Esfly Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Imię: Edi Płeć: pies Rasa: rottweiler mix Wielkość: duży Umaszczenie: w typie rasy Wiek: 2 lata Stan Zdrowia: bardzo dobry Kastracja / Sterylizacja: bezpłatna, na koszt TOZ Upodobania i nawyki: Edi ma około dwóch lat. Do tej pory przebywał na działce, gdzie mieszkał ze swoim właścicielem. Niestety właściciel musiał wyjechać, nie pomyślał o tym, by wcześniej zacząć szukać mu domu. Pies obecnie przebywa w hotelu w Sierakowie pod Szczecinem, gdzie ma opłacony pobyt do końca stycznia, jego dalszy los to jedna wielka niewiadoma, mamy nadzieję, że przez ten czas znajdzie nowy dom. Edi to wulkan pozytywnej energii, świetnie sprawdzi się jako pies stróżujący, bo mimo tego, że jest przemiły w stosunku do ludzi, budzi respekt swoją potężną posturą i głośnym szczekaniem. Edi będzie czuł się świetnie na otwartym terenie, gdzie będzie mógł biegać, biegać i jeszcze raz biegać! Edi czeka na dom, pełną miskę i ciepły kąt. Może znajdzie to u Ciebie? Miejsce pobytu: hotel Uwagi: Oferta TOZ, dodano 07.01.2010r. Kontakt: Biuro TOZ: 091- 487-04-37; Opiekunka Monika: 607-701-117 Więcej ofert TOZ na http://www.toz.szczecin.pl w dziale Poczekalnia/Adopcje Quote
Greven Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Piękny pies. Ciekawe, jak sobie daje radę u hycla w Sierakowie? Quote
katlis Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Znalazłam Wasze ogłoszenie na [FONT=MS Shell Dlg 2]http://www.rottka.pl/pl/adopcja/adopcja/603,603.html[/FONT] [FONT=MS Shell Dlg 2]zostało tam napisane że pies nadaje się dla rodziny z dziećmi, czy pies został przebadany przez behawiorystę?[/FONT] Quote
Esfly Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Pies wczoraj trafił do nowego domu :) Będzie pilnował posesji w Kołobrzegu. Odpowiadając na pytanie - pies jest pozytywnie nastawiony do ludzi, z innymi zwierzętami był problem. [quote name='Greven']Piękny pies. Ciekawe, jak sobie daje radę u hycla w Sierakowie? Greven, jeśli to był atak na TOZ, to ciut spóźniony i delikatnie mówiąc - nieuzasadniony. Edi od poniedziałkowego wieczoru / wtorkowego poranka był w naszym kojcu, czekał na nowego właściciela. Psa do hotelu w Sierakowie odwiózł jego właściciel, sam zapłacił za pobyt Ediego w Sierakowie. My byliśmy zobowiązani szukać mu nowego domu. Pobyt w kojcu był niemożliwy, bo tak jak napisałam wyżej - pies nie dogaduje się z innymi psami. Na całe szczęście od wczoraj Edi grzeje się w nowym domu :) Quote
Greven Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Esfly napisał(a):Greven, jeśli to był atak na TOZ, to ciut spóźniony. Dlaczego atak? Pytanie z troski o psa. TOZ jest wyraźnie przewrażliwiony na moim punkcie :diabloti: Quote
Esfly Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Odpowiedziałam na Twoje pytanie :) Poza tym nie wiem, kiedy ostatnio byłaś w Sierakowie, ale teraz psy nie mają tam aż tak źle - na hali jest bardzo ciepło, więc nie marzną. Quote
katlis Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 [quote name='Esfly']Pies wczoraj trafił do nowego domu :) Będzie pilnował posesji w Kołobrzegu. Na całe szczęście od wczoraj Edi grzeje się w nowym domu :) Czy jakieś sprawozdanie i fotki z nowego domu będą, wreszcie to taki zwyczaj na tym forum. Quote
Esfly Posted January 29, 2010 Author Posted January 29, 2010 Jak tylko dostanę takie zdjęcia wstawię je na forum :) Quote
katlis Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 A może nowi właściciele coś by napisali jak się sprawuje, czy się już zaaklimatyzował. Quote
Greven Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 To jest ten pies "rodzinny, przyjazny do dzieci", a o którym właściciel hotelu w Sierkowie wypowiadał się, jako o "bestii", której absolutnie nie można wyprowadzić z kojca, gdy przyjechali zainteresowani adopcją? Chyba mylę dwa różne psy. Proszę wyprowadźcie mnie z błędu, pogubiłam się ;) Quote
Esfly Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Greven, nie orientuję się kto to ogłoszenie wstawił na stronę, więc nie miej pretensji do mnie czy do TOZ - pies za naszym pośrednictwem tylko szukał domu, całą resztą zajmował się jego poprzedni właściciel. Co do charakteru Ediego - w stosunku do ludzi jest bardzo miły tylko że NADAKTYWNY (nie mylić z agresją), do zwierząt agresywny. Nie mam nic więcej do dodania w tym temacie. Wieści z nowego domu Ediego - zarówno pies jak i właściciel mają się dobrze. Pan chce jeszcze adoptować suczkę podobną do Ediego. Quote
katlis Posted February 6, 2010 Posted February 6, 2010 Wszystko fajnie tylko zdjęć brak, czy przewidujecie wizytę poadopcyjną? Bo z wizytą przedadopcyjną chyba Wam nie wyszło. Quote
Esfly Posted February 7, 2010 Author Posted February 7, 2010 Nie do mnie to pytanie, to nie leży w moich kompetencjach. Poza tym - jestem w środku sesji, niewiele czasu mam na sprawy TOZ. Quote
katlis Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [FONT=Tahoma]A co ze zdjęciami z nowego domu?[/FONT] [FONT=Tahoma]Coraz bardziej odnoszę wrażenie, że nie do końca adopcja tego psa poszła tak jak powinna. Nie było wizyty przedadopcyjnej, wydałyście psa komuś kto mieszka 150 km od Szczecina. Nie macie wogóle kontroli nad tą adopcją.[/FONT][FONT=Times New Roman] [/FONT] [quote name='Esfly']Nie do mnie to pytanie, to nie leży w moich kompetencjach. Poza tym - jestem w środku sesji, niewiele czasu mam na sprawy TOZ. To ja mam pytanie jaki jest zakres Twoich kompetencji??? Ogłaszasz psa, udzielasz o nim informacji, w momencie pojawienia się nie wygodnych pytań odpowiadasz, że nie należy to do Twoich kompetencji. Quote
kamilqax95x Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='katlis'] To ja mam pytanie jaki jest zakres Twoich kompetencji??? Ogłaszasz psa, udzielasz o nim informacji, w momencie pojawienia się nie wygodnych pytań odpowiadasz, że nie należy to do Twoich kompetencji.[/QUOTE] no to tak w toz są 4 rodzaje wolontariuszy: ci co dają DT ci co się opiekują psami i kotami w siedzibie toz inspektor pracuje w terenie i taki co działa w necie Esfly jest tym co opiekuje się zwierzętami w siedzibie.... a nie inspektorem do którego należy wizyta przed adopcyjna więc nie miej do niej pretensji bo to nie jej Brocha:diabloti: a jak chcesz więciej wiedzieć to prosze wejdź na strone toz i poczytaj jakie są obowiązki danego wolątariusza Quote
fergilka Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Czytam i nie wierze..lub też czegoś nie rozumiem, więc oświećcie mnie. Na wątkach szczecińskich to ważniejsze jest kto na kogo przewrażliwiony lub do kogo jakie kompetencje należą niż los zwierząt. Większość "naszych" wątków umiera śmiercią naturalną, bez echa i zainteresowania tak jak np ten http://www.dogomania.pl/threads/179342-Pies-ze-zA-amanAE-miednicAE-potrzebny-DT bo kogo obchodzi los bezdomnego psa ze złamaną miednicą...ważniejsze jest pranie brudów itp itd.....smutne... Quote
katlis Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Mnie interesuje pies z tematu, na dogo wstawiła go Esfly więc to do niej skierowane są moje pytania. A tak wogóle ja myślałam, że jak się jest wolontariuszem to pełną gębą i jak zaczyna się prowadzić jakąś sprawę to doprowadza się ją do końca, ale widzę, że zaczynacie i nie kończycie pewnych spraw. Ineresuje mnie krótka, treściwa odpowiedź co się dzieje z Edi'm. Z góry dziękuję za odpowiedź. Quote
Greven Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 W szczecińskich wątkach strach zadawać pytania. Może dlatego umierają... śmiercią naturalną. Quote
katlis Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='fergilka']Czytam i nie wierze..lub też czegoś nie rozumiem, więc oświećcie mnie. Na wątkach szczecińskich to ważniejsze jest kto na kogo przewrażliwiony lub do kogo jakie kompetencje należą niż los zwierząt. Większość "naszych" wątków umiera śmiercią naturalną, bez echa i zainteresowania tak jak np ten http://www.dogomania.pl/threads/179342-Pies-ze-zA-amanAE-miednicAE-potrzebny-DT bo kogo obchodzi los bezdomnego psa ze złamaną miednicą...ważniejsze jest pranie brudów itp itd.....smutne... Przykro mi ale mnie interesuje Edi i to co się z nim stało? Niestety nie zadowolę się odpowiedzią, że pojechał i wszystko oki. Quote
fergilka Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Zadać pytanie a "naskakiwać" na kogoś to dwie różne rzeczy.. Szczecińskich wątków nie ma po co zakładać, co widać tu http://www.dogomania.pl/forums/1170-zachodniopomorskie na większość z nich które założyła kamilqax95x nikt nie odpowiedział. Fajnie byłoby żeby ktoś zadał pytanie... W sprawie Edi'ego nie wypowiem się, nie jestem wolontariuszką TOZ. Dodam też, że wątki umierają śmiercią naturalną a bezdomne psy w cierpieniach.. Quote
katlis Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='fergilka']Zadać pytanie a "naskakiwać" na kogoś to dwie różne rzeczy.. Szczecińskich wątków nie ma po co zakładać, co widać tu http://www.dogomania.pl/forums/1170-zachodniopomorskie na większość z nich które założyła kamilqax95x nikt nie odpowiedział. Fajnie byłoby żeby ktoś zadał pytanie... W sprawie Edi'ego nie wypowiem się, nie jestem wolontariuszką TOZ. Dodam też, że wątki umierają śmiercią naturalną a bezdomne psy w cierpieniach.. Widzisz jakie to dziwne, że ludzie nie odpowiadają tylko i wyłącznie na tematy zakładane przez wolontariuszy szczecińskiego TOZ-u. Inne szczecińskie tematy żyją i mają się dobrze. Quote
fergilka Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='katlis']Widzisz jakie to dziwne, że ludzie nie odpowiadają tylko i wyłącznie na tematy zakładane przez wolontariuszy szczecińskiego TOZ-u. Inne szczecińskie tematy żyją i mają się dobrze.[/QUOTE] Widzisz, akurat nie jestem wolontariuszką szczecińskiego TOZ'u. Poza tym czy to ważne kto założył wątek czy dobro i los psa ??? bo zaczynam nie rozumieć po co tu jesteśmy?! pies ze złamaną miednicą przebywa obecnie w szczecińskim schronisku...czy to dobrze, że trafił do tej instytucji, czy na "jego" wątek ktoś odpowie??? bo on nie wie dlaczego znalazł się w takiej sytuacji i dlaczego w tym miejscu...poza tym jak wolontariusze mają sami załatwić sprawę do końca? do tego trzeba więcej osób i chęci pomocy...a jak narazie wiedzę, że tylko wątki zakładane przez smietankę ze Szczecina (wiem brzmi jak Krzysztof Jeżyna ze Szczecina..) mają się dobrze...zwierzęta, które trafią gdzie indziej mają radzić sobie same..chyba zaczynam rozumieć.. Quote
Greven Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 Weź tego psa ze złamaną miednicą do siebie. Będzie miał dobrze. W czym problem? Quote
fergilka Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='Greven']Weź tego psa ze złamaną miednicą do siebie. Będzie miał dobrze. W czym problem?[/QUOTE] Nie pisałam, żebyś Ty wzięła psa do siebie...nie wiesz jak mieszkam itp itd i nie będę tu teraz tłumaczyć...są różne, inne realne rozwiązania, na którymi moglibyśmy się zastanowić...jednak skoro takie masz zdanie, to dzięki za pomysł i pomoc... Quote
katlis Posted February 7, 2010 Posted February 7, 2010 [quote name='fergilka']Nie pisałam, żebyś Ty wzięła psa do siebie...nie wiesz jak mieszkam itp itd i nie będę tu teraz tłumaczyć...są różne, inne realne rozwiązania, na którymi moglibyśmy się zastanowić...jednak skoro takie masz zdanie, to dzięki za pomysł i pomoc...[/QUOTE] Ty również nie wiesz jak my mieszkamy, a mimo to próbujesz wcisnąć nam to biedactwo. A wracając do zakładających tematy, wszystkie osoby działające na dogo w sferze adopcji, zachowują się jak handlowcy sprzedający produkty bądź usługi. Im lepszy handlowiec tym więcej potencjalnemu klientowi wciśnie. Być może wolontariusze TOZ-u nie należą do najlepszych handlowców. I nie mówię tego, żeby komuś dopiec. W ubiegłym roku szukałam psa nie miałam jasno postawionych kryteriów jakiego psiaka chcę mieć, trafiłam do szczecińskiego TOZ-u, gdyby mieli tam dobrych handlowców czyt. pracowników, wolontariuszy wyszłabym od nich z jakąś bidą, niestety Ci marni handlowcy czyt. pracownicy, wolontariusze przywitali mnie z minami po ch... tu przylazłaś, kazali pójść pooglądać bidy w klatkach i na tym moja wizyta się skończyła. Dodam jeszcze, że grupka pracowników bądź wolontariuszy była bardzo zajęta rąbaniem dupy inemu pracownikowi TOZ-u przed wejściem do biur. Więc nie dziw się moja miła, że ludzie wolą brać psy od śmietanki ze Szczecina. Widzisz psa w moim awatarze? To właśnie pies od śmietanki. Wracając do tematu, czekam na konkrety w sprawie Edi-ego. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.