Aziza Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Czy ktoś z Was spotkał się z powtarzającą się co 2 tygodnie biegunką? U psa zdiagnozowano zewnątrzwydzielnicza niewydolność trzustki w związku z tym jest na diecie niskotłuszczowej + enzymy. Na usg brak zmian - wszystkie narządy w porządku. Wyniki badań labolatoryjnych w normie. Ostatnia stwierdzenie weterynarza: w trakcie biegunki zwiększyć ilość enzymów - ale to nie działa... :shake: Badania w trakcie biegunki - wyniki w normie. Kał: żółty z białymi kropkami, zapach kwaśny. Biegunka trwa przeważnie 3-4 dni, później ok 10 dni spokój i od nowa... Quote
Beta&Czata Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Czy był badany kał na obecność lamblii (trzeba zebrać kupy z trzech dni i oddac do badania)? (tylko w przypadku tego cholerstwa dochodzi jeszcze śluz w kale). Moja On-ka też tak miała - co 2 do 4 tygodni biegunka, a później spokój. W badaniu wyszły lambie. Po kuracji od 2 m-cy jest ok, a wcześniej też leczona była w kierunku trzustki, ale to nie pomagało. Quote
Aziza Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 Beta&Czata napisał(a):Czy był badany kał na obecność lamblii (trzeba zebrać kupy z trzech dni i oddac do badania)? (tylko w przypadku tego cholerstwa dochodzi jeszcze śluz w kale). Sugerowałam to badanie weterynarzom, ale stwierdzili, że to na pewno nie lambie, bo wyniki pokazują, że to trzustka. Śluzu nigdy w kale nie było. Quote
mala_czarna Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Aziza napisał(a):Sugerowałam to badanie weterynarzom, ale stwierdzili, że to na pewno nie lambie, bo wyniki pokazują, że to trzustka. Śluzu nigdy w kale nie było. Nie wiem jak ma się to schorzenie do przewlekłej niewydolności trzustki, którą zdiagnozowano kiedyś u mojej suni, w każdym razie wet powiedział nam, że problemy z kupą sunia będzie miała juz do końca życia :roll: I rzeczywiście było tak, że biegunki nawracały. Trzustka ma to do siebie, że co jakiś czas będzie (niestety) dawała o sobie znać. Quote
Beta&Czata Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Czata też ma trzustkę w nie najlepszym stanie - chyba z racji wieku (13 lat). Jest od b.długiego czasu na karmie dla trzustkowców i na lekach z enzymami trzustkowymi. Mimo to biegunki nawracały i nie łudzę się, że po wytruciu lamblii znikną na zawsze. Ale dwa m-ce bez prania dywanu po powrocie z pracy, to już sukces... (przynajmniej zaoszczędziłam nieco na zastrzykach, które dostawała niemal za każdym razem przy tych biegunkach i bedzie na karmę, bo droga jak nie wiem co). Pozdrawiam Elżbieta Quote
Aziza Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 Co podajecie w trakcie "napadów biegunkowych"? Jak je skrócić i zminimalizować - może podzielicie się stosowanymi metodami? Ja wiem już co u nas nie działa, ale może jeszcze czegoś nie spróbowaliśmy... Quote
Beta&Czata Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Pierwszy dzień - całkowita głodówka + ew. imodium (moja dostaje 3 na raz, bo jest spora) lub smecta (węgiel nie działa). Jeśli jest nieco lepiej - drugiego dnia ryż (bez niczego - na wodzie, prawie rozgotowany, ale gęsty) w malutkich porcjach 5 - 6 x dziennie. Jesli sytuacja sie stabilizuje - dodaję do ryżu po trochu rozmoczonej karmy. Ale to w przypadku, gdy nie idę do veta. Jeśli jednak np. w nocy 5 razy z nia wychodzę, rano od razu do veta (mam w podwórku), który podaje jej trzy zastrzyki, w domu spiszę z kartki, którą nazywamy "zestawem startowym" na wypadek wyjazdu czy konieczności wizyty u innego veta w dniach/godzinach, kiedy nasza przychodnia jest zamknięta. Jeśli biegunka się nie zatrzymuje - to od drugiego dnia, przez 4 kolejne, wprowadzamy antybiotyk, ale nie pamiętam, jaki. Mogę dopytać po południu. Quote
Aziza Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 Imodium (laremid) u nas nie działa, podanie ryżu kończy się kupką ryżową. Jedynie co sprawdziło się już 2 razy to 24 godzinna głodówka. Quote
Beta&Czata Posted January 4, 2010 Posted January 4, 2010 Ten zestaw "startowy" to:biotuc (albo biotyc, albo biotyl - tak nabazgrane, że trudno odczytać, mimo, że teoretycznie drukowanymi), atropina i no-spa. Wszystko w zastrzykach. Quote
Aziza Posted January 4, 2010 Author Posted January 4, 2010 Beta&Czata napisał(a):Ten zestaw "startowy" to:biotuc (albo biotyc, albo biotyl - tak nabazgrane, że trudno odczytać, mimo, że teoretycznie drukowanymi), atropina i no-spa. Wszystko w zastrzykach. Dzięki za podpowiedź. Przy następnym ataku biegunki zapytam naszego weta co myśli o podaniu Biotyl-u. Quote
Beta&Czata Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 No i wywołałam wilka z lasu. Od wczoraj powtórka z rozrywki (ake "zestaw startowy" pozwolił na przespanie nocy). Od wczoraj głodówka, dziś tylko nieco ryżu rano, coby podac lekarstwa powylewowe... Po południu kontrola u veta i pewnie kolejna seria antybiotyku. A psica coraz biedniejsza. Juz wie, skubana, że jak jest rozwolnienie to ze spaceru trzeba wracać okrężną drogą, a nie przez podwórko, bo inaczej wredna pańcia wciągnie do veta. Quote
Aziza Posted January 8, 2010 Author Posted January 8, 2010 Beta&Czata napisał(a): Od wczoraj powtórka z rozrywki A psica coraz biedniejsza. Juz wie, skubana, że jak jest rozwolnienie to ze spaceru trzeba wracać okrężną drogą, a nie przez podwórko, bo inaczej wredna pańcia wciągnie do veta. Trzymam kciuki za jak najszybszy powrót do zdrowia! Quote
Beta&Czata Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Dzięki, już jest lepiej. Tym razem obyło się bez antybiotyku Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.