Jump to content
Dogomania

DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!


Recommended Posts

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

missieek napisał(a):
nic
jest pod opieka mojej mamy ale mama nie ma czasu aby poswiecic jej tyle czasu ile Lusia potrzebuje aby sie oswoic


Nie martw się :glaszcze: sam fakt, że została zabrana do domku - to już wiele :loveu: A teraz po prostu potrzebuje troszkę czasu żeby zaufać - nie zależnie od wszystkiego :) czasami zmiana w zachowaniu jest nieomalże z dnia na dzień...

Posted

Właśnie tak było w przypadku Malwinki - też nie miałam dla niej tyle czasu, ile bym chciała - a teraz, chyba ok 3 tygodnie po wzięciu ze schroniska, zrobił się z niej łobuz:) Jet wulkanem energii - jak napisała mi jej Pańcia:)

Posted

Lusia nie zbyt chętnie daje się dotykać
Kilka razy nas ugryzła!!! Czy była zaszczepiona na wsciekliznę w schronisku??? Głupie pytanie!!Niesądzę...biorąc pod uwagę jej dzikość oraz schronisko z którego pochodzi...

została odpchlona i odrobaczona.
odrodaczona zostala poprzez tabletke, ktorą dostała do jedzenia. Ale nie jestesmy pewni czy ją zjadła, bo nie je ona NIGDY przy człowieku. Tylko kiedy nas nie ma w pokoju w którym tymczasowo przebywa. Rasem z nią przebywała dzika Cherry - z nią sytuacja ta sama. Opcja jest taka - albo każda zjadła swoją tabletkę, albo jedna z nich pochłonęła obie tabletki. Według nas bardziej prawdopodobne jest jednak to pierwsze, gdyż w kale zaobserwowaliśmy martwe obleńce.

Szczepiona NIE została. Lusia jest po ciąży, często miewa drgawki, tzn. trzesie się. moze ze strachu, moze nie...jej sprawa jest pilna! Może to coś groźnego
U nas nie ma najlepszych warunków dla takiego psa jak Lusia, dodatkowo nie mamy doświadczenia w oswajaniu dzikich psów. Mamy wiele własnych zwierząt, 4 psy oraz 12 kotów na tymczasówce. Każdy wolny czas po pracy poświecamy tym zwierzakom. Ugotowanie dla nich karmy, podanie jej, podanie leków (bo oczywiście wszystkie są chore!!!), kroplówek, sprzątnięcie kuwet i innych odchodów, nie wszystkie sa kuwetowe, dezynfekcja podłogi, umycie misek, nieustanne wizyty u weterynarza, spacery z psami.....szybka wizyta na dogomani, by zwierzaki miały szanę być zobaczone na pierwszej stronie i wszystko od nowa......Będę szczera, przy takiej ilości zwierzyny nie mamy nawet czasu na poglaskanie naszych podopiecznych, wzięcie na kolana, a oswajanie...

Dlatego tak bardzo apeluję w sprawie tego psa!!!! Czy ktoś ma może warunki i moze przygarnąć na tymczasówkę tą biedę schroniskowa oraz zaopiekowac się nią weterynaryjnie?????

Cherry znalazła juz dom staly, Lusia nadal czeka...
Dziękuję bardzo wszystkm, którzy podbijają jej watek
I jeszcze raz proszę o pomoc:modla::modla::modla::modla:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...