fikusna_joanna Posted January 20, 2010 Posted January 20, 2010 Niestety jeszcze czasami dochodzi do spięć, ale i tak jest dużo lepiej. Wcześniej Bonitta nie mogła na niego patrzeć a teraz daje się lizać po faflach:) Zdjęcia zamieniłam na link, powinno być dobrze. Quote
Kapsel Posted January 22, 2010 Posted January 22, 2010 Ja również! Ciekawe jak sobie boksie radzą.... skąd ja to znam ;) Quote
fikusna_joanna Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 U Boksiów wszystko dobrze:) Oba zostały dzisiaj wykąpane. Vigo z początku bał się wejść pod prysznic, ale jak poczuł ciepłą wodę i jak mama zaczęła go szorować, to tylko zrobił błogą minę, usiadł i poddał się zabiegom. Oczywiście woda była bardzo brudna. Bonitta chyba się już przyzwyczaiła do Vigo. Jak rano wstaje to od razu do niego biegnie i razem idą na dwór. Dzisiaj nawet spała u niego w pokoju, mimo że zawsze śpi w innym:) Quote
Soema Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 fikusna_joanna napisał(a):U Boksiów wszystko dobrze:) Oba zostały dzisiaj wykąpane. Vigo z początku bał się wejść pod prysznic, ale jak poczuł ciepłą wodę i jak mama zaczęła go szorować, to tylko zrobił błogą minę, usiadł i poddał się zabiegom. Oczywiście woda była bardzo brudna. Bonitta chyba się już przyzwyczaiła do Vigo. Jak rano wstaje to od razu do niego biegnie i razem idą na dwór. Dzisiaj nawet spała u niego w pokoju, mimo że zawsze śpi w innym:) Jaka ulga :) a jak Vigo się u Was zachowuje? Fajnie mieć dwa boksery.... Quote
Kapsel Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Wieści pierwsza klasa :multi:Zawsze trwa pewien czas aż boksie dogadają się, ale ten okres dogadywania :shake: dla mnie był straszny! Ale u Was już z górki :multi:Fajnie mieć dwa boksie, oj fajnie:lol: Quote
Kapsel Posted January 23, 2010 Posted January 23, 2010 Zapomniałam napisać, że najlepiej kąpać psiaki na wieczór po wieczornym spacerze, żeby już na dwór nie musiały wychodzić i dobrze wyschły, bo mogą się przeziębić, a właściwie to na pewno się przeziębią przy takiej temperaturze.:roll: Quote
fikusna_joanna Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Vigo czuje się bardzo dobrze:) Apetyt mu dopisuje, chętnie się bawi:) Tylko ma chyba za długie pazurki, bo Bońka, po pozorowanych walkach, jest cała porysowana. Oczywiście się tym nie przejmuje i dalej go zaczepia:) Za to Vigo namiętnie ją po tych rankach liże:) Quote
Kociabanda2 Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 [quote name='fikusna_joanna'][IMG]Vigo czuje się bardzo dobrze:) Apetyt mu dopisuje, chętnie się bawi:) Tylko ma chyba za długie pazurki, bo Bońka, po pozorowanych walkach, jest cała porysowana. Oczywiście się tym nie przejmuje i dalej go zaczepia:) Za to Vigo namiętnie ją po tych rankach liże:) Cudnie :D:loveu: Na zbyt długie pazurki u psa, który nie bardzo pozwala sobie je przyciąć gilotynką ja mam domorosły sposób: aportowanie na betonie. Bardzo szybko pazurki się skracają. Na tyle szybko, że trzeba uważać by nie przedobrzyć (by nie zdarł do krwi). Quote
Kapsel Posted January 26, 2010 Posted January 26, 2010 Ale chłoptaś cudny :multi: To już drugie dzisiaj dla mnie dobre wieści! :lol: Oby tak dalej! Joasiu, bardzo Ci dziękuję za opiekę nad Vigusiem :buzi: Quote
Kapsel Posted January 28, 2010 Posted January 28, 2010 Co u Vigolca i suni? Opowiadaj Joasiu, opowiadaj. Wieści chcemy, wieści!;) Quote
mru Posted January 28, 2010 Author Posted January 28, 2010 jeeej, to nie ten sam Vigo, którego znałam.... na szczęście... :):):) Quote
fikusna_joanna Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Fafelki czują się świetnie. Bonittka na dobre wyprowadziła się do pokoju Viga i chociaż czasem krzyczą na siebie z powodu zabawek (staram się je chować, ale czasem się nie udaje), to panuje harmonia:) Zima im nie przeszkadza, uwielbiają bawić się na dworze. Nie ma problemu z miskami, chociaż dajemy im jedzenie w dwóch różnych i w kilku metrowej odległości od siebie, to wymieniają się nimi:) Bonia chodzi sprawdzić co dostał Vigo, a Vigo zagląda do jej talerza:) Mimo, że Vigo jest bardzo spokojny, to zaczyna delikatnie podgryzać rękawy domowników i czasami skacze, gdy pan lub pani wrócą do domu, oczywiście nie pozwalamy mu na to, bo chłopak trochę waży i może kogoś przewrócić:) Na szczęście jeszcze się słucha:) Zauważyliśmy, że jak ktoś trochę podniesie głos, nawet nie zwracając się do niego, to bida się chowa. Jak na takiego boksa, to jest dosyć bojaźliwy, chyba go ktoś bił:( Quote
Soema Posted January 31, 2010 Posted January 31, 2010 Biedny.... dobrze, że do Was trafił. A jak z karmą, macie jeszcze? Wizyta u weta już była? Fajnie, że się dogadały i się dzielą jedzeniem. Malo znam boksiów, co się zabawkami dzielą:eviltong: Quote
Kapsel Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Joaśka, co u Vigo? Opuściłaś się ostatnio, oj opuściłaś! :cool3: O raport prosimy, koniecznie! :razz: Quote
fikusna_joanna Posted February 3, 2010 Posted February 3, 2010 Vigo był wczoraj u lekarza, niestety ma alergię pokarmową. Wysypka objęła przednie łapy i uszy. Wet wypisał receptę na maść i kazał łapki smarować, oczywiście Vigo dostanie też specjalną karmę. No i trzeba mu jeszcze rentgen zrobić, bo lekarz podejrzewa początki dysplazji. Quote
Kapsel Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 oj to niedobre wiadomości!:shake: A czy wet robił mu testy że wie że to alergia pokarmową? :razz: I do tego początek dysplazji? rety same kłopoty :-( Trzymaj się Joasiu...jakoś! Quote
Soema Posted February 4, 2010 Posted February 4, 2010 A co on u Was je? Bo jeśli nie miał jej wcześniej, to może coś go w karmie uczula.. kurczak? Quote
fikusna_joanna Posted February 5, 2010 Posted February 5, 2010 Wet powiedział, że to alergia a ze względu na to, że teraz nie ma żadnych pyłków, to musi to być pokarmowa. Właściwie, to on już jak do nas trafił, to lizał łapki, więc nie wiem czy u nas mu się zaczęła. Je suchą karmę, kurczaka z makaronem, jakieś inne mięsko np. z puszki. Dostaliśmy specjalną karmę przeciwalergiczną, zobaczymy co będzie. Co do dysplazji, to wet nacisną mu na biodra i Vigo zapiszczał, więc powiedział, że to początki dysplazji i właściwie nic więcej, najprawdopodobniej sami go zawieziemy na rentgen. No i jeszcze jedno, znalazł się właściciel Viga i chce go odzyskać. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.