Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jutro jadę szukać maleńkiej suczki - sznaucerkowatej. Od jakiegoś czasu błąka sie , oczywiście była w ciązy. Była, bo dziś dostałam informację że sunia przyszła ale bez brzuszka za to z cycami. Sunia jest przyjazna i przychodzi do głaskania, tylko jak odszukać maluchy?

Posted

[quote name='luka1']Jutro jadę szukać maleńkiej suczki - sznaucerkowatej. Od jakiegoś czasu błąka sie , oczywiście była w ciązy. Była, bo dziś dostałam informację że sunia przyszła ale bez brzuszka za to z cycami. Sunia jest przyjazna i przychodzi do głaskania, tylko jak odszukać maluchy?[/QUOTE]


Nie udało się - dziś powtarzam zamach. Nie wiem jak tam dojadę rowerem bo to prawie 20 km, ale może się uda.

Posted

[quote name='luka1']Nie udało się - dziś powtarzam zamach. Nie wiem jak tam dojadę rowerem bo to prawie 20 km, ale może się uda.[/QUOTE]
Luka jesteś niesamowita - tyle km na rowerze :crazyeye:

Posted

[quote name='Ajula']Luka jesteś niesamowita - tyle km na rowerze :crazyeye:[/QUOTE]


Kilometry to pecha, trzeba tylko ustalić tempo i samo leci. No ale nie udało się - szczeniaków nie znalazłam, sunia też się nie pojawiła.

Posted

Dzis udało mi się pojechac do zgłaszanego domu, gdzie kobieta gromadzi psiaki. Post
Sytuacja jest mniej tragiczna niz przedstawiała to osoba dzwoniąca. Naliczyłam pietnascie psów. Psiaki to głównie suczki. w stadzie sa cztery samce. Ani jedna sinia nie jest sterylizowana, juz to widzę jak zaczyna sie okres porodów :crazyeye:. Co prawda Pani twierdzi, że pilnuje suk, zamyka je, ale wypadki chodza nie tylko po ludziach. Wtedy z pomoca przychodzą wirusy i większość maluchów umiera. Psy sa nie szczepione i czasem odrobaczane.
To jest ta zła strona sprawy, dobra to to, że psiaki nie wygladaja najgorzej, własciwie nie ma sie do czego doczepić. mimo że sa karmione głównie chlebem kraszonym smalcem.
Za płotem posesji mieszka suka. Ta jest bardzo chuda i ma trzy szczeniaki. To według relacji nie jest pies pani, to przybłeda, która dokarmia czasem.

Posted

To jest sunia, która mieszka za posesją



a to jej dzieci






To są dwa pieski i suczka (pierwsze zdjęcie)
A to córka suni z innego miotu, już dorosła i mieszka poza posesją.


a to ogólny widok psiej rodziny

Posted

Dziś udało mi się odwiedzić ludzi od których kiedyś zabrany został Bury. Dowiedziałam się, że ludzie ci mają kolejne psy. Miały być trzy -było cztery, nie było psa uwiązanego pod gołębnikiem. Trudno zgadnąć co się z nim stało - podobno został oddany.
W budzie siedziała suka i jej dwa psiaki. Suka chuda, a dzieciaki z wielkimi brzuszkami. Niestety nie pomyślałam o tabletkach na odrobaczenie, a psiaki ewidentnie zarobaczone. Suka miała do jedzenia wodę z rozmoczonym chlebem. Nie było pojemnika z wodą. Poprosiłyśmy o przyniesienie wody - suka rzuciła się na nią łapczywie.
W niewielkiej klatce po królikach jest przechowywany psiak podobny do jamnika. Pies bardzo młody - ma jeszcze kiełki mleczne. Niezwykle przyjazny, ruchliwy, wesoły, torpeda. Po wyjęciu z klatki popędził zrobić kupkę i siusiu, a potem były podskoki i bieganie.
A tu parę fotek:

to buda suni





to sunia i jej maluchy





Posted

dokładnie Isadora,psiak siedzi w tej klatce cały czas, czy słońce czy deszcz. Wypuszczany jest na chwię ale dla bezpieczeństwa jajek szybko tam musi wracać.
Pies biegał, skakał jak szlony ale na widok swojej pani szybko pobiegł pod klatkę i prosił by go tam wsadzić.

w klatce była miska ale pusta - ani jedzenia ani wody. Nie można powiedzieć że pies był chudy ale do takiego życia na leżaco nie trzeba wiele jedzonka.

Posted

jeszcze kilka dni temu był u nich pies przywiązany na słońcu - bez osłony przed promieniami, bez jedzenia i wody. Pies podobny był do huskyego. Nie ma- zniknął, podobno został komuś oddany.
Być może uda mi się tam jeszcze raz podjechać w niedzielę, ale co zrobić by poprawić los tych zwierzaków?

Posted

Informuję, iż dn. 8.05.2010. złożyłam rezygnację z pełnionej funkcji ( podobnie, jak pozostali członkowie Zarządu). Rezygnacja ta została potwierdzona notarialnie i weszła w życie dn. 30.06.2010r.
W związku z powyższym, w sprawach dotyczących Fundacji należy zwracać się do Fundatora i Przewodniczącego Rady Fundacji.
Informacje o osobie Przewodniczącego Rady i Fundatora w jednej osobie można znaleźć w statucie Fundacji na stronie internetowej : http://nero.egonet.pl/?statut,29


W związku z brakiem możliwości dalszej opieki finansowej nad zwierzętami,
spowodowanej wycofaniem się głównego sponsora, pani M.L.B. ze współpracy i wspierania Fundacji Nero, Zarząd Fundacji
zrzekł się 26 psów na rzecz Pani M.L.B

Posted

Potwierdzam. Dnia 1.05.2010. przejęłam opiekę, zarówno formalna, jak finansową i rzeczywistą, nad 26 psami Fundacji Nero.
Za chwilę pojawi się skan dokumentu.
W związku z powyższym poprosiłam DIF o przejecie wątków psów wymienionych w dokumencie.

Posted




Dodaje treść zrzeczenia (gdyby ktoś miał trudność w odczytaniu wszystkiego na skanach):
ZRZECZENIE
W związku z brakiem możliwości dalszej opieki finansowej nad n/w zwierzętami, spowodowanej wycofaniem się głównego sponsora, pani Małgorzaty L.B. ze współpracy i wspierania Fundacji Nero, Zarząd Fundacji w osobach:
1. Sandry P.N – Przewodniczącej Zarządu
2. Marcina K. – Członka Zarządu
ZRZEKA się na rzecz pani Małgorzaty L.B. psów, będących własnością Fundacji:
Pepo
Dzika
Rudka
Szanta
Kaja
Supeł
Tytus
Marcel
Falek
Misio
Maja
Awaria
Iskra
Hienka Blue
Kiwi
Nana
Konar
Baster
Ajaks
Ares
Oluś
Gacek
Krakers
Margo
Velvet
Bercik
Psy wymienione powyżej przebywają w hotelach dla psów, płatnych Domach Tymczasowych lub kojcach, część z nich wymaga kosztownego leczenia lub pracy z behawiorystą. W związku z tym, Zarząd postanowił, jak wyżej.
Z dn. 1.05.2010. wszelkie prawa oraz obowiązki wobec w/w zwierząt, zostają przekazane
Pani Małgorzacie L.B., która te obowiązki i prawa niniejszym przejmuje i potwierdza podpisem, a Fundacji Nero zrzeka się praw do w/w psów i oświadcza, że nie będzie rościła z tego tytułu żadnych pretensji, co potwierdzają podpisem Członkowie Zarządu.
______________________________________________________________________

Ze swojej strony dodam, że obserwowałam życie tych psiaków. Bardzo się cieszę, że są w dobrych rękach- mają zapewnione doskonałe warunki życia, stabilizację i bezpieczeństwo. Trzymam kciuki za wspaniałe domy dla nich i dołoże wszelkich starań by Sandrze P.N- ziutce oraz Małgorzacie L.B- malibo pomóc w ich wyadoptowaniu :)
Dziękuję Wam za uratowanie szczególnie mi bliskich Hienki blue, za opiekę na Pepo, Dziką, Rudką, "moją" Iskierką i wieloma innymi. Aby do przodu, nie zniechęcać się- działać!

Posted

malibo57 napisał(a):

W związku z powyższym poprosiłam DIF o przejecie wątków psów wymienionych w dokumencie.


Oczywiście przejmę wątki! :p

Dobrze by było gdyby były podlinkowane, bo jak modowi przyjdzie szukać ich na dogo to będziemy czekać latami... Poprosiłam o zmianę na wątku Szanci, już chyba ze dwa tygodnie temu i do dzisiaj NIC!:roll:

  • 3 weeks later...
Posted

Dziś zadzwonił do mnie Pan, który kiedyś pomógł Basterowi. Prosił o pomoc dla bociana z uszkodzonym skrzydłem. Bocian nie mógł latać. Pan i jego rodzina zaopiekowali sie ptakiem. Lilek przywiozła bociana do mnie. Ptaszysko zostanie przewiezione do Ptasiego Azylu do Warszawy.


Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...