Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[COLOR=Teal][B]helllo!!
[url]http://i36.tinypic.com/jkatr5.jpg[/url]
super zdjęcie!!! Bardzo mi się podoba!

[url]http://i37.tinypic.com/dwqhwg.jpg[/url]
w pierwszym momencie myślałam że to mój Frodo...
tacy podobni...:):lol:
[/B][/COLOR]

  • Replies 3.1k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

[quote name='Kaja10014'][url]http://i35.tinypic.com/2eyib2h.jpg[/url]
jakie śmieszne to zdjęcie :)

[url]http://i38.tinypic.com/wqzzmc.jpg[/url]
uśmiecha się :)[/QUOTE]

była zdziwiona tym że mam aparat w ręce :D

w końcu trzeba uśmiechnąć się do zdjęcia :cool3:

[quote name='Borówka16'][url]http://i35.tinypic.com/2eyib2h.jpg[/url] To jest śliczne :loveu: Tak fajnie się patrzy ;)
Cześć Daga :)[/QUOTE]

[quote name='Sylwia K'][url]http://i38.tinypic.com/2z686wx.jpg[/url] haha świetne te fotki[/QUOTE]

dziękujemy :)

[quote name='Paula03'][url]http://i37.tinypic.com/dwqhwg.jpg[/url]
Piękny pyszczek!

[url]http://i36.tinypic.com/n36jk4.jpg[/url]
[url]http://i35.tinypic.com/2eyib2h.jpg[/url]
Bardzo fajna ta papuga! Taka śmieszna ;)[/QUOTE]

to są dwie różne papugi :lol:

[quote name='Endher']Maks wydaje się być przesympatyczny :loveu: Papug jest bardzo fajny,kiedyś marzyło mi się takie żyjątko :lol:[/QUOTE]

sympatycznie wygląda, ale z charakteru już taki nie jest. On jest wredny i zadziorny :lol:
papugi są fajne chociaż szczerze mówiąc wolałabym jakieś cichsze zwierzę :D

[quote name='limonka97']hejka ;)
b. lubie cockery, spanielowy Maks też jest niczego sobie :D
papuga odlotowa również :lol:[/QUOTE]

[quote name='Paulinka10']Witamy sie i my:)
fajny kłapouszek:loveu::loveu:[/QUOTE]

witamy u nas i dziękujemy :)

[quote name='sandrulka'][COLOR=Teal][B]helllo!!
[url]http://i36.tinypic.com/jkatr5.jpg[/url]
super zdjęcie!!! Bardzo mi się podoba!

[url]http://i37.tinypic.com/dwqhwg.jpg[/url]
w pierwszym momencie myślałam że to mój Frodo...
tacy podobni...:):lol:
[/B][/COLOR][/QUOTE]

podobieństwo spore jest :D











no i zaczęła się szkoła :placz: wakacje w sumie nudne były, ale jak pomyślę ile nauki mnie czeka to chyba jednak wolałabym się nudzić całymi dniami. Jeszcze nowa klasa, szkoła, nauczyciele. Plan lekcji w sumie koszmarny nie jest, spodziewałam się czegoś gorszego. W sumie mam raz 8 lekcji, 2 razy 6, jak dobrze pójdzie to w jeden dzień będę mieć 5 lekcji :razz:jedynie piątek mnie trochę przeraża, bo mam 9 lekcji :crazyeye: jak będę siedzieć w szkole od 8 do 16 to muszę powiedzieć mamie żeby wychodziła z Maksem po południu na dwór, ale jakoś mi się to nie uśmiecha :shake:

Posted

[quote name='Paulina_mickey']To się nazywa układać super plan, w piątek tyle zajęć. Też tak nam dają czasem ;/[/QUOTE]

no właśnie. Jakby nie mogli tego jakoś równomiernie rozłożyć, a nie że w jeden dzień 5 lekcji, w drugi 9. Chociaż w sumie to chyba lepiej że tyle lekcji jest w piątek, a nie w środku tygodnia, bo szczerze nie wyobrażam sobie żeby przyjść do domu po tylu godzinach w szkole i jeszcze odrabiać zadania i uczyć się na następny dzień.





Ehh no i teraz mam problem z tymi piątkami, bo nie ma kto z psem wyjść na dwór. Mama dzisiaj z nim była i stwierdziła że już nigdy z nim nie wyjdzie, bo ugryzł dzisiaj ją na spacerze. Nie mocno wprawdzie, ale jednak. Tyle że to była wina mamy. Maks zobaczył jakiegoś dużego psa i się zaczął rzucać, a mama próbowała go na ręce wziąć :-o No ale po co słuchać co ja mówię w kwestii wychowania :shake:

Posted

[quote name='limonka97']witamy się wieczornie ;) poszłaś do gim czy liceum? jak rozpoczęcie?
fakt, czasem plany są zryte, my to mamy tak troche przynajmniej regularnie podzielone - codziennie 7 lekcji
;)[/QUOTE]

witamy :)
szłam do technikum ;)
rozpoczęcie w sumie takie sobie. Dostaliśmy tylko plan i poszliśmy do domu. Na klasę na razie nie mam w sumie co narzekać. Teraz wszyscy trzymają się w małych grupkach, ale to chyba zawsze tak jest na początku. Większość nauczycieli też fajnych. Szczególnie spodobała mi się nauczycielka która na ekonomii zaczęła wyzywać prowident i mówiła o idiotach którzy biorą tam pożyczki i się zadłużają :lol:

w gimnazjum też miałam to wszystko w miarę równo podzielone, ale teraz to ten plan mam strasznie pomieszany. No trudno jakoś trzeba przetrwać :roll:

Posted

[quote name='Paulina_mickey']Z tymi grupkami to różnie bywa, czasem się rozbijają a czasem są i to jeszcze bardziej grupkowate niż na samym początku

moja mama też bierze psa na ręce ehh[/QUOTE]

u nas w gimnazjum przez 2 lata były grupy, ale potem na ostatni rok tak jakoś wszyscy zaczęli ze sobą się kolegować. Mi to w sumie bez różnicy czy będą grupy w klasie czy nie. Ze znajomymi z którymi chcę utrzymać kontakt spotykam się po szkole.

do rodziców to nic nie przemówi :lol: Maks z reguły daje się brać na ręce, ale nigdy nie chce tracić kontaktu z ziemią gdy na horyzoncie jest wróg. I to jeszcze z zaskoczenia na ręce. W sumie nie mam pojęcia czemu mama się dziwi że pies zachował się tak, a nie inaczej. Tak samo zdziwienie czemu pies kradnie ze stołu, a sama daje mu jedzenie ze słotu

Posted

[quote name='Paulina_mickey']Mojej mamie wydaje się że rządzi psem, a tymczasem jest zupełnie odwrotnie i z reguły to co Milo chce to dostaje :P[/QUOTE]

to u mnie jest tak że znów mojemu tacie wydaje się że rządzi psem i wymaga od niego bezwzględnego posłuszeństwa. Tyle że Maks nie jest psem który wykona każdą komendę nawet jak nie ma ochoty. Najbardziej dobija mnie wydawanie przez rodziców psu komend których nie zna :shake: ale do nich nie da się przemówić że pies polskiego nie zna.









mam dzisiaj doła. Kiedyś miałam żółwia, ale nie miałam na niego warunków więc poszedł do dziadków. No i żył tam sobie już od 8 lat. Dzisiaj dowiedziałam się że uciekł :-o najpierw myślałam że to jakiś nieśmieszny żart, no bo jak żółw może uciec, a jednak nie ma go :shake: Dziadkowie przeszukali cały dom, ale zapadł się pod ziemię. Na razie mają jedną teorię. Podobno lubił wchodzić do torb no i prawdopodobnie do jednej wszedł, a dziadek jechał na ryby i go nie zauważył i tam musiał wyjść. Wprawdzie miałam go tylko 2 lata i to jak miałam 7 lat, więc za wiele go nie pamiętam, ale jednak mi smutno trochę. W końcu przez jakiś czas był mój. Aż wolę nie myśleć co go czeka w lesie :-(

Posted

Ja mam na szczęście w piątek tylko pięć lekcji :lol:
Na jaki kierunek poszłaś do technikum?

Moja mama też bierze Kati na ręce w takich sytuacjach... i też daje jej jedzenie ze stołu, ale jak Kati sobie sama weźmie, to jest na mnie... ech rodzice...

bardzo mi przykro z powodu żółwia! Mam nadzieję, że się znajdzie!

Posted

*anusia&ajlu* napisał(a):
jaki fajny widok...
http://i36.tinypic.com/6j23df.jpg

jaka ma ladna zabaweczke:)
http://i33.tinypic.com/21c5d86.jpg


widoki super były :D
to jedna z jego ulubionych zabawek :)

Borówka16 napisał(a):
Cześć Daga :(
Baaardzo współczuję żółwia :(
A może jednak gdzieś jest ?


babcia mówiła że przeszukała dosłownie całe mieszkanie, nawet z mebli rzeczy wszystkie powyciągała i nie ma go :-(

Dacote napisał(a):
Hej, Daga :)
Co tam u ciebie i Maksa? Jak w szkole?
Chodź do nas :cool3:


hejka
u nas w porządku. Znowu zaczęła się ta codzienna monotonia. Z Maksem spacery tylko 3xpół godziny i nadrabianie w weekend kilkoma godzinami spacerowania. W szkole jakoś ujdzie, chociaż szczerze mówiąc wolałam gimnazjum. Ale to pewnie też dlatego że w poprzedniej klasie wszystkich bardzo dobrze znałam, a tu mało kogo znam, no i nie ma za bardzo z kim pogadać.

Paula03 napisał(a):
Ja mam na szczęście w piątek tylko pięć lekcji :lol:
Na jaki kierunek poszłaś do technikum?

Moja mama też bierze Kati na ręce w takich sytuacjach... i też daje jej jedzenie ze stołu, ale jak Kati sobie sama weźmie, to jest na mnie... ech rodzice...

bardzo mi przykro z powodu żółwia! Mam nadzieję, że się znajdzie!


ja w środę będę mieć 5 lekcji :)
na technika ekonomistę ;)

chyba większość ma takie problemy z rodzicami :D

ja też mam taką nadzieję. Dziadek mówił że będzie tam jeszcze jeździł to go poszuka, ale jednak szukanie żółwia w lesie to jak szukanie igły w stogu siana, szczególnie że on miał takie dość maskujące kolory :-(











trochę fotek, bo ostatnio nie dawałam









Posted

http://i45.tinypic.com/rtmh4n.jpg
hehe dobre

A żółw jeśli to był to wodno-lądowy to jeśli uciekł rzeczywiście w miejsce gdzie jest woda, rybki itd to przeżyje. Bo kiedyś tz mi opowiadał, że ktoś u nich na wsi wypuścił do stawów żółwia i żył sobie tam kilka lat aż ktoś inny go nie złapał.

Moja żółwica czasem się tak chowa, że kilka dni jej nie ma, a potem wychodzi nie wiadomo skąd. Może i Twój żółw tak się ukrył.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...