Jump to content
Dogomania

DZIKA Lusia - u SWAN na oswajaniu - trzymac kciuki aby sie udalo!!


Recommended Posts

Posted

trudno opisać postępy, jeśli nie widziało się jak zachowywała się Lusia przy karmieniu w początkowych tygodniach, choć tak naprawdę powinnam porównywać do "środkowych" tygodni, bo w początkowych Lusia nie wzięła jedzenia nawet z ziemi jeśli ja byłam z nią razem w pokoju:shake:


Lusia jest coraz śmielsza i zdecydowanie mogę powiedzieć, że od chwili używania klikera postępy idą w porównaniu z wcześniejszymi w tempie "ekspresowym", co niestety jednak oznacza tempo bardzo wolne, ale ja i tak się bardzo cieszę:lol:

Lusia coraz śmielej podchodzi po jedzenie, jak skończy się jedzenie w dłoni, to odchodzi parę kroków i najczęściej nie jak dotychczas ucieka do swojej kryjówki, tylko zatrzymuje się w połowie drogi i czeka na kolejną porcję patrząc na mnie wyczekująco, żebym ją zawołała

czasem nawet jak nie zawołam tylko położe smakołyk na nodze siedząc na podłodze, to po prostu sama podchodzi:multi:

i nie ucieka po każdym kęsie żeby przeżuwać w oddaleniu, tylko cofnie się najwyżej pół kroku, zjada obok mnie i sięga po następne:loveu:

przyzwyczajam ją teraz , że zanim uda jej się wydostać jedzonko z dłoni, to najpierw musi się dać poiskać po mordce

już coraz spokojniej to znosi, choć już nigdy nie ucieka:p

i najlepsze zjawisko - wczoraj usiadłam na podłodze, dałam jej najpierw jedzenie z ręki, a potem rzucałam smakołyki po całym pokoju po jednym

chciałam zobaczyć, czy będzie bez skrępowania chodziła po całym pokoju, bokiem i tyłem nawet do mnie, bo kiedyś było to nie do pomyślenia:shake:

a teraz biegała po pokoju jakby mnie tam nie było:p i tylko patrzyła, w którą stronę poleci i galopem leciała i wcale nie na ugiętych łapach:cool3:

nie boi się ręki rzucającej jedzonko nawet ze sporym wymachem:p

i zaskoczyła mnie w pewnym momencie totalnie

rzuciłam chrupka tak, że musiała przebiec przez cały pokój i pobiec za mnie, rzuciłam , w ręce miałam kilka kolejnych chrupek czekających na rzucenie, a Lusia zamiast pobiec za tamtym, który spokojnie i bezpiecznie leżał daleko od niej i ode mnie, podeszła do mnie i wyjęła mi chrupka z ręki:crazyeye: :loveu:

normalnie siedziałam na tej podłodze, rzucałam dalej i nie mogłam się przestać uśmiechać:lol:

tylko ciężko myślę, czy da się coś zrobić, żeby nie wycofała się zupełnie do punktu wyjścia jak pojawią się inni ludzie i inne psy, a właściwie moje suki:hmmmm:

  • Replies 1.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Normalnie jestem w szoku. CAły moj komentarz:klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz: :klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz::klacz:

Posted

ależ gdzie tam, wcale nie czas, jeszcze za wcześnie....


Lusia przyzwyczaja się do mnie po kawałki powolutku bardzo

weźmie jedzonko z kolana, jak siedzę na podłodze "po turecku" ale już z łydki ani kostki nie:shake:

raz podchodzi biegusiem po jedzenie do ręki, a raz się zastanawia

a jak ostatnio poszłam do niej bardzo zmęczona wieczorem, to w ogóle się uparła i nie za bardzo pozwalała się ani dotknąć, ani nie podchodziła specjalnie chętnie...normalnie barometr nastrojów

dzisiaj rano za to jak do niej wchodziłam to tak starała się mnie zobaczyć "zza węgła" nie ruszając się jednocześnie ze swojego kącika, że wyglądała jak mała włochata żyrafa:evil_lol:

pewnie już niedługo będzie merdać ogonkiem na mój widok:cool3: na pewno niebawem:multi: tak gdzieś za rok, no góra półtora....:evil_lol:

Posted

oj swan ale sobei wybrałas zadanie
za to ile cie cierpliwosci nauczylo!!
i jak pokazala luska jak doceniac male sprawy!
tzrymam kciuki
przyznam ze cie podziwiam ja juz dawno bym luske zawinela w koc i powiedziala,a gryz sobie i wyrywaj sie ja i tak zrobie co bede chciala :lol:
;)

Posted

Może lepiej, że to Swan opiekuję się Lusią, a nie KIWI :evil_lol: :diabloti: :evil_lol: Swan musisz mieć bardzo dużo cierpliwości, a zobaczysz, że będzie dobrze. Nie chciałabym się wymądrzać, ale może spróbowała byś nawiązać kontakt z Lusią przez drugą sunię. Żebyś się bawiła z twoim drugim psem, żeby Lusia widziała, że nie jesteś taka groźna. Nie pamiętam czy mówiłąś jaki ma stosunek do Lusi twój drugi pies, ale na mojej Czarze to podziałało Czara nabrała zaufania do naszego Porto, a ponieważ Porto miał zaufanie do nas więc i Czara nam zaufała po roku, ale zawsze.:diabloti: :diabloti: :diabloti: :diabloti:

Posted

Swan, czas na następny odcinek! :cool3:

Iza, nie wykluczone, że sposób Kiwi przynósłby efekty.
Ale w sytuacji, kiedy Luśka mieszka sama, bez człowieka
w domu, to nie wiadomo czy by poskutkowało.

Trzymam kciuki nadal!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Posted

wczoraj odwiedzili mnie moi rodzice i moja mama bardzo chciała zobaczyć Luśkę

ostrzegłam, że pewnie nie wyjdzie z kąta, więc niespecjalnie ją obejrzy, ewentualnie ucieknie w przeciwległy kąt i skurczy się do najmniejszych możliwych rozmiarów, i tyle będzie widać

ale i tak poszłyśmy

i ku mojemu :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: :crazyeye: Lusia, nie nie podeszła do mnie do ręki, ale po rzuceniu jej kilku chrupek w pobliże legowiska po chwili wyszła z kąta i zjadła:multi:

najpierw mama się nie ruszała, ale potem wstała i się ruszała, a Lusia tylko na nią łypała kontrolnie, i wcinała dalej:crazyeye: :crazyeye: :crazyeye:

a na codzień jesteśmy na etapie nauki,że trzeba dać się dotknąć w mordkę (coraz wyżej, coraz bliżej obroży:evil_lol: ) żeby dostać chrupka

i weszła smycz do gry

oczywiście po położeniu koło mnie smyczy Lusia nagle cofnęła się w rozwoju o dobre parę miesięcy i jak tylko ruszałam ręką to wiała do kącika, ale już jest coraz lepiej

dzisiaj nawet ruszyłam smyczą przy karmieniu, uciekła, ale zaraz wróciła po jedzenie, więc przyzwyczajamy dalej:cool3:

Posted

a ja dziergam i dziergam z tą Lusią:roll:

przyzwyczajamy się do smyczy powoli

od kiedy smycz leży przy mnie , każdy ruch mojej ręki jest groźny, ale dzisiaj rano już był .... trochę mniej groźny:p

uczę się jak z nią postępować i jak wykorzystywać kliker jako "tłumacza" ludzko-psiego
sama nabieram pewności siebie w tym działaniu bo widzę powoli jak to działa

tak więc kontynuuję przyzwyczajanie, że najpierw dotyk mordki, a dopiero potem jedzenie

ze smyczą tak straszliwie blisko to nie było dla Lusi już takie łatwe jak wcześniej, ale się przełamała:p

a teraz Lusia podchodzi na wołanie, ja ruszam smycz leżącą na podłodze, ona nie ucieka, to ja klik i chrupek:p

samii widzicie jak to idzie, jak po grudzie, niemal jakbym jej oddychania uczyła:evil_lol: wdech-klik-chrupek-wydech-klik-chrupek:evil_lol:

Posted

Swan, super rewelacje!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Kliker jest rewelacją, jak pies wie, że klik-nagroda.
Ja miałam super efekty z Feniksem.
Przy odwrażliwianie właśnie.
Czyli było ręka w stronę głowy-klik-nagroda.
Tak do znudzenia, ręka coraz bliżej, klk-nagroda.
Cierpliwośc trzeba mieć mistrzowską
Ale efekt był!!!!!!!!!!

Posted

hihihi:evil_lol: ale mnie na przykład szachy jakoś nie pociągają:evil_lol:


dzisiaj zrobiłam Lusi sesję zdjęciową prawdziwym aparatem, a nie tylko telefonem, to trochę bardziej ją będzie widać:

jak siedzi w tym kąciku to wygląda jak ostatnie nieszczęście:shake: i zawsze zrobi taki wyraz pyska, jakby miała depresję giganta:eviltong:


za to jak wyjdzie na żer, to trochę więcej życia w niej widać. Chociaż dzisiaj była bardziej spłoszona niż zwykle, bo robiłam zdjęcia z fleszem, co nie do końca się jej podobało:cool1:


w poszukiwaniu najsmaczniejszych kąsków...



wiem wiem, to zdjęcie jest nieostre, ale musiałam tutaj je umieścić, bo to czerwone na podłodze to jest ...smycz, która już jest trochę mniej straszna niż parę dni temu


Lusia-stonoga, tu w momencie odwrotu do swojego schronu, po tym, jak już wszystko pożarła:p

ech, ciągle jeszcze ma te łapki ugięte, ale już bardzo rzadko, dzisiaj to ten flesz:oops:


A tak w ogóle wczoraj, w zamian za żółty serek, Lusia zjadła z ręki, w której trzymałam koniec smyczy:multi:

Posted

swan, tak trzymać!

Myslę, że szybszy efekt byłby jakby musiała mieszkać w domu
z Tobą, z ludźmi, ale warunki są jakie są!
Idzie dobrze!!!!!!!!!!!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...