mru Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 nie wiem czy zawiozła, bo nie wiem czy dała radę złapać te pierwsze :) ale może tak a jak nie to na pewno to zrobi :) Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Samczyki mają w siuraku taki gnatek(!!!!) i on przeszkadza w wysiuraniu kamienia i piasku -stąd ta krew i podrażnienie - ale opieka czyni cuda! Spacerki tez trzeba skrócić - bo pogoda brrrrr! Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 mru napisał(a):nie wiem czy zawiozła, bo nie wiem czy dała radę złapać te pierwsze :) ale może tak a jak nie to na pewno to zrobi :) To się robi najlepiej w kubeczek albo słoiczek - jak podniesie łapę - to cyk i już! Ja już mam wprawę hi Hi! Quote
mru Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 no wiem, ja też umiem :) podejrzewam, że pani Ela też :) tylko nie wiem kiedy zauważyła, że on tak siusia :) bo może od razu i od razu z nim pobiegła Quote
mru Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 ale Ty mi nic nie mow, że cyk i już :P ostatnio łapałam mocz mojego tymczasa co to była za zabawa! 6 rano, mróz ja z pojemniczkiem on podnosi nogę i sika, ja podtstawiam pod drugi strumień on słyszy dzwny dźwięk (jak mocz wlewa się do pojemnika) i przestaje sikać :P i znów i znów i znów hahha ale było ;) Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 No to czekamy na relację! A pasta jest wstrętna - ucieka zaraza z tubki:mad:jak mały gejzer!:mad: Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Nie martw się, mnie tez sąsiedzi sobie paluchami pokazywali:mad: Opracowałam system - nogą przydeptuję smycz i szybki skłon - podstawienie i...... Ha - Sukces! Quote
Kociabanda2 Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 cóż, jeśli to faktycznie kamienie są powodem śladów krwi w moczu to przed wyborem odpowiedniej karmy, antybiotyku itd. trzeba faktycznie określić czy to fosforany czy szczawiany. Czyli bez latania za psiakiem z kubeczkiem na siuśki się nie obejdzie :) Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Ano, ano! I jeszcze u starszych psiaków sucha karma nawet najlepsza - nawet ta przeciw kamicy - jest niewskazana - bo i serca często mają słabsze. Quote
Ola la Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 oj tryzmam kciuki ,zeby Kostuś jak najszybciej "wyrzucil" kamienie z siebie. napewno tak bedzie:) co mu tam beda jakieś kamory przeszkadzaly. Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Sie rozpuszczą i sie wysiurga:cool3::diabloti: Quote
mru Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 rozmawiałam z panią Elą. jutro będą wyniki moczu itd. :) zobaczymy co to wet mówi, że albo kamienie albo jakieś zapalenie dostał już jakieś leki no a jutro się okaże co więcej trzeba Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Będzie dobrze!! przy tak czułej opiece!!!:loveu::loveu::loveu: Quote
Ola la Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 bedzie dobrze bedzie:)czyli Pani Ela spokojnie dala rade z "łapankiem " Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 Trening to grunt:diabloti: Oluniu! dla mnie wiesz,co? Plizzzzz:diabloti: Quote
mru Posted January 12, 2010 Author Posted January 12, 2010 nie dała, bo nie zdążyła rano ;) od razu jak zobaczyła krew to poleciała do weta Kostek miał cewnikowanie:scared: Quote
Ola la Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 cioteczko Talcott spoznione ale szczere ;) : Quote
Talcott Posted January 12, 2010 Posted January 12, 2010 :modla::modla::modla::modla: oj ja durna! Tak samo zawsze ryczę jak mi to sprezentujesz!:evil_lol::evil_lol::evil_lol::evil_lol: Quote
mru Posted January 13, 2010 Author Posted January 13, 2010 niedny Kostek, a Wy się jeszcze śmiejecie :eviltong: Quote
Talcott Posted January 13, 2010 Posted January 13, 2010 Biedny, biedny - ale za 2-3 dni będzie jak nowy!:lol: Quote
mru Posted January 19, 2010 Author Posted January 19, 2010 już jest jak nowy! :D i już doskonale wie gdzie mieszka, dziś na spacerku pani Ela powiedziała "wracamy do domu" i ją Kostek bezbłędnie pod blok przyprowadził :loveu: pani Ela mówi, że Kostek musiał mieć dom kiedyś, ma takie domowe nawyki :) ładnie czeka na jedzonko w kuchni ;) na spacerku przez ulicę szybko przechodzi jejku, Kostek to był taki uśpiony jeszcze bardzo żywy pies bardzo mnie wzruszył, a widziałam go tylko dwa razy w życiu po 10-15 minut :) wzruszyła mnie też pani Ela, która zawsze do mnie dzwoni, opowiada o Kostku :) która cieszy się jak ja dzwonię i jest bardzo mądra :) dlatego zamówiłam parę dni temu adresówkę dla Kostka :) (mimo, że przyczepiłam mu taką adresówkę-kieszonkę materiałową, ale wiadomo, to jest mało trwałe) adresówka jest śliczną kosteczką :) mam nadzieje, że Kostkowi będzie w niej do twarzy! pani Ela dziś ją dostała, bardzo się cieszyła :) oh, Kosteczku! czuję, że już nie pamiętasz Konstancina, swojego boksu, Mroczki i dr R... ;) Quote
rita60 Posted January 25, 2010 Posted January 25, 2010 Ciekawe w jakiej dzielnicy mieszka teraz Kostek,moze mijamy sie na spacerkach:razz: Quote
mru Posted January 25, 2010 Author Posted January 25, 2010 no może tak... :) jak go spotkasz to ukochaj! Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.