Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 136
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Zgadzam się z Tobą Berek.
Posiadanie jednak psa z rodowodem , to kwestia pewnej świadomości.
Ja już bym nie kupiła psa bez rodowodu , co nie znaczy że uważam go za zwierzę II kategorii , a osobę która sprowadziła go na świat za pseudohodowcę.

Posted

Ponadto faktem jest także , że hodowcy z uporem maniaka przekonują , że mają wyłącznie zdrowe psy.
Ja jak słyszę coś takiego , to wiem , że rozmawiam z oszustem.
Choroby dotykają zwierząt i ludzi. Mogą zdarzyć się w najlepszych liniach hodowlanych.
Mam kilku zaprzyjaźnionych hodowców rożnych ras i dzięki temu doskonały przepływ informacji jakie rasy na co mogą zachorować , mam też zaprzyjaźnionych wetów od których wiem o aktualnych problemach trapiących psiaki.
Nie wstydzę mówić się o chorobach , wiem że moje doświadczenia mogą pomóc innym.Wiem także , że to co robię jest źle postrzegane przez innych hodowców ( tych co to nigdy im nic nie zachorowało )
I mimo wszystko nadal uważam , że warto , choćby po to by żyć w zgodzie z własnym sumieniem

Posted

Totez ja piszę, że nie wszyscy hodowcy święci. Ważne jest też żeby ludzie byli rozsądni. Bo panuja poglądy skrajne
1. rodowodowy - znaczy zdrowy 10000%
2. rodowodowy - tylko dla snobów

Kandydat na właściciela psa ma obowiązek najpierw się maksymalnie dowiedzieć o zwierzęciu które chce kupic. A gdy zacznie szukac informacji powinien się tez dowiedziec jak i gdzie kupić psa. Powienien też się kierować rozsądkiem. Bo jaki to york który nie ma udokumentowanego pochodzenia ? Sa dwie kategorie psów kundle i psy rasowe. Żadne nie są gorsze ani lepsze. Ale nie ma psów rasowych bez rodowodu, chyba że właściciel psa zgubił metryczkę, tudziez rodowód.

nadzieja zostałas oszukana. Ciekawe kogo on Ci pokazywał, bo mało który hodowca, któremu lezy na sercu los zwierzat bedzie produkował kundle !

Posted

nadzieja napisał(a):
wszyscy z rodziny odradzajo mi zebym ruszala ta sprawe nie wiem co mam zrobic chcialabym aby ten hodowca oddal mi chociaz nowego szczeniaka.


Bardzo Ci wspolczuje Nadziejo i w ogole, ale czy ty chcesz cala sprawe od nowa????????????:crazyeye: Myslalam, ze po tym co cie spotkalo to juz na pewno wezmiesz psa z rodowodem, albo jakiegos yorko-podobnego ze schroniska!!!!! Kto jak kto, ale Ty, po takich doswiadczeniach? I to od tego samego ,,Chodofcy"??? Na moj gust to juz lepiej stracic forse, niz znow cierpiec za to samo.... :roll:

Z drugiej strony: czy nie lepiej dac dom jakiemus biednemu malemu stworzonku ze schroniska? Na pewno znalazlby sie jakis dla Ciebie - yorko-podobny, skoro to teraz tak popularna rasa. Nie wierze, ze w calej Polsce nie ma w schronisku takiego pieska. Pomysl nad tym. Mialabys psa za symboliczna oplata i pewnosc, ze nie zdechnie na serduszko kiedy go wezmiesz do domciu....
;) ;) ;)

Posted

moi drodzy rozumiem tak jest, ale ja sama nie potrafie wyperswadowac sobie yorka z glowy. to jest tak ze zamarzylam o nim ze pomoze mi wyzdrowiec i ta mysl zakorzenila sie w mojej glowce. b mocno

Posted

Nadzieja:

hmm... ja rozumiem, że wymarzyłaś sobie yorka - i potrafię Cię zrozumieć, bo ja wymarzyłam sobie bolończyka :) Wiesz... myślę, że masz kilka możliwości...
a) zbierać (nawet rok) pieniążki na yorka (odkładać np. z rodzicami po 100 zł miesięcznie i do tego jeszcze jakieś pieniądze, które dostałabyś na urodziny, imieniny, dzień dziecka itd.) i po tym roku kupić pieska z rodowodem (od hodowcy, który jest polecany np. na forum yorków - popytaj, zorientuj się od kogo warto kupić itd.)
b) poszukać hodowców, którzy mają w swoim miocie tzw. "pet'y" (psy z rodowodem, ale z drobnymi wadami genetycznymi: krzywy zgryz, wada umaszczenia itd. - te wady dyskwalifikują psa, jeśli chodzi o hodowanie - nie są przeznaczone do hodowli - mają taki wpis do metryki) - ta możliwość wydaje się idealna, bo cena pieska spada...a masz psa z rodowodem... ale niestety trzeba się trochę naszukać takich "pet'ów"...
c) kupić Yorka bez rodowodu (ale narażając się tym samym, na nieuczciwego hodowcę, który nawet nie podpisze z Wami umowy kupna-sprzedaży, bo robi to na lewo)
d) przeszukać wszystkie portale internetowe ze zdjęciami psów ze schroniska (i np. poprosić, by jak tylko zjawi się jakiś york - szczeniak lub dorosły, żeby dawali Ci znać).

Ja do niedawna chciałam kupić bolończyka bez rodowodu...ale przestałam ufać hodowcy, bo jakoś dziwnie mnie zwodził... i jakoś się zniechęciłam.. a że obecnie nie stać mnie na kupno bolończyka rodowodowego...cóż wybrałam opcję a) :) Wolę czekać niż narazić się na ból... Przemyśl to wszystko... i pamiętaj, że pies to żywe stworzenie - nie jakiś kaprys... więc jeśli naprawdę jesteś zdeterminowana by mieć zdrowego psiaka, to w końcu ten cel osiągniesz :)

Posted

pet'y"- czy mozecie pomoc mi szukac?
dziekuje wam za posty wasze dzieki temu wiez ze ktos ze mna jest.dziekuje moi drodzy wszystkim ktorzy ze mna rozmawiaja i wchodza na ten temat. zapraszam na GG.

Posted

Nadzieja

Ja bym bardzo chętnie Ci pomogła, ale jestem zielona, jeśli chodzi o hodowle Yorków... myślę, że powinnaś wejść na forum Yorków (czy to poszukać w galerii czy wejść na Rasy -> Grupa III -> Yorki i tam radzę popytać ludzi lub popisać im wiadomości prywatne :)
Jak jeszcze możesz szukać...wejdź na stronę Związku Kynologicznego... tam w dziale szczenięta powinny być jakieś numery do hodowców Yorków... Albo wpisz w google "Hodowla Yorków" lub "Hodowla Yorkshire Terrier" i Ci znajdzie wiele stron :)

Pamiętaj, że szukanie odpowiedniego psa to nie jest prosta sprawa :( Trzeba wiele cierpliwości...ja sama właśnie to przechodzę więc jestem na bierząco (ale nie ograniczaj się tylko do pisania maili do ludzi... przekonałam się już, że przed telefon ludzie jakoś bardziej poważniej mnie traktują...jak potencjalnego kupca)

Posted

Nadzieja bardzo mi przykro,że tyle przeszłaś..
Obiecuje, będe sie rozglądać za yorkiem i jeśli gdzieś będzie taki w schronisku to dam Ci znać. Cuda sie zdarzają:cool3:

Posted

elżbietarusos napisał(a):
Ponadto faktem jest także , że hodowcy z uporem maniaka przekonują , że mają wyłącznie zdrowe psy.
Ja jak słyszę coś takiego , to wiem , że rozmawiam z oszustem.
Oto jeden post

Posted

elżbietarusos napisał(a):
.
Większość moich bf jest grubaskowata.
Nie chorują na nic. Żadnych przeziębień , chorób skóry , serca , niewydolności oddechowej ,czy innych takich.
Po prostu czołgi.
A oto następny tego samego hodowcy

Posted

Dwa rózne posty , dotyczące dwóch różnych spraw.
W pierwszym piszę o fakcie rodzenia się wszędzie różnych szczeniąt , także chorych , w drugim , że nieco większa masa nie przeszkadza buldogowi francuskiemu w życiu.
Nie widzę w tych wypowiedziach niekonsekcwencji .
Uważam także , że nierozsądne odchudzanie psów często powoduje spadek ich odporności i w efekcie przyczynia się do chorób , które normalnie nie miałyby miejsca.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...