Jump to content
Dogomania

DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Uzbrojcie się w cierpliwość dziewczyny:cool1: to może potrwać kilka miesięcy:cool1:

Dzisiaj jej kupiłam szelki i smycz, na razie przyzwyczaja się do ich widoku:cool3:

zabawki też już zakupione, ale z tym musimy poczekać, aż odważniej zacznie wychodzić ze swojego kącika

to tyle na razie, wieczorkiem idę do niej na kolejną sesję;)

Posted

Jakby była szczeniakiem, to by było prostsze.

A ona została "wyceniona" na ok 2 lata. Młodzina, ale wiek krytyczny, kiedy powinna się nauczyć że człowiek to nie taki zupełnie obcy gatunek, już dawno minął:cool1:

Posted

Słuchajcie, ja za radą pani Zofii zostawiam sobie na komputrze archiwum gadu gadu z instrukcjami jak krok po kroku podchodzić do przypadku Lusi, robie notatki z jej reakcji i zachowań. Na koniec chcę z tego zrobić coś w rodzaju skryptu/poradnika. Więc pamiętajcie, że coś takiego będzie, bo na pewno będzie jeszcze potrzebne!!


A z nowości - Lusia już się tak nie trzęsie, wczoraj opuściła na 1 metr swoje schronienie mimo że byłam w pokoju. Już nie próbuje wyskoczyś ze skóry jak widzi innego psa. I zainteresowała się swoimi nowymi szeleczkami, zabrała je do swojecho schowka:lol:

Aha, dzisiaj w nocy śpimy razem. Muszę sobie tam jakiś materac zanieść:cool3:

Następne rewelacje - wkrótce:loveu:

Posted

Słuchajcie, to jest przede wszyskim niesamowita frajda patrzeć, jak się zmienia ta dzikuska milimetr po milimetrze. Szkoda, że nie mam pewności, że na końcu będzie normalnym psem, takim jakie znamy, otwartym na czlowieka i nawiązującym dobry kontakt.

Tego ciągle nie wiemy.

Ale cokolwiek by nie było,będzie lepiej niż jest. Dla niej przede wszystkim.

Posted

swan napisał(a):
Szkoda, że nie mam pewności, że na końcu będzie normalnym psem, takim jakie znamy, otwartym na czlowieka i nawiązującym dobry kontakt.

Tego ciągle nie wiemy.

Ale cokolwiek by nie było,będzie lepiej niż jest. Dla niej przede wszystkim.


Swan - a założymy się, że będzie ??? :mad: ;)

Posted

wiecie co dziewczyny,

ja mam taką właśnie Lusię...

mam sukę wziętą ze schroniska dwa lata temu, a tam przebywała 1,5 roku - od urodzenia...

To suka, która w samochodzie waliła głową w szyby, która w domu waliła głową w okna, która po przyjściu wdrapała się na sosnową narożną szafkę ( na drugą półkę) i tam spędziła pierwsze dwa tygodnie - na siku to ja ją wynosiłam razem z tą szafką ( z pierwszego piętra) - bo pierwszy raz widziałam psa, który ze strachu chodził po ścianie - dosłownie - przy próbach wyrwania jej z tej szafki.

To suka, która w pewnych momentach na spacerach zamierała - dosłownie: pies -katatonik, i trzeba ja było przynosić do domu na rekach ( ok. 20 kg)
I tak dalej, i tak dalej...

Zastanawiam się, czy to pisać, bo nie będzie to zbyt optymistyczne.

Ta suka po tych dwóch latach spędzonych w domu - z dziećmi, psami, NIE JEST NORMALNA - tak, jak się tego oczekuje od psa.

Ona zrobiła krok milowy w swoim rozwoju - i być moze za to powinna dostac najwiekszy na świecie dyplom.
To wiemy my - domownicy.

Wszyscy inni uważają, ze to jest pies-pomyłka, pies-nieporozumienie ...

Pies, który nie da dojść do siebie NIKOMU spoza domowników -mimo dwóch lat pełnych prób oswojenia. Którego nigdy nie będziemy mogli zostawić z nikim nawet na dwa-trzy dni...

swan,
ja broń Boże nie pisze tego, zeby podcinać Ci skrzydła. Daj Bóg, ze Luśka się oswoi. Ale byc moze też nie będzie nigdy normalna... a oswajanie jej to bedzie taka trochę orka na ugorze...

Przeczytałam kiedyś takie ładne zdanie, ze są domy, gdzie z jednego nauczonego słowa rodzice cieszą się bardziej, niz ze świadectwa z czerwonym paskiem;)

My z naszą Tajgą tak mamy;) . I nie jest źle;)

Posted

kinga napisał(a):

Przeczytałam kiedyś takie ładne zdanie, ze są domy, gdzie z jednego nauczonego słowa rodzice cieszą się bardziej, niz ze świadectwa z czerwonym paskiem;)

My z naszą Tajgą tak mamy;) . I nie jest źle;)


Pięknie to napisałaś :loveu:

PS a ja o tym zakładaniu się, to tak tylko :oops: coby podtrzymać na duchu...

Posted

Ja się spodziewam wszystkiego tak naprawdę. Jeśli pies przez pierwsze 4 miesiące życia nie miał kontaktu z człowiekiem, to znaczy nie nawiązał kontaktu z człowiekiem, to już nigdy nie będzie psem przytulanką. Tyle teoria. Ja nie jestem fachowcem. Ja jestem prowadzona za rączkę przez fachowca.

Jest ciągle szansa, że Lusia będzie psią "przytulanką". Nie wiemy, co się z nią działo przed schroniskiem.

Ale - przecież żeby żyła z człowiekiem, musi się dać wyprowadzić na smyczy na dwór na siusiu i nakarmić i dotknąć, żeby zaszczepić albo obejrzeć. Chociaż tyle i aż tyle. A reszta - zrobię co można,, a co niemożliwe, to się okaże.

:loveu:

Posted

nie, ona nie gryzła - ona zamierała i przymykała oczy, zupełnie bezwolna.
Albo wciskała się w kąt tej szafki.

Jej się dotyk zdecydowanie źle kojarzył.
Albo była obojętna.

A juz wystarczyło, ze moje dziecko np. przyszło przebrane w piżamę - i już absolutna panika.

Ona nie ma w sobie cienia agresji - ale niestety, jak przyjdzie ktokolwiek spoza domu ( np. moja mama, która może bywać nawet codziennie - i nic:-( ) - to jej panika objawia się obłędnym ujadaniem, takim z przybieganiem do danej osoby (uuu... jak to brzydko wygląda), no i popuszczaniem wszędzie kupek...

Ech, a teraz to ona juz nas zaczepia:lol: do zabawy - co prawda tak delikatnie, i nawet czasem zamerda ogonem - to już jest wydarzenie na skalę rodziny:lol:

no, ale bawić - to się nauczyła

Posted

Jedna z naszych suniek została zgarnięta ze stacji benzynowej i zachowywała się podobnie, tzn. ze strachu były różne niespodzianki... Bała się i nadal boi zwłaszcza facetów (na stacji parkowały TIRy i ich kierowcy "dpowiednio" ją traktowali :angryy: :mad: ) Jak pojawiał się na horyzoncie mężczyzna - wskakiwała na parapet i tam było wszystko na raz - siusiu i koopka :shake: Teraz jest już o nieeebooo lepiej (chociaż do końca to nigdy dobrze już nie będzie) - teraz to już nawet do potężnego pana, który ma ponad 1,80 potrafi podejść i polizać po ręku :lol: Wszystko więc jest kwestią czasu i podejścia.

Posted

swan napisał(a):
I zainteresowała się swoimi nowymi szeleczkami, zabrała je do swojecho schowka:lol:

Aha, dzisiaj w nocy śpimy razem. Muszę sobie tam jakiś materac zanieść:cool3:


:loveu: i tu mi się oczy spociły :oops:
czekam na relacje ze wspólnej nocki ;)

Posted

Nie nie kochani, dzisiaj nic z tego. Reakcje Lusi cofnęły się kroczek do tyłu. Do poniedziałku na pewno nie wprowadzamy nic nowego:shake:

Cierpliwości ludziska:p tu czaaaaaasu potrzeba,


Missieek , pomocy od Ciebie potrzebuję, pm Ci piszę.

Posted

Nic się nie wydarzyło. Wczoraj krok do przodu, dzisiaj krok do tyłu. Trzeba poczekać znowu na krok do przodu i dopiero dawać nowe bodźce.

Pisałam wcześniej, to może potrwać, a oceniając strach psa, ona była skrzywdzona przez człowieka. Dodajmy do tego prawdopodobieństwo, że jest naprawdę dzikim psem, to znaczy nie zaznała nigdy nic dobrego ani nie miała więzi z człowiekiem, i mamy trudny przypadek.

Będę Wam relacje zdawać na bieżąco, mam naprawdę nadzieję, że pozytywne następnym razem:p

Posted

wiem wiem że musi potrwać - bałam się że się zniechęcisz jak zobaczysz, że to tak powoleńku idzie, ale strasznie się cieszę, że tak wspaniale rozumiesz sytuację i tak się starasz :multi: :multi: :multi: to ogromny kamień z serca :loveu:

Posted

no jasne że wolałabym, żeby to szybciej szło:cool3: ja lubię widzieć efekty swojej pracy:cool3: w końcu jestem ogrodnikiem:cool3: ale tam też trzeba trochę poczekać na efekt:p

Posted

Podziwiam Cie bardzo, bo mimo mojego ogromnego uczucia dla psiakow - szczegolnie wlasnie tych skrzywdzonych przez los, a jeszcze gorzej - przez czlowieka, to nie potrafilabym znalezc w sobie wystarczjaco duzo sily i cierpliwosci na opiekowanie sie takim psiuniem. Trzymam kciuki z calej sily.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...