luka1 Posted June 21, 2010 Author Posted June 21, 2010 Jutro jadę szukać maleńkiej suczki - sznaucerkowatej. Od jakiegoś czasu błąka sie , oczywiście była w ciązy. Była, bo dziś dostałam informację że sunia przyszła ale bez brzuszka za to z cycami. Sunia jest przyjazna i przychodzi do głaskania, tylko jak odszukać maluchy? Quote
luka1 Posted June 23, 2010 Author Posted June 23, 2010 [quote name='luka1']Jutro jadę szukać maleńkiej suczki - sznaucerkowatej. Od jakiegoś czasu błąka sie , oczywiście była w ciązy. Była, bo dziś dostałam informację że sunia przyszła ale bez brzuszka za to z cycami. Sunia jest przyjazna i przychodzi do głaskania, tylko jak odszukać maluchy?[/QUOTE] Nie udało się - dziś powtarzam zamach. Nie wiem jak tam dojadę rowerem bo to prawie 20 km, ale może się uda. Quote
Ajula Posted June 23, 2010 Posted June 23, 2010 [quote name='luka1']Nie udało się - dziś powtarzam zamach. Nie wiem jak tam dojadę rowerem bo to prawie 20 km, ale może się uda.[/QUOTE] Luka jesteś niesamowita - tyle km na rowerze :crazyeye: Quote
luka1 Posted June 23, 2010 Author Posted June 23, 2010 [quote name='Ajula']Luka jesteś niesamowita - tyle km na rowerze :crazyeye:[/QUOTE] Kilometry to pecha, trzeba tylko ustalić tempo i samo leci. No ale nie udało się - szczeniaków nie znalazłam, sunia też się nie pojawiła. Quote
luka1 Posted June 26, 2010 Author Posted June 26, 2010 No i dostałam telefon - sunia odnaleziona i maluchy też. Quote
luka1 Posted June 27, 2010 Author Posted June 27, 2010 Dzis udało mi się pojechac do zgłaszanego domu, gdzie kobieta gromadzi psiaki. Post Sytuacja jest mniej tragiczna niz przedstawiała to osoba dzwoniąca. Naliczyłam pietnascie psów. Psiaki to głównie suczki. w stadzie sa cztery samce. Ani jedna sinia nie jest sterylizowana, juz to widzę jak zaczyna sie okres porodów :crazyeye:. Co prawda Pani twierdzi, że pilnuje suk, zamyka je, ale wypadki chodza nie tylko po ludziach. Wtedy z pomoca przychodzą wirusy i większość maluchów umiera. Psy sa nie szczepione i czasem odrobaczane. To jest ta zła strona sprawy, dobra to to, że psiaki nie wygladaja najgorzej, własciwie nie ma sie do czego doczepić. mimo że sa karmione głównie chlebem kraszonym smalcem. Za płotem posesji mieszka suka. Ta jest bardzo chuda i ma trzy szczeniaki. To według relacji nie jest pies pani, to przybłeda, która dokarmia czasem. Quote
luka1 Posted June 28, 2010 Author Posted June 28, 2010 To jest sunia, która mieszka za posesją a to jej dzieci To są dwa pieski i suczka (pierwsze zdjęcie) A to córka suni z innego miotu, już dorosła i mieszka poza posesją. a to ogólny widok psiej rodziny Quote
luka1 Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 Dziś udało mi się odwiedzić ludzi od których kiedyś zabrany został Bury. Dowiedziałam się, że ludzie ci mają kolejne psy. Miały być trzy -było cztery, nie było psa uwiązanego pod gołębnikiem. Trudno zgadnąć co się z nim stało - podobno został oddany. W budzie siedziała suka i jej dwa psiaki. Suka chuda, a dzieciaki z wielkimi brzuszkami. Niestety nie pomyślałam o tabletkach na odrobaczenie, a psiaki ewidentnie zarobaczone. Suka miała do jedzenia wodę z rozmoczonym chlebem. Nie było pojemnika z wodą. Poprosiłyśmy o przyniesienie wody - suka rzuciła się na nią łapczywie. W niewielkiej klatce po królikach jest przechowywany psiak podobny do jamnika. Pies bardzo młody - ma jeszcze kiełki mleczne. Niezwykle przyjazny, ruchliwy, wesoły, torpeda. Po wyjęciu z klatki popędził zrobić kupkę i siusiu, a potem były podskoki i bieganie. A tu parę fotek: to buda suni to sunia i jej maluchy Quote
luka1 Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 A to mieszkanie jamnikowatego jamnikowaty jest do oddania bo jajka wybiera!!!!!!! Quote
luka1 Posted June 29, 2010 Author Posted June 29, 2010 dokładnie Isadora,psiak siedzi w tej klatce cały czas, czy słońce czy deszcz. Wypuszczany jest na chwię ale dla bezpieczeństwa jajek szybko tam musi wracać. Pies biegał, skakał jak szlony ale na widok swojej pani szybko pobiegł pod klatkę i prosił by go tam wsadzić. w klatce była miska ale pusta - ani jedzenia ani wody. Nie można powiedzieć że pies był chudy ale do takiego życia na leżaco nie trzeba wiele jedzonka. Quote
asiamm Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 ja pitolę... wraz z psem przydałoby się zabrać im te klatki (wiem, że łatwo powiedzieć...) Quote
luka1 Posted July 2, 2010 Author Posted July 2, 2010 jeszcze kilka dni temu był u nich pies przywiązany na słońcu - bez osłony przed promieniami, bez jedzenia i wody. Pies podobny był do huskyego. Nie ma- zniknął, podobno został komuś oddany. Być może uda mi się tam jeszcze raz podjechać w niedzielę, ale co zrobić by poprawić los tych zwierzaków? Quote
Ajula Posted July 2, 2010 Posted July 2, 2010 biedna sunia, ale ten jamnikowaty w tej wiszącej na ścianie klatce to jakiś koszmar :crazyeye: Quote
Neris Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Ale masakra :angryy: a to taki słodki psiak... Żeby go tylko nie "oddali" jak tego husky. Szukam DT w "środowisku". Quote
Neris Posted July 5, 2010 Posted July 5, 2010 Ten szczeniak: http://img689.imageshack.us/img689/800/dscn1049x.jpg Wręcz łudząco przypomina szczeniaka jamnika szorstkowłosego. Czy po wsi nie "lata" jakiś jamnik? Quote
Ziutka Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Informuję, iż dn. 8.05.2010. złożyłam rezygnację z pełnionej funkcji ( podobnie, jak pozostali członkowie Zarządu). Rezygnacja ta została potwierdzona notarialnie i weszła w życie dn. 30.06.2010r. W związku z powyższym, w sprawach dotyczących Fundacji należy zwracać się do Fundatora i Przewodniczącego Rady Fundacji. Informacje o osobie Przewodniczącego Rady i Fundatora w jednej osobie można znaleźć w statucie Fundacji na stronie internetowej : http://nero.egonet.pl/?statut,29 W związku z brakiem możliwości dalszej opieki finansowej nad zwierzętami, spowodowanej wycofaniem się głównego sponsora, pani M.L.B. ze współpracy i wspierania Fundacji Nero, Zarząd Fundacji zrzekł się 26 psów na rzecz Pani M.L.B Quote
malibo57 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Potwierdzam. Dnia 1.05.2010. przejęłam opiekę, zarówno formalna, jak finansową i rzeczywistą, nad 26 psami Fundacji Nero. Za chwilę pojawi się skan dokumentu. W związku z powyższym poprosiłam DIF o przejecie wątków psów wymienionych w dokumencie. Quote
agata-air Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Dodaje treść zrzeczenia (gdyby ktoś miał trudność w odczytaniu wszystkiego na skanach): ZRZECZENIE W związku z brakiem możliwości dalszej opieki finansowej nad n/w zwierzętami, spowodowanej wycofaniem się głównego sponsora, pani Małgorzaty L.B. ze współpracy i wspierania Fundacji Nero, Zarząd Fundacji w osobach: 1. Sandry P.N – Przewodniczącej Zarządu 2. Marcina K. – Członka Zarządu ZRZEKA się na rzecz pani Małgorzaty L.B. psów, będących własnością Fundacji: Pepo Dzika Rudka Szanta Kaja Supeł Tytus Marcel Falek Misio Maja Awaria Iskra Hienka Blue Kiwi Nana Konar Baster Ajaks Ares Oluś Gacek Krakers Margo Velvet Bercik Psy wymienione powyżej przebywają w hotelach dla psów, płatnych Domach Tymczasowych lub kojcach, część z nich wymaga kosztownego leczenia lub pracy z behawiorystą. W związku z tym, Zarząd postanowił, jak wyżej. Z dn. 1.05.2010. wszelkie prawa oraz obowiązki wobec w/w zwierząt, zostają przekazane Pani Małgorzacie L.B., która te obowiązki i prawa niniejszym przejmuje i potwierdza podpisem, a Fundacji Nero zrzeka się praw do w/w psów i oświadcza, że nie będzie rościła z tego tytułu żadnych pretensji, co potwierdzają podpisem Członkowie Zarządu. ______________________________________________________________________ Ze swojej strony dodam, że obserwowałam życie tych psiaków. Bardzo się cieszę, że są w dobrych rękach- mają zapewnione doskonałe warunki życia, stabilizację i bezpieczeństwo. Trzymam kciuki za wspaniałe domy dla nich i dołoże wszelkich starań by Sandrze P.N- ziutce oraz Małgorzacie L.B- malibo pomóc w ich wyadoptowaniu :) Dziękuję Wam za uratowanie szczególnie mi bliskich Hienki blue, za opiekę na Pepo, Dziką, Rudką, "moją" Iskierką i wieloma innymi. Aby do przodu, nie zniechęcać się- działać! Quote
malibo57 Posted July 6, 2010 Posted July 6, 2010 Dzięki za dobre słowo:loveu: Oraz wydatną pomoc techniczną. Quote
Hotel KADIF Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 malibo57 napisał(a): W związku z powyższym poprosiłam DIF o przejecie wątków psów wymienionych w dokumencie. Oczywiście przejmę wątki! :p Dobrze by było gdyby były podlinkowane, bo jak modowi przyjdzie szukać ich na dogo to będziemy czekać latami... Poprosiłam o zmianę na wątku Szanci, już chyba ze dwa tygodnie temu i do dzisiaj NIC!:roll: Quote
agata-air Posted July 7, 2010 Posted July 7, 2010 Dif wyślij mi na pw wątki w których nie zmieniono postaram się załatwić :) Quote
luka1 Posted July 23, 2010 Author Posted July 23, 2010 Dziś zadzwonił do mnie Pan, który kiedyś pomógł Basterowi. Prosił o pomoc dla bociana z uszkodzonym skrzydłem. Bocian nie mógł latać. Pan i jego rodzina zaopiekowali sie ptakiem. Lilek przywiozła bociana do mnie. Ptaszysko zostanie przewiezione do Ptasiego Azylu do Warszawy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.