Jump to content
Dogomania

DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!


Recommended Posts

Posted

swan daj znać jak Lusieńka do Ciebie dotrze - na pw Ci podam później adres gdzie odesłać kontenerek, nie odpinaj jej smyczy bo potem nie przypniesz - boże ten pies to jest jeden kłębek strachu :-( i te wielkie przerażone oczka :shake:

uważaj, żeby nie miała okazji Cię capnąć - sama z siebie nie ugryzie, tylko jak będziesz chciała ją na siłę dotknąć, etc. więc nic na siłę :cool1:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Hej już jesteśmy w domu.Lusia ma do dysozycji pokój 90m2 ale jak słusznie przewidziała Missieek , znalazła sobie natychmiast najciemniejszy kącik



Prawie trafiłam, bo legowisko jej ustawiłam 50 cm obok. Nie przewidziałam, że się zmieści między zamrażarkę a kartony ze słoikami:crazyeye:

Zresztą na zdjęciu widać, jak się ona strasznie boi.

Ze smyczą już za późno, odpięłam jej. Była nią w kontenerku owinięta jak baleron:crazyeye: Ale przygotowałam się, miałam grube skórzane rękawiczki;) Próbowała ugryźć, ale ja się tak łatwo nie dam:eviltong:

Zresztą musiałam rozebrać kontenerek na części pierwsze, żeby ją stamtąd wyłuskać:shake:

Będzie dobrze. Mam na górze stół i krzesła, będę tam chodzić rysować projekty albo siedzieć na internecie. Przyzwyczai się. To prawda, że trzeba trochę czasu.:loveu: Jutro mnie nie ma cały dzień. Będzie miała czas ochłonąć po tej strasznej podróży i poznać swój nowy pokój. A od wtorku ja tam będę, to będę zdawać relacje na bieżąco.

A teraz pa, bo padam na twarz, a jutro o 5 rano wyjeżdżam do Trójmiasta po Czarną:cool3:

Posted

Aha, ręczniczek Mosii włożyłam jej do legowiska, żeby miała cokolwiek nien owego. We wtorek wypiorę i oddam, poproszę o adres. Kontenerek też odeślę we wtorek. No i myślę, że smycz też mogę odesłać. Proszę o adres.

pa

Posted

dzisiaj nie mam, ale na pewno zrobię we wtorek więcej zdjęć. Ona na pewno będzie świetnym przykładem do galerii METAMORFOZY

Lusia schowała się w kącik, zgarbiła, spuściła łeb i oczy. To zdaje się oznacza - nie zabijaj mnie.....

:placz:

serce się kraje jak na nią patrzę

Tymi oczami to zjadła całe moje serce

Nie martwcie się, nie poddam się. Jest prześliczna, zgadza się.

I mimo że się boi, nie gryzie mocno. Jest na to za kochana...

Posted

Polcię zobaczyłam przy przekazywaniu Lusi. Na pewno są już z nią w domu, bo mieli dużo bliżej z Legnicy do siebie niż ja.

Polcia na przystanku została wyciągnięta z kontenerka i oczywiście już do niego nie wróciła.


A na tych swoich trzech nóżkach zasuwała jak mały pershing:evil_lol:

Trochę się trzęsła ze stresu pewnie i chłodno było.ale dziarska była i na panią już się łypała łobuzersko.:evil_lol:

Posted

swan napisał(a):
I mimo że się boi, nie gryzie mocno. Jest na to za kochana...


no to by znaczyło, że jednak Mama missieek dokonała u Lusi małej przemiany, bo jak mnie dziabnęła w schronisku jak ją łapałam to do dziś mam blizny :cool1:

Posted

hahaha bardzo bardzo mocno trzymam :kciuki: za Was i za Twoją cierpliwość i czekamy na relacje :loveu: z postępów oczywiście ;)

Bardzo Ci dziękuję SWAN, że zaopiekowałaś się Luisieńką :loveu:

Posted

malawaszka napisał(a):
hahaha bardzo bardzo mocno trzymam :kciuki: za Was i za Twoją cierpliwość i czekamy na relacje :loveu: z postępów oczywiście ;)

Bardzo Ci dziękuję SWAN, że zaopiekowałaś się Luisieńką :loveu:

ja sie oczywiscie dolaczam :p

Posted

właśnie jesteśmy w trakcie. Jestem w pokoju z Lusią, ona pod jednym stołem a ja przy drugim , jestem on line z panią Mrzewińską i Ona steruje co mam robić, jakie miny, jak co kiedy mówić, jak siedziec itp
ale chyba jest optymistycznie:cool3:
Lusia się rusza nawet jak jestem w pokoju i zwraca na mnie uwagę, więc ćwiczymy dalej:multi:

Posted

o mamo!!!
:eek2::eek2::eek2:

Lusia pożarła Swan

:scared::scared::scared::scared:


Swan, odezwij sie co u was :D


edit:

nie wiemd laczego nie widzialm wczesniej posta swan :d
a juz myslalm ze lusia ja zezarła
:splat:

Posted

swan napisał(a):
właśnie jesteśmy w trakcie. Jestem w pokoju z Lusią, ona pod jednym stołem a ja przy drugim , jestem on line z panią Mrzewińską i Ona steruje co mam robić, jakie miny, jak co kiedy mówić, jak siedziec itp
ale chyba jest optymistycznie:cool3:
Lusia się rusza nawet jak jestem w pokoju i zwraca na mnie uwagę, więc ćwiczymy dalej:multi:


wspaniale :multi: bardzo dziękujemy Pani Zofii Mrzewińskiej :loveu:

Posted

Słuchajcie, czy widziałyście czy Lusia była atakowana albo gryziona przez inne psy w schronisku?
Ona strasznie lękliwie reaguje na psy. Próbowałam ułatwić jej zadanie żeby obserwowała jak z moją spokojniutką suką chodzę na smyczy i jak ją głaskam, a Lusia mało ze skóry nie wyskoczyła tak się trzęsła. :crazyeye: Jak wchodzę bez psa, to jest o niebo spokojniejsza

Posted

u nas przebywala razem z dzika cherry i trzymaly sie razem...
a w schronie na wybiegu z malymi sukami to tak jak Ci mowilam, nie wchodzila do bud, siedziala w rogu wybiegu

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...