gaja30 Posted January 6, 2010 Posted January 6, 2010 Tedi to młody, zdrowy, łagodny ok. 2-3-letni psiak. Bardzo skrzywdzony przez ludzi, mimo to wciąż pogodny. Miał pecha: jego właściciel pozostawił go w Lesie Łagiewnickim, a żeby przypadkiem psina nie postanowiła odnaleźć domu i pana – zapobiegawczo uwiązał zwierzaka do drzewa. Nie wiadomo, ile czasu spędził biedak w pułapce, ale gdy go odnaleziono, był cały pokaleczony – być może pogryzły go zwierzęta, może znów zła ludzka ręka pozostawiła na psim ciałku ślad... Gdy Tediego uwolniono, próbował znaleźć schronienie na terenie szpitala w Łagiewnikach. Niestety, potraktowano go dość brutalnie – dyrekcja placówki usiłowała się go pozbyć za wszelką cenę. W końcu został odłowiony i trafił do domu tymczasowego. Jeszcze pamięta wyrządzone mu krzywdy – o dziwo, boi się niektórych kobiet... Ale garnie się do człowieka i na pewno chciałby mieć prawdziwy dom, najlepiej z ogrodem, by miał namiastkę swobody, której zaznał w trakcie psiej tułaczki. Tedi lada dzień zostanie zaszczepiony; zdrowie i apetyt dopisują mu, rany się pogoiły. Tylko ta na psim sercu czeka na plaster w postaci ludzkiej miłości... Więcej informacji o psiaku: p. Łucja 42 641 85 86, 698 595 754 Quote
luta4 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 TEDI jest wielkosci spaniela bardzo spokojny przeżył piekło mimo wielkiego terenu nie pozwolono mu tam być zadeklarowałam się z karmą i budą Niestety zagrożone było jego życie mimo zimna jesiennego wyrzucono nawet wycieraczkę na której spał zabroniono pacjentom go karmić. MIAŁ ZNIKNĄĆ NIE WAŻNE JAK .TERAZ CZEKA NA NOWY DOMEK MARZENIEM JEGO I MOIM JEST MAŁY BEZPIECZNY WYBIEG. Quote
luta4 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 TEDI jest wielkosci spaniela bardzo spokojny przeżył piekło mimo wielkiego terenu nie pozwolono mu tam być zadeklarowałam się z karmą i budą Niestety zagrożone było jego życie mimo zimna jesiennego wyrzucono nawet wycieraczkę na której spał zabroniono pacjentom go karmić. MIAŁ ZNIKNĄĆ NIE WAŻNE JAK .TERAZ CZEKA NA NOWY DOMEK MARZENIEM JEGO I MOIM JEST MAŁY BEZPIECZNY WYBIEG. Quote
perdusia Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Biedactwo, jest superowy, co (bo nie spytam kto) mogło go tak skrzywdzić? Quote
gaja30 Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 perdusia napisał(a):Biedactwo, jest superowy, co (bo nie spytam kto) mogło go tak skrzywdzić? Jak zwykle, coś, co śmie nazywać siebie samego człowiekiem... Do góry, Tedi, może ktoś Cię wypatrzy... Quote
luta4 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 MIMO paskudnej pogody w niedziele jade do niego on nie potrzebuje składki jest na tym czasie. POTRZEBUJE domu i mądrych opiekunów .Proszę dzwonić na stacjonarny tel komórka niedziała Quote
luta4 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 MIMO paskudnej pogody w niedziele jade do niego on nie potrzebuje składki jest na tym czasie. POTRZEBUJE domu i mądrych opiekunów .Proszę dzwonić na stacjonarny tel komórka nie działa Quote
luta4 Posted January 11, 2010 Posted January 11, 2010 Niestety wczoraj nie dojechałam do Tediego poniewaz nie przyjechały dwa autobusy ale jest ok poniewaz dzwonilam Quote
gaja30 Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 luta4 napisał(a):Niestety wczoraj nie dojechałam do Tediego poniewaz nie przyjechały dwa autobusy ale jest ok poniewaz dzwonilam No, Tedi, hop na górę, a może los szykuje i domek na wiosnę? Quote
polubek Posted January 16, 2010 Posted January 16, 2010 zapisuję się do Tediego i będę zaglądać Quote
luta4 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Serdecznie dziękuję za zaglądanie do Tediego .Wieczorem po wizycie u niego opisze jak się spisuje. Quote
polubek Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 prezent dla chłopaka od ciotki na szczęście. Quote
luta4 Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 Serdeczne dzięki dla ciotki.Tedi jest bardzo wypłoszony boi się ludzkiej ręki.pogłaskałam go dzis b delikatnie po łebku to zapłakał.Nie ma żadnej rany na łebku żeby go zabolało po prostu się wystraszył.Potrzebuję pomocy od osoby która już miała do czynienia z tak im psiakiem.Chcę go przywrócic do życia wśród ludzi. myślę że skoro nie reaguje ze strachu agresją to ma szansę.Czekam na rady doświadczonych cioteczek i wujków. Quote
polubek Posted January 17, 2010 Posted January 17, 2010 jakby dało jeszcze więcej jakiś fotek to będzie i więcej takich prezentów Quote
luta4 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 Fotek może być dużo więcej tylko potrzebna jest druga osoba bo nie dam rady jedną ręką go karmić a drugą robić fotki tym bardziej że ruchy muszą być spokojne i wolne .Jeżeli będą za gwałtowne to psinka u cieka do budy.Jeżeli zaglądają na to forum osoby które odwiedzały chorych na odd C w łagiewnikach i deklarowały że jakby był złapany to wzięłylyby go to proszęo tel 42 641 85 86. aparat cyfrowy mam tylko potrzebna druga osoba do zrobienia zdjęć.ZAPEWNIONY TEŻ transport z dąbrowy. DO TEDIEGO jeżdżę w każdą niedziele ok godz 12;30 proszę osobę chętną o kontakt. Quote
grzenka Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 I ja zapisują wątek psiaka...cudny jest i bardzo biedny ale miał duże szczęście że Was spotkał na swojej drodze.. Quote
polubek Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 mogłabym pomóc w niedzielę ale niestety nie tą, mam zajęcia i wykłady chyba że za tydzień to nie ma problemu piszę się na to. Quote
luta4 Posted January 18, 2010 Posted January 18, 2010 BARDZO SIĘ CIESZĘ W ŻYCIU TEDIEGO TO NICZEGO NIE ZMIENI ŻE NA PIERWSZĄ CIOTECZKĘ TYDZIEŃ POCZEKA.Zdjecia na pewno będą super przy okazji zobaczę jak on reaguje na nieznane osoby .Serdecznie pozdrawiam. Quote
Cajus JB Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Witam polubek podrzucił mi link. Ładna psinka szkoda, że tyle musiała przejść. Mogę zadać kilka pytań? Na tym tym czasie ma kontakt z człowiekiem często czy po prostu tam jest? Boi się ogólnie czy tylko jakiś zachowania, osoby ( kobiety ? ) Go blokują? Jak się zachowuje jako pies? Jak ze spacerkami i załatwianiem potrzeb? Jaka jest reakcja na inne zwierzęta? Można to sprawdzić? Jak ma iść do adopcji to trzeba zadbać o kastrację Tediego. Jego domek gdzieś jest tylko trzeba go odnaleźć. Quote
luta4 Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Do Cajusa JB. Tedi ma kontakt z człowiekiem ,ogólnie jest bardzo bojażliwy szczegolnie boi sie kobiet nie wiem czy wszystkich czy tylko tych które mu coś przypominają.Nie chcę nic na siłę żeby go nie stresować a nie pozwala sobie założyć nawet obroży zaraz ucieka do budy.Mnie toleruje nawet chyba lubi bo jak przechodzę obok to skacze ,szczeka, merda ogonem codo załatwiania nie wiem bo z boksu nie wyprowadzałam go z powodów j/w. Kiedy daję mu smakołyki podchodzi i bierze z ręki spokojnie nie łapczywie.Wtedy mogę pogłaskać go pod brodą ,ale gwaltowniejszy ruch i ucieka.Do innych zwierzat nie zauważyłam agresji a często mi towarzyszy inny pies z tym że nie wchodzi a czeka pod boksem.NIE jest to zawsze ten psiak.Co do kastracji to sprawa do załatwienia. Nie wyobrażam sobie co ten psiak musiał przejść.Jeżeli ktoś mógłby mu pomóc będzie zadowolony.Nie jestem zielona w tych sprawach bo u mnie zawsze były psy skrzywdzone i dogadywałam się z nimi .Mam umowy adopcyjne bo zwierzakom pomagam od 30 lat. Obecnie jestem emerytką i mogłabym siedzieć w ciepłym domku ale nie umiem poszłam do pracy żeby mieć parę groszy na psie czy kocie biedy bo emerytura jest mała, a i zdrowie nie to .SERDECZNIE POZDRAWIAM Quote
Cajus JB Posted January 19, 2010 Posted January 19, 2010 Dziękuję za odpowiedź luta. Doceniam Twoja pracę. Pytam z tego względu, że chciałbym Tediemu pomóc ogłoszeniami, a zdarzało się, że ogłaszałem pieski nieprzygotowane do adopcji. Chyba, że wolisz sama go wy adoptować? Na pewno potrzebuje cierpliwego domku i jeszcze troszeczkę pracy. Z tą obrożą to faktycznie problem. Na pewno łatwo nie będzie. Szelki pewnie też odpadają. Ale jak ma zaufanie do Ciebie to na pewno da się przekonać/znów zaufać. Reaguje na swoje imię? Pewnie wiele osób, które tu są po zakończeniu pracy zawodowej, takiej czy innej nie przestanie pomagać zwierzętom. Quote
luta4 Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Na swoje imię reaguje dlatego proszę o pomoc ponieważ nie jestem biegła w komputerze i pewnych rzeczy nie potrafię dlatego jestem wdzięczna za każdą pomoc co do adopcji to przecież będę rozmawiała z kandydatami na opiekunow bedzie też umowa adopcyjna i chcialabym utrzymywać kontakt . W swojej umowie adopc zastrzegam sobie prawo zwrotu czworonoga w ciągu siedmiu dni jeżeli opiekunowie sobie nie poradzą.Nawiązałam kontakt z panem który szkoli psy zawodowo jego rady sa cenne. W niedziele bedzie wiecej zdjec pozdrawiam Quote
polubek Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 i w górę Tedi bo wszyscy zapomną o tobie a ty musisz przecież znaleźć domek :laola: Quote
luta4 Posted January 21, 2010 Posted January 21, 2010 Jest naprawdę fajnym psem potrzebuje tylko odpowiedzialnego opiekuna a będzie kochał całym psim sercem Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.