majqa Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Uff... Dziękujemy za relację i czekamy na jej obszerniejszą wersję. Quote
TERESA BORCZ Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 no to nareszcie jestem spokojna, Grubcio dotarł i opiekunowie bezpieczni w domku. Mam nadzieję że hotelik przypadł Wam do gustu. Bo Grubciowi napewno. Quote
Nikus Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 uf......bo dziś na drodze masakra dobrze,że już jesteście:) Quote
__Lara Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Superowo!!! :D :D :D Doszły już pieniązki za allegro ;) Quote
malibo57 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Grubcio w Brzyściu: Ekstras:) Nie ma opcji, żeby był niezadowolony. Tam wszystkie psiaki są szczęśliwe Quote
zula131 Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Nikus napisał(a):uf......bo dziś na drodze masakra dobrze,że już jesteście:) Oni chyba jeszcze są w trasie - w drodze powrotnej... Quote
Dada M Posted January 8, 2010 Posted January 8, 2010 Wciąż jedziemy - jesteśmy 170 km od Warszawy. Na drogach dramat, dziesiątki wypadków, jezdnie to lodowiska. Quote
zula131 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Mam nadzieję, że dotarliście już zdrowo i cało i śpicie już w ciepełku :lol: Quote
majqa Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Mam nadzieję, że ekipa dotarła bezpiecznie do domku. Quote
Nikus Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Dada M dojechaliście cało i zdrowo? włos jeży jak się czyta doniesienia z dróg...:( Quote
Dada M Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Jesteśmy. Odezwę się później, bo idę łapać Anioła. Quote
Awit Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 No nie napisali czy dojechali. To Grubcio jest juz w hoteliku? Quote
malibo57 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Napisali - Grubcio w hoteliku, a Dada i reszta juz SĄ. To rozumiem, ze szczęśliwie:) Quote
danal1983 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 ufff Grubcio, ciekawe jak Ci tam w Nowym Miejscu:))) Quote
Ulka18 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 TERESA BORCZ napisał(a):no to nareszcie jestem spokojna, Grubcio dotarł i opiekunowie bezpieczni w domku. Mam nadzieję że hotelik przypadł Wam do gustu. Bo Grubciowi napewno.Hotelik jest bardzo porzadny, jest duzy teren do biegania, a najwazniejsze,że wlascicielka i jej rodzina maja serce dla zwierzat. Moze niezbyt duze doswiadczenie w prowadzeniu psow np. trudnych, lękliwych, ale takie psy jak Grubcio, czy nasze mieleckie maja tam naprawde dobrze. Gdy trzeba to wet jest na telefon lub p. Asia podjezdza do Mielca do zaprzyjaznionej lecznicy. Wolontariuszki z Mielca od czasu do czasu jada do hoteliku, takze gdyby byly potrzebne zdjecia, relacje, to nie ma problemu. Quote
clo Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 dadam cale szczescie ze juz jestescie!!!dziekuje wam!!!!super ,ze sie udalo!! ciotki,wujkowie..blagam was wejdzcie na watek chojraczka ktorego teraz chcemy wyciagnac do hoteliku bo juz apeluje o to i apeluje..a tam cisza:(a chojraczkowi brakuje juz tylko 90zl...do szczescia pomozcie nam go uratowac...miejsce w hotelu czeka! Quote
Dada M Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Dzwoniłam przed chwilą do Pani Asi - Grubcio czuje się dobrze, dużo śpi, biega po ogrodzie (podobno ma dylemat - czy zostać w ciepłym pokoiku i spać czy szaleć w ogrodzie - na razie chyba zwycięża pierwsza od 6 lat możliwość swobodnego poruszania się). Jest trochę nieśmiały w kontaktach z innymi psami (poznano go z Uszatkiem i szczeniakiem), ale pierwsze spotkanie z kolegami z własnego gatunku przebiegło w porządku, a szczeniaka to ponoć nawet polubił :) Karma bardzo mu smakuje, zjada wszystko. Zapłaciliśmy wczoraj zaliczkę za hotel - 150 zł - także trzeba będzie w tym miesiącu przelać Pani Asi jeszcze 150 zł + koszt szczepienia przeciwko wirusówkom. Norbert cały czas śpi po koszmarnej podróży, więc potem dowiem się, ile dokładnie wyszło za benzynę (myślę, że będzie to ok. 80 zł). Wczoraj, jak już pisałam, podróż była fatalna, co chwilę ktoś wpadał do rowu, wypadał z drogi, było sporo kolizji etc., także dojazd do hoteliku trwał dużo dłużej niż założyliśmy. Grubcio był super dzielny. Grzecznie leżał lub spał. Grubcio jest bardzo kochany - ze wszystkich sił stara się być jak najgrzeczniejszy. Uznał mnie za swoją Panią - pamiętał mnie z Palucha - widziałam, że czuje się przy mnie bezpiecznie, pilnował się mnie, a gdy wyszłam na chwilę z domu Pani Asi, żeby zabrać rzeczy z samochodu (Grubcio w tym czasie zwiedzał ogród) to podbiegł do mnie (z podskokami !) z taką niesamowitą radością, mrucząc i chrząkając (zauważyłam, że robi tak, gdy jest bardzo zadowolony). Przypomina mi się dialog z "Closer", gdy Alice i Dan się poznają, i on opowiada jej, że jego pracą jest pisanie subtelnych nekrologów w gazetach i że często musi stosować eufemizmy. Ona wówczas pyta, co by o niej napisał : Dan : She was disarming. Alice : That's not euphemism. Dan: Yes, it is. I to dokładnie określa, co myślę o staruszkach takich jak Grubcio - nie ma takiego słowa, które mogłoby opisać, jak wspaniałe są to psy. Aż żal było rozstawać się z Grubciem, choć wiem, że pod skrzydłami Pani Asi szybko dojdzie do formy. Kupiłam Grubciowi w prezencie kilka puszek Animondy - straszny łakomczuch z niego (nawiasem mówiąc Grubcio był powodem mojej pierwszej rany w schronisku - próbował zjeść parówkę razem z moim palcem ;) ) i nową obrożę - którą zapomniałam przekazać Pani Asi, więc biedny psiak cały czas ma "obozową" obrożę ze swoim numerem. Grubciowi bardzo spodobał się jego nowy "dom", ogrodem był zachwycony. Hotel Terier to najładniejszy hotelik, jaki widziałam do tej pory. Reasumując, sądzę, że będzie tam bardzo szczęśliwy. Dziękuję wszystkim za tak błyskawiczną akcję (w 6 dni udało nam się odmienić życie psa, który spędził 6 lat w schronisku !) :) Quote
__Lara Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Wspaniała relacja ;) Niech się tam Grubcio czuje jak najlepiej ;) Niech dochodzi do siebie, a potem robimy ogłoszenia ;) Quote
__Lara Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Wspaniała relacja ;) Niech się tam Grubcio czuje jak najlepiej ;) Niech dochodzi do siebie, a potem robimy ogłoszenia ;) Quote
Aga-33-76 Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 Dobrze że Grubcio jest już bezpieczny :) Quote
Piromanka Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 __Lara napisał(a):Niech dochodzi do siebie, a potem robimy ogłoszenia ;) Przecież Grubcio juz ma ogloszenia... Quote
clo Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 az sie wzruszylam;)piekna relacja...cudne wiesci! Quote
clo Posted January 9, 2010 Posted January 9, 2010 wlasnie piromanka czuwa;)a ja przypominam o chojraku... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.