłeczką jeśli nie położy obok nas tej którą przyniosła...mężowi nawet oddaje do ręki...ale nie mnie...
Narazie znalazłam w szkoleniu wątek chyba: Jak nakręcić psa na zabawkę...może tam coś będzie...
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=21446

Posted

BORA napisał(a):
Tora ostatnio więcej śpi, trochę może przez pogodę, a może to wynik sterylki (tak gdzieś czytałam, że suczki po niej są spokojniejsze i więcej śpią)
A jak inne suczki, zaobserwował ktoś może, że jego suczka więcej śpi?


Ja nie :shake: Może Tora się podziębiła i trochę gorzej się czuje?
Sonia trochę więcej spała, kiedy dostawała antybiotyk na biegunkę - widocznie ją osłabiał.

Zdjęcia dawaj!!! :mad:

Posted

Behemot napisał(a):
Ja nie :shake: Może Tora się podziębiła i trochę gorzej się czuje?
Sonia trochę więcej spała, kiedy dostawała antybiotyk na biegunkę - widocznie ją osłabiał.

Zdjęcia dawaj!!! :mad:

Aha to może mi się tylko zdaje :evil_lol: A może po prostu Tora się zmieniła...w sumie jak przestała się stresować samotnością to śpi kiedy mnie nie ma, może to dlatego mi się tak wydaje :razz:

Zdjęć nie mam...:oops: Przed chwilą wróciłam ze spaceru...miałam pełne kieszenie, nie miałam gdzie schować aparatu nawet :evil_lol: Piłeczka, jakieś smaczki, klucze itp

Powiem Ci Behemot, że Tora dzisiaj się nawet zainteresowała piłeczką :crazyeye: Kilka razy przyniosła mi nawet...ale ogólnie nie była nią zainteresowana. Najpierw musiała pobiegać bez sensu, powąchać, a na koniec dopiero pobiegała za piłeczką. Tylko nie wiem jak ją skłonić, żeby mi ją przynosiła. Na 10 rzuconych razy przyniosła może ze 3 :shake: Najczęście biegnie za nią, a jak dogoni to ją zostawia i zaczyna coś wąchać obok :cool1: Czeka mnie długa droga...

Posted

BORA napisał(a):

Powiem Ci Behemot, że Tora dzisiaj się nawet zainteresowała piłeczką :crazyeye: Kilka razy przyniosła mi nawet...ale ogólnie nie była nią zainteresowana.


Udawaj, że sama się nią bawisz ;) Podrzucaj ją sobie, turlaj po podłodze, piszcząc radośnie - może wtedy się zainteresuje :lol:

Bora napisał(a):
Tylko nie wiem jak ją skłonić, żeby mi ją przynosiła.


A nagradzasz ją za przyniesienie? Smaczek, pogłaskanie, a przede wszystkim: ogromny zachwyt, jakby dostała Oscara :evil_lol: Zobaczysz, jaka będzie dumna :lol:
Próbowałaś z piłeczką na sznurku albo z dwiema piłkami?

Posted

Behemot napisał(a):
Udawaj, że sama się nią bawisz ;) Podrzucaj ją sobie, turlaj po podłodze, piszcząc radośnie - może wtedy się zainteresuje :lol:

Próbowałam...łazi po krzakach i wącha...zero zainteresowania. Nawet sama sobie rzucałam i przynosiłam :-D


Behemot napisał(a):
A nagradzasz ją za przyniesienie? Smaczek, pogłaskanie, a przede wszystkim: ogromny zachwyt, jakby dostała Oscara :evil_lol: Zobaczysz, jaka będzie dumna :lol:
Próbowałaś z piłeczką na sznurku albo z dwiema piłkami?

Oczywiście, że nagradzam...smaczków miałam za mało dzisiaj, ale potarganie jej też jest nagrodą, ona uwielbie głaskanie. Piłeczek u nas deficyt :evil_lol: ale już mam w planach zakup. Jak ona wie, że mam jakieś smakołyki to rzuca piłkę 5 metrów przede mną, albo tylko do niej dobiega i wraca bez niej i czeka na coś pysznego...

Posted

BORA napisał(a):
Piłeczek u nas deficyt :evil_lol:


Znam ten ból :evil_lol: Sonia co prawda piłeczek nie gubi (odnajduje je nawet po ciemku :crazyeye:), ale co jakiś czas się niszczą i trzeba kupować nowe. Wczoraj mój mąż kupił 10 na zapas, ale takie badziewie, że już dziś jedna pękła :roll:

Bora napisał(a):
Jak ona wie, że mam jakieś smakołyki to rzuca piłkę 5 metrów przede mną, albo tylko do niej dobiega i wraca bez niej i czeka na coś pysznego...


Kurczę, ja już nie pamiętam, jak to zrobiłam, że Sonia zaczęła mi przynosić piłeczki :roll: Chyba miałam drugą na wymianę. Ale najpierw musiałabyś porządnie nakręcić Torę na piłkę.

Ale z drugiej strony, jeśli ona nie ma pasji aportowania, to może nie ma sensu na siłę jej do tego przekonywać? Może jakiś inny "sport" by jej przypasował? Agility...?

Posted

Behemot napisał(a):

Ale z drugiej strony, jeśli ona nie ma pasji aportowania, to może nie ma sensu na siłę jej do tego przekonywać? Może jakiś inny "sport" by jej przypasował? Agility...?

Ona ma pasję aportowania, może nie taką jak inne psy, ale jak widzi patyka to jest nakręcona, skacze, cieszy się, widać, że już chciałaby po niego biec. Przynosiła mi rzucane patyki, a czasami kładła się i gryzła. Tylko nie pasuje jej piłeczka....bo jeszcze nie wie o co chodzi. Ona kocha drewno :evil_lol: Muszę spróbować z 2 piłeczkami, bo na 2 patyki nieźle wychodziło.

Agility...nie wiem. Tora jest szybka, ale to taki mały oszołom, a tam chodzi też o dokładność ;) Poza tym wiem, że ciężko byłoby ją przekonać do tunelu, z kładki pewnie by spadła :-D No i chodzi mi o coś takiego, żebym mogła sobie w wolnej chwili wyjść i się pobawić, a agility to ciężka, regularna praca...

Posted

Ze względu na nas wolę wersję zabawy z dwoma piłeczkami na wymianę bo chociaż trochę wtedy udaje nam się zmęczyć naszą piłkomaniaczkę gotową do zabawy przez całą dobę.

Posted

Behemot szkoliłam Torę trochę klikerem, więc pomyślałam, że może zrozumie o co chodzi z piłeczką za pomocą klikera :lol: Najpierw w ogóle nie interesowała się piłeczką...dotknęła nosem klik i smakołyk, później już sama dotykała kilkanaście razy. Utrudnienie-wzięcie w pysk piłeczki, na początku dotyka nosem i nic, nie ma klik :evil_lol: Podrażniłam się trochę z nią tak żeby złapała ją zębami i wtedy klik samokołyk, teraz już sama łapie ją zębami :lol: Chodzi o to, że ta piłka ma taki zapach gumy, który nie jest dla Tory zachęcający...a patyki mają jakiś tam swój zapach, który się jej podoba. Może takimi małymi kroczkami do czegoś dojdziemy. Tylko jak dalej robić, jak już go bierze zębami...trzeba pomyśleć :cool3:

Posted

Hehehe po prostu położyłam piłkę na ziemi :lol: Najpierw poturlała ją nosem klik smakołyk. Później wzięła ją z zęby klik samokołyk, ale od razu puściła. Nie przyniosła, następnym razem wzięła i przyniosła. Ale to w domu, zaraz idziemy na spacer, zobaczymy co na spacerze będzie :evil_lol:

Posted

Behemot napisał(a):
Bora, a może przerzuć się z piłeczek na drewniane koziołki do aportowania? Ale wtedy istnieje ryzyko, że Torcia pożre aport :cool3:

Ryzyko jest 100% :evil_lol: Ona wszystkie patyki na spacerze zbiera i łamie je na pół, gryzie :roll:

Na spacerze nie wychodziło mi zachęcania jej do piłeczki tak ja w domu, bo siedziała i wypatrywała psa w oddali :cool1: nie widziała ani piłeczki, ani smakołyków, nic :shake: Puściłam ją i jak już powąchała "pachnącą" trawę to kilka razy jej rzuciłam, nawet przyniosła i puściła ją obok mnie :lol: Ale to było dosłownie z 5 razy :placz:później biegła za piłką, ale jej nawet nie podnosiła. Czy to znaczy, że muszę kończyć zabawę na kilku razach? Dlaczego jej się tak nudzi piłeczka, a wąchanie trawy nigdy? :niewiem::bigcry:

Idę na nudny wykład ;) Dobrze, że przynajmniej trochę pobiegała, od razu padła na moje łóżko i śpi, więc spokojnie posiedzi te kilka godzin :lol:

Posted

Dzisiaj Tora podczas mojej nieobecności nie traciła czasu :evil_lol:

Ale jestem grzeczna, cały czas spałam, zieeeewam sobie ;)





Nie ustawiałam jej do zdjęcia, ona sama tam siada jak wracam i czeka aż się z nią przywitam :lol:





Hehe a mówiłam Patrykowi, żeby sprzątnął swoją torbę z ziemi :evil_lol: Właśnie z niej Tora wyciągnęła kilka kartek. Uczyła się angielskiego i studiowała jego kartę dyplomową (był na niej temat pracy inżynierskiej, plan pracy i podpis promotora :-D) Tora się w końcu wkurzyła, że nie posprzątane. Tylko coś mało tych papierków, reszta pewnie w brzuszku :evil_lol:

A tutaj kilka scen łóżkowych :cool3:



















Posted

Behemot napisał(a):

No nieźle, nieźle... :cool3: Przepytałaś ją z angielskiego? :lol:

Próbowałam, zadałam kilka pytań, ale nie miała ochoty na rozmówki angielsko-polskie :evil_lol:

Posted

BORA napisał(a):
Próbowałam, zadałam kilka pytań, ale nie miała ochoty na rozmówki angielsko-polskie :evil_lol:


Spytaj ją: "How do you do?" Jeżeli odpowie 'hau, hau', to znaczy, że odrobiła lekcje :evil_lol:

Posted

Behemot napisał(a):
Spytaj ją: "How do you do?" Jeżeli odpowie 'hau, hau', to znaczy, że odrobiła lekcje :evil_lol:

A co znaczy 'hau, hau' po angielsku? :eviltong:

Tak sobie pomyślałam, że jakby nie zostawiła trochę papierków, to nawet byśmy nie wiedzieli, że zjadła te kartki :evil_lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...