Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

[quote name='luka1']Szczeniak zabrany z posesji gdzie mamy jeszcze pięć suk i siedem psiaków - ten powyżej - już zdrowy. Może iść do adopcji. Łapki sztywniejsze, widzi, strasznie rozrabia no i nie mam gdzie go zabrać z gabinetu Pani Kasi.
Mały Morisek już doszedł po parwowirozie, teraz domaga się kontaktuz człowiekiem. Dziś go zaszczepię i może iść do adopcji.[/QUOTE]
Czy szczeniaki oglaszać tylko na mazowieckie ?

Posted

Wczoraj po 20 zadzwonił telefon. Na drodze jest potrącony pies, ciągnie za sobą tylne łapy, nikt nie chce pomóc. Sochaczew po 20 nie jest przyjazny zwierzętom, nie ma pomocy medycznej. Przychodnia deklarująca całodobowe dyżury nie odbiera telefonu. Jeden lekarz jest na urlopie, drugi poza Sochaczewem - tak jest zawsze! nie tylko wczoraj.
Pani przyjechała po mnie bo psiak bronił się i gryzł. Była ulewa więc nie bardzo mogłam jechać rowerem. Później szukanie po trawaie do pasa, pokrzywach, i krzakach. Ze zgrają wygłodniałyh komarzyc na plecach. Ale znalazłam małego.




Posted

Szukając małego widziałyśmy trzy inne psy. Nie wiem czy bezpańskie, ale chyba miały coś wspólnego z tym "naszym" bo bardzo patrzyly co my robimy. :evil_lol::evil_lol:

Posted

No własnie z tego wszystkiego nie napisałam. Psiak został uśpiony. Odwożąc psa do schroniska miałam nadzieję że szybko otrzyma pomoc medyczną. Oczywiście przychodnia całodobowa - tak się reklamują - odpowiedzieli mi, że : jeden lekarz jest poza Sochaczewem, drugi na urlopie. Takie odpowiedzi podawane są ZAWSZE gdy dzwoni się tam po godz 20. Oddając psa prosiłąm, żeby go nie usypiali, że wrazie czego ja go zabiorę.
Niestety gdy zadzwoniłąm zaczęto mi gadać takie głupoty o jego obrażeniach że się wściekłąm. Zdruzgotany kręgosłup, połamane łąpy, zerwane mięśnie , nie wiem co jeszcze bo doznałam szoku. To co ta kobieta mi mówiła to była jakaś abstrakcja, ona albo nie wie nic o psach albo ma mnie za taką idiotkę.
Gdybym nie widziała jak ten pies wiał przed nami to może i bym uwierzyła. Pies był obolały i na pewno miał potłuczenia ale nie był w takim stanie by nie dać mu szansy , by nie zadzwonić do mnie. Pies biegł na tylnych łapach - czy pies z połąmanym kręgosłupem porusza ogonem - a on machał ogonem.
Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Schronisko zostało przejęte przez TOZ. Wiadomo koszt uśpienia to 20,- koszt leczenia na pewno więcej.
Wiecie co? mam tego psa na sumieniu - zabiłam go :-(

Posted

[quote name='luka1']No własnie z tego wszystkiego nie napisałam. Psiak został uśpiony. Odwożąc psa do schroniska miałam nadzieję że szybko otrzyma pomoc medyczną. Oczywiście przychodnia całodobowa - tak się reklamują - odpowiedzieli mi, że : jeden lekarz jest poza Sochaczewem, drugi na urlopie. Takie odpowiedzi podawane są ZAWSZE gdy dzwoni się tam po godz 20. Oddając psa prosiłąm, żeby go nie usypiali, że wrazie czego ja go zabiorę.
Niestety gdy zadzwoniłąm zaczęto mi gadać takie głupoty o jego obrażeniach że się wściekłąm. Zdruzgotany kręgosłup, połamane łąpy, zerwane mięśnie , nie wiem co jeszcze bo doznałam szoku. To co ta kobieta mi mówiła to była jakaś abstrakcja, ona albo nie wie nic o psach albo ma mnie za taką idiotkę.
Gdybym nie widziała jak ten pies wiał przed nami to może i bym uwierzyła. Pies był obolały i na pewno miał potłuczenia ale nie był w takim stanie by nie dać mu szansy , by nie zadzwonić do mnie. Pies biegł na tylnych łapach - czy pies z połąmanym kręgosłupem porusza ogonem - a on machał ogonem.
Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Schronisko zostało przejęte przez TOZ. Wiadomo koszt uśpienia to 20,- koszt leczenia na pewno więcej.
Wiecie co? mam tego psa na sumieniu - zabiłam go :-([/QUOTE]

Luka,wszędzie jest tak samo...

  • 1 month later...
Posted

szukam domu dla suczki, która jutro jedzie na sterylizację aborcyjną.




Jest malutka tylko wydłużona, ma może ze trzy lata i jest w ogromnej ciąży. Suczka bardzo długo błąkała sie koło fabryki Mars.

  • 2 weeks later...
Posted

[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/823/o72v.jpg/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/6735/o72v.jpg[/IMG][/URL]


[URL=http://imageshack.us/photo/my-images/163/qfio.jpg/][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/4769/qfio.jpg[/IMG][/URL]


To nowy nabytek. Suczka została przyniesiona do wetki w chwili gdy oddawałam kotke Zosię do sterylizacji. Znalazł ja próbującą iść poboczem drogi. Przewracała się.
Sunia ma zgruchotaną prawą przednią łapkę wyrwany pazur na lewej i ropomacicze. Co jeszcze? zobaczymy po dokładnym badaniu.
Sunia przechodzi pod naszą opiekę.

Posted (edited)

biedna mała...

a o tą kudłaczkę z postu 1290 domki sie nie biją?

w ogłoszeniach, które co jakiś czas odświeżam mam rocznego Tobiego - nadal szuka domku?

Edited by sharka
Posted

Masza - ta 1290 - pojechała w niedzielę do DT do mojego syna. Jest przygotowywana do zamieszkanie z jego teściową. :evil_lol: To tak mała intryga, bo ona chce psa ale kniecznie tego którego ma syn. Dzieciaki chcą ja przekonać, że są jeszcze inne kochane psiaki. :p

Posted

Właśnie wróciliśmy od rodziny z Sochaczewa i jak zwykle wróciłam nie mogąc przestać myśleć o pewnym psie... Tym razem psa wypatrzyliśmy na ulicy Pięknej w Kozłowie Biskupim, piękny, duży, bardzo ciemny, prawie czarny, chyba dość młody, nie chudy, bardzo smutny, ponoć widywany jest tam od kilku dni, mężowi przypomniało sie, że ma w samochodzie wczorajszą niezjedzoną kanapkę, pies podszedł machając nieśmiało ogonem, wziął bułę i poszedł z nią w pole kukurydzy. Jest przepiękny. Nie chcieliśmy go zawozić do schroniska no i w samochodzie byiśmy upakowani po sufit (my, pies, kot, niemowlak, bagaże, wózek...). Obojgu nam zapadła w serce ta psina. Jeśli fundacja byłaby w stanie go złapać (nie powinno być z tym problemu) i zawieźć do jakiegoś hoteliku, obiecujemy pomóc w utrzymaniu, pierwszy miesiąc hotelikowania fundujemy, potem mozemy zadeklarować 200zł miesięcznie i bazarki na zebranie reszty no i pomoc w ogłaszaniu... Niestety kurcze nie zrobiliśmy zdjęcia. Pies odrobinkę w typie doga, ale krótsze fafle i od doga mniejszy, wielkości moze owczarka niemieckiego. Może już o nim słyszałyscie?

Posted

Hm, rozmawiałam z osobą mieszkającą niedaleko miejsca, gdzie widzieliśmy psa i usłyszałam, że może on jest czyjś, tylko sobie chodzi na przechadzki... Obroży nie ma i jakoś tak mi wyglądał na wywalonego przez kogoś :( ja go pierwszy raz tam widziałam, a jesteśmy w tamtych okolicach dość często...

Posted

Pliszka, postataram sie zbadać sprawę. Dużo teraz psów wychodzi na randki. Biegają bez opieki, wpadają pod koła aut i nikt z tego sobie nie robi problemu. Na mieście też co raz więcej psów się wałęsa.Ja nie wyrabiam, schronisko nie wyrabia - a właściciele maja to dokładnie w D.

Kochani, szukamy 14 domów dla maleńkich kociąt. To 7 takich do własnoręcznego wykarmienia i 7 troszeczkę starszych.

Posted

Dzięki Luka.
Widzę, że niezła klęska urodzaju z tymi kotkami :( My naszą kocicę też właśnie w Sochaczewie znaleźliśmy, miała około 5 tygodni i siedziała na środku ulicy koło Domu Kultury na Boryszewie, samochody ją brały między koła. Tam na terenie zakładów Boryszew to jest pewnie niezła kocia wylęgarnia, co? :(

  • 2 weeks later...
Posted

przepraszam za offa, ale BARDZO PILNIE POSZUKUJĘ OSOBY DO WIZYTY PA W SOCHACZEWEI dla psa z cieszyńskiego schroniska. Jest już w nim 3 lata, a teraz zaczeły go psy podgryzać. To wielka szansa dla niego..
Podaję jego wątek na facebooku https://www.facebook.com/pages/zwierzeta-adopcjeorg/212228012132606?ref=hl#!/media/set/?set=a.638446702844066.1073742046.212228012132606&type=3. Kontakt do mnie na pw lub maila: zofiakrystyna@poczta.onet.pl, tel. 508-063-271 lub do Nilsson na pw lub mail: nilsson@wp.pl

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...