agaciaaa Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 Obiecane ogłoszenia: http://www.bstok.pl/ogloszenia/?ogloszenie=106593 http://ale.gratka.pl/ogloszenie/3252961_ziucio_uratowany_od_zamarzniecia_czeka.html http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Ziucio-uratowany-od-zamarzniecia-czeka-na-cieply-kat-i-serce-W0QQAdIdZ180198965 http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=52226 http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=25484 http://www.eoferty.com.pl/ziucio_uratowany_od_zamarzniecia_czeka_na_dom_164137.html http://www.kokosy.pl/ogloszenie/64348 http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ czeka na akceptację http://www.nasipupile.pl/ogloszenia/zobacz/ziucio-uratowany-od-zamarzniecia-czeka-na-cieply-kat-i-cieple-serce-czlowieka_3619.html http://www.mojpupil.pl/oddam_psa http://www.ojej.pl/ czeka na akceptację http://www.pineska.pl/?do=view&id=70987&buyOrSell=2 http://www.drobne.pl/detail.php?id=19974 http://ogloszenia.szukanie.pl/zwierzeta/oddam_zwierzaka/ogloszenie_395.html http://www.autogielda.pl/zwierzeta_domowe_psy_mieszance,mieszaniec_ziucio_uratowany_od_zamarzniecia_czeka_na_cieply_kat_i_cieple_serc,II04PEME.html http://www.petworld.pl/ogloszenie/psy/ziucio-uratowany-od-zamarzniecia-czeka-na-cieply-dom/11147 http://www.ofertka.pl/ziucio_uratowany_od_zamarzniecia_czeka_na_dom-1368319642.html http://www.zwierzeta.5aleja.pl/index.php?item/14251 http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=69551 http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Ziutek,7571 http://www.adopcjepsow.org//animalinfo.php?id=1163 http://bialystok.olx.pl/item_page.php?Id=67849986&g=6 http://aukcjezwierzat.pl/aukcja6525_Ziucio-uratowany-od-zamarzniecia-czeka-na-cieply-kat-i-cieple-serce-czlowieka.html http://www.adin.pl/ogloszenia/82551.html http://mamoferte.pl/ogloszenia,psy_koty,806,1,ziucio_uratowany_od_zamarzniecia,14704.html http://www.spacerek.net/ogloszenia.php czeka na akceptację http://www.e-zwierzak.pl/oddam/0,1,0,0,0,0/8596/ http://www.hodowcy.com.pl/7007 Quote
jaanna019 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 agaciaaa ale natrzaskałaś:crazyeye: ty to masz zaparcie:loveu: niech to tylko dreag zobaczy:evil_lol: Quote
asika5 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 agaciaaa jesteś niezła:loveu: dreag te dyszenie to może być serduszko przynajmniej u Bursztynka taka diagnozę postawili, ale na dodatek on jest pulchniutki /ile nie dasz tyle zje...a jak koty patrzą to gotowy miske połknąć:evil_lol:/ Ziutuś /jeszcze:cool3:/ nie jest otyły i biorąc pod uwagę, to że był długo na mrozie więc może to odbiło się na płucach? Niech fachowcy zbadają. Quote
dreag Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 [quote name='jaanna019']agaciaaa ale natrzaskałaś:crazyeye: ty to masz zaparcie:loveu: niech to tylko dreag zobaczy:evil_lol: Właśnie zobaczyła:crazyeye:... i dech zaparło. Wiedziałam agaciaaa, że na Ciebie można liczyć. WIELKIE podzięki:iloveyou:!!!! A do Ziucia, żadnego telefonu. Ani jednego od 2 tygodni. Niech żałują!:eviltong: Za to mój własny podpytywał wczoraj Ziucia, czy już spakowany, a dzisiaj przypomniał mi o umowie 2 -tygodniowej:oops:. Pogadał o oszukaństwie, że kolejny raz go wykołowałam ... i na razie cisza. Jakoś to będzie. Ale innego podobnego razu nie będzie. Trzeci raz się nie uda. A to psie harce podczas wieczornego spacerku: Aż się uszy trzęsą... Krzywe łapki w całej okazałości... Osiedlowy kolega... Szukanie smacznych kocich g... Quote
dreag Posted January 17, 2010 Author Posted January 17, 2010 [quote name='asika5']agaciaaa jesteś niezła:loveu: dreag te dyszenie to może być serduszko przynajmniej u Bursztynka taka diagnozę postawili, ale na dodatek on jest pulchniutki Obserwuję i nie wiem czy przypadkiem to dyszenie, to nie emocje na mnie i potrzeba zwrócenia na siebie uwagi, albo próba wymuszenia na mnie głaskania i przytulania. Jak siedzi z moim mężem to jest spokojny, w nocy też. Miałam jechać wczorej do weta, ale został mi zabrany samochód, a poza tym tak właśnie sobie wykalkulowałam. Jeszcze trochę poobserwuję. Moja jamniczka miała z jednym i drugim problemy, więc trochę jestem w temacie jakby co. Z moich nie-lekarskich osłuchań wygląda, że serce pracuje ok, ale nigdy nie wiadomo... Zobaczymy. A Bursztynek przyjmuje jakieś leki? Co ma dokładnie z tym serduszkiem? Quote
agaciaaa Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Byle tylko te ogłoszenia przyniosły jakieś efekty... Bo coś ostatnio żaden z ogłaszanych przeze mnie psów nie może znaleźć domu :shake: Dziewczyny, jak trzeba jakiegoś psiaka poogłaszać to mówcie, ja nie jestem w stanie śledzić wszystkich wątków, nie zawsze jestem na bieżąco. Jak jest pilna potrzeba, to możecie pisać pw, w miarę możliwości czasowych pomogę- białostockie bidy mają u mnie szczególne względy ;) Quote
asika5 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 oj to niedobrze:shake: ale nie traćmy nadziei Quote
dreag Posted January 20, 2010 Author Posted January 20, 2010 Ziutek pilnujący mnie przy komputerze:lol: "] Biedna Nikusia zabrała mu piłeczkę i schowała sobie pod bródką:eviltong: Ziucio Namolniak z panem, jak pani idzie spać do sypialni:cool3: Wspólne leniuchowanie na kanapie:-o Quote
dreag Posted January 20, 2010 Author Posted January 20, 2010 A tu przylepa korzysta z moich kolan:razz: Quote
dreag Posted January 26, 2010 Author Posted January 26, 2010 Przyjeżdżała w piątek jedna pańcia, rzeczowa i widać lubiąca psy. Przywiązła nawet prezent - psie ciasteczka. Miała się odezwać w niedzielę, by zabrać Ziucia, ale niestety cisza.... Ale nie nastawiałam się na szczęście. Quote
dreag Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Witam, coś tu cicho u Ziucia, nikt się do nas nie uśmiecha...:cool1:. Wrzucę chociaz kilka fotek rozrabiaki. Ziucio ostatnio został chwilowo przechrzczony na Szabrownika. Poznałam kilkakrotnie jego nową umiejętność - szabrowanie kosza:roll:, który stoi u mnie w kuchni (nie w szafce), a raczej stał, bo sie zmądrzyłam i doszłam do wniosku, że nie przechytrzę bestii:mad:. No i mam spokój. A tak Ziutek wyciągał wszystko i "rozpracowywał" baaardzo dokładnie. Podejrzewam, że zadowolone były równiez moje panny, bo śmieciuchy zbierałam ostatnio z 3 pomieszczeń. I obojętnie czy kosz (taki z klapką) stał przodem czy tyłem, dla Szabrownika to pestka...:evil_lol:. Świetny jest również w dochodzeniu do celu z tym, by ciągle być przy ludziu:eviltong:. Na chama pcha się na kolana, jak nie jedną stroną, to drugą, gotowy jest nawet wskakiwać na oparcie kanapy i leźć po nim, jak normalnie się nie da. Żeby go głaskać, to albo jak mówiłam podrzuca rękę i wciska głowę na siłę, a jak to nie pomaga mruczy, wzdycha, sapie albo podgryza delikatnie rękę, aż nie położysz jej na nim. Niezły z niego inteligencik:cool3:. Psy też mu nie przeszkadzają. Jeżeli leżą gdzieś obok i są przeszkodą na drodze do mnie to lezie po nich:-o. Taki to nasz Ziut! I czemu nikt nie chce takiego dzidzia?:placz:. Pozdrawiam Andreę i jej chłopaka Maćka ze Słowenii, którzy nam kibicują:loveu:. Szkoda, że to ponad półtora tysiąca kilometrów, Ziucio być może miałby dom... "] Quote
dreag Posted January 27, 2010 Author Posted January 27, 2010 Teraz smacznie chrapie po śniadanku, oczywiście przy mojej nodze... A pozostałe dwie tez leniuchują:loveu: Quote
dreag Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 Powiem po cichutku, żeby nie zapeszyć, że czekamy na pewną wizytę. Oby wypaliło i Ziucio był szczęśliwy. Dalsze wieści wkrótce. Ale jak przeczytałam, że kolejny psiak wrócił z adopcji (Jack) od na pierwszy rzut oka "wspaniałych ludzi", to już sama nie wiem, co myśleć... Quote
dreag Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 Ziucio 15 minut temu pojechał do nowego domku na Białostoczek. To ta sama pani, która miała zabrać go w poniedziałek, ale jej się przedłużyło z załatwianiem spraw, bo chciała poświęcić teraz psu więcej czasu. Wczoraj dostałam smsa, że nie zapomniała o Ziutku i przyjedzie go zabrać. I przyjechała. Miała 2 psy więc wie co i jak. Oby się Ziutkowi udało. A swoją drogą trudne te rozstania... Quote
agaciaaa Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 O rany!!! Nie wiem, czy już się cieszyć, czy lepiej trochę poczekać....;) więc na razie trzymam mocno kciuki, żeby to był TEN domek :kciuki: Quote
zachary Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Właśnie, trzymamy kciuki, aby to był ten domek! Ziuteczku, oj będziesz tęsknił troszeczkę za kanapą dreag, na pewno;). Quote
dreag Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 Nie mówiąc jak dreag tęskni...:roll: Cały czas myślę, żeby do kobitki zadzwonić, ale mąż mówi, żebym dała jej na razie spokój. Ma rację. Do jutra, dłużej nie wytrzymam! Na szczęście dostałam zaproszenie do odwiedzin w każdej chwili, bo na razie pani będzie siedzieć z Ziuciem w domu, by się przyzwyczaił:lol:. No i na razie się nie nastawiam. Ciągle spoglądam na telefon, czy nie dzwoni, że ... Będzie jak ma być i tyle. Quote
Guest monia3a Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 No proszę udało się :multi: Mam nadzieję, że chłopak ma dom do końca swoich dni i nie będzie jednak musiał jechać do Pani G ;) Quote
zachary Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Wytrzymaj dreag, będzie dobrze! Pozytywne myślenie, to połowa sukcesu! Quote
asika5 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 to świetna wiadomość Ziucio to taki słodki psiak Dokładnie mąż ma racje daj trochę czasu Pani musza sie poznać:) Ja jestem dobrej myśli. Quote
jaanna019 Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 No Agniesiu gratuluję:multi: i nie wydzwaniaj do pani codziennie bo jeszcze pomyśli, że Ziuta chcesz zabrać do siebie ;) Bardzo się cieszę :loveu: Quote
kaczadupka Posted January 29, 2010 Posted January 29, 2010 kciuki za Ziuta i brawo dla Pani, kt. dala mu dom! Quote
dreag Posted January 30, 2010 Author Posted January 30, 2010 Dzwoniłam wczoraj, pani zadowolona, Ziucio grzeczniutki:loveu:, chodzi za panią krok w krok, wszystko ok, umówiłam się, że w przyszłym tygodniu go odwiedzę. Ziutka wypatrzyła córka pani, która jest za granicą, w Internecie. Urzekły jej go smutne oczka, no i ... udało mu się! Pani przyjechała z nową obróżką, obrożą od kleszczy, z nowym kagańcem do przewoozu, była też w zoologicznym i chciała mu kupić legowisko, ale bała się czy będzie dobre. Po przywiezieniu Ziucia do nowego domku skontaktowała się z córką, która wyszukała jaka dieta chłopakowi najlepsza z racji problemów trzustkowych. Jestem naprawdę dobrej myśli. A niektórzy mówili, że on taki nieadopcyjny:razz:, ha, ha. Trafił na swego ludzia i tyle:multi:. Oby już na całe życie, bo wydaje mi się, że do tej pory różne były jego koleje losu...:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.