Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

W sobotę i niedzielę spędziliśmy kilka godzin na Błoniach :lol: Tora się wybiegała z psami ;)
Zdjęcia z soboty



Tora wcale nie jest taka duża, ten owczarek to jeszcze szczeniak :evil_lol:







Ulubiona zabawa Tory, zaczepia psa tak, że chciał ją gonić i ucieka :evil_lol:

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

:placz::placz:jak patrze na te Blonia to normalnie plakac mi sie chce....

Swoja droga, jest to swietne miejsce do wybiegania psow :p Fajne towarzystwo ma dziewczynka :cool3:

Posted

KaRa_TC też mi się wydaje, że Tora schudła :lol: Ma dużo więcej ruchu i już nie jest taką szczeniaczkową grubaską :evil_lol:

Aniu nie wiem czy to niufek, jakiś taki inny, nie wiem co to za rasa, pies był z panem, który nie jest Polakiem ;) (A są takie łaciate niufki? :razz:)

Posted

Cześć Bora! Jak tam nauka zostawania w domu? Już Torcia nie piszczy? My się niedługo przeprowadzamy na parter, mam nadzieję, że Tama nie będzie szczekała ilekroć ktoś będzie przechodził, na razie tak nie robi, ale mieszkamy na 2 piętrze...

Posted

Może jest trochę lepiej, ale nadal piszczy, czasami wyje :-( Dopiero kilka dni w sumie chodzę na uczelnię, może za 2 tygodnie, może za miesiąc się przyzwyczai :roll:
Na szczęście na razie nikt do nas nie przychodził się skarżyć i mam nadzieję, że nie przyjdzie. Chyba większość pracuje w tych godzinach i nikogo nie ma...a jak ktoś zacznie nas nachodzić w związku z jej wyciem to nie wiem co wtedy...i tak codziennie się stresuje :shake: Ona nie siedzi cały dzień sama w domu, jak nie ma mnie 3 godziny to sobie wyje co jakiś czas parę minut, w sumie może z 15 minut :cool1:

Posted

Agga napisał(a):
Ale dziewczynki razem ładnie wyglądają.
Myśle, że Torcia się przyzwyczai do bycia samej w domu.

Dziękujemy :lol:
Myślisz, że się przyzwyczai? Cały czas sobie to powtarzam, ale kilka razy słyszałam o psach, które wyły do końca swojego życia i to mnie trochę przeraża :roll:

Posted

Poprawa jest bardzo duza z tego co piszesz, pamietaj tylko abyscie starali sie ja zawsze meczyc fizycznie i psychicznie, niech uczy sie czegos nowego, niech kocentruje sie na czyms.. ;)

Posted

Bora u mnie podobny przypadek,ale nie ze wyje tylko pod nieobecnosc moja jedynie w domu wszystko niszczy,nawet jesli jest rodzina w domu, wystarczy,ze mnie nie ma:roll:

Posted

Tora ma 11 miesięcy i od niedawna zostaje sama, wiem, że potrzebuje czasu...jest młoda, mądra, szybko się uczy, tylko z tym jakoś ma problem :razz: O niczym innym teraz nie marzę, tylko o tym, żeby spokojnie sobie spała, gdy mnie nie ma :cool1:

Posted

BORA napisał(a):
Tora ma 11 miesięcy i od niedawna zostaje sama, wiem, że potrzebuje czasu...jest młoda, mądra, szybko się uczy, tylko z tym jakoś ma problem :razz: O niczym innym teraz nie marzę, tylko o tym, żeby spokojnie sobie spała, gdy mnie nie ma :cool1:


hehehe, a ja marzę żeby jednak Becia do końca zaprzestała sktów wandalizmu z domu. Prawie wyrosła z tego...PRAWIE, niestety:(

Posted

BORA napisał(a):
Może jest trochę lepiej, ale nadal piszczy, czasami wyje :-( Dopiero kilka dni w sumie chodzę na uczelnię, może za 2 tygodnie, może za miesiąc się przyzwyczai :roll:
Na szczęście na razie nikt do nas nie przychodził się skarżyć i mam nadzieję, że nie przyjdzie. Chyba większość pracuje w tych godzinach i nikogo nie ma...a jak ktoś zacznie nas nachodzić w związku z jej wyciem to nie wiem co wtedy...i tak codziennie się stresuje :shake: Ona nie siedzi cały dzień sama w domu, jak nie ma mnie 3 godziny to sobie wyje co jakiś czas parę minut, w sumie może z 15 minut :cool1:

Takie wycie tak bardzo nie przeszkadza, przynajmniej tak mi się zdaje. Ostatnio przeprowadzili się do nas ludzie z dwoma dużymi psami- na parter, ale są niezłe schizy z nimi. Jeden kogoś pogryzł- policja nawet była, a wieczorami zostawiają je same w całym mieszkaniu i te psy jak tylko kogoś usłyszą (a to parter :diabloti:), szczekają basami :evil_lol: Ale mi to nawet nie przeszkadza. A Tora na pewno się przyzwyczai, tylko musisz ją zostawiać regularnie, żeby sobie nie zapomniała :cool3:

Posted

Ten pies się nigdy nie nauczy, nigdy :placz:
Dzisiaj nie było mnie 2 godziny i 40 minut, wyła ponad godzinę :-( A jak wyszłam do sklepu to zaczęła wyć po 7 minutach, a ostatnio już nie wyła nawet jak wychodziłam na 20 minut, nawet przez 30 była cicho...
Dlaczego ja się tak tym przejmuje, nie wiem czy to komuś przeszkadza, ale ja się z tym źle czuje :roll:
Czekam miesiąc, jak się nie uspokoi to odwiozę ją do Białegostoku, nie mogę tak żyć, wracam z uczelni tak szybko jak się da, o niczym innym nie myślę. Nie wiem jak ona beze mnie wytrzyma i jak my bez niej, to będzie trochę ponad pól roku. Kochamy tego psa, ale ja nie mogę tak żyć, nie wiem ile jeszcze wytrzymam :shake:

Posted

Codziennie budzę się pełna entuzjazmu i nadzieji, że może to właśnie dziś będzie ten przełomowy dzień, w którym Tora przestanie wyć :razz:
Ale wieczorem zwykle czar pryska jak słucham nagrania z kamerki :cool1:
Może to będzie dziś? :cool3:

Posted

Behemot napisał(a):
Oj, Borka, Borka, toś mnie zmartwiła.....
Torciu, masz być grzeczna, bo przyjedzie ciocia Behemot i.... i.... i cię zapieści na śmierć! ;)

Jej się nie da na śmierć :evil_lol: Ona to uwielbia :p
Trzymajcie kciucki, żeby dziś było lepiej niż wczoraj :kciuki:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...