ossa98 Posted February 14, 2010 Posted February 14, 2010 Fantastyczne wieści! No i piękne zdjęcia. Aż się łza w oku kręci! Całuski dla Shoguna i pozdrowienia dla nowej pani:-). Quote
Emigrantka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Przepraszam za ofa ale latam po wszystki On-kowatych watkach i zebram.... On-ka pan umarl wczoraj o 3 w nocy i rodzinak chce psiaka uspic..... Ktos zajrzy/poradzi/pomoze? http://www.dogomania.pl/threads/179922-CYGAN-owczarek-niemiecki-jego-pan-umarA-wczoraj-Pilnie-DT-oraz-deklaracje-na-hotel dziekuje :modla: Quote
monika083 Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 sliczny jest ! A Bary jaki cudny chlopak:) Quote
Cantadorra Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Ciesze sie bardzo, ze Shogun okazal sie byc w kwiecie sil psich meskich i da wam duzo radosci, a wy jemu. Piekne zdjecia, pies sie slicznie prezentuje i widac, ze mial dom, ze umie z niego korzystac na calego. Bardzo serce ciesza takie wiadomosci. Duzo radosci Laikinia and Company zycze! Quote
Diegula Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Naprawdę serce się cieszy jak widzi tak wesołe psiaki :):) Quote
brzośka Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 laikinia, jak miło to czytać :) :) :) i oglądać - przystojniak z niego! Bary zresztą też niczego sobie ;) pozdrawiam was gorąco! Quote
laikinia Posted February 15, 2010 Posted February 15, 2010 Dzieki dziewczyny! Teraz to sa u nas "cztery czlowieki i cztery zwierzaki" ;-) Jeszcze sporo pracy wychowawczej, ale jest tez duzo smiechu i radosci :) Quote
GoskaGoska Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Posłuchajcie , może stała się rzecz niesamowita i Boro/Shogun moze okazać się Rolfem :crazyeye: Pani własnie jedzie do Laikini do Berlina , bowiem jest duże prawdopodobieństwo , że on to jej zguba - ale poczekajmy, az się wyjaśni całkiem jeśli to on to ma az 11lat - tylko, ze jest w dobrej formie. Jeśli faktycznie to Rolf to całkiem zakręcona historia :crazyeye: Quote
xmartix Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 hmm Goska a jakim Rolfem? wklej zdjęcia tego Rolfa jak masz Quote
GoskaGoska Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 Marti coś nie doczytałaś :) więc historia prawie niesamowita dziś pewna Pani zgłosiła się do schroniska po naszego Boro - tam przeszukując książkę zobaczyli , ze psiak pojechał do kikou, dali tej Pani nr do kikou - kikou od mnie wzięła nr do lakinii- i koniec końców Pani pojechała do Berlina - po naszego Boro- Lakinii Shoguna a Pani Rolfa - czyli naszego wspólnego pieska. HISTORIA bardzo zakręcona - Pani szukała pieska od 2m-cy - w ogóle piesek okazał się ze śląska i tam zaginął - jakaś kobieta co zawiozła go do schroniska we Wrocławiu - zrobiła mu ogłoszenia ze zdjęciami - i napisała, ze pies jest we Wrocławiu . Wieć Pani Rolfa pojechała do Wrocławia - tam czekała na telefon od kikou i pojechala do Berlina , widać, ze Pani bardzo zależało - juz piesek dojechał W każdy razie w tym wszystkim ogromne podziękowania dla każdego kto mu pomagał i wielkie podziękowania dla Laikinia , biedna juz go pokochała , musiała troszkę nad nim popracować a tu nagle i niespodziewanie znalazła się jego Pani. Kinga dziękujemy, ze dałaś mu domek i chciałaś uratować biedaczka , ale widać , ze psiak jest kochany i Pani na nim bardzo zależało. No i widzicie , ale dobrze mówiłam ze dziadek , bo 11latek ma. Quote
laikinia Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Boro / Shogun / Rolf (juz pachnacy i czysciutki po kapieli :) ) pojechal do Sosnowca... :placz: Znalazla sie jego rodzina, ktora juz stracila nadzieje na odnalezienie pieska... :loveu: Psiucha wystraszyl sie posylwestrowych wystrzalow mlodziezy i uciekl, ale niedaleko. Jakas kobieta zabrala go z drogi do samochodu i oddala we wroclawskim schronisku oddalonym o 200 km :shake: Pani Ewa szukala psiuni po okolicznych schroniskach, oplakatowala gdzie sie da, policja i straz byla "w pogotowiu" , caaaly Slask szukal Rolfa, ale Rolf sie nie znalazl. Wczoraj jeszcze raz przegladala strony schronisk slaskich i przez przypadek otworzyla sie str. z ogloszeniami, a na niej inf. kobiety z samochodu i zdjecie Rolfa! Nie przespana w strachu noc i dzisiaj ekspresowa podroz do schroniska i pozniej do Berlina. Jestem wykonczona... tyle placzu, smiechu i emocji w jeden dzien napewno odchoruje... :) Niesamowita historia... mimo wszystko ciesze sie, ze ja przezylam- bede opowiadac wnukom ;-) Tylko tak pustawo bez brzusia wystawionego do drapania i moje corki odplakaly dzisiaj juz pare litrow- Shoguna juz nie bylo jak wrocily ze szkoly... :-( :) Zycze wiele radosci Shogunkowi, pani Ewie i calej rodzinie :loveu: Quote
ossa98 Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Boże, nie wiem co napisać. Mimo wszystko to smutna historia... Quote
laikinia Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Troche tak... Po telefonie z kikou i pania Ewa wrocil akurat moj maz do domu, a ja siedzialam i ryczalam... A to nasza rozmowa : "co sie stalo?!" " :( ....zaraz mozemy sie szykowac i wsiadac do samochodu.. :( " " dlaczego, czy ktos umarl ?!! " " nie , ale pani Shoguna jest w drodze do Berlina :( :( " Coz... statystyki byly wyraznie przeciw nam: nasze 3 tygodnie do 11 lat w Sosnowcu, wiec nie mialam zadnych watpliwosci jaka decyzje nalezy podjac... Mysle jednak, ze to w sumie historia, jak do filmu... i moze mialo tak byc, ze mielismy sie tutaj wszyscy zajac ratowaniem Shoguna, aby nie zamarzl albo nie zachorowal w schronisku i byc moze jeszcze zostal jako staruszek uspiony... Czyli Happy End... choc dla mnie troche ze lzawym oczkiem... Quote
GoskaGoska Posted February 25, 2010 Author Posted February 25, 2010 tak to ciężka decyzja i jak dzieciom wytłumaczyć , ale biorąc pod uwagę, że Pani dziś bez wahania pojechała do Berlina to na pewno kocha psiaka, oj ale przygody z nim naprawdę niesamowite. Quote
laikinia Posted February 25, 2010 Posted February 25, 2010 Inna rzecz, to jak widze ile takich biedaczkow tutaj jeszcze sie przewija, to moze jak odchorujemy z mezem (on juz spi- jak nigdy tak wczesnie- bo jest psych. tez wykonczony :) ) to moze uda mi sie go namowic na jakas nowa, malutka bidulke ;-) Pani Ewa nam strasznie dziekowala, cieszyla sie i plakala na zmiane i chce z nami utrzymac kontakt. Jestem pewna, ze ROLF bedzie super szczesliwy ze swoja rodzinka- sa w niej jeszcze 2 pieski i 3 koty :D Quote
bros Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 laikinia - kłaniam się Tobie nisko :Rose: historia jak z filmu - zupełnie nie wiem co napisać . ale serce jakoś tak łomocze :iloveyou: ciotki kochane wybawczynie Rolfa - :bluepaw::angel: Quote
Cantadorra Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Historia niesamowita. Ale coz, ciesze sie, ze odnalazla sie pani, ktora dylala az do Berlina po psiaka!!! Laikinia, dla ciebie to faktycznie hustawka emocjonalna. Alez ci sie przytrafilo Laikinia :) Quote
laikinia Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Mam nadzieje, ze pani Ewa sie do nas dolaczy - jest bardzo energiczna i zna mnostwo ludzi :) Jezeli caly Slask szukal jej Rolfa, to moze znajdzie kochajace domki dla ktoregos z tutejszych biedaczkow... Dalam jej linka na nasza historie- ona nie mogla uwierzyc ile osob tutaj przejmowalo sie losem jej "ciasteczka". :p Dzisiaj rano bylo troche smutno, bo tylko jeden ogon latal radosnie po pokoju, ale musialam sie usmiechnac, jak pomyslalam, ze Rolf moze teraz sie cieszyc towarzystwem calej zwierzarni, z ktora sie wychowal. Jest tam m.in. bernardynka, ktora nie chciala z tesknoty jesc i tak oslabla, ze prawie by odeszla z tego swiata... na szczescie ja odratowano i jej Rolfi jest juz teraz przy niej ;-) Bros- dziekuje ci bardzo, ale tak naprawde bez pomocy tych wszystkich osob tutaj nic bym nie mogla zdzialac :) Tak wiec podsumowujac : DZIEWCZYNY zrobilysmy dobra robote- dziekuje WAM wszystkim!! :loveu::loveu::loveu: Quote
laikinia Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Boro/Shogun/Rolf po kapieli, 2 dni przed wyjazdem :) Quote
laikinia Posted February 26, 2010 Posted February 26, 2010 Spotkanie pod Berlinem i przekazanie psiuni... Pani Ewa ma znowu swoje "Ciasteczko" :) Quote
GoskaGoska Posted February 26, 2010 Author Posted February 26, 2010 no nasz dziadek miał przygody i najeździł się na stare lata :) Sosnowiec -Wrocław-Gryfice-Berlin- by znów trafić do Sosnowca - jak to prawie mówią - wszytskie drogi prowadzą do domu :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.