swan Posted April 15, 2008 Posted April 15, 2008 taaaaaa, ja i optymizm :hmmmm: przy mnie Murphy to niemal Ania z Zielonego Wzgórza :evil_lol: tak mi się jakoś "wypsnęło" :splat: no ale proszę, tutaj mam do pokazania, jak to Lusia sobie ze mną pracuje w ciągu dnia A tak w ogóle to Luśka zaczyna czuć się jak u siebie to znaczy pokazuje rogi. Raz w domu pogoniła kota, ale tutaj w sukurs przyszła Darma, która pogoniła Lusię, bo "co mi ta nowa będzie mojego kota gonić :mad:" i póki co to był pojedynczy incydent poza tym Lusia ma wobec kotów stosunek już dużo mniej strachliwy, nawet z ciekawością je zaczyna obwąchiwać, acz z tym jednym wyjątkiem co się przydarzył, nie jest natarczywa ani napsatliwa Poza tym dzisiaj chyba Wera zaniepokoła ją swoją postawą, Wera ma takie zabawy , co to niekoniecznie są chyba dla innych psów czytelne. To znaczy dla Wery to zabawa, a jakoś żadne inne zwierzę dobrze się nie bawi :diabloti: no i za to chyba dzisiaj w domu Lusia próbowała pokazać w powietrzu pod kufą Wery, jak to jej zęby świetnie by robiły za ekspresowy kasownik do biletów Ale została skarcona, bo Wera zresztą była w tym momencie wyjątkowo spokojna jak na nią i nie mogłą swoją nadpobudliwością niczego sprowokować. Lusia jest niesamowicie pojętna. Jedno słowo, jedno skarcenie, i już przestaje robić to co robiła. Zobaczymy, kiedy zacznie być krnąbrna:evil_lol: Quote
malawaszka Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 [quote name='swan']http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=9932424#post9932424 powyżej link do ostatniej przygody Luśki :cool3: :mdleje: współczuję przeżyć :shake: i cieszę się niesamowicie, że Lusieńka i Wera wróciły :multi::loveu::loveu::loveu: a Lusia nie będzie krnąbrna - juzwie, że jest u siebie, kocha Was, jest częścią stada i nie będzie krnąbrna ;):lol: Quote
Guest Mrzewinska Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 Lusia nadrabia zaleglosci rozwojowe. Niesamowicie intensywnie uczy sie obyczajow domowych, psow silniejszych, wszystkiego. Uczy sie, jak byc pelnoprawnym czlonkiem rodziny, nie robic glupot i zająć jakis kawalek miejsca dla siebie tez. To sa szalenie ciekawe obserwacje, bardzo prosze o wiecej. Czytam i skreca mnie doslownie, gdy zaraz potem siegne po rozne jak najbardziej naukowe opracowania, ktorych autorzy ze wszelkich sil dowodzą, ze zwierzeta to takie automaciki bezświadome zupelnie, ot, bodziec, reakcja, i koniec na tym. Jeszcze jak czytam potem, ze psy to takie bezmyslne bardzo stworzonka, nie potrafia nasladowac zachowan.... Intryguje mnie jeszcze jedno - jakim cudem Lusia jest tak lsniąco czysta???? Nawet jak sie taplala w kaluzy, to jasniala blaskiem. Jak ona to robi? Zofia Quote
swan Posted April 16, 2008 Posted April 16, 2008 a szczerze powiem nie mam pojęcia, jak to jest z jej futerkiem od kiedy da się dotykać, trochę ją czesałam ale malutko, w sumie może nie jest lśniąco czysta, bo nas tutaj ostatnio niebo próbuje zatopić, ale jednak czysta jest , to prawda daję jej od czasu do czasu witaminki na ładną sierść, coś tam kupiłam w hurtowni i daję, dostaje dobrą karmę i tyle jak lata po tym błocku, to tak jak pozostałe suczydła zaraz po wejściu do domu ma łapki wycierane ręcznikiem, ale to tylko takie działanie, zebym nie miała od razu błotnistych śladów na podłodze, natomiast jak w trakcie polegiwania łapy schną, to normalnie piasek się wykrusza a ja codziennie sprzątam odkurzaczem, żeby mi pod kapciami nie zgrzytało :cool1: Lusia sobie lubi łapki wylizywać po spacerze, ale czy to takie skuteczne, to ja nie wiem a propos tego naśladowania wiem jak Lusia się przeciągała do tej pory od paru tygodni jak ma okazję obserwować, jak po spaniu na legowisku przeciąga się Wera, Lusia przeciąga się IDENTYCZNIE, zupełnie inaczej niż Darma, tak na marginesie Wera jak przybiega na spacerze na zawołanie i widzi nagrodę, to potrafi nie wyhamować przed nogami i czasem podskoczy i pacnie mnie przednimi łapami, Lusia jest bardzo ostrożna, ale już raz jej się udało tak samo zrobić po przybiegnięciu po nagrodę Wera ma zwyczaj drapania się po mordzie o wykładzinę w przedpokoju, wyciera się o nią i zachowuje, jakby ją cała głowa swędziała Lusia wczoraj wlazła na dywanik w małym pokoju i dokładnie jak Wera naśladując ruchy i podobnie murcząc wyczochrała swoją mordkę :-o Wera lubi robić "świrki" na spacerze, pisałam o tym kiedyś, ogon podwija pod siebie, uszy kładzie po sobie, wydaje dzikie wściekłe pomruki i lata w kółko jak wariatka, wygląda wtedy niespecjalnie łagodnie, ale to takie "świrki" tylko Lusia od jakiegoś czasu czasem na spacerze robi tak samo, identycznie uszy po sobie, ogon pod siebie, warczy jak traktorek i biega naokoło :diabloti: Wera nie poluje ani nie goni kotów, ale czasem tak "dla sportu" :evil_lol: lubi koty postraszyć, moje wiedzą, że nie ma sensu się ruszać nawet z miejsca na takie zaczepki, ale koty sąsiada mają słabsze nerwy :evil_lol: i z reguły szybko rejterują na jakiś pobliski daszek albo drzewko Lusia parę dni temu na spacerku w taki sam sposób zagoniła koty sąsiada, które zwykle zupełnie ignoruje, na przybudówkę:evil_lol: aha, pierwsze jej próby zabaw ze mną na spacerze, to dokładna kopia zachowań Darmy w zabawie nie wspomnę już o ostatniej ucieczce, kiedy to pogalopowała za Werą w siną dal, ale to już bardziej zachowanie stadne pewnie..... tak myślę, jak sobie coś przypomnę, to dopiszę :cool3: Quote
PaulinaT Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 swan napisał(a):Wera lubi robić "świrki" na spacerze, pisałam o tym kiedyś, ogon podwija pod siebie, uszy kładzie po sobie, wydaje dzikie wściekłe pomruki i lata w kółko jak wariatka, wygląda wtedy niespecjalnie łagodnie, ale to takie "świrki" tylko czy Wera nie jest czasem szarpejem? Lalunia robi identycznie tylko nie warczy a charka ;-) Quote
swan Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 no to już wszystko jasne Wera była u mnie zaledwie kilka dni, jak przyjechałaś w odwiedziny do nas ze swoim duetem molosowatym, nie ma co, Wera się musiała zapatrzyć i pewnie czasem zachciewa jej się być szarpejem :evil_lol: Quote
swan Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 zdaje się ,że nadszedł czas zakupu nowego legowiska.... od kiedy zamykam sypialnię i wszystkie psiury siedzą ze mną w moim pokoju do pracy, mamy małą reorganizację łóżko oraz fotel z sypialni zostały wyłączone z gry w pokoju służącym za pokój dzienny i jadalnię brak kanapy i fotela, a krzesła są okupowane przez koty po zamknięciu jadalni jedno duże legowisko przenoszę do mojego "biura" Darma i tak najczęściej wybiera podłogę pod biurkiem, na jej grubym futrze i tak leży jak na materacu, Lusia okupuje dywanik, a Wera zajmuje duże legowisko i jest ok ale na przykład przed chwilą była rotacja, Lusia bezczelnie zajęła wielkie legowisko :roll:, Darma walnęła się na dywanik, a biedna Wera z najkrótszym włosem w stadzie, została na lodzie, a dokładnie na gołej podłodze, i patrzyła na mnie z wyrzutem :oops: Lusia musi mieć koniecznie swoje legowisko :p Quote
karina1002 Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 swan, ja mam legowisko do oddania - chyba :roll: Niestety kotka uważa, że jak nie jest zasikane przez nią, to jest tragedia. Więc co ja upiorę, to ona zaleje :evil_lol:. Chyba nic innego mi nie pozostaje, ja je oddać. Innych legowisk nie rusza. Quote
swan Posted April 17, 2008 Posted April 17, 2008 ja chętnie przejmę za jakieś odstępne, jeśli rzeczywiście Ci nie jest potrzebne a jest jakoś takie odporne na drapanie i gryzienie , w miarę? przepraszam że wybrzydzam, ale już widzę, że przez to wielkie co mam Lusia notorycznie próbuje się przekopać na wylot, nawet w tej chwili jak to piszę, a wiem, że kordury nie da rady zniszczyć tak szybko :evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol::lol::lol::lol::lol: się śmieję, bo Lusia właśnie w legowisku Wery znowu wycierała sobie mordę o materiał i robiła to z takim impetem, że wypadła z legowiska :lol::lol::lol: Quote
karina1002 Posted April 18, 2008 Posted April 18, 2008 to ja zrobię zdjęcie , zmierzę i podam wymiary :diabloti: Quote
swan Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 właśnie wróciłam ze słonecznego spacerku po podwórku, Lusia dzielnie asystowała przy wynoszeniu popiołu z kotłowni, wypakowywaniu samochodu, którym wczoraj późnym wieczorem przywiozłam masę roślinek wykopanych z ogrodu rodziców, obchodzie ogródka.... pobawiła się w stodole w chowanego z Werą :loveu: próbowała zachęcić podskokami do zabawy Darmę, niestety bez rezulatatu, za to ja dałam sie skusić i wybawiłam się superaśnie :evil_lol: a na koniec poszliśmy nad stawy zobaczyć, jak ciągłe deszcze napełniły nasz drugi staw chyba muszę kupić sobie ponton :cool3: pierwszy raz od ucieczki odważyłam się spuścić Lusię ze smyczy, oczywiście ciągle ją kontrolując i przywołując co chwila, dając nagrody co chwila nawet jak się na chwilę Lusia oddaliła i zniknęła za rogiem domu sąsiada, na przywołanie przybiegła galopem z radosnym uśmiechem, uznając przywołanie za przednią zabawę :loveu: Quote
polciuaa Posted April 20, 2008 Posted April 20, 2008 Wspaniale wiesci.!Lusia tak szybko robi postepy.!A to dzieki naszej kochanej Swan.!:loveu: Quote
swan Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 hurrr, udało mi się wreszcie pokonać jutuba :multi: http://pl.youtube.com/watch?v=t7bJqVjKuMY Quote
masienka Posted April 22, 2008 Posted April 22, 2008 :multi::multi::multi::multi::multi: a ten rozmachany ogonek:crazyeye::loveu: Quote
swan Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?p=10101141#post10101141 słuchajcie słuchajcie, dostaję rozdwojenia jaźni od tych dwóch oddzielnych wątków, zatem niniejszym oznajmiam, że ponieważ Lusia już nie istnieje indywidualnie, ale coraz bardziej wrasta w stado, historia będzie o niej kontynuowana na moim wątku czarnego stada (link w podpisie) tam też zamieściłam Lusi ostatnie fotki :loveu: (to ten link powyżej) skrótem opiszę tylko z wczoraj, że Lusia była ze mną u weterynarza, sama dzielnie acz w kontenerku na razie jechała samochodem, u weterynarza była baaaardzo grzeczna, spokojna, choć nieco wystraszona, ale nie broniła się tylko spokojnie zniosła oględziny na poniedziałek jesteśmy umówieni na sterylkę i zapraszam koniecznie, bo te ostatnie zdjęcia Lusi to są :loveu::loveu::loveu: Quote
joaaa Posted May 7, 2008 Posted May 7, 2008 Nareszcie zdołałam przeczytać zaległości, bo ostatnio nie udaje mi się dostać na dogo. Luśka suuuuuuuuuuuuper!!!!!!!!!!! Rewelacja!!!!!!!!!!!! Filmik suuuuuuuuuuuuuuper!!!!!!!!!!! Chyba zdejmę ją z mojego podpisu. :roll: Tak? Jak rozumiem nie szuka juz domu. I skoro chcesz skleić wątki stada i Lusi, zresztą słusznie, bo jest częścią stada. A z tym naśladowaniem zachowań, to ja też mam takie obserwacje:) A poza tym wykorzystujemy to też w szkoleniach grupowych. Quote
swan Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 co Cię widzę joaa gdzieś na dogo, to ten kawałek podpisu z przerażoną Lusią schowaną w kartoniku bije mnie po oczach więc tak, proszę wyrzucić z podpisu :loveu: Quote
Camara Posted May 8, 2008 Posted May 8, 2008 to sobie zrobię przyjemność... i dodam ostatni wpis na wątku "Dzikiej Lusi" bo... Dzikiej Lusi już nie ma :multi: swan... ty wiesz co :loveu::loveu::loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.