luka1 Posted September 19, 2010 Author Posted September 19, 2010 agata-air napisał(a):A Fundusze z 1%, może da się te kilka tysięcy wykorzystać, co? Na pewno da się wykorzystać C.d. jesli zostanie co kolwiek po zapłaceniu zaległości pozostawionych przez poprzedni Zarząd. Quote
agata-air Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 Cieszę się, ze jeśli się nie uzbiera, to suczka i tak zostanie wysterylizowana- tyle z myśli...nie sądziła, że to skomplikowane pytanie Elmiro, Jagoda dzieki za odp. :) Quote
łolkiee Posted September 22, 2010 Posted September 22, 2010 luka1 napisał(a):Na pewno da się wykorzystać C.d. jesli zostanie co kolwiek po zapłaceniu zaległości pozostawionych przez poprzedni Zarząd. ....:shake: Quote
luka1 Posted September 23, 2010 Author Posted September 23, 2010 Te psiaki szukają domów bernardyn - prawie http://www.dogomania.pl/threads/193251-Bernardyn-(albo-nie)-utkwił-w-schronisku?p=15419508#post15419508 colli - prawie http://www.dogomania.pl/threads/193252-Colli-no-prawie-szukam-domu-na-zimę.?p=15419546#post15419546 Quote
luka1 Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 A to nowy pies w naszej zagrodzie. Pies jest potrącony, wychudzony, z kleszczami pchłami i babeszjozą. niech was nie zmyli to podgardle - to kroplówka. Psina nie ma grama tłuszczyku i ma lekki niedowład zadu. Zobaczymy jak sie troszeczkę wzmocni czy to coś poważnego. Quote
elmira Posted September 25, 2010 Posted September 25, 2010 O rany, jaki szkielet. Skóra, kości. I te rozpłakane oczy. Quote
luka1 Posted September 25, 2010 Author Posted September 25, 2010 psinka jest młody, może sobie poradzi z chorobą, na pewno sobie poradzi. A ja wczoraj spłaciłam cały dług u Pani Kasi. Ale po tem zawiozłam Sarę na sterylizację a dzis malca z drogi. Całe szczęście że Pani Kasia cierpliwa. Ach jak ja jej jestem wdzięczna. Quote
luka1 Posted September 26, 2010 Author Posted September 26, 2010 zrobiłam watek małemu http://www.dogomania.pl/threads/193409-Mały-potrącony-przez-samochód-zapchlony-zakleszczony-i-z-babeszjozą-prosi-o-pomoc?p=15436415#post15436415 Quote
elmira Posted September 26, 2010 Posted September 26, 2010 luka1 napisał(a):psinka jest młody, może sobie poradzi z chorobą, na pewno sobie poradzi. A ja wczoraj spłaciłam cały dług u Pani Kasi. Ale po tem zawiozłam Sarę na sterylizację a dzis malca z drogi. Całe szczęście że Pani Kasia cierpliwa. Ach jak ja jej jestem wdzięczna. Oby do przodu. Trzymaj się dobra Kobieto:) Quote
luka1 Posted October 3, 2010 Author Posted October 3, 2010 "Są ludzie, których uprzejmość gorsza jest od bezczelności." Kolejne zgłoszenia - kolejne trzy suki Quote
Ewanka Posted October 4, 2010 Posted October 4, 2010 [FONT=Georgia]Wszystkiego najlepszego z okazji Światowego Dnia Zwierząt [/FONT] :loveu: [FONT=Georgia][/FONT] Quote
luka1 Posted October 4, 2010 Author Posted October 4, 2010 Dziś Światowy Dzień Zwierząt - byliśmy zaproszenie do Radia Fama. Wspólnie z przedstawicielami Marsa i Stowarzyszenia Na Rzecz Odpowiedzialnej Opieki Nad Zwierzętami Domowymi mówilismy o zwierzakach. Po południu byliśmy zaproszeni do Mars Polska na uroczyste zakończenie konkursów plastycznego i fotograficznego, których lauratami były dzieciaki ze szkół. Quote
kasiaprodex Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='luka1'] ta sunia jest w ciąży, trzeba ją szybko strylizować, inaczej będziemy zbierać z pola plony. Mamy na sterylizację 125,- brakuje jeszcze drugie tyle. No i co z nią zrobić po zabiegu? Sunia nie jest już młoda. Czy ktoś nam pomoże? Co z tą sunia? Quote
Romka Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 Dziś po raz pierwszy przeczytałam Wasz wątek,chylę czoła przed ogromem pracy,którą wykonujecie,nam jest jednak łatwiej.Ktoś napisał,ze strach wchodzić na ten wątek bo tyle tu nieszczęścia...Trzymam za Was kciuki! Quote
luka1 Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 [quote name='kasiaprodex']Co z tą sunia?[/QUOTE] Sunia Kasiu nadal w polu. Tak jak mama i tata moich "kartofelków". Zdaje się, że sunia urodziła gdzies w polu maluchy i teraz je karmi. Nie wiem gdzie je szukać, ale myslę, że wczesniej czy później same się ujawnią - jesli przeżyją, moje kartofelki były w straszym stanie. Do dzis walcze ze sraczkami i robalami, choć już nabrały ciałka i rosną jak na drożdzach. Quote
luka1 Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 [quote name='Romka']Dziś po raz pierwszy przeczytałam Wasz wątek,chylę czoła przed ogromem pracy,którą wykonujecie,nam jest jednak łatwiej.Ktoś napisał,ze strach wchodzić na ten wątek bo tyle tu nieszczęścia...Trzymam za Was kciuki![/QUOTE] Fundacja przeszła zawirowania. Nie wiem czy uda się ją reanimować. Jednak to wcale nie zmienia faktu, że pracy nam nie brakuje. Quote
kasiaprodex Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 [quote name='luka1']Sunia Kasiu nadal w polu. Tak jak mama i tata moich "kartofelków". Zdaje się, że sunia urodziła gdzies w polu maluchy i teraz je karmi. Nie wiem gdzie je szukać, ale myslę, że wczesniej czy później same się ujawnią - jesli przeżyją, moje kartofelki były w straszym stanie. Do dzis walcze ze sraczkami i robalami, choć już nabrały ciałka i rosną jak na drożdzach.[/QUOTE] czy mama kartofelków jest po ciachnieciu? Rozumiem ze sunia oneczka gdzies polazla i jej nie widac? Quote
luka1 Posted October 7, 2010 Author Posted October 7, 2010 mama kartofelków jest bardzo dzika, a nawet gdyby udało się ją złapać, to gdzie ją wsadzić? Na okres leczenia po zabiegu, musiałaby gdzies przesiedzieć. Nie wspomnę, że po tem też przeciez nie można by jej wysłac w pole. Narazie kombinujemy jakies miejsca dla suk. Ale jeśli cie to interesuje to mamy jeszcze co najmnie dwie suczki, które mieszkaja w "polu" i sa dokarmiane. O psach nie wspominam, te muszą niestety żyć na wolności i sobie radzić. My możemy dawać im tylko jedzenie. Najgorsza będzie zima, ciekawe ile z nich przeżyje jesli będą mrozy. Quote
kasiaprodex Posted October 7, 2010 Posted October 7, 2010 napisz prosze cos o tych sukach w polu.Zdjecia tez mile widziane, A mama kartofelkow to jak wyglada? Quote
luka1 Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 [quote name='kasiaprodex']napisz prosze cos o tych sukach w polu.Zdjecia tez mile widziane, A mama kartofelkow to jak wyglada?[/QUOTE] Zdjecia mamy kartofelków nie mam. Widuję ją tylko czasem, kiedy rozkładamy jedzenie. Zawsze przychodzi gdy już odjedziemy. Widziałam ją ze dwa razy jak śmignęła koło mnie i schowała sie w trawach. Kiedy była w ciąży, koleżanka próbowała ją zabrać i nawet już ją jej Tz miał na rękach ale się wyrwała i od tej pory nie daje do siebie podejść. To średniej wielkości, tak do kolan, raczej drobnej budowy, cała czarna psina. Ta owczarkowata sunia (ze zdjęcia) - podchodzi . Mozna ja nawet czasem pogłaskać. W ten sposób usuwamy z niej kleszcze. Ale ostatnio też jest bardzo ostrożna. Jest jeszcze suczka, mała czarna, w Kozłowie Biskupim. Suką zajmuje się dziewczyna, która miała ja zatransportować do weta. Jest w ciąży, miała mieć sterylkę. Dziewczyna od tygodnia sie nie odzywa, u weta nie była, a ja nie mam czasu do niej podjechać. Kolejna sunia mieszka na drodze do Pisak Królewskich. Tam jest dokarmiana przez kolejną koleżankę, która zjamuje sie psami z tamtego rejonu. Jest ich tam kilkanaście. I Henia każdego dnia jeżdzi wzdłuż trasy, a psiaki czekają na nią na poboczu. Suczka, która tam jest to mała, śliczna, kolorowa psina, ale bardzo wystraszona. Od kilku dni sie nie pokazuje więc albo ktoś ją zabrał, albo ma szczeniaki (nie było widać ciąży), albo coś jej sięstało. Henia miała ją wczoraj szukać. Quote
Ewanka Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 [quote name='luka1'](...) My możemy dawać im tylko jedzenie. Najgorsza będzie zima, ciekawe ile z nich przeżyje jesli będą mrozy.[/QUOTE] Jedzenie to bardzo wiele ... ale też myślę o zimie z coraz większym niepokojem. Quote
luka1 Posted October 8, 2010 Author Posted October 8, 2010 Ja tez myślę o zimie, a tu kolejna psina szukajaca DS. Też suczka Quote
Ewanka Posted October 8, 2010 Posted October 8, 2010 Widać, jaka jest przerażona ... skąd brać dla nich domy??? Ostatnio strasznie trudno z adopcjami ... moje 'wczasowiczki' tez nie mają szczęścia i czekają na uśmiech losu, tyle że w cieple i z pełną miską. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.