Czarownica Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 Myślałam, że już nic mnie nie zaskoczy....:shake: Quote
rita60 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 http://img851.imageshack.us/img851/9641/img9365.jpg luka ta mała,to kopia tej mojej suni ze wsi:shake: Co u Marleja,czy on widzi,na to jedno oczko ? Quote
luka1 Posted June 7, 2011 Author Posted June 7, 2011 rita60 napisał(a):http://img851.imageshack.us/img851/9641/img9365.jpg luka ta mała,to kopia tej mojej suni ze wsi:shake: Co u Marleja,czy on widzi,na to jedno oczko ? Sunia jest przesłodka, a przy tym młodziutka, prawie szczeniak. Siedzi w DT u takich ludzi, którzy za niewielką opłatą i jedzenie pozwalają jej i tej drugiej mieszkać na podwórku. Marlej ma się całkiem nieźle, niestety straszny z niego rozrabiaka, gryzie wszystkie większe od siebie psy. Tak, widzi na to jedno oko :evil_lol: na drugie nie widzi. Quote
luka1 Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 Marlej jest do adopcji. Co prawda przydałaby się wizyta u okulisty, ale... Chyba, że ktoś chce pomóc? Pilnie szukam DT lub DS dla małej suczki, mix pudelka i yorka. Sunia jest do odebrania z obecnego domu. Ludzie puścili ją wolno w czasie pierwszej cieczki i psina zmaltretowana ganiała po osiedlu. Ludzie nie mają nic przeciwko temu by ją oddać. Quote
rita60 Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 luka to poprosze o foty Marleja i pare słow o nim. Masz fote tej sponiewieranej malizny ? Quote
luka1 Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 jeszcze nie mam zdjęć suni. Poprosiłam sąsiadkę ludzi u których jest pies, a która zgłosiła przypadek by foty zrobiła. Marlej - Hm, straszny terier. Zaczepia wszystkie większe od siebie psy i walczy jak szalony. Z tego też powodu nie wychodzi z bandą z boksu. Szuka zaczepki i wszczyna awantury. Chyba w ten sposób nabawił się ran, bo raczej nie ustępuje większym i silniejszym. Pies bardzo energiczny i wesoły. Doskonały do domu z ogrodem, ale w mieszkaniu chyba też się sprawdzi. Nie zauważyłam by niszczył meble. Stosunek do kotów - nie sprawdzony ( nie mam na działce kotów). Byłabym ostrożna jeśli chodzi o dzieci - szczególnie małe. Marlej potrafi dziabnąć jak coś się przy nim robi, a jemu akurat się to nie podoba ub sprawia mu to ból. Co prawda warczy przed atakiem, ostrzega, ale małe dziecko tego nie odbierze prawidłowo. Bardzo lubi być głaskany i zwraca na siebie uwagę, lubi kontakt z człowiekiem, rywalizuje o to. Czyli dokonały towarzysz i kumpel dla energicznych ludzi bez małych dzieci i innych samców w domu. Suczki mogą być. Quote
rita60 Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Ile ma lat ? Czy jest wielkosci teriera walijskiego ? Quote
luka1 Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 wiek - ok 6 lat ( chyba, bo trudno to określić, zęby nie ma w najlepszym stanie), a wielkość teriera walijskiego, może ciut drobniejszy i mniejszy, ale ...może być walijski. Quote
Romka Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 luka1 napisał(a):Marlej jest do adopcji. Co prawda przydałaby się wizyta u okulisty, ale... Chyba, że ktoś chce pomóc? Pilnie szukam DT lub DS dla małej suczki, mix pudelka i yorka. Sunia jest do odebrania z obecnego domu. Ludzie puścili ją wolno w czasie pierwszej cieczki i psina zmaltretowana ganiała po osiedlu. Ludzie nie mają nic przeciwko temu by ją oddać. Luka napisz do mshume...ona może pomóc... Quote
luka1 Posted June 12, 2011 Author Posted June 12, 2011 Ponieważ zaglądają dość często osoby z różnych stron i tu zamieszczam prośbę o pomoc. Dziś po raz któryś próbowała dodzwonić się do "hotelu" w którym ma przebywać Kostka. Niestety, mimo że dzwoniłam w różnych porach dnia , nie odebrano telefonu. Kochani, pies ten jest pod opieką Fundacji NERO. Kontakt z hotelem był od początku po przez wolontariuszkę. Na początku,jak sami widzieliście jakieś tam, może nie najdokładniejsze, ale były. Z czasem kontakt zaczął stawać się co raz bardziej trudny. Teraz nie ma go wcale. Prośba do wolontariuszki o zrobienie zdjęć i dowiedzenie się o zachowanie psa, pozostało bez odpowiedzi. Na informację, że zabieramy psa do hoteliku bliżej siedziby Fundacji, odpowiedziano, że przejmują psa. Nie mogę zgodzić się na takie układy, że nie wiem co faktycznie dzieje się z psem. Sprawa dotyczy jeszcze trzech psów, które ogłaszano jako psy Nero, a kiedy poprosiłam o adres gdzie te psy przebywają - odpowiedziano mi że to nie moja sprawa . Czy nie jest normalne, że muszę wiedzieć gdzie są, w jakich warunkach i co się dzieje z psami, które są pod opieką fundacji ? Wobec tego, że nie wiem w jakich warunkach przebywa La Kosta - proszę o pomoc w sprawdzeniu miejsca jej pobytu. Sprawdzenia czy pies tam nadal jest i w jakim stanie. Pies znajdować się ma w Błędowie, w przychodni weterynaryjnej u dr Małgorzaty Szmuło. Poszukuję kogoś kto pójdzie i wreszcie odpowie na pytania pojawiające si e również na wątku. Sytuacja jest nie ciekawa ale mam nadzieję że wszystko się wyjaśni. Quote
malagos Posted June 13, 2011 Posted June 13, 2011 Kurcze, ja też mam nadzieję, ze się sprawa wyjaśni......Choc nic już nas nie zadziwi, takie różne sytacje są na dogo, ze szkoda gadac........ :shake: Quote
Pliszka Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 [quote name='luka1']mamy nowych podopiecznych. Dwie suczki, które zamieszkał w domu tymczasowym - bardzo tymczasowym,trzeba znaleźć szybko inny dom. Są młodziutkie ok roczne. Uploaded with ImageShack.us Czy ta sunia wciąż jest w dt? Bo do moich rodziców przybłąkała się tydzień temu identyczna psinka i wczoraj zginęła z podwórka :( Miała zostać u rodziców. Tak bym chciała aby się znalazła... Uploaded with ImageShack.us Proszę o kontakt gdyby ktoś coś wiedział. Quote
luka1 Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 z tego co wiem sunia jest cały czas w DT. Szukamy dla niej intensywnie domu bo tam gdzie jest, to miejsce, które na prawdę jest bardzo tymczasowe. Enia jest malutka, młodzitka, milutka i w ogóle super. Pliszka,bierz ją dla rodziców - zobaczysz, padną z radości. Quote
Pliszka Posted June 14, 2011 Posted June 14, 2011 mama mi płacze w słuchawkę :( Rodzice nie chcieli drugiego psiaka, mają już suczkę, a Tosia się nagle u nich pojawiła na podwórku w zeszły poniedziałek, a w ten poniedziałek zniknęła... :( Ech :( Może się jeszcze znajdzie, jak myślisz? Quote
luka1 Posted June 14, 2011 Author Posted June 14, 2011 [quote name='luka1']A to mieszkanie jamnikowatego jamnikowaty jest do oddania bo jajka wybiera!!!!!!! Pamiętacie sprawę? Dziś dzwoniła do mnie A.Skórzyńska - z policji w Sochaczewie. Na podwórku tych ludzi nadal jest źle. Jamnikowaty nadal potrzebuje pomocy, sunia dalej żyje ale sama nie wie dokładnie jak. Jest jeszcze jakiś psiak - dwa psiaki chyba po suni i kulminacja przeglądu - pies, duży, rudy i panicznie chudy. Już jednego takiego chudego zabrałam od nich. Teraz kolejny jest na wczasach odchudzających, jak już dłużej nie będzie mógł wytrzymać trafi za stodołę. Błagam - pomóżcie!!! Quote
luka1 Posted June 15, 2011 Author Posted June 15, 2011 Pomóżcie znaleźć miejsce dla jamnikowatego. Wiem, że trudno w przypadku kiedy nie można nic o psie powiedzieć prócz tego, że jest. Ale to tylko (?) pies, więc można go przyjąć takim jaki jest. Quote
Patrycja Poszwa Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 Zwalnia mi sie kojec, bo dziewczyny moje zabieraj Zośke ze sobą do warszawy, wiec moge wziąć chudego rudego... nawet juz... maxymalnie moge do kojca na odkarmienie wziac 3 psy, ktore zyja ze soba w zgodzie, więcej bud nie mam... Quote
Patrycja Poszwa Posted June 16, 2011 Posted June 16, 2011 http://www.dogomania.pl/threads/209428-2-u-letnia-onka-z-papierami-szuka-domu Luka możemy pomóc?? wezme ją. Quote
dorobella Posted June 17, 2011 Posted June 17, 2011 nieaktualne Dziewczyny może ktoś mógłby pomóc. DONek ok. 3 letni przebywa w schronisku, gdzie psy są wydawane każdemu, za chwilę trafi na łańcuch. http://www.dogomania.pl/threads/209554-DONek-potrzebne-DT-na-wczoraj-!! Quote
luka1 Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 szukam miejsca dla dwóch bernardynów, suczek - amstafowatej i malutkiej czarnej z postu 589, czekoladowego jamnikopodobnego, dużego rudego szkieletora, ......... jest ktoś chętny? Patrycja, Zośka już wyjechała? Co możesz ewentualnie wsadzić do kojca? Najgorsze jest to, że kasy ni ma, a trzeba zaszczepić, odrobaczyć do weta zataszczyć. Quote
luka1 Posted June 19, 2011 Author Posted June 19, 2011 [SIZE="5"]Czy jest ktoś w Warszawie kto zrobiłby wizytę przed adopcyjną? (Tarchomin) Quote
Romka Posted June 26, 2011 Posted June 26, 2011 Luka wyczyść skrzynkę chciałam wysłać Ci wiadomość... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.