Qeeriefire Posted August 1, 2010 Posted August 1, 2010 Moja Nelcia uwielbia piszczące udko kurczaka i kurę , chociaż zgodzę sie , że po pewnym czasie szlak trafia :) Quote
Daga&Maks Posted August 2, 2010 Posted August 2, 2010 papillonek napisał(a):Ogólnie sa złe ,bo są mało wytrzymałe,denerwują wlaścicieli i jeśli ktoś w nocy nadepnie na taką zabawke to ...,niektóre pieski się ich boją,no i właśnie zanika ten odruch :( po skończonej zabawie zabawki należy chować :roll: zabawki nie mogą być cały czas w zasięgu psa, bo wtedy nie są już dla niego atrakcyjne. Co do tego czy mało wytrzymałe to zależy jakiej firmy i czy mamy psa który lubi niszczyć zabawki. Mój pies w ciągu 4 lat nie zniszczył żadnej zabawki. Za denerwujące też ich nie uważam. Ważne że dla psa jest to świetna zabawa no i wyciągam taką zabawkę tylko wtedy gdy się bawię z psem, więc pies nie piszczy całymi dniami taką zabawką Quote
Guest papillonek Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Daga & Maks napisał(a):po skończonej zabawie zabawki należy chować :roll: zabawki nie mogą być cały czas w zasięgu psa, bo wtedy nie są już dla niego atrakcyjne. Co do tego czy mało wytrzymałe to zależy jakiej firmy i czy mamy psa który lubi niszczyć zabawki. Mój pies w ciągu 4 lat nie zniszczył żadnej zabawki. Za denerwujące też ich nie uważam. Ważne że dla psa jest to świetna zabawa no i wyciągam taką zabawkę tylko wtedy gdy się bawię z psem, więc pies nie piszczy całymi dniami taką zabawką No,ale taką zabawkę można łatwo rozciąc naewt nożyczkami więc na pewno nie oprze się ona zębom psa...i nie uważasz za denerwujące tego pisku??? choc leszcze zależy jaki pisk np.są takie świnki które naprawdę chrumchają :) wtedy jest ok,a poza tym jak można się bawic piszczkiem razem z psem??bo lata niezbyt daleko lepsze są talerzyki :) Quote
MakeBelieve Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 Ale to nie o to chodzi co najdalej poleci ... Wybacz, ale ja psa nakręcam na zabawkę do agility, właśnie piszczącą. Nawet małą lateksową piłeckzą (oczywiście piszczącą) super się przeciągamy. Mi np. te piszczałki nie przeszkadzają. Quote
Daga&Maks Posted August 9, 2010 Posted August 9, 2010 mi też piszczałki nie przeszkadzają :roll: poza tym rzucam psu zabawki tylko i wyłącznie na dworze więc tego tak bardzo nie słychać. No i jakoś moje piszczałki przez całe 4 lata oparły się zębom psa. Trzeba zwracać uwagę na jakość i kupować te z twardszej i grubszej gumy, a nie całkiem cieniutkie jakie są np. dla dzieci. No i to czy zabawkę pies zniszczy to zależy czy ma skłonności do niszczenia. Jeśli chodzi o talerzyki to ten kto trenuje frisbee wie że treningi nie powinny być długie. Ja z psem frisbee trenuję ok. 10-20 minut dziennie. To co z resztą dnia? No niestety nie każdy ma psa któremu wystarczy kilka minut biegania. Niektóre potrzebują nawet kilku godzin ruchu. I co to ma do rzeczy że nie lata daleko? Można po prostu rzucić zabawkę więcej razy i efekt będzie ten sam. Quote
Guest papillonek Posted August 10, 2010 Posted August 10, 2010 ale tych twardych w pyszczku nie obejmie!masz racje frisbee jest super,ale najlepszy jest widok jak pies łapie talerzyk w locie :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.