Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='Czarna_Owieczka']http://i51.tinypic.com/2rh5gxz.jpg
Pan na salonach :loveu: ;)

no pewnie :cool3:

[quote name='deer_1987']http://i56.tinypic.com/33eot8h.jpg
Ciekawe co mialas smacznego :)

kawałek kiełbasy :razz:

[quote name='Paula03']http://i56.tinypic.com/33eot8h.jpg
Ale się oblizuje :D

jak pyszności są to trzeba :lol: i tak to nic w porównianiu z tym jak się oblizuje patrząc na nasz obiad :lol:

[quote name='olusia977']http://i53.tinypic.com/v4nhc3.jpg

śliczny :)

dzięki :)











chyba ostatnio za bardzo się cieszyłam że udało mi się odwrócić uwagę Maksa od petard, bo dzisiaj kilka wystrzałów i paniczna ucieczka :shake: akurat mu piłką rzucałam i potem musiałam czekać 10 minut aż do mnie podejdzie żebym mogła go na smycz zapiąć :shake: potem jeszcze przed blokiem udało mi się go przekonać żeby trochę poaportował piłkę, ale i tak co chwilę nerwowo wokół się rozglądał

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

dagaa111 napisał(a):
no pewnie :cool3:

trzeba wiedzieć jak się ustawić ;)

zastanawiałaś się czy odwracając uwagę Maksia od wystrzałów piłką, może później zrazić się do piłki? znaczy, czy piłka nie będzie mu się później z głośnym hukiem kojarzyć? bo tak mi się pomyślało, może przez ten najbliższy tydzień skupiaj go na sobie, bierz garść smaków itp. nie denerwuj się, nie reaguj na hałas, pokaż, że to nic strasznego. Trzymamy kciuki, żeby Maksik dał sobie radę !

Posted

Czarna_Owieczka napisał(a):
trzeba wiedzieć jak się ustawić ;)

zastanawiałaś się czy odwracając uwagę Maksia od wystrzałów piłką, może później zrazić się do piłki? znaczy, czy piłka nie będzie mu się później z głośnym hukiem kojarzyć? bo tak mi się pomyślało, może przez ten najbliższy tydzień skupiaj go na sobie, bierz garść smaków itp. nie denerwuj się, nie reaguj na hałas, pokaż, że to nic strasznego. Trzymamy kciuki, żeby Maksik dał sobie radę !


w sumie to o tym nie pomyślałam, ale jeszcze nigdy się mi nie zdarzyło żeby Maks się do jakieś zabawki zraził, choć w sumie sama nie wiem. A pozostaje mi tylko odwracanie uwagi zabawkami, bo ogólnie na dworze Maks nie bardzo chce brać smakołyki, zdecydowanie bardziej jest na zabawki nakręcony, a jeszcze do tego ostatnio mi się wybredny zrobił i mało które smaki go przekonują. Ale i tak w sumie mogę uznać za sukces, że zechciał się pobawić jeszcze pod koniec spaceru, bo jeszcze rok temu jak usłyszał wytrzał to pędził do klatki schodowej i nic w świecie go nie przekonało żeby wyszedł

Posted

Czarna_Owieczka napisał(a):
trzeba wiedzieć jak się ustawić ;)


mi się wydaje, ze nie;) no chyba że nie bardzo interesuje go piłka, ale jeśli świata poza nią nie widzi to raczej na pewno nie.

Posted

U mnie Sonia wogóle nie reaguje na wystrzały.. Ostatnio jak byłam z nią na spacerze i było słychać jakieś petardy to nawet się nie odwróciła żeby zobaczyć co to..

Trzymam za Was kciuki!

Posted

[quote name='deer_1987']Trzymam za Was kciuki!

[quote name='Kaja10014']Trzymam kciuki, żeby Wam się udało!

U nas wystarczy huk i jestem ciągnięta prawie że na brzuchu do domu, nic nie działa :shake:

[quote name='Lucky.']Całe szczęście, że M tak nie boi się wystrzałów ...
powodzenia Wam życzę :)

[quote name='Paula03']Ja też trzymam kciuki!

To ja się zaczynam bać sylwestra...
Kati i tak jest bardzo strachliwa, nie wiem jak to będzie...

[quote name='kamilka91']Witam się :)
Trzymam kciuki, że będzie dobrze...


http://i53.tinypic.com/v4nhc3.jpg - wygląda jak... księżniczka :D

[quote name='Sylwia K']mi się wydaje, ze nie;) no chyba że nie bardzo interesuje go piłka, ale jeśli świata poza nią nie widzi to raczej na pewno nie.

[quote name='LadyK']U mnie Sonia wogóle nie reaguje na wystrzały.. Ostatnio jak byłam z nią na spacerze i było słychać jakieś petardy to nawet się nie odwróciła żeby zobaczyć co to..

Trzymam za Was kciuki!


dziękuję wam wszystkim za trzymanie kciuków, naprawdę się przydały :multi:
jak na razie okres okołosylwestrowy przeżywamy o wiele lepiej niż zawsze. Piłki, smakołyki, mnóstwo pochwał i jakoś dajemy radę. Dzisiaj na spacerze w południe wzięłam piłkę, już wtedy co chwilę padały strzały, a Maks ani myślał uciekać, był zajęty aportowaniem piłki :multi: Naprawdę przez chwilę miałam wrażenie że ktoś mi psa podmienił :lol: Zawsze wystarczył jeden strzał i była paniczna ucieczka do domu, nie było szans żeby odwrócić jego uwagę, a teraz w ogóle nie ma tej paniki. Jedynie co jakiś czas trochę pociągnie w kierunku domu, ale to nie jest takie ciągnięcie na siłę, byleby tylko w domu się znaleźć i nie było problemu żeby zająć go czymś innym. Jedyne co to na wieczornym spacerze tylko się załatwił i zwiał do domu, ale tu już się nie spodziewałam że się nie przestraszy, bo już głośne huki i rozbłyski na niebie co chwilę, ale załatwić się w końcu musiał. Dla mnie to jest naprawdę ogromny sukces, nawet sobie nie wyobrażałam że spacer w tym czasie może normalnie wyglądać.
No i pozostaje mi jeszcze raz podziękować wam mocno za porady i wsparcie, bo bez was nie dałabym rady :multi:

Posted

Kaja10014 napisał(a):
Super! Grzeczny Maksik! :) Oby tak dalej!


i niestety się przeliczyłam, bo dalej już nie było tak dobrze

Aleksandra95 napisał(a):
Hej w 2011 roku.:-D spóźnione SZCZĘŚLIWEGO !!! :P


dzięki :D











chyba za bardzo się wczoraj nachwaliłam, bo dzisiaj na spacerze jeden głośniejszy strzał i znowu sytuacja jaka była przed rokiem, czyli wyrywanie się, szarpanie na smyczy byleby do domu jak najszybciej pójść, żadne smakołyki nic do niego nie przemawiało. Ja się poddaję, nie mam do tego cierpliwości :shake:

Posted

dagaa111 napisał(a):

chyba za bardzo się wczoraj nachwaliłam, bo dzisiaj na spacerze jeden głośniejszy strzał i znowu sytuacja jaka była przed rokiem, czyli wyrywanie się, szarpanie na smyczy byleby do domu jak najszybciej pójść, żadne smakołyki nic do niego nie przemawiało. Ja się poddaję, nie mam do tego cierpliwości :shake:


Mam dokładnie to samo... A jak Maks w domu reaguje na strzały?

Posted

Paula03 napisał(a):
To przynajmniej o tyle masz lepiej...


kiedyś się bał też w domu, chował się gdzieś po kątach, ale od jakiś ostatnich 3 lat, po prostu przesypia całą sylwestrową noc

Posted

dagaa111 napisał(a):
kiedyś się bał też w domu, chował się gdzieś po kątach, ale od jakiś ostatnich 3 lat, po prostu przesypia całą sylwestrową noc


To trochę pocieszające.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...