Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Tedi to młody, zdrowy, łagodny ok. 2-3-letni psiak. Bardzo skrzywdzony przez ludzi, mimo to wciąż pogodny. Miał pecha: jego właściciel pozostawił go w Lesie Łagiewnickim, a żeby przypadkiem psina nie postanowiła odnaleźć domu i pana – zapobiegawczo uwiązał zwierzaka do drzewa. Nie wiadomo, ile czasu spędził biedak w pułapce, ale gdy go odnaleziono, był cały pokaleczony – być może pogryzły go zwierzęta, może znów zła ludzka ręka pozostawiła na psim ciałku ślad... Gdy Tediego uwolniono, próbował znaleźć schronienie na terenie szpitala w Łagiewnikach. Niestety, potraktowano go dość brutalnie – dyrekcja placówki usiłowała się go pozbyć za wszelką cenę. W końcu został odłowiony i trafił do domu tymczasowego. Jeszcze pamięta wyrządzone mu krzywdy – o dziwo, boi się niektórych kobiet... Ale garnie się do człowieka i na pewno chciałby mieć prawdziwy dom, najlepiej z ogrodem, by miał namiastkę swobody, której zaznał w trakcie psiej tułaczki.






Tedi lada dzień zostanie zaszczepiony; zdrowie i apetyt dopisują mu, rany się pogoiły. Tylko ta na psim sercu czeka na plaster w postaci ludzkiej miłości...






Więcej informacji o psiaku: p. Łucja 42 641 85 86, 698 595 754

  • Replies 101
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

TEDI jest wielkosci spaniela bardzo spokojny przeżył piekło mimo wielkiego terenu nie pozwolono mu tam być zadeklarowałam się z karmą i budą Niestety zagrożone było jego życie mimo zimna jesiennego wyrzucono nawet wycieraczkę na której spał zabroniono pacjentom go karmić. MIAŁ ZNIKNĄĆ NIE WAŻNE JAK .TERAZ CZEKA NA NOWY DOMEK MARZENIEM JEGO I MOIM JEST MAŁY BEZPIECZNY WYBIEG.

Posted

TEDI jest wielkosci spaniela bardzo spokojny przeżył piekło mimo wielkiego terenu nie pozwolono mu tam być zadeklarowałam się z karmą i budą Niestety zagrożone było jego życie mimo zimna jesiennego wyrzucono nawet wycieraczkę na której spał zabroniono pacjentom go karmić. MIAŁ ZNIKNĄĆ NIE WAŻNE JAK .TERAZ CZEKA NA NOWY DOMEK MARZENIEM JEGO I MOIM JEST MAŁY BEZPIECZNY WYBIEG.

Posted

perdusia napisał(a):
Biedactwo, jest superowy, co (bo nie spytam kto) mogło go tak skrzywdzić?


Jak zwykle, coś, co śmie nazywać siebie samego człowiekiem...

Do góry, Tedi, może ktoś Cię wypatrzy...

Posted

MIMO paskudnej pogody w niedziele jade do niego on nie potrzebuje składki jest na tym czasie. POTRZEBUJE domu i mądrych opiekunów .Proszę dzwonić na stacjonarny tel komórka niedziała

Posted

MIMO paskudnej pogody w niedziele jade do niego on nie potrzebuje składki jest na tym czasie. POTRZEBUJE domu i mądrych opiekunów .Proszę dzwonić na stacjonarny tel komórka nie działa

Posted

luta4 napisał(a):
Niestety wczoraj nie dojechałam do Tediego poniewaz nie przyjechały dwa autobusy ale jest ok poniewaz dzwonilam


No, Tedi, hop na górę, a może los szykuje i domek na wiosnę?

Posted

Serdeczne dzięki dla ciotki.Tedi jest bardzo wypłoszony boi się ludzkiej ręki.pogłaskałam go dzis b delikatnie po łebku to zapłakał.Nie ma żadnej rany na łebku żeby go zabolało po prostu się wystraszył.Potrzebuję pomocy od osoby która już miała do czynienia z tak im psiakiem.Chcę go przywrócic do życia wśród ludzi. myślę że skoro nie reaguje ze strachu agresją to ma szansę.Czekam na rady doświadczonych cioteczek i wujków.

Posted

Fotek może być dużo więcej tylko potrzebna jest druga osoba bo nie dam rady jedną ręką go karmić a drugą robić fotki tym bardziej że ruchy muszą być spokojne i wolne .Jeżeli będą za gwałtowne to psinka u cieka do budy.Jeżeli zaglądają na to forum osoby które odwiedzały chorych na odd C w łagiewnikach i deklarowały że jakby był złapany to wzięłylyby go to proszęo tel 42 641 85 86. aparat cyfrowy mam tylko potrzebna druga osoba do zrobienia zdjęć.ZAPEWNIONY TEŻ transport z dąbrowy. DO TEDIEGO jeżdżę w każdą niedziele ok godz 12;30 proszę osobę chętną o kontakt.

Posted

BARDZO SIĘ CIESZĘ W ŻYCIU TEDIEGO TO NICZEGO NIE ZMIENI ŻE NA PIERWSZĄ CIOTECZKĘ TYDZIEŃ POCZEKA.Zdjecia na pewno będą super przy okazji zobaczę jak on reaguje na nieznane osoby .Serdecznie pozdrawiam.

Posted

Witam polubek podrzucił mi link. Ładna psinka szkoda, że tyle musiała przejść.
Mogę zadać kilka pytań?
Na tym tym czasie ma kontakt z człowiekiem często czy po prostu tam jest?
Boi się ogólnie czy tylko jakiś zachowania, osoby ( kobiety ? ) Go blokują?
Jak się zachowuje jako pies?
Jak ze spacerkami i załatwianiem potrzeb?
Jaka jest reakcja na inne zwierzęta? Można to sprawdzić?

Jak ma iść do adopcji to trzeba zadbać o kastrację Tediego.

Jego domek gdzieś jest tylko trzeba go odnaleźć.

Posted

Do Cajusa JB. Tedi ma kontakt z człowiekiem ,ogólnie jest bardzo bojażliwy szczegolnie boi sie kobiet nie wiem czy wszystkich czy tylko tych które mu coś przypominają.Nie chcę nic na siłę żeby go nie stresować a nie pozwala sobie założyć nawet obroży zaraz ucieka do budy.Mnie toleruje nawet chyba lubi bo jak przechodzę obok to skacze ,szczeka, merda ogonem codo załatwiania nie wiem bo z boksu nie wyprowadzałam go z powodów j/w. Kiedy daję mu smakołyki podchodzi i bierze z ręki spokojnie nie łapczywie.Wtedy mogę pogłaskać go pod brodą ,ale gwaltowniejszy ruch i ucieka.Do innych zwierzat nie zauważyłam agresji a często mi towarzyszy inny pies z tym że nie wchodzi a czeka pod boksem.NIE jest to zawsze ten psiak.Co do kastracji to sprawa do załatwienia. Nie wyobrażam sobie co ten psiak musiał przejść.Jeżeli ktoś mógłby mu pomóc będzie zadowolony.Nie jestem zielona w tych sprawach bo u mnie zawsze były psy skrzywdzone i dogadywałam się z nimi .Mam umowy adopcyjne bo zwierzakom pomagam od 30 lat. Obecnie jestem emerytką i mogłabym siedzieć w ciepłym domku ale nie umiem poszłam do pracy żeby mieć parę groszy na psie czy kocie biedy bo emerytura jest mała, a i zdrowie nie to .SERDECZNIE POZDRAWIAM

Posted

Dziękuję za odpowiedź luta. Doceniam Twoja pracę. Pytam z tego względu, że chciałbym Tediemu pomóc ogłoszeniami, a zdarzało się, że ogłaszałem pieski nieprzygotowane do adopcji. Chyba, że wolisz sama go wy adoptować? Na pewno potrzebuje cierpliwego domku i jeszcze troszeczkę pracy.

Z tą obrożą to faktycznie problem. Na pewno łatwo nie będzie. Szelki pewnie też odpadają. Ale jak ma zaufanie do Ciebie to na pewno da się przekonać/znów zaufać. Reaguje na swoje imię?

Pewnie wiele osób, które tu są po zakończeniu pracy zawodowej, takiej czy innej nie przestanie pomagać zwierzętom.

Posted

Na swoje imię reaguje dlatego proszę o pomoc ponieważ nie jestem biegła w komputerze i pewnych rzeczy nie potrafię dlatego jestem wdzięczna za każdą pomoc co do adopcji to przecież będę rozmawiała z kandydatami na opiekunow bedzie też umowa adopcyjna i chcialabym utrzymywać kontakt . W swojej umowie adopc zastrzegam sobie prawo zwrotu czworonoga w ciągu siedmiu dni jeżeli opiekunowie sobie nie poradzą.Nawiązałam kontakt z panem który szkoli psy zawodowo jego rady sa cenne. W niedziele bedzie wiecej zdjec pozdrawiam

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...