Cathedral Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Rodowodowe sa droższe, ale najczęściej nie zdychaja op dwóch dniach... Moim zdaniem - ale nie jestem prawnikiem - szanse wygrania takiej sprawy są niewielkie. Taki hodowca zostałby najlepiej ukarany, gdyby nikt nie zechciał od niego kupić szczeniaka. Niestety zawsze znajdzie się ktoś znajdzie. A potem jest zawód, płacz i wycieczki po weterynarzach. Quote
Nor(a) Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 an3czka napisał(a):Ale gdzież 1000 za psa bez papierów?? Tyle, albo niewiele więcej kosztuje rodowodowy! Hodowcy często też sprzedają taniej psy niewystawowe. 1000 zl kosztowal moj seter gordon z papierami z 3 krotnym zwycięzcą świata wśród przodków. Początkująca hodowla - kazdy kiedys zaczynał - stąd korzystna cena. cóż..teraz to faktycznie po przysłowiowych "ptakach" :roll: Przykre jest to istnienie pseudohodowli..(nastawionych tylko na $$$) Quote
MateuszCCS Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Cathedral napisał(a):Rodowodowe sa droższe, ale najczęściej nie zdychaja op dwóch dniach... A kupujac towar niepelnowartosciowy po obnizonej cenie mozna miec ewentualne żale do ... przyrody. Quote
lespaa Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Nadzieja - doskonale Cię rozumię i naprawdę masz we mnie sojusznika. Co do rokowań w walce z hodowcą - decydujące znaczenie będie miało czy jesteś w stanie wykazać że pies miał wadę wrodzoną. Jeśli tak,to po trudach dojdziesz do celu. 3mam kciuki ! Quote
nadzieja Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 LESPA dziekuje ci bardzo zapraszam na gg. po mam dapisane bialo na czarnym"wada wsreczna serca" it. a jesli chodzi o reszte pies nie byl obnizce wlasnie nie lubie takiego "wywyzszania ktoś z jest napuszony, dumny i mowi "trudno-se zama jestem winna" bo kupilam z pseuhd. gdyby psy nie kosztowaly 1900 to chetnie za tysiaka kupilabym. wywyzszanie bo ktos jest madrzejszy bo go bylo stac na psa za 2000 to nie argument. wlasnie dlatego ze sa drobie twoza sie takie pseudo rozmnazalnie dla osob ktore chca miec yorka a nie stac ich" kropka." Quote
MateuszCCS Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 [quote name='nadzieja']a jesli chodzi o reszte pies nie byl obnizce wlasnie nie lubie takiego "wywyzszania ktoś z jest napuszony, dumny i mowi "trudno-se zama jestem winna" bo kupilam z pseuhd. i widzisz jak malo wiesz ... Mam dwa psy - jeden bez papierow , ktorego wyleczenie z wady genetycznej kosztowalo 3000zl (sam pies "kosztowal" 600) i drugiego (tez setera) - z rodowodem, ktrory kosztowal 1000, ma dziadka zwyciezce swiata, a jedyne problemy zdrowotne to dotychczas polkniecie gryzaka i brudne uszy (juz opanowane). Takze - sorry - kupujac psa niewiadomego pochodzenia mozesz miec pretensje o jego wady wrodzone wylacznie do siebie. Bo WIEDZIALAS, ze nikt o ta genetyke nie dbal, jak i mialas swiadomosc, ze wynika z tego "niska" cena. gdyby psy nie kosztowaly 1900 to chetnie za tysiaka kupilabym. wywyzszanie bo ktos jest madrzejszy bo go bylo stac na psa za 2000 to nie argument. wlasnie dlatego ze sa drobie twoza sie takie pseudo rozmnazalnie dla osob ktore chca miec yorka a nie stac ich" kropka." A kogo to obchodzi ? Nie ma konstytucyjnego prawa do posiadania psa, a zamiast marudzic - wez sie do roboty, albo zapis do PiS'u :eviltong: To tak jakbys chciala jezdzic mercedesem, i mialabys pretensje do calego swiata, ze twoj stary trabant sie psuje :evil_lol: Quote
Nor(a) Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 nadzieja napisał(a):LESPA dziekuje ci bardzo zapraszam na gg. po mam dapisane bialo na czarnym"wada wsreczna serca" it. a jesli chodzi o reszte pies nie byl obnizce wlasnie nie lubie takiego "wywyzszania ktoś z jest napuszony, dumny i mowi "trudno-se zama jestem winna" bo kupilam z pseuhd. gdyby psy nie kosztowaly 1900 to chetnie za tysiaka kupilabym. wywyzszanie bo ktos jest madrzejszy bo go bylo stac na psa za 2000 to nie argument. wlasnie dlatego ze sa drobie twoza sie takie pseudo rozmnazalnie dla osob ktore chca miec yorka a nie stac ich" kropka." tak jak tu ktoś powiedział..próbuj (o ile masz punkt zaczepienia w postaci umowy). Moim jednak zdaniem szkoda nerwów..takiej pseudohodowli zwyczajnie nie zalezy na żadnej renomie..i tym samym nie zależy na sprzedanych psach. A sprzedaż psów z rozmnażalni nie jest niestety zabroniona u nas w kraju (wielka szkoda!). Pseudohodowle tworzą się dlatego że mają zbyt. mam alergię w temacie nadmiernego mnożenia psów i zdzierania kasy za kundle. Quote
MateuszCCS Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Nor(a) napisał(a):Pseudohodowle tworzą się dlatego że mają zbyt. A na dodatek sporo psow z takich pseudohodowli trafia potem do schronisk (sorry - rodowodowych tam po prostu nie ma !!!) , takze klienci napedzajacy ten rynek sa odpowiedzialni za to co sie w tych schroniskach dzieje .... Quote
Cathedral Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 "trudno-se zama jestem winna" bo kupilam z pseuhd. gdyby psy nie kosztowaly 1900 to chetnie za tysiaka kupilabym. wywyzszanie bo ktos jest madrzejszy bo go bylo stac na psa za 2000 to nie argument." Ktoś był mądrzejszy, nie dlatego, że go było stać - tylko dlatego, że wiedział co robi i nie kupował na allegro... Nie miałaś 2000 - trzeba było kupic kanarka. Chcesz ukarać pseudohodowcę - trzymam kciuki żeby Ci się udało w sądzie, chociaz - owszem: uważam że sama jesteś sobie winna. Quote
lespaa Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 mateuszccs "(sorry - rodowodowych tam po prostu nie ma !!!) " - oj nawet niewiesz jak bardzo się mylisz - bezdomność nie wybiera rodowodowy czy nie, poprostu dotyka nawet tych z baaardzo dobrych domów. Co do argumentu że rodowodowe pozbawiaone są wad genetycznych - muszę się niezgodzić - znam hodowle wydawałoby się sprawdzone, rodowodowe, które z pełną świadomością oferują psy obciążone genetycznie. Słowem - chęć zysku jest hasłem naczelnym, i jeśli można zarobić, dużo czy wogóle, to zarówno hodowcy "prawdziwi" jak i Ci pseudo nie mają skrupułów. Tak niestety wyjałowił ludzi wolny rynek. A to o czym piszesz - świat z surowo przebiegającą granicą rozdzielającą uczciwych hodowcow i pseudohodowcow oszustów to nawet niewiem czy jest daleka przyszłość :( Przykro to powiedzieć, ale jak się to mowi zakup psa to nic innego jak zakup "kota w worku" Quote
M.M. Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Niestety rasowe też sie trafiają(z rodowodewm,na wystawy piękne sztuki,ostatino briardy,teraz są taigany i tazy do wzięcia sprowadzone z Estonii(jedyne w polsce)),widać mało bywacie na PWP.Powiem jedno żeby nie ludzka zachłanność,to psich nieszcześć byłoby dużo mniej.I wcale nie jestem napuszona,jeśli o mnie chodzi,bo od zarania dziejów pomagam psom schroniskowym(i nie tylko)),ale to nie znaczy,że nie miałam spełnić swojego marzenia. A kupowanie psiaka z takiej "hodowli" jest tylko przyczynianiem się do zapełniania schronisk(dlaczego nie adoptować malucha ze schronu??? skoro i tak nie jest rasowy).Takie jest moje zdanie Quote
lespaa Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 M.M. - "Niestety rasowe też sie trafiają(z rodowodewm,na wystawy piękne sztuki,ostatino briardy,teraz są taigany i tazy do wzięcia sprowadzone z Estonii(jedyne w polsce)),widać mało bywacie na PWP.Powiem jedno żeby nie ludzka zachłanność,to psich nieszcześć byłoby dużo mniej." --> :kciuki: Quote
M.M. Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 I jeszcze jedna sprawa,jeśli kupujesz psiaka z normalnej hodowli to jesteś pewna ,że poniosą odpowiedzialność za to zwierzątko.Tak jak się stało w/w brairdami.Jakoś szybko znalazły domki mimo tego,że właścicielka jest w szpitalu.Wiesz co się stało????Zajeli się nimi właściciele ojca szczeniaków!!!! I to właśnie chodzi o to,żeby sobie wzajemnie pomagać a nie oczerniać ludzi bo samemu ich interes się nakręca,a potem mieć pretensję do całego świata.Nadal nie odpisałaś mi na moje pytanie,u ilu wetów byłaś z tym maluchem???? Quote
Nor(a) Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 [quote name='lespaa']mateuszccs "(sorry - rodowodowych tam po prostu nie ma !!!) " - oj nawet niewiesz jak bardzo się mylisz - bezdomność nie wybiera rodowodowy czy nie, poprostu dotyka nawet tych z baaardzo dobrych domów. jaki odsetek jest tych i tych drugich? :roll: Co do argumentu że rodowodowe pozbawiaone są wad genetycznych - muszę się niezgodzić - znam hodowle wydawałoby się sprawdzone, rodowodowe, które z pełną świadomością oferują psy obciążone genetycznie. Słowem - chęć zysku jest hasłem naczelnym, i jeśli można zarobić, dużo czy wogóle, to zarówno hodowcy "prawdziwi" jak i Ci pseudo nie mają skrupułów. dla prawdziwych jest to raczej hobby niż zarobek. Jest tu na forum wiele takich osób (hodowców), wielu z nich pracuje (żeby mieć co psom do garnka włożyć, żeby zdobyć uznanie swoich trudów chociażby na wystawach, które też za darmo nie są). Niestety pies kosztuje, zarówno w hodowli jak i u przyszłych właścieli. Quote
Nor(a) Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 M.M. napisał(a):A kupowanie psiaka z takiej "hodowli" jest tylko przyczynianiem się do zapełniania schronisk(dlaczego nie adoptować malucha ze schronu??? skoro i tak nie jest rasowy).Takie jest moje zdanie ŚWIĘTA racja.. (szlag mnie trafia jak widze te wszystkie "rasowe" stłoczone, umęczone, pod wystawami w klatkach, czasem po kilka ras w jednej, czywiście tych ras na "topie". Męka tych młodych zwierząt...Jest popyt..jest i podaż :shake: ) Quote
nadzieja Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Dzisiaj, 17:23 #22 nadzieja vbmenu_register("postmenu_1308463", true); Od: 01/2006 Postów: 21 oj ciezko jest to ciagnac. za 4 miesiace minie rok jak jej nie ma... Quote
M.M. Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 u 3 wet. i w klinice w warszawie caly zespol diagnozował. Tak właśnie ,dopiero trzeci vet się poznał!!!dr.Sierakowski o ile coś Ci to nazwisko mówi:multi: i jestem jemu za to bardzo wdzięczna. Quote
MateuszCCS Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 [quote name='M.M.']Niestety rasowe też sie trafiają(z rodowodewm,na wystawy piękne sztuki,ostatino briardy,teraz są taigany i tazy do wzięcia sprowadzone z Estonii(jedyne w polsce)),widać mało bywacie na PWP. bywamy :shake: Ale trudno nie stwierdzic, ze psy rodowodowe stanowia promile ogolu psow w schroniskach, a na dodatek raczej nie zdarza sie, zeby czekaly latami na dom. A kupowanie psiaka z takiej "hodowli" jest tylko przyczynianiem się do zapełniania schronisk(dlaczego nie adoptować malucha ze schronu??? skoro i tak nie jest rasowy).Takie jest moje zdanie Bo wszystko sprowadza sie do tego, zeby za "psy w typie" zwyczajnie nie placic. Takie psy trzeba brac, adoptowac .... itd. Sa schroniska, sa znajomi znajomych, ktorych suce sie "przytrafilo" ... A placenie (sporych !!!) pieniedzy za psa "w typie" nie jest dobrym pomyslem :shake: Quote
M.M. Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 bywamy :shake: Ale trudno nie stwierdzic, ze psy rodowodowe stanowia promile ogolu psow w schroniskach, a na dodatek raczej nie zdarza sie, zeby czekaly latami na dom. Zgadzam się z Tobą w zupełności!!!! Dlatego trzeba kupować psy z "normalnej" hodowli,bo potem nie ma problemu z rasowym psem w schronisku.Większość hodowców bierze odpowiedzialność za to co stworzyli i naprawdę przejmują się losem psiaka, którego sprzedali.Często jest tak,że to są przyjaźnie na całe życie;) Quote
Monia-Fionia Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Ojej, już nie wyżywajcie się tak na nadzieji. Sama już chyba wie, jak to wszystko smakuje. Akurat tak się składa, że yorki sa teraz jedną z najdroższych ras, a nierodowodowy york kosztuje tyle co mini sznaucer czy nieraz owczarek niemiecki z rodowodem. I nie ma to nic wspólnego z logiką, tylko chęcią zysku. A nadzieji zyczę powodzenia i chęci do działania. Quote
MateuszCCS Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 M.M. napisał(a): Większość hodowców bierze odpowiedzialność za to co stworzyli i naprawdę przejmują się losem psiaka, którego sprzedali.Często jest tak,że to są przyjaźnie na całe życie;) Potwierdzam ;) Z wlascicielami szczeniat z danego miotu tez :evil_lol: Przynajmniej my widujemy sie z rodzenstwem naszej Blue i ich wlascicielami nie tylko na wystawach :multi: IMHO - to , jak i n.p. mozliwosc przesledzenia rodowodu psa az do XIX wieku czy frajda bywania na wystawach (dla psa tez - nie tylko dla nas) bylo warte (niewielkiej w naszym przypadku !!! ) roznicy w cenie pomiedzy gordonem "w typie", a w pelni rasowym :roll: A z drugiej strony jest rodzenstwo naszej Vegi, o ktorym nie wiem NIC, nie wiemy czy te psy wogole zyja (zakladam, ze nie tylko nasza miala dysplazje :-( ) , czy sa zdrowe, czy nie skonczyly w schronisku czy tez przywiazane do drzewa :shake: Niestety czasem nam to spac nie daje ...... Quote
nadzieja Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 Dzieki Monia Fiona. Dzieki Za Wyrozumialosc.poczadkowo To Wygladalo Jak Wzdecia Potem Indoksykacja Org. Pies Byl Na Obserwacjach I Leczony Prawidlowo. Apropo Rozpoznania To Sie Tak Szybko Potoczylo Miala Wodoglowie Dodoatkowo Miala Tomograf Komputerowy I Dopiero Specjalistyczne Badania To Wykazaly. Znam Sie Troszke Na Weterynarii. Ucze Sie W Tym Kierunku Mili Panstwo. Quote
MateuszCCS Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 nadzieja napisał(a): Znam Sie Troszke Na Weterynarii. Ucze Sie W Tym Kierunku Mili Panstwo. ciezko to komentowac nawet .... i potem sie dziwimy, ze mamy tylu zlych wetow :roll: Quote
nadzieja Posted February 3, 2006 Posted February 3, 2006 MateuszCCS napisał(a):ciezko to komentowac nawet .... i potem sie dziwimy, ze mamy tylu zlych wetow :roll: JA ROWNIEZ NIE CHCEM SIE WYPOWIADAC ODNOSNIE PANA OPINII....... Nie trakuje siebie jako ofiary, ale i rowniez nie jestem sprawcą ŚMIERCI MOJEGO PSA.!!!! ROBILAM WSZYSTKO CO W MOJEJ MOCY ZEBY PRZEZYLA. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.