Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 306
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

NusiaiJa napisał(a):
A może ocelot podmieni te zdjęcia z pierwszej strony, te co są takie ciemne na te...wzruszające bardziej?....

Podmieni, ale jutro i tekst zmieni nieco... dzisiaj ocelot ma gorączkę, ból gardła i katar jak dzik.

Posted

Basia1968 napisał(a):
Ocelotku zachorowałaŚ?

Tak. Przeziębienie mnie takie dorwało, że brak słów.
Mrozy się skończyły to i wiecznie będę podziębiona.
zaraz znowu uciekam, bo krzyczą na mnie.

Posted

Atos poza schroniskiem: )w drodze po lepsze życie..: )
a teraz proszę wszystkich o ogłoszenia:)\I deklaracje, bo wciąż brak 130 zł.... nie mówiąc o karmie.

Posted

Podróż nasza zaczeła się od tego, że na dzień dobry usłyszeliśmy, że nie wydadzą nam psa!:crazyeye:
po tem okazało się, że ATOS ma dwa czipy:crazyeye::crazyeye:
więc już napewno nam go nie wydadzą i abyśmy przyszli za tydzień!!!!:crazyeye::crazyeye:
ale nie takie góry zdobywaliśmy....
około 11.20 byliśmy po za ogrodzeniem schroniska :multi:
Pierwsze kroki Atos pokierował w ustronne miejsce w celu załatwienia wczesno popołudniowej toalety:cool3:

problemów ze wsiadaniem do samochodu nie było

za około 20min. jazdy zrobiliśmy przerwę i od razu micha została podstawiona, wątróbka..:sabber:


:facelick:, Nusia oczywiście zapomniała miseczki:splat: na wodę ale wujek "M" był przygotowany na wszystko!!


oczywiście zanim wsiedliśmy w dalszą podróż, obowiązkowy spacer :painting:
:painting:

w czasie podróży ATOSEK był cichutki jak myszka, czasem zapominaliśmy, że z nim jedziemy:oops:
ale były takie chwile, że...ech niech zdjęcia powiedzą za siebie....



było dużo postojów z uwagi na ATOSA
ani razu nie nabrudził w samochodzie:klacz::klacz::klacz:
raz sobie leżał na siedzeniu, raz sobie stał i tak do następnego postoju... a tam....cdn.

Posted

na miejsce dojechaliśmy około 16....
no niby Ja miałam mapkę i miałam wyznaczać drogę..... najważniejsze, że dojechaliśmy cało.....

na miejscu czekała Julia_ , pokazała nam nam legowisko ATOSKA, sprawdziła czy jest groźnym wilczkiem, ten test ATOSIK zdał celująco, został spuszczony na podwórko, i trzymał się nas.
dostał michę pełną buraczków gotowanych, zjadł je z apetytem, to podobny sprawdzony i najlepszy sposób na zawirowania w psich brzuchach...wiecie o czym mówię :evil_lol:



"izolatka" ATOSKA jest duża, w niej Atos ma spędzić tylko tyle czasu aby przekonać się czy dogaduje się z innymi psakami. Ma tam dwa okna i widzi z nich całe podwórko. Widzieliśmy jak na obserwuje.

A tak w ogóle dowiedzieliśmy się wstrząsającej rzeczy... Atos umieszczony został w boksie z groźnymi psami.... jednym słowem chyba po to, aby być przez nie zagryzionym, ale on od awantur stroni i możliwe że zabraliśmy go w ostatniej chwili.

Atos jest rewelacyjny!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
POSŁUSZNY
SPOKOJNY
DOGADUJE SIE Z INNYMI PSAMI
NIE WYKAZUJE AGRESJI
PILNUJE SIĘ OPIEKUNA

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...