Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

u Beci podobnie...wychodzimy razem do pracy z TZem cisza. Ostatnio musiałam wpaść do domu w godzinach pracy...zamknęłam drzwi, koncert na pół osiedla, serce mi ściskał ten płacz ale nie mogłam z Beta zostać. Wychodząc to TZ zamyka drzwi bo jak ja to robię słysze popłakiwanie za drzwiami. Jedyne co wiem, że po chwili jej mija...jak na rzie sąsiedzi się nie skarżą.

Bora...będzie dobrze:)

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

To jest straszne jak się wychodzi i pies tak piszczy :shake:
Mam nadzieję, że będzie dobrze. Wczoraj wyszliśmy razem na chwilkę i Tora tylko raz cicho pisnęła. Staram się co jakiś czas na chwilę wychodzić.

Zastanawiam się też nad kupieniem klatki, może nauczyłaby się w niej spokojnie siedzieć, miałaby takie swoje miejsce i miałabym pewność, że niczego nie zniszczy, chociaż już dawno niczego nie zniszczyła, ale jakby sama siedziała i się nudziła...a tutaj tyle kabli :cool1:

Posted

Jesteśmy w Białymstoku :)
Dzisiaj jechałyśmy tylko 6 godzin, najpierw expres, a w Warszawie przesiadka na pospieszny ;) Na dworcu w Warszawie Torcię zaczęły zaczepiąć 2 panie, głaskały ją i od razu zaproponowały, że razem usiądziemy w przedziale :cool: Przy wsiadaniu jedna z pań krzyczała: sunia wsiada pierwsza i nas przepuściła, a druga w tym czasie zajęła nam miejsce w przedziale :-D I tak w przedziale znalazłam się z dwiemia paniami, które też mają pieski, a w środku siedział jeszcze pan, który też ma psa i Torcia rozkładała się po całej podłodze i wszyscy się nią zachwycali :loveu: Ogólnie dobrze minęła nam podróż, trochę się bałam, bo jechałam z nią sama, ale na szczęście trafiłam na ludzi, którzy lubią psy ;)

A na koniec muszę napisać, że przejechałam z aparatem 500 km, ale nie wzięłam kabelka i nię będzie fotek :wallbash:

Posted

BORA napisał(a):

A na koniec muszę napisać, że przejechałam z aparatem 500 km, ale nie wzięłam kabelka i nię będzie fotek :wallbash:

:saeek: No nie! :lmaa: Nie daruję!!!!!! :mad:

Posted

Patikujek_Zabrze napisał(a):
Bora, juz nie żyjesz:mad:

justynia napisał(a):
:saeek: No nie! :lmaa: Nie daruję!!!!!! :mad:

:oops2: O nieeeee :scared:Nie straszcie mnie, teraz boję się tu wchodzić Obiecuję fotki jak wrócę do Krakowa, tylko nie zabijajcie :modla:

Posted

BORA napisał(a):
:oops2: O nieeeee :scared:Nie straszcie mnie, teraz boję się tu wchodzić Obiecuję fotki jak wrócę do Krakowa, tylko nie zabijajcie :modla:

Ja Cię mogę zakatrupić tylko wirtualnie, ewentualnie pogonić widełkami :evil:ale jak się spotkasz z Pati na zlocie, to... uhhhhh nie zazdroszczę :evil_lol:

Posted

justynia napisał(a):
Ja Cię mogę zakatrupić tylko wirtualnie, ewentualnie pogonić widełkami :evil:ale jak się spotkasz z Pati na zlocie, to... uhhhhh nie zazdroszczę :evil_lol:

Rzeczywiście :Help_2: Na dodatek śpimy w jednym namiocie :help1: No to już po mnie :-D

Posted

BORA napisał(a):
Rzeczywiście :Help_2: Na dodatek śpimy w jednym namiocie :help1: No to już po mnie :-D

Hej!

A ja sie do mordowania z morrrderczym rottweilerem dolacze:diabloti:;)

Posted

asiunia napisał(a):
Hej!

A ja sie do mordowania z morrrderczym rottweilerem dolacze:diabloti:;)

Wiecie co?
To może ja się sama zamorduje? :flaming:
Albo na przykład coś mi akurat wypadnie na 16 sierpnia i nie będę mogła jechać? :scared:

Posted

Ty tu mnie nie starsz tym że sama będę w namiocie spać, mój Baks jak miał jeszcze fryzurę długą to jakoś groźnie wygladał ale teraz takli naszczeniaczka ścięty to się go nawet niemowle nie przestraszy tylko pomysli żę to przytulanka:evil_lol:
To ja ci obiecuję że żadnej krzywdy fizycznej z mojej ręki nie zaznasz(powiem jedno ja potrafię doskonale zameczać gadaniem psychicznie) ale jeśli chodzi o resztę to nic obiecac ci nie mogę, szczególnie jeśli chodzi o asiunię:evil_lol:

Posted

Jestem, tylko przez weekend nie miałam czasu ;)

Pociągów już mam dość :wallbash: Tora coś sobie wkręciła, że chyba przedziału broni i jak konduktor wchodzi to szczeka :shake: No i jeden mądry stwierdził, że pies szczeka na niego i że mam mu założyć kaganiec :mad: A wyglądał na takiego, który psów nie lubi, ale za to czepiać się lubi...

Poza tym z zostawaniem jest średnio...Tora potrafi wytrzymać 5 minut spokojnie i zaczyna wyć :placz: W sobotę musieliśmy pojechać na zakupy i po prostu wyszliśmy, bo już mamy dość siedzenia w domu, a nie wszędzie ją możemy zabierać. Nie było nas ponad 2 godziny, jak wróciliśmy było cicho, a co działo się w międzyczasie nie wiemy :niewiem: Na razie nikt się nie skarży...Jak wychodziliśmy do sklepu na 10 minut, zostawialiśmy komórkę i nagrywaliśmy. Po 5 minutach zaczynała wyć :roll:
Dzisiaj zamawiam klatkę i będziemy kontynuować naukę....Może klatka w połączeniu z nauką coś da, może będzie się w niej czuła bezpieczniej, a może będzie jeszcze bardziej wyła :???: Nie wiem jak się zachowa, ale muszę zaryzykować, muszę próbować i wierzyć, że się uda. Na razie jest ciężko :-(

Posted

Nareszcie są mam fotki :evil_lol: Trochę stare, znaczy robione 2 tygodnie temu :evil_lol:
Robiło się już ciemno, więc fotki są ciemne :roll:


















Posted

asiunia napisał(a):
Hej!

Hahahah za zdjecia zycie zostanie Ci darowane:evil_lol:oo znaj nasza dobroc:eviltong:

Dziękuję :sweetCyb::evil_lol:

Posted

[quote name='Behemot']

Bora, mówisz, że to jest mały leniuszek? Jakoś trudno mi w to uwierzyć... :evil_lol:
BTW: prześliczny kolor nieba :loveu:
Nie, no lubi sobie pobiegać jak każdy pies, ale nie za długo :evil_lol: Tora jest do zmęczenia, a Sonie chyba ciężko zmęczyć :lol:

Przez pierwsze minuty Tora biega, że aż sie za nią kurzy :-D A później spokojnie chodzi i wącha krzaczki ;)

Posted

:-(
Tak mi jakoś ostatnio...Nie mam na nic ochoty, nie chce mi się nic robić, nigdzie iść (tego akurat nie mogę), nie chce mi się jeść i nic mnie nie cieszy :shake:

Cały czas walczę, ale już kilka razy się podłamałam, cały czas o tym myślę i myślę, że nigdy nie będzie dobrze :placz:I, że nigdy nie będę mogła wyjść z domu na kilka godzin, a przecież będę musiała:bigcry:Bardzo mnie to stresuje, bo nie wiem co będzie jak przyjdzie październik :-?

Jeszcze dzisiaj niezbyt miła pobudka około 4 w nocy (Tora) :shake:

Chyba w najbliższym czasie zdjęć nie będzie, bo do tego też nie mam głowy :roll:

Mam tylko takie: :placz:

Posted

będzie dobrze, nie poddawaj się:calus::calus::calus:

wyobraź sobie jak ja się czuj kiedy Becia po swoim ostatnim wybryku czyli prawie że rozwaleniu nam stalaża od nowego łóżka:cool3::cool3::cool3: znowu zostaje zamykana sam na sam ze swoimi zabawkami w przedpokoju...serce mi się kraje, ale wiem, że tak trzeba, bo nam chałupę rozniesie...

btw. i wiadomo że mój narzeczony musi jako ostatni mieszkanie opuszczać, bo inaczej Młoda lekki koncert urządza...krótki na szczęście:cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...