Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 164
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

a do tego okazała się madrą dziewczynką i znam wiele komend siad, nie rusz, do nogi i jak nawet kota zostawia w spokoju jak się jej powie, ze nie wolno :) taki nieoszlifowany diament , zeby więcej osob było jak p.Ewa .

Posted

Bozie, jaka ona piękna!
Aż mnie zazdrość zżera, że jej sama do domku nie mogłam wziąć:cool3:.

Oby jej szcześliwe, nowe życie trwało jak najdłużej.
Mam nadzieję, że do Boro też się los uśmiechnie.

Posted

O jak super..... Emi iminniczko moja - jaks Ty piekna, jak sie ciesze ze masz swoje cieple lozeczko i miejsce w domku pieknosci Ty....

Gratulacje sliczna mordeczko.. jak pieknie do gory brzuszkiem wygladasz, pelny relax....

Superrrrrrrrrrrrrrrrrrr

Buzka pieknosci.....

Az sobie podskocze... z radosci :)

Posted

a ja nie wyrabiam pisać wszytsko od razu więc przekazuje, że Pani Ewa dziękuję za pomoc za ciepłe slowa itd :)
i dam daję troszkę info o suni i lecę z dogo

Ogólnie jej stan zdrowia jest dobry,badania krwi wyszły dobrze ,uszy,oczy są ok,była ugryziona dość mocno w przednią łapę jeszcze w schronisku,zauważyliśmy to dopiero we wtorek,bo zaczęła kuleć na tą łapę i mocno jej spuchła,dlatego zdecydowaliśmy się pojechać do weta. ...Rana została wyczyszczona dostała antybiotyk,na szczęście nie było w środku ropy,ale antybiotyk ma zażywać przez 10 dni.Najbardziej jednak martwią mnie jej stawy biodrowe.W tylnej prawej nodze okazało się, że nie ma wcale mięśnia,może nawet kości.Rzeczywiście można tam włożyć rękę przez skórę.Kasia(wet)powiedziała że mogła być kiedyś mocno uderzona w tą łapę,lub mogła ja złamaną.
Emi cały swój ciężar przenosi na drugą łapę i nie wiadomo ile ta druga łapa wytrzyma.
Oprócz tego robiłam jej USG,jedyne co zaniepokoiło Kasię to dość duża śledziona. A tak poza tym to Emi biega już bez smyczy potrafi trafić ze spaceru do domu,to znaczy idzie przodem i już wie który to dom,nie ma jeszcze za bardzo apetytu,ale może to dlatego że jest inne jedzenie,przyzwyczai się.Proszę podziękować Paniom na FORUM za ciepłe słowa dla Emi i mojej rodziny .
t
ak więc dziękuję w imieniu p.Ewy :)

Posted

zaksięgowało się Emigrantko od Ciebie 40zł na sunię - edycja pieniądze zostały zwrócone na konto z którego przyszły, a czy coś tam na stawy Emi zostało wysłane czy nie dało rady?

Posted

Gosia, ja obiecałam, ale jak już wspomniałam na pw, okazało się, że preparaty po moim Oskarze przeterminowały się na początku stycznia. W poniedziałek coś zamówię i wyślę na podany przez Ciebie adres.

Posted

dzis mam nowe wiesci i niestety nie sá za dobre :(
Byliśmy dziś z sunią na prześwietleniach kręgosłupa i bioder .Emi prawdopodobnie ma raka kości biodrowej,tej nogi w której ma ubytek mięśnia.Oprócz tego w tylnej zdrowej nodze ma śrut umiejscowiony w mięśniu,ktoś kiedyś do niej strzelał,na szczęście kość nie jest tam uszkodzona i nic się z tą łapą nie dzieje więc nawet nie będziemy tego ruszać.Co do łapy ze zmianami rakowymi,to żeby wiedzieć na 100% musieliby lekarze ją otworzyć,a tego nie chcę i lekarze też to odradzają.Nie ma sensu jej męczyć,tę resztę życia powinna spędzić jak najprzyjemniej.Martwi mnie to bardzo,nawet nie sądziłam że tak bardzo zwiążę się z Emi.Jedyne w czym jej możemy w tej chwili ulżyć to w bólu,który odczuwa i podawać jej leki niwelujące ten ból.Pani Gosiu i tu mam do Pani prośbę,te leki są dość drogie,dziennie to wydatek ok 8 zł czyli miesięcznie ponad 200zł i tak próbuję kombinować z moją lekarką,żeby nie podawać jej tego codziennie lecz z przerwami,mam też koleżankę która pracuje w hurtowni weterynaryjnej i może uda mi się załatwić ten lek po cenie hurtowej,ale na tą chwilę to dość duża kwota jednorazowego wydatku,może udałoby się Pani jakoś nas wspomóc,wiem że niedawno odmówiłam pomocy finansowej,ale też nie spodziewałam się że będę jej tak szybko potrzebować,bardziej spodziewałam się daleko posuniętej dysplazji niż raka,oczywiście będę robić wszystko co w mojej mocy żeby Emi do końca swojego życia czuła że jest kochana i mam ogromną nadzieję że to życie będzie trwało jeszcze kilka dobrych lat,zresztą ona na spacerach zachowuje się jakby miała 4-5 lat,próbuje biegać bawić się,widać że chora łapka jej przeszkadza,ale bardzo się stara radzić sobie z tym.No i SUKCES-pokochała naszego kota z wzajemnością,do tego stopnia się lubią,że śpią razem na jednym posłaniu!Postaram się wysłać najnowsze zdjęcia.Pani Gosiu to naprawdę cudowny pies,wspaniały charakter ,nawet nie marzyłam o takim zachowaniu owczarka-zero agresji,można jej z miski jedzenie zabrać i nic nie zrobi.To że ją wzięliśmy ze schroniska to była najlepsza decyzja jaką mogliśmy ostatnio podjąć w naszej rodzinie.Duże podziękowania dla Pani i Forumowiczek bo bez Was bym jej nie znalazła.
Lek to RIMADYL.

Posted

Witam serdecznie wszystkie Forumowiczki.Chciałam osobiście podziękować za ciepłe słowa i pomoc dla EMI.Dziękuję też za tabletki ARTHROFORS,które dostałam wczoraj.Emilka czuje się dobrze,mimo choroby jest aktywna,biega,coraz częściej merda ogonkiem i myślę,że juz uznała nas za swoją rodzinę.Postaram się wkleić tu najnowsze zdjecia,szczególnie te z kotem są fajne a jeśli mi się nie uda,to poproszę Panią Gosię,bo ja nie zawsze mam dobry kontakt z komputerem .Jeszcze raz bardzo dziękuję wszystkim

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...