Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Oj, to nie tak

Spełniać się możesz różnie. Ja tylko piszę, że nawet ci , którzy tego nie zakładają będąc na wystawie spotykają inne psy, innych właścicieli. Zawiązują przyjaźnie. I powoli wsiąkaja w środowisko. A jak to zaowocuje, to już zależy od nas.

  • 4 weeks later...
Posted

OPUS jest cudowny!! tylko zazdroscic takiego psa!! :D
a pyszczek... jejkuuu marzenie! ;P
Bedzie kiedys tatusiem? jak tak to ja juz chce jednego synka po nim ;) nie no zarty zartami, ale kto wie ... :) na razie bernenczyk, zobaczymy co dalej :)

Posted

Dziękuję za uznanie dla mojego Puszora. Co do jego kariery pokoleniowej.

Jest dopiero na początku drogi do niej.

Co będzie zobaczymy. Chociaż kilku właścicielom sunek podobał się. Pannom jeszcze nie wiem :lol:

  • 9 months later...
Posted

dariog napisał(a):
i jak jinny all masz jusz GP ??
mnie też przekonali do psa z rodowodem, tylko ja musze jeszcze długo poczekać na psa - jakieś 400 dni :)



Mam! :) z rodowodem oczywiście :) W temacie Galeria gończych polskich wklejałam fotki :)

To okropne i straszne, że musisz tyle czekać! Gdyby mi teraz zabrali moją słoninkę choćby na jeden dzień, to bym chyba zwariowała. Jestem w niej zakochana i uzależniona. Chociaż często mnie wkurza ;p

Posted

wiesz - moje czekanie słuzy mojej rodzinie i psu, chociaż jeszcze kilka dni temu jakos łatwiej sobie radziłem z tym czekaniem teraz im więcej czytam to jest juz gorzej.

Posted

Czekanie jest o.k. My nie czekaliśmy i popełniliśmy wiele błędów. Nasza Juki jest b. słabo zsocjalizowana - o ile inne psy są w porządku, to każdy obcy człowiek wyciągający do niej rękę jest potencjalnym zagrożeniem i po prostu jedno wielkie szczekanie! Hania świadkiem! To jest najbardziej szczekający gończy na towarzyskich spotkaniach, a Hania zbliżająca się z aparatem fotograficznym to WIELKIE niebezpieczeństwo!

Posted

Czas dla Juki mieliśmy i mamy (nawet w nadmiarze, bo pracuję w domu), ale nie wiedzieliśmy jak bardzo gończe są nieufne wobec innych ludzi, no i nie przyłożyliśmy się do tego, aby miała dużo kontaktów "towarzyskich" z "obcymi" w szczenięctwie. Teraz potrafi ignorować obcych (tj. nie szczeka, nie jest agresywna), ale o głaskaniu nie ma mowy! Tylko smakołyki są w stanie przekonać ją, że ten obcy nie gryzie :razz: !

Poza tym mam nadzieję, że wiesz jak bardzo psy myśliwskie kochają się tarzać w "padlince" i nie tylko :placz: !

Posted

a które nie lubią - wszystkie kochają takie ... perfumy i makijaż :D

chyba musze sobie poszukać innego zajęcia bo starsznie dużo czasu mi zajmuje czytanie różnych forum i stron o GP.

Przeczytalem juz chyba wszystko... a tu jeszcze kupa czasu przede mną...

zaczynam cierpieć psychicznie z tego powodu

Posted

Jeszcze nie wiem, ale do niedawna nie chcialem psa z rodowodem a teraz tylko takiego chę, więc czas pokaże... ;)
Chciałbym aby mój pies był dopuszczony do hodowli więc jakieś wystawy wchodzą w grę na pewno. Na chwilę obecną jedno jest pewne - będzie dużo biegał i chciałbym go nauczyć tropienia, ale wiesz jakieś kursy nie wchodza w grę - raczej, bo juz niczego sie nie wypieram na 100% ;)

Posted

pozostaje jeszcze wątek finansowy ...
ostatnio w temacie ogolnie zwanym "pies" przeszedłem sporą ewolucję, ale jedno jest pewne w polowaniach nawet jako obserwator nie bede nigdy uczestniczył, więc szkolenie będzie potrzebhne psu jedynie jako rozwiniecie jego naturalnych cech. chciałbym pracowac z psem raczej w szuakniu po śladzie - ale polowania stanowczo NIE.
I bieganie jeszcze raz bieganie. Zreszta to sa tak dalekie plany że jeszcze mogą się się lekko pozmieniać. Zależy mi przede wszystkim na tym aby pies się rozwijał, nie tylko leżał w i był głaskany. Chciałbym aby wykonywał rożne zadania, a nie np. tylko aportował.
W literaturę już sie zaopatrzyłem i nawet juz raz przeczytałem :). Mam spore ambicje aby samemu szkolić psa i przy tym się wileu rzeczy nauczyć. Nie zależy mi aby pies po miesiącu, dwóch był super wyszkolony, jestem cierpliwy i wiem że kazde stworzenie potrzebuje cierpliwości.
Są to moje wstępne postanowienia, oczywioście być może się zmineią i aby osiągnąc te cele będzie trzeba skorzystać z pomocy trenera.
Juz nigdy nie powiem "nigdy" ;)

Posted

Ech. Westchnę sobie. Bo ja czekałam na gończego około rok. W zeszłe wakacje zobaczyłam takiego psa po raz pierwszy i bardzo mi się spodobał z wyglądu. Potem zaczęłam o nim czytać i zastanawiać się czy będziemy do siebie pasowali. Doszłam do wniosku, że tak i zaczęłam poszukiwania namiarów na jakąś hodowlę. A zaczęłam zakładając ten temat :) W pół roku przeszłam przyspieszony kurs psi i gończy. Codziennie wiele godzin siedziałam na forach i czytałam, czytałam, pytałam. Przyznam, że nie łatwo mi było nawiązać jakiś realny kontakt z hodowcami. Bardzo pomogła mi musia, gdyby nie ona to chyba bym nie miała jeszcze psa. Wdzięczna jej jestem :) Niom, ale kiedy już wybrałam sobie moją idealną hodowlę, idealne krycie i idealny czas na szczeniaka, to los spłatał mi psikusa, suczek w miocie wymarzonym = zero. I znowu byłam w punkcie wyjścia z wyborem hodowli :D Na szczęście musia (znowu :)) pomogła. I tak trafiłam na moją słoninę, która po prostu czekała sobie na mnie gdzieś tam w boskich planach i była mi pisana od początku. I mam wspaniałego hodowcę górala, psiarza, pszczelarza i świeżo upieczonego ojca :)
Tyle sielanki. Bo potem się okazało, że mimo, że pies jest psem idealnym w większości względów, to nie zawsze i wiele ważnych rzeczy jest nie tak, jakbym chciała. Niektóre pewnie zawinione przeze mnie. Np Rosa boi się dużych psów. Jak zobaczy -> sika -> szczeka -> ucieka albo jak jest na smyczy to kłapie zębami. Jak pies zniknie z pola widzenia, to szczeka jeszcze długo potem i nie może się uspokoić. Boi się urządzeń mechanicznych, słoików, otwierania zamrażarki, szczoteczki do zębów i innych zwykłych rzeczy, na które nie mam pojęcia jak wyrobiła sobie negatywne skojarzenia. W każdym razie wystraszona Rosa jest zupełnie nie do opanowania, emocje biorą górę i jest głucha i ślepa na mnie, na najlepsze smakołyki. Starałam się ją socjalizować jak tylko się dało. Ale może to, że wychowywała się na wsi, w ciszy i spokoju zrobiło swoje i dziewczyna nie bardzo umie się odnaleźć w zgiełku miasta. No i ma krzywe nogi ;p więc wystawy wiszą pod znakiem zapytania :) Za to zludźmi jest super, uwielbia każdego, zwłaszcza mężczyzn. Nie ma z tym najmnijeszego problemu, mozna jej pchać ręce do pyska i będzie szczęśliwa. Na szkoleniu radziła sobie bardzo dobrze, w domu też świetnie pracuje, ale na dworze już bardzo cięzko jej się skupić. Gdy jest coś lub ktoś poruszający się w zasięgu wzroku, to się rozprasza i długo nie można jej z powrotem skupić. Tzn pracuję nad nią dużo. Jutro się na przykład umówiłam na ćwiczenie na dworze obok innego psa, ale jeśli uda mi się zrobić z nią najprostsze rzeczy z naprowadzaniem smakołykiem, to już się bedę bardzo cieszyć.
Więc jak widać, nie jest to pies bez problemów i to czasem dość uporczywych, bo każde wyjście z domu jest męczące i muszę mieć oczy dookoła głowy i ciągle tłumaczyć, że pies szczeka, bo się boi a nie dlatego, że chce pożreć innego psa ;) Ale jestem dobrej myśli, wiem, ze przede mną dużo pracy, ale nie z takimi psami się ludziom udawało :)
I tak ją uwielbiam i nie zamieniłabym na żadnego innego psa.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...