Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Przedstawia się Santos.
Z domu Ebro, przeważnie najgrzeczniejszy pies na ziemi, miewa ataki niekontrolowanego niszczenia... jak każdy chyba pies ;) A to gniewa się na dywan, a to próbuje wejść do internetu przez kabel w przedpokoju, czasem chce ubrać pańcine rękawiczki, czapkę, szalik. Uwielbia też patroszyć pluszowe zabawki, wydłubywać im oczy i ogólnie poniewierać. Ale jest najukochańszym stworzeniem na ziemi....
oto i Tośku:

Pierwszy dzień w nowym domku


Z pańciną koszulką, bliskości się chciało


Pierwsze pozowane, wyczesane...


Rosnę


i biegam


i jem oczywiście


wariuję i gadam


daję sie czasem wyczesac


i uwielbiam zimę

Posted

No jesteście:loveu::loveu::loveu::loveu:

No nie będę sie powtarzać co o Tośku myślę:loveu::loveu::loveu:
Już Ci to mówię co spacer:evil_lol::evil_lol::evil_lol:

Posted

Oj Ewcia, Ewcia, Ty szpiegu szoguna Ty !
No mam wolne, mam.... i jak tak ładnie prosisz.... :)

Pora pokazać Tośka z tej bardziej społecznej strony.

Na jednym z pierwszych spotkań z Ewą i Futrami. Santos od razu pokochał Mambę :)


I tak się przytulają nawet w biegu


Pierwsze spotkanie z zimą to tez miłość od pierwszego wejrzenia :)


No a Keira, to miłość od pierwszych chwil w naszym domu - było lizanie po mordkach, wspólne obgryzanie patyczka i inne czułostki. Teraz jest gonitwa !!!!!


A co nasze futra lubią najbardziej? Oczywiście jedzenie :)
Tu Ojciec Karmiciel


Matka Karmicielka


I Matka Karmicielka - reszta już zrezygnowała a Tośku dalej wpatrzony w Ewę jak w obraz :)


Na koniec moja i mojego męża ulubienica - Mambolinka
Ewa, wiem, że się powtarzam, ale się powtórzę, zrobiłaś niesamowitą rzecz dla tego psa, jesteśmy pełni podziwu dla Ciebie - wyraz pyska Mamby aż krzyczy - jestem szczęśliwa !!!!

Posted

Eeee tam nic nie zrobilam welkiego...najpierw chciałam brac czarnego briarda ze schronu w Krakowie,był stary i nikomu niepotrzebny.
Odszedł ,bo na co komu stary briard mimo rodowodu ?? A być może uratowałabym mu życie...gdybym podjęła decyzje o kilka dni wcześniej...:-( Gdy się zdecydowałam to przeczytałam,że już go nie ma...wtedy skupiłam sie na Mambie...żeby ona nie podzieliła jego losu.Ale do dzis myśle o tamtym psie....


Ale teraz nadziwić sie nie moge ,że nie jestes zazdrosna.o Mambę..w końcu gołym okiem widać,że między nią ,a Twoim mężem jest "CHEMIA" i "ISKRZY":loveu::loveu:
Ja to zrozumiałam jak wpadła w jego objęcia na spacerze z 2 tyg temu:eviltong::eviltong::eviltong::lol::lol::lol::lol:

Posted

Santosowa Ty już tu o godz 13-00 :shake::shake: a do sklepu miałas iść....a ja biedna dopiero usiadłam na czterech literkach......DOPIERO DOJECHAŁAM Z SANTOSOWYCH POL DO DOMU:evil_lol::evil_lol:

Posted

Przepraszam, najmocniej przepraszam za opieszałość, mam nadzieję, że mi wybaczycie :) Już spieszę z nowymi fotami ...

Ulubionym aportem Tośka jest oczywiście frisbee, mieliśmy ich już 5 :) Tośki lubi nie tylko za nim biegać ale też gryźć :)


A ulubioną czynnością mojego kochanego futerka jest żebranie, tu żebrze u Babci, i zawsze coś wyprosi


Na szkoleniu nauczyliśmy się przybijać piąteczkę :)


chociaż czasem Santos pokazuje nam jęzor :)


Obecnie największą przyjemność sprawia miśkowi jedzenie śniegu i zabawy na nim




Ale największą radochę mam jak dłużej jesteśmy na dworze a Tośkowi wokół nosa robią się sople lodu i próbuje je zjeść, z resztą zobaczcie sami - mam to na taśmie :)

http://www.youtube.com/watch?v=G7rlQ8VYGS0

Posted

Gdyby ktoś śmiał narzekać, że mu mało :) to serwuję jeszcze serię zdjęć "śpiący Tośkowy"
Postaram się aktualizować galerię częściej, na pewno coś dorzucę po niedzielnym zlocie czarownic hahaha

Oto śpiący Santos w wydaniu mini



Zbliżenie na nosek....


Bliskość Ani jest obowiązkowa, zabierzemy jej spodnie, zawsze to coś


Czasem i na posłaniu uda się zasnąć


A najlepiej w pozycji gotowy do wyskoku


bez komentarza :)


Tosiu śpi z ulubionym bezokim pieskiem (temat zabawek pozbawionych oczu, wnętrzności, uszu, ogonków i nosków zasługuje na własną galerię hahaha)


A tu ... najbardziej zmęczony pies jakiego widziałam ! Wykąpany po strasznie fajnej zabawie na polu w kałużach, trawach, błocie, nasionkach, rzepach i innych przyjemnościach - wyszedł z wanny, położył sie na kanapie a ja tylko przykryłam.... niech nie marznie bidula.... zasnął natychmiast... mój Tosiulek kochany !

Posted

http://www.pimecia.republika.pl/spi3.JPG

z tymi kafelkami to masakra ...Zuzol tez zamiast na legowisku to na ziemi a ja latam jak goopia z kocami coby sie nie przeziebiła tudzież nereczek nie wykonczyła .....

http://www.pimecia.republika.pl/zebranieubabci.JPG

żebractwo dziadkowe to przypadłosc niejednego psioka...moje futra po jednodniowym pobycie u moich rodziców muszą przechodzić po raz kolejny kurs przystosowania w rodzinie ..takie rozpuszczone ;-) hihihi

witamy i pozdrawiamy ;-)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...