Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Zadzwoniła do mnie dzisiaj pani, z płaczem, prosząc o pomoc, myślała, że reprezentuję schronisko... nie dają sobie rady z persem, który dwa razy pogryzł jej męża, nie chcą go uśpić, proszą o pomoc, zdjęć nie ma, kot nie jest wykastrowany... co robić?

Posted

Wykastrować.. I nie startować "z łapami" do kota... Spokój, tylko spokój i nie zaczepianie kota..Koty same z siebie nie atakują..Tylko jak czuja się zagrożone..Kastracja też powinna pomóc..

Posted

Tak, bo on drugi raz zaatakował, kiedy pan chciał go zabrać z dworu do domu, ale ta pani zwyczajnie boi się tego kota, bo atakuje bez ostrzeżenia... ładuje się do łózka, a potem, jak to określiła "wali ją po głowie", czyli charakterek musi mieć...

Posted

[quote name='mamanabank']Tak, bo on drugi raz zaatakował, kiedy pan chciał go zabrać z dworu do domu, ale ta pani zwyczajnie boi się tego kota, bo atakuje bez ostrzeżenia... ładuje się do łózka, a potem, jak to określiła "wali ją po głowie", czyli charakterek musi mieć...


Pierwsze i najważniejsze - czy ta pani chce pomóc kotu czy po prostu go oddać?
Jesli pomoc, to ja bym na jej miejscu zaczela od badan: morfologia z profilem nerkowym i wątrobowym i badania moczu..
potem, jeśli wyniki dobre - kastracja..
A potem dopiero odpowiednie postępowanie z kotem..

Jeśli ta pani ma dostęp do netu, to bardzo proszę o kontakt ze mną: aamms@adopcjepuchatkowa.pl
może wspólnie znajdziemy dobre rozwiązanie..
jeśli natomiast pani chce go oddać, to też proszę o kontakt - puchatkowo spróbuje pomóc..

Posted

Pewna jesteś, że chodzi o agresję? Może kot po prostu znaczy teren i właściciele chcą się go pozbyć?
Czasem ktoś szuka pretekstu do zrezygnowania ze stworzenia, które irytuje go z całkiem innych przyczyn.

Mój (Ś.P.) pers zaatakował kiedyś na poważnie małe dziecko, które wyśmiewało sę z niego, persy są wrażliwe, jeśli chodzi o godność (:

Posted

zadzwoniłam dzisiaj do pani, przekazałam kontakt, mam nadzieję, że się odezwie, znowu prawie płakała, mam wrażenie, że to starsza pani, mówiła, że to kochany kot, a w tym momencie usłyszałam podniesiony męski głos, wtedy pani podziękowała i się pożegnała.

Posted

[quote name='mamanabank']zadzwoniłam dzisiaj do pani, przekazałam kontakt, mam nadzieję, że się odezwie, znowu prawie płakała, mam wrażenie, że to starsza pani, mówiła, że to kochany kot, a w tym momencie usłyszałam podniesiony męski głos, wtedy pani podziękowała i się pożegnała.

Moim zdaniem to nie kota trzeba się pozbyć, tylko kogoś innego. I wtedy atmosfera w domu na pewno się poprawi.

  • 3 weeks later...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...