Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='luka1']ta sunia jest w DT, ale długo tam nie może zostać, dlatego szukamy dla niej innego DT a szczytem szczęścia byłby DS[/QUOTE]

Może ja krążę po takich 'pechowych' wątkach, ale już od dawna nie czytałam o udanej adopcji ...
nie wiem, od czego to zależy , bo psiaki są przecież rózne i każdy może wybrać takiego, jaki mu się podoba.

Sunia na fotce, może nie lubi obiektywu, ale wydaje mi się, że jest w wielkim stresie.

Posted

[quote name='łolkiee']nie na działce w domu mamy tylko 2 na szczęście[/QUOTE]

+ cztery koty + jednego tymczasowicza + jednego który koniecznie chce z nami mieszkać i po zjedzeniu kolacji nie daje się wyrzucić na dwór. ( może ktoś chce kota?)

Posted

[quote name='Ajula']o rany Luka Ty masz je wszystkie w domu??[/QUOTE]

To zdjęcie z działki, ale nie wszystkie stwory są na nim, dodaj jeszcze 11, które były w tym czasie gdzie inndziej.

  • 2 weeks later...
Posted

No, tak, musiała mnie grypa dopaść, żebym usiadła w końcu do kompa i weszła na wątki. Cześć wszystkim porządnym zaglądaczom, którzy próbują jakoś pomóc Fundacji, choćby przez podrzucanie wątku. Bo i nieporządnego też już zoczyłam. Chwała Panu, tylko jednego. A Fundacji trzeba serca od Was wszystkich, bo to, co robi Luka, to jest więcej niż można sobie wyobrazić. Psy są zadbane, leczone, sterylizowane. Ona na codzień "obrabia" całe to stado.I zawsze tak było. Ta Fundacja to była zawsze ciężko pracująca przy psach Luka. Ściągała je z pola,karmiła, leczyła i troszczyła się o nie jak o maleńkie dzieciaki To prawda, że na tym wątku jest wiele psiego nieszczęścia, ale pomyślcie, ile dzięki Fundacji i oddaniu Luki jest go mniej. Widziałam piesia z niedowładem zadu zaraz po przywiezieniu i parę tygodni później. To już nie ten sam pies. Luka odchuchała go, leczy, piesek zaczyna być troszeńkę śmielszy. Proszę, pomagajcie jej, wchodźcie na wątek. Naprawdę na to zasługuje. Nie może zostać sama z całym kramem. I nie wierzcie w bzdury.

Posted

http://www.youtube.com/watch?v=JfiRsFhvhaw
Lilek, nie jestem sama. Dzieki.
A to kolejna stacja benzynowa. Tą sukę niektóre panie powinny pamiętać. Kiedyś wspólnie dawałyśmy jej jedzenie.



sunia jest tam z drugą psinką. Małą śliczną sunią, która ma uszkodzone oczko. Na zdjęciach tego nie widać, ale chyba nie widzi na nie. No i nie widać ile klaszczy koczuje na psiakach:crazyeye:



Posted

"Nie bójcie się przyjaciół.
Przyjaciele mogą was tylko
zdradzić. Nie bójcie się
wrogów. Wrogowie mogą was
tylko zabić. Bójcie się ludzi
obojętnych. Oni nie zdradzają
ani nie zabijają, ale to za
ich milczącą zgodą dzieje
się zdrada i zabijanie"

  • 2 weeks later...
Posted

[quote name='mru']
czy mogłybyście to ogarnąć? maluchy trzeba dokarmiać, zawieźć im tam słomy czy coś jeśli nie ma dokąd ich zabrać..![/QUOTE]

odpowiedziała Ci na pw. Zresztą chyba asiamm już kontaktowała się z Panią, która zgłosiła problem. Nie będę wypisywała o odległościach i kilometrach bo nie jest to ważne. Robimy co można by znaleźć DT, nie mam jeszcze konkretów ale jest światełko.

Posted

Kiara wyadoptowana została przez schronisko Azorek. Dane osób, które adoptowały psa są w archiwum schroniska. Nie mam uprawnień do przeprowadzania wizyt po adopcyjnych w domach psów schroniska Azorek ani jako Jadwiga W. ani jako Fundacja NERO. Sama chętnie dowiedziałabym się o jej losie bo swego czasu pan zamierzał ją uśpić, już nie była potrzebna do pilnowania budowy. Tłumaczył też, że pies stał się agresywny. Sprawa była zgłoszona do schroniska.

Posted

[quote name='luka1']Kiara wyadoptowana została przez schronisko Azorek. Dane osób, które adoptowały psa są w archiwum schroniska. Nie mam uprawnień do przeprowadzania wizyt po adopcyjnych w domach psów schroniska Azorek ani jako Jadwiga W. ani jako Fundacja NERO. Sama chętnie dowiedziałabym się o jej losie bo swego czasu pan zamierzał ją uśpić, już nie była potrzebna do pilnowania budowy. Tłumaczył też, że pies stał się agresywny. Sprawa była zgłoszona do schroniska.[/QUOTE]

No to pięknie!!:angryy:

[quote name='Ziutka']W każdej umowie naszego Azorka napisane jest, że schronisko zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia wizji lokalnej w nowym miejscu pobytu zwierzęcia i w razie stwierdzenia nieodpowiednich warunków bytowania zabrania go z powrotem do schroniska.[/QUOTE]

Czy kiedykolwiek u Misi była przeprowadzona taka kontrola?

Posted

[quote name='DIF']No to pięknie!!:angryy:



Czy kiedykolwiek u Misi była przeprowadzona taka kontrola?[/QUOTE]

Tak, krótko po adopcji byłyśmy i były zalecenia.
Jeśli jesteś zainteresowana co działo się dalej - pytaj w schronisku. Tel.668 432 419

Posted

Dobra, Lukuś! To jedziemy z tym "koksem"............:shake:

[quote name='Ziutka']W każdej umowie naszego Azorka napisane jest, że schronisko zastrzega sobie prawo do przeprowadzenia wizji lokalnej w nowym miejscu pobytu zwierzęcia i w razie stwierdzenia nieodpowiednich warunków bytowania zabrania go z powrotem do schroniska.

[quote name='luka1']Powiem tak jak powiedziałam w schronisku gdy stwierdzono że trzeba wszystkie umowy kontrolować - jeżdzimy, ale nikt w bak paliwka nie chce nalać. A i na stacji paliw za ładny uśmiech Ziutki nie chca nasikać. No i tyle.

[quote name='Alaa']Ile przelac i kiedy sprawdzicie?

[quote name='luka1']Nie wiem - bo mój rower jeżdzi bez paliwa ale za to ma zasięg ograniczony. Ciotka Ziutka aktualnie nie może jeżdzić bo ma swoje bardzo ważne sprawy do załatwoenia, ciotka Karolina uczy sie pilnie i tak kontrole troche wychamowały.


[quote name='Alaa']Pisalas ze nikt nie chce nasikac w Ziutki bak. No to ja chce. Teraz chodzi o brak czasu.
Poczekam.

[quote name='asiamm']obawiam się że może też chodzić o to co tam zastaną, a w schronie i tak pewnie nie będą chcieli jej z powrotem

źródło postów: Kiara vel Misia :(

I tak dalej i tak dalej!!!!!

[quote name='luka1']Tak, krótko po adopcji byłyśmy i były zalecenia.
Jeśli jesteś zainteresowana co działo się dalej - pytaj w schronisku. Tel.668 432 419

Luka! Doskonale wiesz, że schron nie udosętpni mi danych nowego domu!
Skoro tam byłyście:

[quote name='Ziutka']Pewnie, że pojedziemy...byłyśmy w sobotę, dostali zalecenie, ze w ciągu 7-miu dni mają przenieść budę w zacienione miejsce i Kiara ma mieć zdjętą kolczatkę (na to miejsce obroża z adresówką) i ma biegać luzem a przypięta do budy może być na ten czas, kiedy są pracownicy - ale już podobno kończą budowę więc lada dzień się wyniosą stamtąd!!!

to może warto odnowić kontakt i pojechać na wizytę poadopcyjną??!!

Posted

Tak DIFuniu, masz rację trzeba sprawdzić. Co prawda trochę czasu minęło, ale cioteczka Ziutka chyba pamięta gdzie sunia przebywała, więc jak znajdziecie trochę czasu to podlećcie do psiny.

Posted

Czyli DIfunia i Ziutka pojadą na wizytę poadopcyjną? Świetnie!

Nie ma to jak swój ludź na swoim stanowisku. Czapki z głów!
Dzięki Difuniu i Ziutko za zaangażowanie!

Posted

[quote name='elmira']Czyli DIfunia i Ziutka pojadą na wizytę poadopcyjną? Świetnie!

Nie ma to jak swój ludź na swoim stanowisku. Czapki z głów!
Dzięki Difuniu i Ziutko za zaangażowanie!

Oj, Elmirko... Ty jak zawsze wybiegasz przed szereg i klaszczesz bez potrzeby... :lol:;)

Chyba nie zrozumiałaś luki... :roll:
Przecież ja się nie zgłosiłam na ochotnika, tylko zostałam przez nią poproszona o wizytę poadopcyjną.

A poza tym uważam, że to raczej zadanie schroniska oraz osób w nim pracujących w czasie kiedy Miśka została wyadoptowana a nie osoby zupełnie postronnej, zainteresowanej jedynie losem psa!

Oczywiście nie omieszkam skontaktować się z Ziutką w tej sprawie ponieważ naprawdę chciałabym dowiedzieć się co u Misi. Czy w ogóle jeszcze żyje....:shake:

[quote name='luka1'] Sama chętnie dowiedziałabym się o jej losie bo swego czasu pan zamierzał ją uśpić, już nie była potrzebna do pilnowania budowy. Tłumaczył też, że pies stał się agresywny. Sprawa była zgłoszona do schroniska.

Posted

h[quote name='DIF']Oj, Elmirko... Ty jak zawsze wybiegasz przed szereg i klaszczesz bez potrzeby... :lol:;)

Chyba nie zrozumiałaś luki... :roll:
Przecież ja się nie zgłosiłam na ochotnika, tylko zostałam przez nią poproszona o wizytę poadopcyjną.

A poza tym uważam, że to raczej zadanie schroniska oraz osób w nim pracujących w czasie kiedy Miśka została wyadoptowana a nie osoby zupełnie postronnej, zainteresowanej jedynie losem psa!

Oczywiście nie omieszkam skontaktować się z Ziutką w tej sprawie ponieważ naprawdę chciałabym dowiedzieć się co u Misi. Czy w ogóle jeszcze żyje....:shake:

Lukę, to ja dobrze rozumiem, trochę gorzej, jak widzę Ciebie. Nie rozumiem, po co tracisz czas pisząc na wątku, skoro dostęp do danych Schroniska jest ogólnie dostępny. Martwisz się losem psa, to zadzwoń, namierz osoby, które są blisko DS psa i działaj.

Ucieszyłam się po prostu, że ktoś tak przejmuje się losem psa, a nie tylko pieprzy w bambus. Faktycznie się nie zrozumiałyśmy.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...