Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dziękuję za komentarze :)

dzisiaj znowu spacer skończył się tylko tym że wróciłam w złym humorze. Już setki razy miałam sytuacje że ktoś podchodzi mi do psa i głaszcze bez pytania. Ale dzisiaj to już naprawdę się wkurzyłam. Jakaś dorosła pani zaczęła lecieć truchtem z rozłożonymi rękami w stronę mojego psa żeby go pogłaskać :shake: Maks obcym nie ufa więc tylko się przestraszył, więc go wzięłam, a pani jeszcze na mnie z krzykiem, że jestem bardzo niemiła, bo psa jej nie pozwalam pogłaskać :shake: Rozumiem jeszcze jak dziecko leci żeby pieska pogłaskać, ale dorosła baba? No ludzie proszę. A potem dziwne, że tyle krąży opowieści, że pies kogoś pogryzł, jak ludzie nawet nie potrafią się spytać czy mogą psa pogłaskać. Przecież nie każdy pies musi tolerować obcych.

Posted

Tak, niektórzy ludzie są strasznie wkurzający :shake: Jak Duffel biega luzem w parku, to też prawie każdy go chce pogłaskać...On obcych raczej olewa (chyba, że mają coś do jedzenia, to inna bajka :evil_lol:) i parę razy ludzie się już obrazili, że "piesek nie zwraca na nich uwagi" :roll::lol:

Posted

dagaa111 napisał(a):

dzisiaj znowu spacer skończył się tylko tym że wróciłam w złym humorze. Już setki razy miałam sytuacje że ktoś podchodzi mi do psa i głaszcze bez pytania. Ale dzisiaj to już naprawdę się wkurzyłam. Jakaś dorosła pani zaczęła lecieć truchtem z rozłożonymi rękami w stronę mojego psa żeby go pogłaskać :shake: Maks obcym nie ufa więc tylko się przestraszył, więc go wzięłam, a pani jeszcze na mnie z krzykiem, że jestem bardzo niemiła, bo psa jej nie pozwalam pogłaskać :shake: Rozumiem jeszcze jak dziecko leci żeby pieska pogłaskać, ale dorosła baba? No ludzie proszę. A potem dziwne, że tyle krąży opowieści, że pies kogoś pogryzł, jak ludzie nawet nie potrafią się spytać czy mogą psa pogłaskać. Przecież nie każdy pies musi tolerować obcych.

Co za głupia baba :/
Ja pamiętam jak kiedyś jakiś moher zaczął cmokać do Nuki, Nuka oczywiście nienawidzi moherów (nie wiem dlaczego) i zaczęła strasznie szczekać i warczeć na babkę. Do dziś już moher nie cmoka na Nukę :evil_lol:
Ogólnie ludzie nie podchodzą do Nuki, bo tana każdego obcego patrzy podejrzliwie, więc możliwe, że się po prostu boją :evil_lol:, ale jeśli jakieś dziecko się pyta czy może pogłaskać, to wyrażam zgodę, bo Nuka kocha dzieci do ok 11 lat :loveu:

Posted

deer_1987 napisał(a):
No wiem jakie to moze byc wkurzajace a jeszcze taki ktos nie rozumie..


czasem się zastanawiam gdzie tacy ludzie mózg zgubili

Aleksandra95 napisał(a):
Masakra.. To wyobraź sobie,że ja ciągle pod parkanem dzieci mam ,bo Dore głaszczą..


ja staram się omijać miejsca gdzie jest dużo dzieci, do takich miejsc chodzę tylko wczesnym rankiem, kiedy nikogo nie ma

Ewa&Duffel napisał(a):
Tak, niektórzy ludzie są strasznie wkurzający :shake: Jak Duffel biega luzem w parku, to też prawie każdy go chce pogłaskać...On obcych raczej olewa (chyba, że mają coś do jedzenia, to inna bajka :evil_lol:) i parę razy ludzie się już obrazili, że "piesek nie zwraca na nich uwagi" :roll::lol:


jak Maks jest luzem to zwykle kompletnie ignoruje takich ludzi, a jak są bardzo nachalni to odbiega gdzieś dalej. Ludzie co chwilę się obrażają, że piesek nie chce podejść :evil_lol: Jedzenia też na szczęście raczej nie weźmie, ogólnie nikomu obcemu nie ufa, a da się pogłaskać tylko moim znajomym i ewentualnie znajomym znajomych :lol: Ale dopiero jak widzi, że ja stoję i ucinam sobie pogawędkę z tą osobą

vege* napisał(a):
Co za głupia baba :/
Ja pamiętam jak kiedyś jakiś moher zaczął cmokać do Nuki, Nuka oczywiście nienawidzi moherów (nie wiem dlaczego) i zaczęła strasznie szczekać i warczeć na babkę. Do dziś już moher nie cmoka na Nukę :evil_lol:
Ogólnie ludzie nie podchodzą do Nuki, bo tana każdego obcego patrzy podejrzliwie, więc możliwe, że się po prostu boją :evil_lol:, ale jeśli jakieś dziecko się pyta czy może pogłaskać, to wyrażam zgodę, bo Nuka kocha dzieci do ok 11 lat :loveu:


Maks niestety zębów nie pokaże, a wygląd też nie odstraszy, bo każdy tylko chce pogłaskać "słitaśnego spanielka" :roll: czasem zazdroszczę posiadaczom amstaffów, pitbulli itd. bo do takiego to nikt nie podleci :evil_lol: Jak ktoś się pyta czy może pogłaskać to pozwalam i zachęcam Maksa żeby podszedł, bo ludzi pytających to ze świecą szukać, większość bez pytania podleci














a w poniedziałek mam wycieczkę do Warszawy :multi: tylko plan wycieczki zbyt kolorowo nie wygląda. Wyjazd o 3 w nocy, a powrót też w nocy o 23 :mdleje: :lol: chyba słowo wycieczka jednodniowa wzięli sobie bardzo dosłownie. I jeszcze mamy plan bardzo napięty, chwila przerwy będzie o 17. Zapowiada się bardzo ciekawie :evil_lol: A jeszcze jakby tego było mało to na drugi dzień mamy iść do szkoły, bo to ostatni dzień wystawiania ocen. I najfajniejsze w tym jest to że we wtorek mamy na 8 i zaczynamy dwoma lekcjami w-f :lol:

Posted

http://i56.tinypic.com/2v12h3a.jpg boskie foto :) takie najbardziej mi się podobają :)
http://i53.tinypic.com/30j7236.jpg on z chęcią wypisze Ci świadectwo :)

i w szkołach nigdy nie będzie sprawiedliwości i niezmiernie się cieszę, że technikum skończyłam.. A na koniec zmatmy wychodziło mi ponad 3 a babka wpisałą 2 i ja byłam u niej, mama i wychowawczyni i nie zmieniła :( a na studia ekonomiczne poszłam :lol:
więc to temat rzeka, bo faktycznie zamiast pomagać i podnosić oceny to nie, ale Ci co mają same jedynki to na siłę wyciągają, albo tym najlepszym.. a reszta to... :(

**
i nie zazdroszczę takiego maratonu... bo sama miałam tak z wycieczką do Oświęcimia, ale to był piątek i w weekend odsypiałam :)

Posted

[quote name='Aleksandra95']hahaha. To ciekawie , ciekawie.. :D:D

wprost doczekać się nie mogę :evil_lol:

[quote name='deer_1987']Wow to niezle mozesz wrocic zmeczona z takiej wycieczki :D

dam radę, zdarzało mi się dłużej być na nogach :D

[quote name='kalyna']http://i56.tinypic.com/2v12h3a.jpg boskie foto :) takie najbardziej mi się podobają :)
http://i53.tinypic.com/30j7236.jpg on z chęcią wypisze Ci świadectwo :)

i w szkołach nigdy nie będzie sprawiedliwości i niezmiernie się cieszę, że technikum skończyłam.. A na koniec zmatmy wychodziło mi ponad 3 a babka wpisałą 2 i ja byłam u niej, mama i wychowawczyni i nie zmieniła :( a na studia ekonomiczne poszłam :lol:
więc to temat rzeka, bo faktycznie zamiast pomagać i podnosić oceny to nie, ale Ci co mają same jedynki to na siłę wyciągają, albo tym najlepszym.. a reszta to... :(

**
i nie zazdroszczę takiego maratonu... bo sama miałam tak z wycieczką do Oświęcimia, ale to był piątek i w weekend odsypiałam :)

też lubię takie zdjęcia, ale niewygodnie je się cyka :lol:
idealnie by się do tego nadawał :)

niektórzy nauczyciele są w porządku, ale inni zrobią wszystko żeby nie dać wyższej oceny. Najbardziej mnie denerwuje takie podciąganie na siłę tym co im jedynki wychodzą. Nie żebym im źle życzyła, ale takie osoby mają ogromne zaległości i jest duże prawdopodobieństwo że w przyszłym roku i tak nie dadzą sobie rady. Pamiętam też jak w gimnazjum były sytuacje, że jedne osoby uczą się starają, a ktoś inny staje nad nauczycielem i płakać zaczyna i już ocena wyżej. Ja nie należę do osób które wylewają łzy przed nauczycielami, więc przy podciąganiu ocen byłam na straconej pozycji. Z panią z geografii też moją wychowawczynią kłóciłam się pół lekcji, że powinna mi wyjść wyższa ocena, a i tak mi zaniżyła.

Ciężko jest na studiach ekonomicznych? Jak na razie taki kierunek mam w planach obrać.

W piątek wycieczki są najlepsze, bo potem wolne, najgorzej właśnie jak wcisną wycieczkę w środek tygodnia, albo właśnie w poniedziałek. Ale pocieszam się tym, że za chwilę wakacje, więc nie zaszkodzi się trochę jeszcze pomęczyć w tej szkole :D

Posted

dagaa111 napisał(a):

Ciężko jest na studiach ekonomicznych? Jak na razie taki kierunek mam w planach obrać.

Moim skromnym zdaniem, tym co byli w technikum ekonomicznym/handlowym jest o wiele łatwiej. lepiej się studiuje osobom, które lubią matematykę, ale Ci co jej nie lubią mają poprawki, ale też zdają :) w sumie ja nawet ją lubię, a bez poprawek się nie obeszło. Jak wykładowca umie wytłumaczyć i przekazać wiedzę to jest git, a jak nie to koleżanki jakieś coś wytłumaczą i też jest gites :) Po prostu trzeba wiedzieć co to ta ekonomia jest i się troszeczkę interesować i posiadać wiedzę już jakąś ze szkoły średniej :) a może się nawet podobać. Większośc jak słyszy, że ekonomia to od razu, że matma, że ciężko itp... ale da się przeżyć i matma wcale nie jest takim dużym zmartwieniem :)
ja jakbym miała wybierać jeszcze raz kierunek to byłaby to ekonomia.

Posted

dagaa111 napisał(a):
niektórzy nauczyciele są w porządku, ale inni zrobią wszystko żeby nie dać wyższej oceny. Najbardziej mnie denerwuje takie podciąganie na siłę tym co im jedynki wychodzą. Nie żebym im źle życzyła, ale takie osoby mają ogromne zaległości i jest duże prawdopodobieństwo że w przyszłym roku i tak nie dadzą sobie rady. Pamiętam też jak w gimnazjum były sytuacje, że jedne osoby uczą się starają, a ktoś inny staje nad nauczycielem i płakać zaczyna i już ocena wyżej. Ja nie należę do osób które wylewają łzy przed nauczycielami, więc przy podciąganiu ocen byłam na straconej pozycji. Z panią z geografii też moją wychowawczynią kłóciłam się pół lekcji, że powinna mi wyjść wyższa ocena, a i tak mi zaniżyła.


Oj zgadzam się.. Za to ja na przykład poprawiłam te oceny które mogłam, te z których mi nie wychodziła w ogóle wyższa ocena po prostu zostawiłam (tego do poprawienia i tak było sporo...) i jeszcze dostałam ochrzan o wychowawczyni że 'olałam wszystko bo może jakbym się postarała to i pasek by był' -.- Irytuje mnie takie coś. Owszem, zależy mi na ocenach, ale nie na tyle żeby łazić za nauczycielami i ich błagać na kolanach. Człowiek chce być w porządku to jeszcze obrywa.

Posted

[quote name='kalyna']Moim skromnym zdaniem, tym co byli w technikum ekonomicznym/handlowym jest o wiele łatwiej. lepiej się studiuje osobom, które lubią matematykę, ale Ci co jej nie lubią mają poprawki, ale też zdają :) w sumie ja nawet ją lubię, a bez poprawek się nie obeszło. Jak wykładowca umie wytłumaczyć i przekazać wiedzę to jest git, a jak nie to koleżanki jakieś coś wytłumaczą i też jest gites :) Po prostu trzeba wiedzieć co to ta ekonomia jest i się troszeczkę interesować i posiadać wiedzę już jakąś ze szkoły średniej :) a może się nawet podobać. Większośc jak słyszy, że ekonomia to od razu, że matma, że ciężko itp... ale da się przeżyć i matma wcale nie jest takim dużym zmartwieniem :)
ja jakbym miała wybierać jeszcze raz kierunek to byłaby to ekonomia.

no ekonomia właśnie mnie całkiem interesuje, kiedyś się zastanawiałam nad biol-chem, ale to jest sporo pod kątem medycyny, a mi medycyna właśnie nie warto odpada. I jednak bardziej wolę papierkową robotę.
Matematyką się nie przejmuję, zawsze była moją mocną stroną i należy do moich ulubionych przedmiotów.

[quote name='Asiaczek']A mnie się bardzo podoba taki zarośnięty:)
http://i51.tinypic.com/suuhrp.jpg

Pzdr.

wygląda tak nie najgorzej, ale w praktyce lepiej sprawdza się krótsza i mniej obfita sierść :D

[quote name='Shetanka']Oj zgadzam się.. Za to ja na przykład poprawiłam te oceny które mogłam, te z których mi nie wychodziła w ogóle wyższa ocena po prostu zostawiłam (tego do poprawienia i tak było sporo...) i jeszcze dostałam ochrzan o wychowawczyni że 'olałam wszystko bo może jakbym się postarała to i pasek by był' -.- Irytuje mnie takie coś. Owszem, zależy mi na ocenach, ale nie na tyle żeby łazić za nauczycielami i ich błagać na kolanach. Człowiek chce być w porządku to jeszcze obrywa.

no właśnie cokolwiek się nie zrobi i tak jest źle. Dzisiaj miałam kolejny dowód niesprawiedliwości, nasza wychowawczyni osobie która miała same jedynki dała z prawa dwójkę na koniec,tylko dlatego żeby nie wyglądało głupio, że wychowawca w swojej klasie jedynki stawia :crazyeye: a ja i jeszcze jedna osoba byłyśmy w takiej sytuacji, że miałyśmy same piątki, ale na semestr była trója i stwierdziła że nie może dać o dwie oceny wyżej, że mamy poprawić pierwszy semestr. Darowałyśmy sobie poprawę i tak nic nam to na świadectwie nie zmieni i z jakiej racji ja mam poprawiać coś, a inny ot tak dostaje wyższą ocenę. I ciekawe że już głupio nie będzie wyglądać, jak osoba która ma jedynki dostaje dwóję, a osoby które mają same piątki dostają 4 na koniec :shake:
















a o wycieczce powiem, że była mało udana. Do samej Warszawy jechaliśmy 7 godzin :shake: Kierowca jechał z prędkością ślimaka, nauczyciele sami mówili, że w nocy w tyle czasu to nad morzem już by byli. Organizacja też fatalna, mało co widzieliśmy. Na giełdzie papierów wartościowych tylko się rozejrzeliśmy, puścili nam jakieś dwa nudne filmiki i nas wygonili. W mennicy tylko nas dodatkowo zanudzili, zamiast coś konkretnego pokazać i powiedzieć jakieś ciekawostko to zaczęli tylko o historii nawijać. W sejmie już było ciekawiej, w końcu coś pooglądaliśmy, a nie tylko wsłuchiwaliśmy się w jakieś opowieści. A powrót niewiele lepszy, kierowca znowu jechał wolno, do tego wymyślił jakiś skrót, który okazał się dłuższą drogą, więc dojechaliśmy zamiast o 23, pół godziny po północy.
Jeszcze na siebie też jestem zła, bo zawaliłam z aparatem. Lustra nie brałam, bo pomyślałam, że tyle rzeczy biorę to nie będę jeszcze tego targać ze sobą, więc wzięłam kompakt. Liczyłam że porobię sobie sporo zdjęć, potem najwyżej podkręcę jakość na komputerze i się przeliczyłam, bo padł po 30 zdjęciach :shake: Potem pozostało mi robić zdjęcia z komórki, ale jakość koszmarna, nawet ich się nie da uratować, żeby jakoś wyglądały. Teraz sobie przyrzekłam, że nigdzie nie ruszę się bez lustrzanki choćbym nie wiem ile bagażu miała.

Posted

a jaką masz lustrzankę? i czy jesteś z niej zadowolona?
**
to nie ma co się zastanawiać tylko na ekonomię śmigać :) bo to fajny kierunek, ale i tak najważniejsze jest to jakich ma się ludzi w grupie. Bo część notatek mamy od roku starszego i się jakoś dzielimy i tak łatwiej jest :)

Posted

kalyna napisał(a):
a jaką masz lustrzankę? i czy jesteś z niej zadowolona?
**
to nie ma co się zastanawiać tylko na ekonomię śmigać :) bo to fajny kierunek, ale i tak najważniejsze jest to jakich ma się ludzi w grupie. Bo część notatek mamy od roku starszego i się jakoś dzielimy i tak łatwiej jest :)


canona 500d ;) jestem z tego lustra bardzo zadowolona, a teraz po tym jak zobaczyłam te fatalne zdjęcia z kompaktu i komórki jeszcze bardziej ją doceniłam. Jedyne na co mogę ponarzekać to na kita którego dostałam razem z lustrzanką. Całkiem sporo z niego wyciągnąć można i robi niezłe zdjęcia, ale przy zdjęciach w ruchu strasznie często gubi ostrość. Ale obiektywy potem się jeszcze dokupi

znam sporo osób które chcą iść na ekonomię, ogólnie z naszej szkoły idzie dalej w tym kierunku, więc pewnie znajdą się osoby od których będzie można notatki odpisać

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...