Cajus JB Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Dziękujemy bardzo Aga-taa. Może tak być, że Kaira została gdzieś wywieziona. Im więcej osób wie tym lepiej i większa szansa na odnalezienie. Quote
ilon_n Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Aga-taa, ode mnie i córci również podziękowania. Dziś w Zatoce Gdańskiej uratowano psinę dryfującą od kilku dni na krze po Wiśle, przemierzyła co najmniej długość rzeki od Grudziądza, gdzie widziano ją w minioną sobotę, psina miała ogromne szczęście! Jak pomyślę, jakie szanse miała na przeżycie w takich warunkach, to nie wątpię, że Kairę też "odratujemy"! Quote
Cajus JB Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Słyszałem o tym. Akcja ratownicza godna pożałowania. Mam nadzieję, że Kaira jednak jest gdzieś w cieplejszym miejscu. Quote
ilon_n Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Dziś miałam telefon z Chełmży: w okolicach Grzywny i ul. Toruńskiej pewna Pani już dwukrotnie widziała psa przypominającego Kairę .. dzisiaj tam jadę i może natknę się na tego pieska .. z opisu tej Pani wydaje mi się za duży, ale jest szansa .. Quote
ilon_n Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Swoją drogą Baltik, bo tak nazwano uratowanego z kry pieska, wypłynął właśnie z Torunia, a na jednej fotce z mordki bardzo przypomina Kairę. W pierwszej chwili pomyślałam, że to moja sunia tak płynęła z lodem - dopiero dokładniejsza analiza fotek przekonała mnie, że to inny psiak. Grunt, że Baltik przeżył i ma się dobrze, kolejne szczęśliwe zakończenie choć przebieg "akcji ratowniczej", a właściwie jej brak, nie wskazywał na taki finał!! Quote
esiag Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Koniecznie jedz sprawdz nawet jesli wydaje Ci sie ze jest za duzy. Maz znalazl labka w czwartek a w sobote przypadkiem trafila do mnie Pani ktorej opisala sunke. Powiedziala ze z opisu to raczej nie jest jej pies ale dla swietego spokoju chcialby ja zobaczyc. Przyjechal maz i okazalo sie ze to ich suka. Nie do konca jednak jestem o tym przekonana bo jesli chodzi o wiek to byla lekka rozbieznosc ich suka miala 4 lata a ta weterynarze okreslili na rok :). Ja jezdze w kazde miejsce gdzie ktos poinformuje ze widzial moja suka mimo ze wiem ze to nnie ona bo juz kilka razy wczesniej mialam zgloszenia z tej okolicy i okazalo sie ze to inny pies. Trzymam kciuki oby nasze sunieczki sie odnalzaly w koncu. [quote name='ilon_n']Dziś miałam telefon z Chełmży: w okolicach Grzywny i ul. Toruńskiej pewna Pani już dwukrotnie widziała psa przypominającego Kairę .. dzisiaj tam jadę i może natknę się na tego pieska .. z opisu tej Pani wydaje mi się za duży, ale jest szansa ..[/QUOTE] Quote
ilon_n Posted January 27, 2010 Posted January 27, 2010 Dzięki Esiag za wskazówki, naturalnie byłam tam dziś, pytałam miejscowych pokazując fotkę, ani śladu psa .. rozwiesiłam kilka plakatów na okolicznych sklepach, może będzie jeszcze jakiś odzew .. przypuszczam, że po miesiącu sunia może już nieco inaczej wyglądać, wiele zależy w jakich warunkach dane jest jej żyć .. nie odpuściłabym sobie, gdybym nie sprawdziła a to byłaby ona .. będę badać wszystkie tropy .. na razie niepomyślnie .. Quote
Cajus JB Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Szkoda. Ale ważne, że ludzie dzwonią. Znaczy, że plakaty i ogłoszenia robią swoje, a to ważne. Quote
ilon_n Posted January 30, 2010 Posted January 30, 2010 Dziś kolejny telefon z Chełmży, znów widziano suczkę bardzo podobną do Kairy, tym razem za torowiskiem przy Dworcu Kolejowym. Znajomy, który bardzo dobrze zna Kairę przejeżdżał akurat w pobliżu i na moją prośbę zjechał z trasy na wskazane miejsce. Widział sunię, ale z daleka, gdyż nie dawała się podejść .. była przerażona, pokiereszowana, wycieńczona, kulała na tylną łapkę .. i brnąc w głębokim śniegu uciekała przed ludźmi .. tylko karma mogła ją zachęcić do bliższego kontaktu, ale na większe zbliżenie i tak nie pozwalała. Znajomy stwierdził, że sunia jest niezwykle podobna, ale to nie jest Kaira .. niestety nie mógł jej złapać a musiał jechać dalej, więc przekazał mi telefonicznie namiary na psa. Pojechaliśmy tam czym prędzej w trzyosobowym składzie, by złapać biedną sunię i zawieźć ją do lekarza .. ale warunki na drodze sprawiały, że dotarliśmy z godzinę za późno, bo według relacji portierów sunia powędrowała gdzieś wzdłuż torów kolejowych .. :( szukaliśmy jej .. niestety ślady zasypał wiatr .. wszystko na marne .. a ona przecież potrzebuje pomocy!! Choć sunia błąka się w tej okolicy od ponad tygodnia nikt dotąd nie zainteresował się nią na tyle, by pomóc trafić jej chociażby do schroniska .. policja odmówiła dziś pomocy - "brak auta, linki do złapania itp"!! - schronisko w Toruniu nie wyjeżdża na interwencje poza miasto .. wygląda na to, że psy z miasteczek naszego województwa są skazane na tułaczkę, bo nikt z urzędu im nie pomaga!! Szukam więc osób z Chełmży, które pomogłyby w odłowieniu tej suńki, bym mogła zawieźć ją do schroniska, gdzie znajdzie przynajmniej opiekę weterynaryjną!! Pomóżmy tej suni zanim przyjdzie kolejna fala arktycznych mrozów .. ona już teraz jest bardzo słaba i okaleczona .. mój tel. 515 778 043 Quote
ilon_n Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Sunia - potrzebująca pomocy bernardynka z okolic Torunia - ma już swój własny wątek :: http://www.dogomania.pl/threads/1791...kolice-Torunia zajrzyjcie tam .. podpowiedzcie co robić??!! sytuacja jest naprawdę trudna, mimo wszelkich naszych starań .. Quote
ilon_n Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 A to niespodzianka - sunia okazała się chłopcem, który już jest bezpieczny .. szczegóły na dedykowanym wątku link jak wyżej :) Quote
elmira Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Ten link nie wchodzi, ale oczywiście najważniejsze, że psiak bezpieczny. O Kairze cały czas nic nie słychać? Quote
ilon_n Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Dziś po akcji zwiezienia z Chełmży do Torunia biednego Benia czyli psa (wcześniej omyłkowo branego za suczkę), którego mylono z moją Kairą, odebrałam jeszcze jeden telefon od osoby, która wczoraj około godz. 16 widziała na rogatkach miasta psa wyglądającego jak moja sunia, błąkającego się wzdłuż drogi wylotowej na Bydgoszcz, :S Masakra .. nie wiem zupełnie czy przypadkiem nie był to ów Benio, bo przecież wczoraj o 16 jeszcze był tam w Chełmży .. ale może jednak jeszcze inny psiak tuła się po mieście i na dodatek może tym razem to była właśnie moja sunia!! Czy mam czekać na ponowny sygnał????? - który jednoznacznie potwierdzi, że to jeszcze inna psina?? Wyczerpało mnie jeżdżenie za Beniem, bo od minionej środy byliśmy tam kilkakrotnie najpierw namierzać/znaleźć psa (myśląc, że to Kaira), a potem wyłapać, bo biedak potrzebował pomocy. Zaczynam dziś leczyć zapalenie oskrzeli, bo za dużo czasu na śniegu/mrozie, gdyż Benio wybrał sobie fatalne miejsce i porę do koczowania, a do tego nie od razu chciał "współpracować".. I jak go w końcu karkołomnie złapaliśmy i zwieźliśmy w bezpieczne miejsce, to znów nadszedł sygnał z Chełmży!! ..tak bardzo chcę już odzyskać moją sunię, żeby ten koszmar się wreszcie skończył, ta niepewność czy jest bezpieczna, czy nie tuła się po świecie .. czy to ona czy nie ona błąka się tam, gdzie widziano podobnego psa a mnie akurat tam nie ma w tym momencie, a gdy docieram na to miejsce, to nie ma już po niej śladu .. I jak to sprawdzić??!! Quote
agnieszka32 Posted February 2, 2010 Posted February 2, 2010 Ilonko - i to jest właśnie najgorsze - dostajesz jakiś telefon, że ktoś widział wczoraj, tydzień temu, przed godziną... psa podobnego do szukanego, człowiek pędzi na złamanie karku, godzinami, chodzi, szuka, woła, a po widzianym przez kogoś psie nie ma nawet śladu. I wtedy nie wiesz, czy to był Twój pies, czy inny, czy gdzieś nie leży, nie schował się, nie czeka, albo może poszedł już w inne miejsce... I ta niepewność jest dobijająca. I nie wiadomo, co robić? szukać dalej w tym miejscu, narażając życie, zdrowie, czy też czekać na jakiś inny telefon... I zawsze się zastanawiam - dlaczego inni widzą podobne psy, a ja nie? dlaczego, kiedy docieram na miejsce, nie ma śladu ŻADNEGO psa? Tak bardzo Ci współczuję, wiem jak to wszystko przeżywasz i tak bym chciała, żeby Twoja sunia się odnalazła... życzę Ci tego z całego serca - jak czytam Twoje posty, niemal czuję fizycznie Twój ból. Quote
Cajus JB Posted February 2, 2010 Author Posted February 2, 2010 Takie oczekiwanie, sprawdzanie i znów oczekiwanie na pewno jest dla Was mało przyjemne. Najważniejsze to pewnie nie tracić wiary. Inna sprawa, że ludzie dzwonią i odchodzą w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku. Ktoś przyjeżdża na taki telefon i porusza się po omacku. Nie zazdroszę Wam. Cały czas wierzę, że się uda. Quote
ilon_n Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Dla zainteresowanych podaję jeszcze raz link do wątku Benia z Chełmży, jest potrzebna dalsza pomoc.. http://www.dogomania.pl/threads/179109-Bernardyn-Ranny-BA-AE-ka-siAE-Okolice-Torunia/page8 Quote
ilon_n Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Agnieszko, dzięki Ci za odwiedziny na wątku i Twoje słowa, czasami mam wrażenie, że oprócz mnie niewiele osób tutaj bywa, ale teraz widzę, że bywacie na bieżąco w trybie "silent guest". Przeżywamy to samo cierpienie i również doskonale odczuwam Twoją sytuację. Cały czas mam na uwadze można to nazwać "naszą paczkę" poszukiwaczy Gabi, Dagi, Sary i Fiodora oraz Kairy .. na stałe śledzę te wątki i przyznam, że z niecierpliwością oczekuję na pierwsze pozytywne rozstrzygnięcie .. Aktualnie ogłaszam też znalezienie Benka, którego nazwaliśmy Kubą, możliwe, że gdzieś tam w PL ktoś podobnie jak my wypatruje z utęsknieniem swojego pupila, podczas, gdy on bezimiennie koczował na torowisku w Chełmży .. Zapraszam Was na jego wątek, może jesteście w stanie wesprzeć jakoś Kubę na jego kolejnej ścieżce do domu .. byłego lub nowego .. Quote
Cajus JB Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 Wsparcie dla Kuby na pewno się przyda. Kaira jest jednak tak samo ważna i trzeba tu zaglądać i Ściągać Cioteczki i Wujaszków. Gdziekolwiek jesteś mam nadzieję, że jest Tobie ciepło i masz co jeść. I niedługo wrócisz do swojego domu. Quote
Cajus JB Posted February 4, 2010 Author Posted February 4, 2010 Niech Ciebie ktoś wypatrzy Kaira Quote
Saphira Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 W Chełmży jej nie widziałam, ale trzeba brać poprawke na to, że poruszam się samochodem i mogłam ją przeoczyć. Ostatnio dowiedziałam sie od znajomej, że Urzą Miejski w kowalewie ma jakies przytulisko dla psow. Może tam trzeba sprawdzić, choć nadzieja jest mała. Quote
ilon_n Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Dzięki za info o schronisku, zajmę się zbadaniem tego miejsca .. niestety Kuba błąkał się po Chełmży od połowy stycznia i dzwonili do mnie ludzie, którzy właśnie pieszo lub pociągiem poruszali się po okolicy .. najpierw nie miałam szczęścia go spotkać mimo bardzo dokłądnych danych o miejscu w którym go widziano .. dopiero, gdy osiadł przy torach spotkaliśmy go i zorganizowaliśmy jakąś pomoc .. Liczę na to że i moja Kairunia spotka kogoś na swojej drodze kto pomoże jej wrócić do naszego domu.. Quote
Saphira Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Mnie uciekła sunia, która adoptowałam ze schroniska w Ostródzie. Pomimo wielu plakatów w Chełmży i okolicy, nie odnalazła się. Wiele razy jeździłam do schroniska w Toruniu i też nic to nie dało. Podobny dramat przeżyła Gagata z Pepegą i dziewczyny z Kielc z Birmą. Tak naprawdę psa bardzo ciężko odnaleźć. Może ogłoszenie W Nowościach..................Przykro mi, ale lepszego pomysłu nie mam. Można jeszcze poprosić Anię z Brodnicy żeby popatrzyła w swoim schronie. Quote
elmira Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 Ja jestem daleko, ale chociaż podrzucę wątek. Zaglądam na wątek, o ile dogo pozwala. Mi dwa lata temu też zaginął pies. Ale na dogo jest wiele historii o psach odnalezionych. Nie trać nadzei. Trzymam kciuki! Quote
ANETTTA Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 dopiero teraz trafiłam na ten wątek po rozmowie z TOBa przez tel słodka ta Twoja sunia >>>. los nie znany !!!!suni !! oby sie odnalazła Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.