Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witam po sporej przerwie:D
Otóż piszę w niecodziennej) jak dla mnie sprawie.... Dziasiaj do wsi w której mieszkam przyjechał weterynarz i od mamy dowiedziałam się, że zabił ze strzelby:crazyeye: dwa owczarki niemieckie, które mieszkały na przeciw mojego domu, fakt usłyszałam dwa strzały, ale nic takiego w życiu nie przyszło by mi do głowy...:crazyeye:
Jaki był powód, nie mam pojęcia... Pomijam fakt, że jest to dla mnie wstrząsające, ale zastanawiam się czy weterynarz ma do tego prawo??!! może powinnam powiadomić odpowiednie służby7?? Inna sprawa to to, że takie "praktyki" są dosyć często stosowane w miejscowości, w której mieszkam... Nie tak dawno sąsiad zabil (czyt. zlecił odstrzał myśliwemu), swojego b. dużego psa z obawy, że mógłby skrzywidzic wnuczkę, która razem z matka u niego zamieszkała... Oczywiście pies nie wykazywał agresji w stosunku do dziecka, ot tak na wszelki wypadek odstrzeli psa... Bo był duzy (innego wytłumaczenia nie widzę)... Mam wspomniała mi coś o tym, że myśliwy nie chciał odstrzelić tego psa w obawie przed konsekwencjami, i właściciel musiał napisać oświadczenie, w którym wyraźił zgodę na odstrzał psa...??? Czy w wypadku kiedy właściciel psa wystosuje do myśliwego takie pismo to mysliwy może wtedy zgodnie z prawem zabic psa???:mad::crazyeye:
Może to ja jestem jakaś dziwna, ale po prostu nie mieści mi się to w głowie!! Jak mozna skazać na śmierć swojego przyjaciela... Ale z drugiej strony widząc z jakim okrucieństwem traktują ludzie swoje psy i widząc zło jakie panuje na świecie to chyba nic mnie już nie zdziwi... Co o tym myślicie??

Posted

O1us_89 napisał(a):
Witam po sporej przerwie:D
Otóż piszę w niecodziennej) jak dla mnie sprawie.... Dziasiaj do wsi w której mieszkam przyjechał weterynarz i od mamy dowiedziałam się, że zabił ze strzelby:crazyeye: dwa owczarki niemieckie, które mieszkały na przeciw mojego domu, fakt usłyszałam dwa strzały, ale nic takiego w życiu nie przyszło by mi do głowy...:crazyeye:
Jaki był powód, nie mam pojęcia... Pomijam fakt, że jest to dla mnie wstrząsające, ale zastanawiam się czy weterynarz ma do tego prawo??!! może powinnam powiadomić odpowiednie służby7?? Inna sprawa to to, że takie "praktyki" są dosyć często stosowane w miejscowości, w której mieszkam... Nie tak dawno sąsiad zabil (czyt. zlecił odstrzał myśliwemu), swojego b. dużego psa z obawy, że mógłby skrzywidzic wnuczkę, która razem z matka u niego zamieszkała... Oczywiście pies nie wykazywał agresji w stosunku do dziecka, ot tak na wszelki wypadek odstrzeli psa... Bo był duzy (innego wytłumaczenia nie widzę)... Mam wspomniała mi coś o tym, że myśliwy nie chciał odstrzelić tego psa w obawie przed konsekwencjami, i właściciel musiał napisać oświadczenie, w którym wyraźił zgodę na odstrzał psa...??? Czy w wypadku kiedy właściciel psa wystosuje do myśliwego takie pismo to mysliwy może wtedy zgodnie z prawem zabic psa???:mad::crazyeye:
Może to ja jestem jakaś dziwna, ale po prostu nie mieści mi się to w głowie!! Jak mozna skazać na śmierć swojego przyjaciela... Ale z drugiej strony widząc z jakim okrucieństwem traktują ludzie swoje psy i widząc zło jakie panuje na świecie to chyba nic mnie już nie zdziwi... Co o tym myślicie??


Jak z weterynarzem nie wiem,ale raczej nie ma prawa strzelać...
A myśliwy to wydaje mi się,że już na pewno nie i tym papierkiem to się może tylko wytrzeć :-?
Zgłoś gdzieś to jak to sprawa świerza.

Posted

facet powie ze pies zachowywal sie agresywnie w stosunku do nich, bali sie podejsc zeby go zaprowadzic do weta do uspienia i wezwal mysliwego zeby psa odstrzelil. to samo bedzie w przypadku weta. sprawa sie rozejdzie po kosciach a dziewczyna bedzie miec klopoty z sasiadami. i tyle
bestialstwo istnieje na tym swiecie i czasem rozpacz ogarnia bo nie mozna nic zrobic....

Posted

No tak,ale wet mógł strzelać środkiem co usypia ,a facet od tego myśliwego mógł wezwać weta co by zrobił to samo.
To tak na mój rozum ;)

Posted

Sama nie wiem co robić... Jeżeli chodzi o te dwa owczarki to wszytsko stało się dzisiaj... psy znam z "widzenia", uważam, że raczej nie szkodliwe były... W dodatku właściciel to policjant... Więc nie mam pojęcia czy wogóle się za to brać... najgorsza jest ta bezsilność i świadomosc, że nie możne sie pomóc, a wszytsko to działo się naprzeciwko mojego podwórka... Straszne to i okrutne, w dodatku człowiek, który powiniem ratować zwierzęta, przyczynia się do tego, że na wsiach dalej psy traktowane są jak zło konieczne... Jak zwykły przedmiot... I wielu nie zdaję sobie sprawy, że ten przedmiot tez ma uczucia, że potarfi kochać ufać i... cierpieć... Ale przecież to tylko pies...

Ech... Boję się tez ruszać sprawę z tym mysliwym, bo raz jak byłam z Bandziorem na spacerze (biegał luzem), to spotakalismy go i groźil mi, że jak jeszcze raz zobaczy mojego psa biegającego luzem to go, jak on to powiedział, odpali...:( a wtedy bym go musiała chyba zabic i jeszcze poszłam bym siedzieć za *****... W dodatku ten mysliwy to satry ORMO-wiec... No normalnie, aż wyć się chcę...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...