Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czarownica napisał(a):
Odnośnie postu 627 - właśnie się dowiedziałam, że bernardynka odeszła za TM :-(
Była szczenna, wystapiły komplikacje przy porodzie... Zostały dwa szczeniaki - nadal u "właścicieli":shake: Mam nadzieję, że spotka je lepszy los, niż ich matkę, bo póki co nie ma jak ich stamtąd zabrać...

ale to co, odchowali te szczeniaki bez matki, na butelce?

Posted

Czarownica napisał(a):
To się stało niedawno, więc teraz PRÓBUJĄ te szczeniaki odkarmić i wychować... Oddać nie chcą :shake:


to w jakim wieku są te maluchy?

Posted

luka1 napisał(a):
to w jakim wieku są te maluchy?


Trudno powiedzieć, bo informacje, które posiadam, są dość okrojone, a nie mam możliwości sprawdzenia tego osobiście. Małe podobno mają jakieś dwa, może trzy tygodnie. Póki co podobno mają się w miarę dobrze, więc może jest szansa...

  • 2 weeks later...
Posted

Od kilku tygodni - dwa, trzy ten mały piesek koczuje na drodze. Z relacji tubylców wynika, że został wysadzony z samochodu. Na początku chudł - kiedy dotarła do nas wiadomość o nim okoliczni ludzie już zaczęli go karmić. Teraz psiak nie jest już tak panicznie wychudzony, ale nadal nie wygląda dobrze.
Najgorsze jest to, że psiak jest wybitnie domowy - drobniutki, sierść króciutka. Noce są już zimne i kiedy dziś wczesnym rankiem wysypywałyśmy mu jedzenie, pies przybiegł strasznie się trzęsąc.
Proszę pomóżcie znaleźć dla niego choćby dom tymczasowy. Na razie nie podchodzi do człowieka, ale na pewno sie go uda złapać.
Tu zdjęcia psiaka. Zdjęcia bardzo słabe, ale było jeszcze szaro i była duża mgła.


http://www.facebook.com/media/set/?set=a.192091720871189.49517.100002110876792&type=3&saved

http://www.facebook.com/photo.php?v=192047847542243

  • 2 weeks later...
Posted

W dniu 16 listopada z posesji przy ul. Młynarskiej uciekła suka - w typie owczarka, kolor wilkowaty (szara), sunia ma jedno oko jasno niebieskie drugie brązowe.
Suka przeszła dwa dni temu zabieg sterylizacji. Jest bardzo płochliwa, nie podchodzi do ludzi. Jest łagodna.
Ktokolwiek widział sunię proszony jest o nie próbowanie łapania jej a o przekazanie wiadomości pod numer 502 156 186 lub na maila fundacjanero@gmail.com lun tinyzoo@wp.pl.
Wyznaczono nagrodę - 300,-



Uploaded with ImageShack.us


Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Sunia miała czerwoną obrożę.

Posted

Panie Boże, nie jestem aniołem,
dziś niewielu jest takich na świecie,
może ci, co na ziemskim padole
pokochali zwierzęta i dzieci.

Panie Boże, powiedziałeś "Proście",
rzekłeś "Proście, a będzie wam dane".
Wiesz, że wczoraj po Tęczowym Moście
szedł do Ciebie mój pies ukochany?

Panie Boże, poznasz go z łatwością,
miał sierść jedwabistą, cztery łapki, ogon,
proszę, o Panie, zawołaj go głośno,
bo miał w zwyczaju nie słuchać nikogo.

Panie Boże, nie proszę dla siebie,
znajdź mu jakąś osobę przyjazną,
by głodny i smutny nie był i żeby
przy kimś bezpiecznie mógł zasnąć.

Panie Boże, a gdy tak się stanie,
że i mnie zabrać stąd będzie trzeba,
pozwól, by wyszedł mi na spotkanie,
kiedy będę wędrować do nieba...[*]

Dla Eli i Andrzeja - jestem z wami ( i Bruno na pewno też)

Posted

[SIZE="4"]W związku ze skargami napływającymi do Fundacji Nero, o nagabywania przez osoby nie uprawnione do uzyskiwania informacji o adoptowanych od Fundacji Nero psach, informuję, że jedynym adresem mailowym, jakim posługuje się Fundacja Nero jest :fundacjanero@gmail.com. Jednocześnie informuję, że Prezes Fundacji nie udzieliła komukolwiek upoważnienia do zbierania tych informacji, ani nie udzieliła komukolwiek pełnomocnictwa do reprezentowania Fundacji.
Prezes Fundacji NERO
Jadwiga Wiśniewska

  • 2 weeks later...
Posted

luka1 napisał(a):
Niestety, dziś pies NERO odszedł za Tęczowy Most - pomoc przyszła zbyt późno. A mógł jeszcze pożyć co najmniej kilka lat, gdyby ludzie w odpowiednim czasie zareagowali.


Kolejna psia tragedia :(

Posted

[SIZE="4"]Wszystkim, którzy lubią Fundację NERO i tym, którzy jej nie lubią - życzę wszystkiego dobrego i z okazji Świąt Bożego Narodzenia i w nowy roku.


A tak w ogóle siedząc sobie i czytając różne wątki dochodzę do wniosku, że świat tak szybko się zmienia, że nie nadążam za tym.
Kiedy zaczynałam na forum dogomanii, wystarczyło krzyknąć, że pies potrzebuje pomocy, a zbiegało się mnóstwo ludzi chętnych coś zaradzić. Teraz wołających o pomoc jest tak dużo, że nie starcza ludzi chcących (mogących) pomóc.
Z każdego wątku słychać wołanie głównie o kasę - na hotelik, na leczenia, na jedzenie.
Ale jednocześnie zmieniło się coś w tych ludziach. Nie było tyle zajadłości i nienawiści. Ludzie owszem, może nawet uważali się za najmądrzejszych, ale mieli tyle kultury, że nie starali się w chamski, bezczelny sposób swoich racji przeforsowywać. Ba, żeby to były jeszcze racje, które niosą coś dobrego dla sprawy, ale nie, odbywa się to tylko dla własnej satysfakcji. No i sposób w jaki to się robi - wyzwiska, oszczerstwa, szkalowanie - tylko po to by kogoś psychicznie zniszczyć. I to wszystko pod płaszczem pomocy zwierzętom. Wiecie co, to jest obrzydliwe.

Posted

Och ,Luko kochana, mój znajomy menel (porządny zresztą gość) powiedziałby krótko: Te, yntelygent, schowaj ten dugopis i nie filozuj.
Masz rację, skomplikowało się wszystko bardzo.Nie było mnie na dogo w okresie, o którym mówisz, ale gdy 2 lata temu zalogowałam się, myślałam jeszcze ciągle (o naiwności!!!!), że to prawie republika przyjaciół pomagających zwierzętom w zgodzie i harmonii.Jakże się myliłam. Dopiero teraz widzę, niestety, ostro i wyraźnie.Ot, jeszcze jedno złudzenie odpłynęło w niebyt. Ba, żeby tylko złudzenie, ale okazuje sie, że pod tym kolorowym paletkiem (nieco dziurawym i coraz bardziej prześwitującym ostatnio) kryje się niewiarygodna suma cierpienia zwierząt zadawanych im przez niektórych ludzi mieniących sie ich przyjaciółmi. I to jest rzeczywiście obrzydliwe.
Święta wprawdzie także już odchodzą w niebyt, ale może nowy rok przyniesie jakieś zmiany. Oby.

Posted

A ja zapomniałam powiedzieć, że moje dwie ślicznoty znalazły domy. Mała Ola, którą zabrałyśmy z przed wielkich magazynów, zamieszkała ze wspaniałymi ludźmi.
Druga to Dasza, którą ktoś porzucił w lesie z niemowlakiem. Daszeńka zostaje w domu tymczasowym u gadzi. Nie potrafią się z nią rozstać.
No i jest jeszcze jedna zapowiedź, ale o tym po tym - żeby nie zapeszyć.

Posted

Naprawdę mała Ola ma domek? To ja już ją wygłaskałam ostatni raz?No, ale teraz to będzie miała głasków i przytulania mnóstwo.Hura!!!!!No i Daszeńka!
IIiiiiiiiii co jeszcze?Ciekawośc mnie pożre.Ale, zdaje sie, trzeba paluszki zaciskać,tak?:lol:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...