barb Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 [quote name='luka1']Szczeniak zabrany z posesji gdzie mamy jeszcze pięć suk i siedem psiaków - ten powyżej - już zdrowy. Może iść do adopcji. Łapki sztywniejsze, widzi, strasznie rozrabia no i nie mam gdzie go zabrać z gabinetu Pani Kasi. Mały Morisek już doszedł po parwowirozie, teraz domaga się kontaktuz człowiekiem. Dziś go zaszczepię i może iść do adopcji.[/QUOTE] Czy szczeniaki oglaszać tylko na mazowieckie ? Quote
Romka Posted July 22, 2013 Posted July 22, 2013 Luka,ma nadzieję,że przesyłka dotarła...mam urlop w sierpniu i mam nadzieję dotrzeć do Ciebie.:lol: Quote
luka1 Posted July 22, 2013 Author Posted July 22, 2013 Przepraszam - oczywiśie dotrła. Zalatana jestm strasznie. Bardzo Ci dziękuje. Zapraszam oczywiści. Quote
luka1 Posted July 27, 2013 Author Posted July 27, 2013 Wczoraj po 20 zadzwonił telefon. Na drodze jest potrącony pies, ciągnie za sobą tylne łapy, nikt nie chce pomóc. Sochaczew po 20 nie jest przyjazny zwierzętom, nie ma pomocy medycznej. Przychodnia deklarująca całodobowe dyżury nie odbiera telefonu. Jeden lekarz jest na urlopie, drugi poza Sochaczewem - tak jest zawsze! nie tylko wczoraj. Pani przyjechała po mnie bo psiak bronił się i gryzł. Była ulewa więc nie bardzo mogłam jechać rowerem. Później szukanie po trawaie do pasa, pokrzywach, i krzakach. Ze zgrają wygłodniałyh komarzyc na plecach. Ale znalazłam małego. Quote
luka1 Posted July 27, 2013 Author Posted July 27, 2013 Szukając małego widziałyśmy trzy inne psy. Nie wiem czy bezpańskie, ale chyba miały coś wspólnego z tym "naszym" bo bardzo patrzyly co my robimy. :evil_lol::evil_lol: Quote
rita60 Posted July 27, 2013 Posted July 27, 2013 luka to prawda,że został uśpiony ? tak rozległe były obrażenia ? Quote
luka1 Posted July 27, 2013 Author Posted July 27, 2013 No własnie z tego wszystkiego nie napisałam. Psiak został uśpiony. Odwożąc psa do schroniska miałam nadzieję że szybko otrzyma pomoc medyczną. Oczywiście przychodnia całodobowa - tak się reklamują - odpowiedzieli mi, że : jeden lekarz jest poza Sochaczewem, drugi na urlopie. Takie odpowiedzi podawane są ZAWSZE gdy dzwoni się tam po godz 20. Oddając psa prosiłąm, żeby go nie usypiali, że wrazie czego ja go zabiorę. Niestety gdy zadzwoniłąm zaczęto mi gadać takie głupoty o jego obrażeniach że się wściekłąm. Zdruzgotany kręgosłup, połamane łąpy, zerwane mięśnie , nie wiem co jeszcze bo doznałam szoku. To co ta kobieta mi mówiła to była jakaś abstrakcja, ona albo nie wie nic o psach albo ma mnie za taką idiotkę. Gdybym nie widziała jak ten pies wiał przed nami to może i bym uwierzyła. Pies był obolały i na pewno miał potłuczenia ale nie był w takim stanie by nie dać mu szansy , by nie zadzwonić do mnie. Pies biegł na tylnych łapach - czy pies z połąmanym kręgosłupem porusza ogonem - a on machał ogonem. Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Schronisko zostało przejęte przez TOZ. Wiadomo koszt uśpienia to 20,- koszt leczenia na pewno więcej. Wiecie co? mam tego psa na sumieniu - zabiłam go :-( Quote
Figunia Posted July 27, 2013 Posted July 27, 2013 To nie Ty go zabiłaś, ale wiem dobrze, jak się czujesz... Quote
rita60 Posted July 28, 2013 Posted July 28, 2013 Oczywiście,że nie ty,ty wykazałaś maksimum człowieczeństwa,niestety nie wszyscy są tacy... Quote
Pliszka Posted July 31, 2013 Posted July 31, 2013 Przykro mi Luka :( Na pewno nie Ty zawiniłaś! A ta brązowa suka jeszcze biega po mieście? Cały czas mi chodzi po głowie :( Quote
Romka Posted August 1, 2013 Posted August 1, 2013 [quote name='luka1']No własnie z tego wszystkiego nie napisałam. Psiak został uśpiony. Odwożąc psa do schroniska miałam nadzieję że szybko otrzyma pomoc medyczną. Oczywiście przychodnia całodobowa - tak się reklamują - odpowiedzieli mi, że : jeden lekarz jest poza Sochaczewem, drugi na urlopie. Takie odpowiedzi podawane są ZAWSZE gdy dzwoni się tam po godz 20. Oddając psa prosiłąm, żeby go nie usypiali, że wrazie czego ja go zabiorę. Niestety gdy zadzwoniłąm zaczęto mi gadać takie głupoty o jego obrażeniach że się wściekłąm. Zdruzgotany kręgosłup, połamane łąpy, zerwane mięśnie , nie wiem co jeszcze bo doznałam szoku. To co ta kobieta mi mówiła to była jakaś abstrakcja, ona albo nie wie nic o psach albo ma mnie za taką idiotkę. Gdybym nie widziała jak ten pies wiał przed nami to może i bym uwierzyła. Pies był obolały i na pewno miał potłuczenia ale nie był w takim stanie by nie dać mu szansy , by nie zadzwonić do mnie. Pies biegł na tylnych łapach - czy pies z połąmanym kręgosłupem porusza ogonem - a on machał ogonem. Pieniądze, pieniądze i jeszcze raz pieniądze. Schronisko zostało przejęte przez TOZ. Wiadomo koszt uśpienia to 20,- koszt leczenia na pewno więcej. Wiecie co? mam tego psa na sumieniu - zabiłam go :-([/QUOTE] Luka,wszędzie jest tak samo... Quote
luka1 Posted August 5, 2013 Author Posted August 5, 2013 Pilnie szukam domu choćby zastępczego dla psa z lasu. Do schroniska go nie zawiozę bo znowu go uśpią, u siebie nie mam miejsca. https://www.facebook.com/events/455678647862833/455679854529379/?notif_t=event_mall_comment Quote
luka1 Posted September 8, 2013 Author Posted September 8, 2013 szukam domu dla suczki, która jutro jedzie na sterylizację aborcyjną. Jest malutka tylko wydłużona, ma może ze trzy lata i jest w ogromnej ciąży. Suczka bardzo długo błąkała sie koło fabryki Mars. Quote
luka1 Posted September 17, 2013 Author Posted September 17, 2013 moja ostatnia yoreczka ze swją Peńciom Quote
luka1 Posted September 23, 2013 Author Posted September 23, 2013 [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/823/o72v.jpg/][IMG]http://img823.imageshack.us/img823/6735/o72v.jpg[/IMG][/URL] [URL=http://imageshack.us/photo/my-images/163/qfio.jpg/][IMG]http://img163.imageshack.us/img163/4769/qfio.jpg[/IMG][/URL] To nowy nabytek. Suczka została przyniesiona do wetki w chwili gdy oddawałam kotke Zosię do sterylizacji. Znalazł ja próbującą iść poboczem drogi. Przewracała się. Sunia ma zgruchotaną prawą przednią łapkę wyrwany pazur na lewej i ropomacicze. Co jeszcze? zobaczymy po dokładnym badaniu. Sunia przechodzi pod naszą opiekę. Quote
sharka Posted September 23, 2013 Posted September 23, 2013 (edited) biedna mała... a o tą kudłaczkę z postu 1290 domki sie nie biją? w ogłoszeniach, które co jakiś czas odświeżam mam rocznego Tobiego - nadal szuka domku? Edited September 23, 2013 by sharka Quote
luka1 Posted September 24, 2013 Author Posted September 24, 2013 Masza - ta 1290 - pojechała w niedzielę do DT do mojego syna. Jest przygotowywana do zamieszkanie z jego teściową. :evil_lol: To tak mała intryga, bo ona chce psa ale kniecznie tego którego ma syn. Dzieciaki chcą ja przekonać, że są jeszcze inne kochane psiaki. :p Quote
Pliszka Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 Właśnie wróciliśmy od rodziny z Sochaczewa i jak zwykle wróciłam nie mogąc przestać myśleć o pewnym psie... Tym razem psa wypatrzyliśmy na ulicy Pięknej w Kozłowie Biskupim, piękny, duży, bardzo ciemny, prawie czarny, chyba dość młody, nie chudy, bardzo smutny, ponoć widywany jest tam od kilku dni, mężowi przypomniało sie, że ma w samochodzie wczorajszą niezjedzoną kanapkę, pies podszedł machając nieśmiało ogonem, wziął bułę i poszedł z nią w pole kukurydzy. Jest przepiękny. Nie chcieliśmy go zawozić do schroniska no i w samochodzie byiśmy upakowani po sufit (my, pies, kot, niemowlak, bagaże, wózek...). Obojgu nam zapadła w serce ta psina. Jeśli fundacja byłaby w stanie go złapać (nie powinno być z tym problemu) i zawieźć do jakiegoś hoteliku, obiecujemy pomóc w utrzymaniu, pierwszy miesiąc hotelikowania fundujemy, potem mozemy zadeklarować 200zł miesięcznie i bazarki na zebranie reszty no i pomoc w ogłaszaniu... Niestety kurcze nie zrobiliśmy zdjęcia. Pies odrobinkę w typie doga, ale krótsze fafle i od doga mniejszy, wielkości moze owczarka niemieckiego. Może już o nim słyszałyscie? Quote
Pliszka Posted September 28, 2013 Posted September 28, 2013 Hm, rozmawiałam z osobą mieszkającą niedaleko miejsca, gdzie widzieliśmy psa i usłyszałam, że może on jest czyjś, tylko sobie chodzi na przechadzki... Obroży nie ma i jakoś tak mi wyglądał na wywalonego przez kogoś :( ja go pierwszy raz tam widziałam, a jesteśmy w tamtych okolicach dość często... Quote
luka1 Posted September 29, 2013 Author Posted September 29, 2013 Pliszka, postataram sie zbadać sprawę. Dużo teraz psów wychodzi na randki. Biegają bez opieki, wpadają pod koła aut i nikt z tego sobie nie robi problemu. Na mieście też co raz więcej psów się wałęsa.Ja nie wyrabiam, schronisko nie wyrabia - a właściciele maja to dokładnie w D. Kochani, szukamy 14 domów dla maleńkich kociąt. To 7 takich do własnoręcznego wykarmienia i 7 troszeczkę starszych. Quote
Pliszka Posted September 30, 2013 Posted September 30, 2013 Dzięki Luka. Widzę, że niezła klęska urodzaju z tymi kotkami :( My naszą kocicę też właśnie w Sochaczewie znaleźliśmy, miała około 5 tygodni i siedziała na środku ulicy koło Domu Kultury na Boryszewie, samochody ją brały między koła. Tam na terenie zakładów Boryszew to jest pewnie niezła kocia wylęgarnia, co? :( Quote
Zofija Posted October 13, 2013 Posted October 13, 2013 przepraszam za offa, ale BARDZO PILNIE POSZUKUJĘ OSOBY DO WIZYTY PA W SOCHACZEWEI dla psa z cieszyńskiego schroniska. Jest już w nim 3 lata, a teraz zaczeły go psy podgryzać. To wielka szansa dla niego.. Podaję jego wątek na facebooku https://www.facebook.com/pages/zwierzeta-adopcjeorg/212228012132606?ref=hl#!/media/set/?set=a.638446702844066.1073742046.212228012132606&type=3. Kontakt do mnie na pw lub maila: zofiakrystyna@poczta.onet.pl, tel. 508-063-271 lub do Nilsson na pw lub mail: nilsson@wp.pl Quote
luka1 Posted October 14, 2013 Author Posted October 14, 2013 nasza ostatnia zdobycz: https://www.facebook.com/events/161179077422223/161463817393749/?comment_id=162077940665670¬if_t=event_mall_comment Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.