elżbietarusos Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Może więc warto nagłośnić sprawę w mediach. Fakt zdaje się chciał się tym zająć. Myślę , że oni są w stanie wyjaśnić wszystkie wątpliwości. Policja już pewnie zwątpila jak i większość dogomaniaków. Ja zaś hodowalam dogi i wiem ile waży dorosła , odkarmiona suka ( moja ważyła 75 kg ) Nijak to się nie ma do 18 kg dodżyczki z lasu. Quote
ice_76 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Witam Wiem, że Wasze podejrzenia rodzą się z troski o zwierzaki, ale ja tylko streszczam wam wypadki i co i jak było. Z tego co wiem, to dożyca wcześniej była chora, w uchu nie miała tatuażu, a zostało ono usunięte ze względu na mega ropień jaki tam miała. Nie wiem czy wcześniej była wypasiona i ile musiała schudnąć, była z tych mniejszych, drobniejszych psów. Jak ją ważyłam to miała 18 - 19 kg. I tyle. Policja jeszcze nie zamknęła sprawy. Właściciel został oczyszczony z wszelkich podejrzeń, i nie mnie teraz oceniać ani podejrzewać gościa o niecne sprawki. Zresztą ile jeszcze czasu ma on udowadniać wszystkim że nie jest wielbłądem??? Co do nagłaśniania w mediach, to ja z pewnych względów, (osobistych i nie tylko), nie mogę tego zrobić i nie będę się w to angażować w żaden sposób. Psom już to nie pomoże, a ja mam teraz w domu dwa inne nieszcześniki i królika znalezionego na śmietniku. Okrucieństwo ludzi nie przestaje mnie zadziwiać ale wolę się skupić na pomaganiu tym, którym można jeszcze pomóc. Wiem, że napewno rozkwitną teraz nieprzychylne komentarze co do mojej osoby, ale jak ktoś kiedyś powiedział: nie trzeba mnie kochać. Quote
oliwia2005 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Tak, cos w tej histori nie trzyma sie kupy. Złodziej musiał znac się na psach skoro chciał je odkupic, bo mu sie tak podobały. I raczej prędzej by je komus sprzedał i na tym zarobił, niż zadawał sobie trud wiązania w lesie. I racja - nie musiał ich wiązac, bo i tak by za nim nie poszły tylko za właścicielem. Cos tu nie gra zdecydowanie. :angryy: Quote
oliwia2005 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 ice_76 napisał(a):Nagłośnić tak, ale narazie chcę się skupić na leczeniu Sigmy. Tylko jak udowodnić winę? Już wiele razy słyszałam tłumaczenie, że psies został skradziony, uciekł albo coś innego i że właściciel go szukał i tęsknił. Niestety nie ma jak udowodnić winy i to najbardziej wkurza. Oto sedno sprawy. Byc może. Quote
elżbietarusos Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Jestem ostatnią osobą , która na Twój temat wydałaby nieprzychylny komentarz , już raczej należę z tych co Cię kochają ICE. To nie tak. Tylko jakoś tak zła jestem na tego właściciela , bo ta jego historyjka jakoś mnie nie przekonała. Quote
Sylka Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Ice wobec nie Ciebie nikt nic nie ma. Moze nie udalo sie Tobie uratowac psinek, ale skrocilas ich cierpienia. I umarly w normalnym srodowisku wsrod ludzi ktorzy o nie walczyli, a nie gdzies w lesie gdzie mogly konac jeszcze przez pare tygodni... Quote
izka07 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Nie moge! Zabila bym takich co tym koffanym zwierzaczkom zrobili! ktory nie przezyl? ten na zdjeciu? ;( Quote
izka07 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Jestem z tym biedaczkiem!!!!!!!!!!!!!!!!!! ;( Quote
ice_76 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 hmmm może i fakt, że nikt "do mnie" nic nie ma, ale ja tak jakoś mam niedosyt i cały czas myślę co jeszcze mogłam zrobić....... stąd o wiele rzeczy obwiniam siebi i myślę, myślę. Koszmarizka - oba nie przeżyły Quote
oliwia2005 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Ice! Zrobiłas wszystko, co mogłas. Dla Ciebie :klacz: za wszystko, co robisz. Nie wolno Ci myśleć, że mogłas zrobic więcej!!! Zrobiłas wszystko absolutnie!!! Quote
izka07 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 Przeciez w poscie jest napisane ze jeden!!! :( Quote
izka07 Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 SLuchaj to nie Twoja wina zrobilas co moglas! Quote
Mi. Posted March 10, 2006 Posted March 10, 2006 niewiem co napisać..... :-( szczeże..... brak słów....... :-( :-( :-( :angryy: Quote
Aganiok Posted March 10, 2006 Author Posted March 10, 2006 Ice - ja zakładałam ten wątek. I choć owszem - też opowieści właściciela dla mnie kupy sie nie trzymały, ale nie znamy całej sprawy, np nie wiedzieliśmy o tym ropniu itd.. Decyzja o nienagłaśnianiu sprawy należy do Ciebie, masz do tego prawo, bo to Ty byłabyś osoba najbardziej zaangazowaną. Ja to rozumiem. Nikt absolutnie nic do Ciebie nie ma...i uważam, że zrobiłaś wszystko co w Twojej mocy, żeby pomóc psom i znaleźć tego sukin..., który to zrobił. Mam nadzieję, że los mu się za to odpłaci w życiu. pozdrawiam serdecznie Aga Quote
Łajka Posted March 11, 2006 Posted March 11, 2006 Czy sąsiedzi nie mogą być żródłem informacji o tym ,jak właściciel traktował swoje psy ,jaki miał do nich stosunek? " ..i oczywiście "trzeba się skupić na pomocy innym zwierzakom "ale coś TAKIEGO!!powinno się wyjaśnić do końca ,szczególnie jeśli tyle osób ma wątpliwości Quote
joaaa Posted March 12, 2006 Posted March 12, 2006 Ice, zrobiłaś wszystko, co mogłaś zrobić.Wszystko, co było w Twojej mocy! Quote
medea Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 czytam ten wątek i nie wierze własnym oczom, COŚ POTWORNEGO CO ZA BEStia MOGŁA ZROBIĆ COŚ TAKIego, SSSKURW...... powinni tak samo zostawić w lesie aż zdech.....!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! przepraszam za brzydkie słowa ale nie mogę się powstrzymać, chodzi mi jedna rzecz po głowie czy przypadkiem to nie sprawka właściciela, któremu znudziły się pieski:angryy: dał ogłoszenie do gazet i niby wielce poszukiwał piesków żeby od siebie odciągnąć podejrzenia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
Soshka Posted March 23, 2006 Posted March 23, 2006 Najbardziej smuci bezsilnośc ofiar wobec prawa... Polskie przepisy nie dają policji możliwości ścigania takich gnid, sądy nie karzą bestialców, więc jeśli już policjanci napracują się, żeby któregoś złapac, to może on im spokojnie zagrac potem na nosie... najwyżej dostaje grzywnę albo zawiasy... Płakac, płakac, płakac mi się chce. Jakby samo ich istnienie nie było wystarczającym powodem do utraty wiary w człowieka :( Nawet istnienie takich wspaniałych osób jak Ice nie potrafi mi jej (całkiem) przywrócic :placz: Quote
Lisi Posted May 3, 2006 Posted May 3, 2006 Ja dopiero teraz przeczytałam ten wątek, bo bardzo długo nie było mnie na forum, ale też jesetm przekonana, że to właściciel doprowadził te psy do takiego stanu i to on sie ich pozbył. Jestem ciekawa, czy jest ciąg dalszy tej przykrej historii, czy policja coś ustaliła, a może sami forumowicze wiedzą coś więcej. Quote
Aganiok Posted May 3, 2006 Author Posted May 3, 2006 nic nie wiadomo i raczej nic już nie będzie wiadomo Quote
Monia70 Posted November 1, 2006 Posted November 1, 2006 Dla Was najbardziej cierpiących przez ludzi........... [*] [*] [*] Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.