BORA Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 [quote name='Behemot'] To pies czy żaba? :evil_lol: No, no, ale z Torci sportowiec! :lol: :evil_lol: Chciałam dać podpis: żaba, ale zapomniałam :lol: Jaki tam sportowiec, bała się tam wejść, wsadziliśmy ją na górę tylko do zdjęcia, ale ciiiii :cool3: Quote
Behemot Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 BORA napisał(a): Jaki tam sportowiec, bała się tam wejść, wsadziliśmy ją na górę tylko do zdjęcia, ale ciiiii :cool3: E tam, pierwsze koty za płoty :lol: Ja niedawno chciałam zrobić Soni agility na dziecięcym torze przeszkód na placu zabaw przed moim blokiem (oczywiście już po zmroku, kiedy nie było dzieci), ale łapy jej się ślizgaly na drewnie i nawet nie mogła się wdrapać na wiszący mostek :cool3: Quote
mila_2 Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 super zdjęcia:D:D i widzę, że Tora klatkę już trochę polubiła:) Quote
justynia Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 [quote name='BORA']Teraz będzie tyle fotek, że wszyscy będą mieli dość :evil_lol: No coś Ty, BORA, Torci nigdy dość! :loveu:[quote name='BORA'] Torcia na miniagility :evil_lol: Pierwsze kroki :evil_lol: Kiedyś zaprowadziłam Tamę na plac szkolny- tam są takie wkopane w ziemię opony. Mimo, że zna komendę "hop" i normalnie skacze, t za nic nie chciała przskoczyć tej opony, a nie było wysoko :lol: Ale może dlatego, że nie miałam smakołyków :roll: [quote name='BORA'] Pies z TOPR Ech, zawsze chciałam mieć takiego psiaka, wyszkolonego oczywiście :evil_lol: No i najlepiej długowłosego... ech, marzenia! He, he, nie ma to jak cień płotkowy! Chyba się tak rozłożyła, żeby jak najwięcej tego cienia dla siebie zgarnąć :cool3:[quote name='BORA'] [quote name='BORA'] Super klatka, ale chyba ogromna... Pewnie Wam dużo miejsca zajmuje :roll: Quote
Behemot Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Borciu, a jak tam z zostawaniem Tory w domu? Skontakowałaś się już z tym behawiorystą? Proszę wymiziać pieszczoszkę! :loveu: Quote
BORA Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 [quote name='justynia']Super klatka, ale chyba ogromna... Pewnie Wam dużo miejsca zajmuje :roll: Klatka jest duża, bo obawiałam się, żeby nie kupić za małej, a w tej Tora spokojnie może się wyciągnąć, mieszczą się 2 miski, trochę miejsca zajmuje:1060x710x810 mm[SIZE=3] ;) [quote name='Behemot']Borciu, a jak tam z zostawaniem Tory w domu? Skontakowałaś się już z tym behawiorystą? Proszę wymiziać pieszczoszkę! :loveu: Na razie przyzwyczajam ją do klatki, zaczynamy już zamykanie drzwiczek. Jak już opanujemy klatkę, spróbuję ponownie ćwiczyć wychodzenie, a jak nic nie wyjdzie to wtedy się skontaktuje... Cały czas liczę na to, że poradzę sobie sama i że Tora jednak nie potrzebuje psiego psychologa... Chciałabym iść z Torą na szkolenie :razz: Quote
Behemot Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 BORA napisał(a): Chciałabym iść z Torą na szkolenie :razz: No to już! Co stoi na przeszkodzie? ;) Quote
BORA Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 Behemot napisał(a):No to już! Co stoi na przeszkodzie? ;) Ano jakoś się boję trochę :oops: Myślę, że będziemy najgorszymi uczennicami...Tora mnie oleje i będzie chciała z psami się bawić :mad: Teraz co jakiś czas jeżdżę do Białegostoku i nie ma mnie tu kilka dni, więc pewnie bym opuszczała zajęcia...ale myślę nad tym intensywnie :evil_lol: Może Torci starczy szkolenie i nie potrzebny będzie behawiorysta, już sama nie wiem...:roll: A może na odwrót :roll: Quote
Behemot Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 BORA napisał(a):Ano jakoś się boję trochę :oops: Myślę, że będziemy najgorszymi uczennicami...Tora mnie oleje i będzie chciała z psami się bawić :mad: Eee, głupotki gadasz... ;) Chociaż powiem Ci, że ja też się stresowałam przed pierwszą lekcją, obawiałam się, jak szkoleniowiec oceni Sonię :oops: Żeby się przekonać, musisz spróbować! :cool3: Quote
nathaniel Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Bora , pamiętaj, że dużo zalezy od Ciebie , jesli bedziesz się w domu przykładac do cwiczeń to myślę, że nie bedziecie najgorsze ;) Quote
BORA Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 Reszta fotek :lol: Chiński grzywacz Więcej na razie się nie da :angryy: Będzie po trochu :roll: Quote
BORA Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 nathaniel napisał(a):Bora , pamiętaj, że dużo zalezy od Ciebie , jesli bedziesz się w domu przykładac do cwiczeń to myślę, że nie bedziecie najgorsze ;) Dzięki :lol: Wiem, ćwiczymy ;) A wy zaczęliście szkolenie? Właśnie czytam założony przez Ciebie temat ;) Myślę nad Alteri, między innymi dlatego, że w ramach kursu są chyba konsultacje z panem Andrzejem Kłosińskim :cool3: Byłoby dwa w jednym :evil_lol: Ale kurs zaczął się tydzień temu i już pewnie nie da się wcisnąć :shake: Quote
nathaniel Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 Nie nie zaczeliśmy niestety , rodzice sie jakoś nie palą do "wywalenia: pieniedzy na szkolenie, więc uczymy sie sami. Czekając na komentarze Jacka z Alteri. Quote
BORA Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 Behemot napisał(a):Eee, głupotki gadasz... ;) Chociaż powiem Ci, że ja też się stresowałam przed pierwszą lekcją, obawiałam się, jak szkoleniowiec oceni Sonię :oops: Żeby się przekonać, musisz spróbować! :cool3: Ale sama nie wiem czy nam potrzebne szkolenie :roll: Nie wiem czy ono pomoże w wyeliminowaniu problemu z wyciem, a tylko o to mi chodzi...może jakby Tora była bardziej posłuszna to by bez problemu zostawała sama...bo teraz czasami wydaje mi się, że to nie jest do końca tak, że ona się boi, tylko chce ze mną wszędzie chodzić bo jest fajnie i jak ją gdzieś zabieramy to tak jej sie pyszczek cieszy :cool1: Cały czas o tym myślę i już nie wiem :roll: Quote
BORA Posted July 24, 2006 Author Posted July 24, 2006 nathaniel napisał(a):Nie nie zaczeliśmy niestety , rodzice sie jakoś nie palą do "wywalenia: pieniedzy na szkolenie, więc uczymy sie sami. Czekając na komentarze Jacka z Alteri. No dla mnie 650 zł to też spora sumka :roll: Ale jakby mi ktoś powiedział, że to pomoże to bym tam pobiegła od razu, bez zastanowienia :cool3: Quote
justynia Posted July 24, 2006 Posted July 24, 2006 [quote name='BORA']Reszta fotek :lol: Chiński grzywacz Toż to prawdziwy lew z wielką grzywą :evil_lol: Świetny jest! Quote
BORA Posted July 26, 2006 Author Posted July 26, 2006 No i cały czas myślę nad szkoleniem. Dostałam odpowiedź od pana z Alteri, że następne szkolenie zaczyna się 21 sierpnia (bo jedno zaczęło się półtora tygodnia temu). Tylko tak sobie myślę czy będę miała jak chodzić, czy nie będziemy opuszczać zbyt dużo zajęć, bo co jakiś czas po prostu muszę jechać do Białegostoku, muszę....:roll: No i jeszcze planowana sterylka na wrzesień też trochę by skomplikowała...W sumie szkolenie ważniejsze, ale pewnie druga cieczka wypadłaby podczas szkolenia i biedne byłyby inne psiaki...Nie wiem czy teraz już można by było ją ciąć...wszystko zawsze się tak miesza....:grab::help1: Quote
Behemot Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 BORA napisał(a):No i cały czas myślę nad szkoleniem. Dostałam odpowiedź od pana z Alteri, że następne szkolenie zaczyna się 21 sierpnia (bo jedno zaczęło się półtora tygodnia temu). Tylko tak sobie myślę czy będę miała jak chodzić, czy nie będziemy opuszczać zbyt dużo zajęć, bo co jakiś czas po prostu muszę jechać do Białegostoku, muszę....:roll: W takim razie zastanów się nad szkoleniem indywidualnym - w wypadku Tory może nawet byłoby lepsze... Quote
BORA Posted July 26, 2006 Author Posted July 26, 2006 Behemot napisał(a):W takim razie zastanów się nad szkoleniem indywidualnym - w wypadku Tory może nawet byłoby lepsze... Chciałam iść na grupowe, bo ona jak widzi psa, to mnie już nie ma :shake: Raz za psem pobiegła przez dość ruchliwą ulicę...a na grupowym dużo psów, więc nauczyłaby się, żeby nie lecieć za każdym psem :roll: To mam o czym myśleć :cool1: Quote
Behemot Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 BORA napisał(a):Chciałam iść na grupowe, bo ona jak widzi psa, to mnie już nie ma :shake: Raz za psem pobiegła przez dość ruchliwą ulicę...a na grupowym dużo psów, więc nauczyłaby się, żeby nie lecieć za każdym psem :roll: Tu rzeczywiście byłoby idealne szkolenie grupowe, ale i na indywidualnym dałoby się to i owo wyprostować... Poza tym szkoleniowiec mógłby Ci pomóc z zostawianiem Tory w domu... Quote
BORA Posted July 26, 2006 Author Posted July 26, 2006 Behemot napisał(a):Tu rzeczywiście byłoby idealne szkolenie grupowe, ale i na indywidualnym dałoby się to i owo wyprostować... Poza tym szkoleniowiec mógłby Ci pomóc z zostawianiem Tory w domu... Ale sytuacja :shake: Każde wyjście jest trochę dobre i trochę złe :wallbash: Ale już chyba wiem jak zrobimy:najpierw nauka zostawania w domu, najpierw sama, a jak będzie źle to behawiorysta, daję sobie czas do końca sierpnia, jak mi się nie uda to we wrześniu skorzystam z pomocy :roll: Sterylka w planowanym terminie, a szkolenie ewentualnie kiedyś, jak już będzie ok z zostawaniem w domu i zaczną mnie wkurzać inne rzeczy :evil_lol: Quote
Behemot Posted July 26, 2006 Posted July 26, 2006 BORA napisał(a):szkolenie ewentualnie kiedyś, jak już będzie ok z zostawaniem w domu i zaczną mnie wkurzać inne rzeczy :evil_lol: Torciu, lepiej ją wyszkól, ZANIM zaczną Cię wkurzać inne rzeczy ;) Ja za późno wzięłam się do szkolenia Soni i teraz są problemy z odkręceniem problemów, które by się nie pojawiły, gdybym już we szczenięctwie wzięła się do roboty ;) Quote
BORA Posted July 26, 2006 Author Posted July 26, 2006 Behemot napisał(a):Torciu, lepiej ją wyszkól, ZANIM zaczną Cię wkurzać inne rzeczy ;) Ja za późno wzięłam się do szkolenia Soni i teraz są problemy z odkręceniem problemów, które by się nie pojawiły, gdybym już we szczenięctwie wzięła się do roboty ;) To ja sobie jeszcze wszystko przemyślę z 500 razy (już tak mam :stupid:) Quote
BORA Posted July 30, 2006 Author Posted July 30, 2006 Znowu jesteśmy w Białymstoku :evil_lol: Tym razem jechaliśmy w piątek w nocy :cool3: Od 22 do 6 rano. Trochę zmarzłam w pociągu, bo przyzwyczajona do upałów nie pomyślałam, że w nocy może być zimno :splat: Oczywiście jak ostatnio nie obyło się bez niemiłych sytuacji :cool1: Tylko 2 pierwsze podróże były miłe i fajne, reszta już taka nie jest :roll: Zaczęło się podczac wsiadania, tłok straszny, bo pociąg jechał do Suwałk przez Augustów i inne ciekawe miejscowości...Idę z Torą po korytarzu, szukamy miejsca w przedziale i nagle na drodze staje kobieta, zobaczyła Torę i krzyczy aaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaaa i się schowała w przedziale :confused: Idziemy dalej, wszystko zajęte, nagle Tora wsadza głowę do otwartego przedziału, a jakaś kobieta mówi:przykro mi piesku tutaj nie wejdziesz, musisz poszukać innego przedziału, a ja na to:i tak nie miałam zamiaru tu wsiadać :angryy: Wkurzyłam się porządnie, w końcu wysiedliśmy i poszliśmy na początek pociągu, do wagonów bez przedziałow, gdzie było duuuużo miejsca ;) W ostatnim momencie spakowałam książeczkę Tory ze szczepieniami, bo niby trzeba mieć, ale do tej pory nikt nie sprawdzał, a tym razem trafił się konduktor, który musiał zobaczyć. Obejrzał nasze legitymacje, a później poważnym głosem poprosił o książeczkę psa...pokazałam, a Patryk zażartował, że i tak zdjęcia tam nie ma :evil_lol: Wtedy konduktor uśmiechnął się i sobie poszedł...chyba mu się głupio zrobiło. Pomyślałam sobie, że tak naprawdę ta książeczka nic by mu nie dała, bo skąd niby wiadomo jakiego psa ona jest? :niewiem: Pod koniec drogi przed Białymstokiem wsiadła kobieta do wagonu i tak stoi, nie siada, coś jej nie pasuje :cool1: Nagle odwraca się, spojrzała na Torę i mówi:aaa to pies tak śmierdzi :mad: A ja na to: na pewno nie pies! A Patryk:słucham, pies śmierdzi? A baba na to:No nie, no tak ogólnie tu śmierdzi, wyszła z wagonu i stała na korytarzu :evil_lol: Ona chyba szybciej to powiedziała niż pomyślała...A ogólnie w pociągu mógł być niemiły zapaszek, bo wszyscy pozdejmowali buty i jechali już prawie 7 godzin, a my tam siedzieliśmy i nic nie czuliśmy, może jak się wchodziło to było czuć...A poza tym to każdy znajomy, który spotyka nas z psem mówi, że Tora nie śmierdzi :razz: Ale w sumie tylko psy podwórkowe śmierdzą :roll: Już się obawiam powrotu, ciekawe co niemiłego nas spotka tym razem :roll: Mam nadzieję, że nasze podróże pociągiem już długo nie potrwają :lol: Naprawdę mam dość pociągów, konduktorów i ludzi, którzy nienawidzą psów. I wiecie co? Poczułam się jak Murzyn, którego ścigają rasiści :cool1: Quote
mila_2 Posted July 30, 2006 Posted July 30, 2006 o tam - zawsze jakiś głupol się znajdzie co swoje mądrości życiowe na temat psów uzewnętrzni:angryy: :angryy: :angryy: Dobrze, że my mamy samochód, bo nie wiem jak Beta ze swoja spontanicznością by jazdę pociągiem zniosła - zwłaszcza na dłuższej trasie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.