luka1 Posted July 26, 2011 Author Posted July 26, 2011 Wczoraj sprawę przejął Lekarz powiatowy z Łańcuta. Rozmawiałam z nim po jego kontroli na miejscu. Krowa miała objawy wścieklizny i dziś ma być poddana eutanazji. Próbki zostaną pobrane do badania. Nie mówię o szczegółach ale zdaniem powiatowego pozostawienie krowy przez kilka dni żywej było całkowicie uzasadnione. Po dzisiejszej nocy mam dość spraw z Polski. Dzwonią do mnie ludzie z całego kraju i proszą o radę lub pomoc. Robię co mogę, choć nie wiele mogę. Staram się znaleźć sposób by pomóc. Dziś w nocy zadzwoniła do mnie Pani z Rzeszowa i zaatakowała mnie tak jakbym to ja tą krowę zachorowała, nie chciała leczyć i była winna wszystkich tsunami jakie kiedykolwiek miały miejsce. Powiatowy zapewnił minie, że zrobiono wszystko co należy, krowa faktycznie nie cierpi i dziś zostanie uśpiona. Co mogłam zrobić więcej?Zarzucono mi, że jest podejrzane dlaczego ten człowiek zadzwonił do mnie, a nie do kogoś z Rzeszowa. A ja wiem dlaczego? Znalazł telefon Fundacji i zadzwonił. O Boże jak ja mam dość ludzi idę do swoich psów. Quote
Czarownica Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 A ja w sprawie bernardynki, o której była mowa kilka postów wcześniej. Już nie jest na ulicy, wróciła do tych ludzi na łańcuch. Mam jednak poważne obawy, czy wszystko z nią tam jest ok... Łańcuch krótki, "właściciele" mówiąc delikatnie dość niesympatyczni. Nagle sunia zrobiła się bardzo potrzebna i nie chcą jej oddać :angryy: Lada moment będą szczeniaki, co do których nie ma wątpliwości, że spotka je tragiczny los, raczej nie humanitarny. Czy nie można czegoś zrobić, zeby tego psa im odebrać? :shake: Quote
luka1 Posted August 2, 2011 Author Posted August 2, 2011 No to pięknie. Suka do następnego razu postoi na łańcuchu. Nie wiem jak odebrać ją od tych ludzi, może ktoś ma jakiś pomysł? Quote
Czarownica Posted August 2, 2011 Posted August 2, 2011 Oddać nie chcieli. Może na kupno jest jakaś szansa, ale to już potrzeba funduszy...:shake: ps. znaleziono młodego psa rasy husky (szary). Poszukiwany właściciel! Quote
luka1 Posted August 4, 2011 Author Posted August 4, 2011 a może ktoś wymyśli sposób na zaopiekowanie przybłąkanego psa. Pies mieszka przy bramie, a na noc wdziera się na posesję. Pilnie trzeba coś z nim zrobić Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
luka1 Posted August 5, 2011 Author Posted August 5, 2011 A dziś do fundacji przywiozłam małą sunię. Psina od dłuższego czasu mieszkała na drodze, koło dużego magazynu. Teraz gdy jest w duuuuuuużej ciąży, kazano się jej pozbyć. mała jest jeszcze wystraszona i zdezorientowana, ale ... Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
luka1 Posted August 9, 2011 Author Posted August 9, 2011 Wczoraj zabrałyśmy z drogi nową psinkę. Maleńka sunia koczowała koło placu targowego na Wypalenisku. Może ktoś z Sochaczewa ją rozpoznaje - prosimy o sygnał. Uploaded with ImageShack.us sunia tymczasowo ulokowana został w przytulisku. Mamy trzy dni na znalezienie domu starego, nowego , stałego lub tymczasowego. Quote
luka1 Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 Dwie dobre wiadomości - pies z postu 631 odnalazł właścicieli, a suczka z 633 znalazła nowy dom. Niestety są też bardzo przykre sytuacje, które przekonują mnie, że nie ma sensu bycie na dogo. Przekonałam się wielokrotnie o tym że nawet jeśli kogoś uważa się za przyjaciela to wcale nie znaczy, że ten ktoś nie jest śmieciem. Ostatnie dni przekonały mnie, że są ludzie, którzy nie tylko są śmieciami, gnojem czy po prostu smrodem ale również głupimi pustakami. Niestety nie mam już siły udawać, że toleruję takie "coś" koło siebie. CDN W ostatnich dnia pod naszą opiekę trafiło kilka kotów. ( kilka to może mocno powiedziane - aż trzy). Jedna kotka jest bardzo chora, rokowania są bardzo ostrożne. Kotusia słabnie z dnia na dzień mimo podawanych silnych leków. No i drugi kotek, który trafił do nas, ma złamaną łapkę. Uraz jest już stary, złamanie jest w kolanie. Kot radzi sobie doskonale, ale łapa jest niesprawna i utrudnia mu funkcjonowanie. Zdecydowaliśmy się na próbę ratowania łapki, w poniedziałek kot jedzie na operację. Koszt operacji to ok 400,- . Jeśli ktoś ma ochotę pomóc - prosimy o wpłatę na konto Fundacji z dopiskiem wskazującym cel wpłaty. Quote
luka1 Posted September 13, 2011 Author Posted September 13, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Kłopoty wracają. Wczoraj dostałam telefon, że to psisko wróciło na ulicę. Jest wygłodniały i wyrywa kanapki dzieciakom idącym do szkoły. Quote
luka1 Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 Uploaded with ImageShack.us To suczka zabrana z rowu. Miała bardzo dużą ranę w pachwinie. Została zawieziona do weterynarza, po zszyciu rany zabrano ją do schroniska. Niestety nie mamy jużpomysłów gdzie upychać znalezione zwierzaki. Uploaded with ImageShack.us Sunię czeka jeszcze operacja zwichniętego biodra i sterylizacja. Ma chyba ropomacicze. Uploaded with ImageShack.us Quote
luka1 Posted September 17, 2011 Author Posted September 17, 2011 Od kilku tygodni próbujemy złapać psiaka, który mieszka przy ruchliwej drodze do Płońska. Dziś sprzedawczyni z pobliskiego sklepu opowiedziała nam historię psa. Podobno koczuje przy trasie już półtora roku. Pozostał w tym miejscu, gdy jego czekającego na przystanku pana, zabiła wyczepiona naczepa samochodu. Pies jest dokarmiany jednak nie daje się złapać nawet człowiekowi, który karmi go od początku. Zrobił mu nawet prowizoryczną budkę w rowie. http://www.youtube.com/watch?v=I535r6vX37I http://www.youtube.com/watch?v=v-fMgWQwkC0 Quote
rita60 Posted September 17, 2011 Posted September 17, 2011 Matko,tylko pies moze tak wiernie czekać:-(a ten pan nie miał zadnej rodziny ? Quote
Czarownica Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Jejku, szkoda psiaka... :( A jakby dodać mu do jedzenia jakiegoś łagodnego środka usypiającego i wtedy złapać? Quote
luka1 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Kolejna próba złapania psiaka nie powiodła się. Nawet specjalista - hycel chyba opuścił ręce. No cóż, trzeba próbować dalej. Quote
luka1 Posted September 30, 2011 Author Posted September 30, 2011 Rozpaczliwie szukam domu dla pięknej kotki. Kilka dni temu przyjechały do mnie dwie kobiety, przywiozły kotkę, która miała problem z chodzeniem. Nie umiały albo nie chciały powiedzieć co jej się stało. Faktem jest, że kotka miała kociaki, które są u jednej z kobiet, a kotka (?)podobno jest niczyja. Kotka na koszt fundacji została zbadana, wysterylizowana i podobno ma chodzić ale jeśli nie to coś z nią trzeba zrobić. - tak powiedziała dziś przez telefon pani, która zadeklarowała się że jeśli fundacja poniesie koszty badania i sterylizacji to ona kotkę zatrzyma u siebie. Dziś zmieniła zdanie. Twierdzi, że jeśli kotka nie będzie chodziła na dwór się załatwiać to ona jej nie chce. Nie chce kuwet w domu bo śmierdzą (?). Szkoda gadać. Lepiej od razu szukać kici domu w którym nie będą wybrzydzać. Błagam pomóżcie!!!!!!!!!!! Quote
luka1 Posted October 1, 2011 Author Posted October 1, 2011 http://www.youtube.com/watch?v=2itk8IVl3AI http://www.youtube.com/watch?v=Vl0Wqk2ThOY ten psiak od miesięcy szuka domu Quote
luka1 Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 No i znowu przybyło nam troszeczkę obowiązków: pies z poprzedniego postu http://www.youtube.com/watch?v=2itk8IVl3AI BRUTUS - zabrany z drogi w stanie skrajnego wycieńczenia http://www.facebook.com/media/set/?set=a.175748099172218.45481.100002110876792&type=3 OLA - którą zabrałyśmy z trawnika przed bramą magazynów. Była z wielkim brzuszkiem wypchanym maluchami. http://www.facebook.com/media/set/?set=a.159178830826067.39860.128306450579972&type=3 i ostatni nasz nabytek - BUNIA - z drogi do Płońska. Koczowała z psiakiem, którego łapiemy od miesiąca może dłużej.http://www.facebook.com/media/set/?set=a.172939382783345.42456.128306450579972&type=3 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Sunia wygląda na ciężarną. No i zaczeliśmy od usuwania kleszczy, pcheł i robaków. Kolejny etap to szczepienia i sterylizacja. Dlatego mile widziane są wpłaty na konto :lol: Quote
luka1 Posted October 23, 2011 Author Posted October 23, 2011 A dziś Mira przywiozła koteczkę, której cierpienie jest nie do opisania. Jutro czeka ją operacja a my już dziś szukamy domu, który zająłby się kotkiem bez łapki. http://www.facebook.com/event.php?eid=172400379515134 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Pliszka Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 o rany, jakie biedne kociątko :( a ta sunia z poprzedniego postu, jaka piękna... a my dziś na Boryszewie mijaliśmy wilkowatego szczeniaka, chudziutkiego takiego, chyba suczkę :( Zawróciliśmy po niego, ale zniknął gdzieś :( Nie mogę przestać o nim myśleć :( Quote
Hitoshi Posted October 23, 2011 Posted October 23, 2011 Zapraszam po 20 darmowych ogłoszeń dla każdego psiaka http://www.dogomania.pl/threads/2165...a-z-dogo/page3 Quote
Czarownica Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Odnośnie postu 627 - właśnie się dowiedziałam, że bernardynka odeszła za TM :-( Była szczenna, wystapiły komplikacje przy porodzie... Zostały dwa szczeniaki - nadal u "właścicieli":shake: Mam nadzieję, że spotka je lepszy los, niż ich matkę, bo póki co nie ma jak ich stamtąd zabrać... Quote
luka1 Posted October 24, 2011 Author Posted October 24, 2011 Czarownica napisał(a):Odnośnie postu 627 - właśnie się dowiedziałam, że bernardynka odeszła za TM :-( Była szczenna, wystapiły komplikacje przy porodzie... Zostały dwa szczeniaki - nadal u "właścicieli":shake: Mam nadzieję, że spotka je lepszy los, niż ich matkę, bo póki co nie ma jak ich stamtąd zabrać... No to wspaniale :angryy::angryy::angryy: Nie wiem co powiedzieć - Quote
Patrycja Poszwa Posted October 24, 2011 Posted October 24, 2011 Nie chcą ich oddać, albo cokolwiek? jeżeli będą chcieli je oddać moge je zabrać do siebie... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.