Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hej BORA! Długo nie było od Was wieści, już się zaczynałam martwić o Torcię.... Super, że wszystko dobrze Tora zniosła, czeka Was piękne życie bez cieczek, bez adoratorów, bez majtek :cool3: No a my się powoli przygotowujemy na cieczkę :lol: Najgorsi ci namolni faceci :evil_lol: no i trzymanie cały czas na smyczy... Teraz czekamy na zdjączka w kubraczku!!!

[quote name='mila_2'] btw. tylko nei wiem co myśleć. Beta skończyła cieczkę w zeszły weekend, ale cyce ma powiększone, psitkę również i jakaś taka zamyślona chodzi:cool3::cool3::cool3::cool3: widać to zwłaszcza w domu, snuje się, bywa zamyslona i przytula się - czyżby to objawy ciąży urojonej????:cool3::cool3::cool3::cool3::cool3:
E, na urojonkę to chyba za wcześnie... Moja sunia- i ta poprzednia i ta teraźniejsza miały ciążę urojoną jakieś 2 mies. po cieczce- czyli mniej więcej w okresie, w którym powinny urodzić i mieć małe :evil_lol: Ale musisz dokładnie mieć pewność, że nie zanosi się na urojoną, bo ciąć można tylko jak już przejdzie. Poczytaj na weterynarii
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9277&page=136
Tam na ostatniej stronie Lucyja pisze o swojej suni, która dostałą ciąży urojonej zaraz po sterylce- to trochę komplikuje leczenie... A co do psitki, to w czasie cieczki zazwyczaj jest opuchnięta i powiększona, ale cycuszki to już nie wiem. A zachowanie, to może po prostu tęsknienie "za chłopem":evil_lol:?

  • Replies 1.2k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='justynia']
E, na urojonkę to chyba za wcześnie... Moja sunia- i ta poprzednia i ta teraźniejsza miały ciążę urojoną jakieś 2 mies. po cieczce- czyli mniej więcej w okresie, w którym powinny urodzić i mieć małe :evil_lol: Ale musisz dokładnie mieć pewność, że nie zanosi się na urojoną, bo ciąć można tylko jak już przejdzie. Poczytaj na weterynarii
http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=9277&page=136
Tam na ostatniej stronie Lucyja pisze o swojej suni, która dostałą ciąży urojonej zaraz po sterylce- to trochę komplikuje leczenie... A co do psitki, to w czasie cieczki zazwyczaj jest opuchnięta i powiększona, ale cycuszki to już nie wiem. A zachowanie, to może po prostu tęsknienie "za chłopem":evil_lol:?

Tylko Beczka jest już po...
a co do cięcia - decyzja co do czasu zapadnie po przeprowadzeniu badań...a ja jak zwylke pewnie demonizuję

Posted

justynia napisał(a):
:lol: Jest sterylka, to i urojonka może być :evil_lol:


No to i na "kastrację" trzeba by wymyślić jakieś zdrobnienie :cool3:
Kastratka?
Kastrajka?
:evil_lol:

Posted

Tora w drodze z Krakowa do Białegostoku :lol:







Torcia kilka godzin po sterylce w zrobionym przeze mnie, z mojej własnej bluzki kubraczku :cool3:



Szwy 24 godziny po :razz:



Jak Wam się podoba? Od wczoraj już ich nie ma :multi:

Posted



Baaardzo gustowne wdzianko! niech pomyślę... Chanel? Nie.... Dolce&Gabana? Nie..... Wiem! Arkadius! :evil_lol:





Bidny, pokrojony łaciatu brzusio... :loveu:
Na temat jakości nie wypowiadam się, bo sie nie znam ;)

Posted

[quote name='BORA']Tora w drodze z Krakowa do Białegostoku :lol:


No wreszcie się doczekałam zdjątek!!!!!! :multi::multi::multi::multi:
Trocia w szeleczkach samochodowych ślicznie wygląda!
[quote name='BORA']
Torcia kilka godzin po sterylce w zrobionym przeze mnie, z mojej własnej bluzki kubraczku :cool3:

Ach, padnięty, wymęczony psiesiu :loveu: Kubraczek w ślicznym gustownym kolorku! Będa jeszcze jakieś zdjątka???? :modla::modla::modla:[quote name='BORA']
Szwy 24 godziny po :razz:



Jak Wam się podoba? Od wczoraj już ich nie ma :multi:
Straszne te szwy :-o A teraz jak brzusio wygląda??? Wiadać coś?

Posted

:crazyeye::crazyeye::crazyeye: ale się działo jak mnie nie było...i jak Tora?? samopoczucie, brzucho??

my jeszcze trochę musimy poczekać, aż hormony przestana buzować

Posted

Ale przegapiłam trzymanie kciuków :shake: Widzę że Torcia już dawno pocięta i dochodzi do siebie :multi: Cieszę się że poszło bez komplikacji! Przyznam że zdjęcie szwów nieco mnie przeraziło, ale to pewnie dlatego że pamiętam zdjęcie brzuszka Soni Behemot na którym cięcie było prawie że niewidocznie. Być może też zdjęcie Behemot było wykonane nieco później- już nie pamiętam :roll:

A Tora jaką szczęśliwą ma minkę w samochodzie :loveu:

Posted

Cięcie Sonii jest poza konkursem :eviltong:
Teraz na brzuszku są jeszcze ślady po nitkach i w jednym miejscu jest taka większą dziurka, tak jak u Sonii było w tym samym miejscu, tylko dziurka większa, a po cięciu jest widoczna mała kreseczka, ale myślę, że z czasem będzie mniej widoczna jak wszystkie dziurki zarosną i sierść odrośnie :cool3:

Jutro przychodzi do nas behawiorysta :roll: Tora ma naprawdę ciężki charakter, mam jednak wielką nadzieję, że jakoś wspólnie zaradzimy coś na nasz problem. A jak nie...:placz:nawet nie chcę myśleć :shake:

Posted

zaba14 napisał(a):
Aguś, a jak tam szyjka? sierść zarosła już??

Jeszcze nie :evil_lol: Na razie ma takie króciutkie włoski :cool3: Już nie jest zaczerwienione i te krostki zeszły, jeszcze trochę minie czasu zanim całkowicie odrośnie sierść ;)

Posted

BORA napisał(a):

Jutro przychodzi do nas behawiorysta :roll: Tora ma naprawdę ciężki charakter, mam jednak wielką nadzieję, że jakoś wspólnie zaradzimy coś na nasz problem. A jak nie...:placz:nawet nie chcę myśleć :shake:

Cześć Bora! Jak już będziecie po wizycie to napisz jaka diagnoza ;) Czekamy!

Posted

justynia napisał(a):
Cześć Bora! Jak już będziecie po wizycie to napisz jaka diagnoza ;) Czekamy!

Oczywiście napiszę, ale pewnie dopiero jutro, bo wizyta dzisiaj o 18, ma trwać 2 godziny ;)
Boję się trochę, że diagnoza będzie taka, że jest bardzo źle i ciężko będzie z nauką i jeszcze tego, że to wszystko moja wina...:-( wiem, że po części tak, bo Tora nie zostawała sama od początku, ale z drugiej strony Oskar też nie zostawał i jakoś nie ma takiego problemu...wiem też, że Tora od początku była lękliwym psem. Wiem, że to jest nasza ostatnia deska ratunku :cool1:

Posted

BORA napisał(a):

Boję się trochę, że diagnoza będzie taka, że jest bardzo źle i ciężko będzie z nauką i jeszcze tego, że to wszystko moja wina...:-(


Bardzo źle by było, gdyby Tora była agresywna - a przecież nie jest ;)
Ja też się ciągle obwiniam o różne "zaniedbania" wobec Soni, ale grunt, że zamierzamy coś z tym zrobić...

Posted

Behemot napisał(a):
Bardzo źle by było, gdyby Tora była agresywna - a przecież nie jest ;)
Ja też się ciągle obwiniam o różne "zaniedbania" wobec Soni, ale grunt, że zamierzamy coś z tym zrobić...

Masz rację ;) Oby dało się coś z tym zrobić :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...