luka1 Posted June 30, 2012 Author Posted June 30, 2012 dziś dostałyśmy telefon o błąkającym sie po naszej ulicy pekińczyku. Psiak jest na razie u nas, ale chyba jutro pojedzie do schroniska. Quote
sharka Posted July 4, 2012 Posted July 4, 2012 Przelałam na konto fundacji pieniążki z bazarku - wyszło na razie 105,50 zł, czekam jeszcze na jedną wpłatę. Przelałam też 4,50 zł za przesyłkę do Dyo. Jeśli koszt wysyłki był większy to cioteczko luka1 daj znać. I proszę o potwierdzenie wpłynięcia tych 105,50 zł :) Quote
luka1 Posted July 6, 2012 Author Posted July 6, 2012 (edited) Pieniążki doszły na konto. Bardzo dziękuję i już posyłam je dalej. Pekińczyk dostał imię -TAO. Zostaje u nas - nie pojedzie do schroniska. Mam nadzieję, że jeszcze odnajdzie się jego właściciel, a jeśli nie, to że szybko znajdzie nowy dom. Edited July 8, 2012 by luka1 Quote
luka1 Posted July 8, 2012 Author Posted July 8, 2012 UWAGA!!! Młodzieszyn, Sochaczew, Szymanów Teresin. Szukamy Klakiera - pies został złapany i wywieziony przez sąsiada właścicieli. Ostatnio widziano go pod lasem w Teresinie. To zdjęcie zrobione w domu A te zrobiła gadzia na trasie. Właścicielka je widziała i jest pewna, że to Klakier. Quote
luka1 Posted July 9, 2012 Author Posted July 9, 2012 Te trzy psy szukają nowego domu. Jeszcze mają gdzie mieszkać, ale jeśli ktoś ich nie przygarnie - wylądują w schronisku Sabina (10 - 11 lat) Strucel (10 lat) Śrubka ( 6 lat) Psy już nie młode, a jednak w potrzebie. Quote
luka1 Posted July 11, 2012 Author Posted July 11, 2012 (edited) No i kolejny dzień pełen wrażeń mamy za sobą. Dziś przyjechała paczka pełna skarbów dla psiaków potem przyjechał wór ryżu z firmy SAWEX FOODS SP.Z O.O. z Warszawy A na koniec pognałyśmy do Teresina po malutkiego, rannego pieska by zawieźć go do weta. Okazało się, że pieska ktoś postrzelił. Musiał to być dobry strzelec bo psina jest maleńki. Psiak trafił do DT.] No i Łolkiee poznała psiaka - był adoptowany ze schroniska 7.07. - trzeba sprawdzić czy ludzie go szukają. Edited July 11, 2012 by luka1 Quote
rita60 Posted July 15, 2012 Posted July 15, 2012 luka czy odnalazł się Klakier,co z tymi trzema rasowcami ? Sama bym strzeliła w dupę takiemu czubowi. Quote
luka1 Posted July 21, 2012 Author Posted July 21, 2012 [quote name='rita60']luka czy odnalazł się Klakier,co z tymi trzema rasowcami ? Sama bym strzeliła w dupę takiemu czubowi. Klakier nadal się nie odnalazł, Pani jeździ po całym powiecie i sprawdza każdy sygnał. Teraz łapią jakiegoś kudłacza w kukurydzy. Wynikiem poszukiwań jest suczka, którą ktoś jej chciał wkręcić za Klakiera. Sunię zawiozłyśmy do schroniska miejskiego, ale niestety nie została przyjęta. Podobno nie mają miejsca. Jestem wściekła, bo w takim razie co mają zrobić te zwierzaki, których właściciele wyjeżdżają na urlop? A nie tak dawno w Urzędzie usłyszałam, że nie potrzebne jest drugie schronisko bo jest Azorek i całkowicie wystarcza. Sunia wylądowała u mnie na zatłoczonym podwórku. Jest bardzo dobrze ułożona, świetnie radzi sobie na smyczy, zaprzyjaźniła się z psami. A to maleńka sunia, ok 2 miesięczna, która była u mnie tylko jedną noc. Właściciel się odnalazł. Troszkę szkoda, bo psina wyglądała na bardzo zaniedbaną. Była chudziutka i brudna, no ale podobno taka trafiła do ludzi. Quote
rita60 Posted July 21, 2012 Posted July 21, 2012 http://img96.imageshack.us/img96/9184/20120719225esoch.jpg To cudo,też takie terierkowe. Quote
luka1 Posted July 21, 2012 Author Posted July 21, 2012 rita60 napisał(a):http://img96.imageshack.us/img96/9184/20120719225esoch.jpg To cudo,też takie terierkowe. Jest młodziutka i dobrze wychowana - ale to już chyba gdzieś pisałam.Mam nadzieję, że ją ktoś szuka. Dziś zabraliśmy szczeniaka, którego ktoś położył na środku drogi. Psiak nie miał siły stać o własnych siłach, więc sam tam nie doszedł. Wychudzony na maxa, nie pił nie jadł, gdy go brałam był całkiem sztywny. Na wargach pian i dupka umazana kałem - no jak myślicie - co mu jest? Oczywiście PARWOWIROZA. Test potwierdził obecność wirusa. Małą (to dziewczynka) zostawiłam u Pani Kasi. Zobaczymy czy uda się jej przeżyć. Powiedzcie mi gdzie można kupić surowicę. Jest ostatnio tak dużo przypadków parwo, że głowa mała. Quote
luka1 Posted July 22, 2012 Author Posted July 22, 2012 Dzięki pomocy ludzi z Fb udało się zdobyć surowicę dla suni. W nocy ktoś zadzwonił do wetki, że przywiózł surowicę. Lekarstwo zostało podane natychmiast, teraz czekamy na reakcję. Nadal chcemy kupić surowicę, bo niemalże każdego dnia zgłaszają się ludzie z chorymi zwierzakami. Są to nie tylko szczeniaki, ale i dorosłe psy. Surowica jest dla nich ratunkiem. Quote
luka1 Posted July 23, 2012 Author Posted July 23, 2012 luka1 napisał(a):Dzięki pomocy ludzi z Fb udało się zdobyć surowicę dla suni. W nocy ktoś zadzwonił do wetki, że przywiózł surowicę. Lekarstwo zostało podane natychmiast, teraz czekamy na reakcję. Nadal chcemy kupić surowicę, bo niemalże każdego dnia zgłaszają się ludzie z chorymi zwierzakami. Są to nie tylko szczeniaki, ale i dorosłe psy. Surowica jest dla nich ratunkiem. Nie udało się - sunia odeszła. Jest mi bardzo przykro, ale chyba bardziej jestem wściekła na tego kto ją zostawił bez pomocy na drodze. Sunia dwa dni leżała i traciła szansę na przeżycie. Być może te dwa dni zadecydowały, że musiała umrzeć.:-(:-(:-( Quote
luka1 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 (edited) A to dzisiejsza "zdobycz". Yorkowata suczka uwiązana na krowim łańcuchu. Psiak już jest zabrany, odpchlony, po wizycie u weta. Sunia ma ranę na tylnej łapce, zaropiałą i zanieczyszczoną. Dostała leki i będzie OK. Edited July 24, 2012 by luka1 Quote
rita60 Posted July 24, 2012 Posted July 24, 2012 luka1 napisał(a):Nie udało się - sunia odeszła. Jest mi bardzo przykro, ale chyba bardziej jestem wściekła na tego kto ją zostawił bez pomocy na drodze. Sunia dwa dni leżała i traciła szansę na przeżycie. Być może te dwa dni zadecydowały, że musiała umrzeć.:-(:-(:-( Szlag z tymi ludzmi....tak mi przykro malenka:-( Quote
luka1 Posted July 24, 2012 Author Posted July 24, 2012 Te dwie suczki zostały dziś zabrane z gospodarstwa na którym było sześć psiaków, uwiązanych na krowich półmetrowych łańcuchach Quote
luka1 Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 Sunia ma wszystko i grzybicę i nużycę i bakterie. Ful zestaw. Quote
Lilek Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Rany boskie, to leczenie będzie długie i trudne. Biedna suńka. A ta druga malutka? Jak z nią? Obie są takie biedulki. Quote
Romka Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 Rany Luka,u Ciebie zawsze same trudne przypadki... Quote
łolkiee Posted July 25, 2012 Posted July 25, 2012 luka1 napisał(a):Sunia ma wszystko i grzybicę i nużycę i bakterie. Ful zestaw. i grzyba, zapomniałaś o grzybie Quote
luka1 Posted July 25, 2012 Author Posted July 25, 2012 luka1 napisał(a):dziś dostałyśmy telefon o błąkającym sie po naszej ulicy pekińczyku. Psiak jest na razie u nas, ale chyba jutro pojedzie do schroniska. Tao pojechał na kastrację. Jest szansa na domek musi więc być gotowy do adopcji. Quote
luka1 Posted July 29, 2012 Author Posted July 29, 2012 Mały Tao wczoraj pojechał do nowego domu. Troszeczkę się buntował i warczał. Zobaczymy czy przystosuje sie do nowych ludzi. Powodzenia piesku. Quote
luka1 Posted July 29, 2012 Author Posted July 29, 2012 nie ma nic gorszego jak oddawanie psa do adopcji. One trafiają do nas nie z kanap lecz wystraszone, zagłodzone, bite - po przejściach. Wiele dni trzeba na zdobycie ich zaufania i kiedy już zaczynają wierzyć, że im nic nie grozi, są przekazywane do nieznanego domu. Biedactwa znowu czują się zdradzone. Nie wiem, to jest dla mnie trochę BLE. Quote
rita60 Posted July 29, 2012 Posted July 29, 2012 Ale przecież nie jesteś w stanie zatrzymać wszystkich....czasami trafiają się dobrzy ludzie. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.