Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wczoraj sprawę przejął Lekarz powiatowy z Łańcuta. Rozmawiałam z nim po jego kontroli na miejscu. Krowa miała objawy wścieklizny i dziś ma być poddana eutanazji. Próbki zostaną pobrane do badania. Nie mówię o szczegółach ale zdaniem powiatowego pozostawienie krowy przez kilka dni żywej było całkowicie uzasadnione.
Po dzisiejszej nocy mam dość spraw z Polski. Dzwonią do mnie ludzie z całego kraju i proszą o radę lub pomoc. Robię co mogę, choć nie wiele mogę. Staram się znaleźć sposób by pomóc. Dziś w nocy zadzwoniła do mnie Pani z Rzeszowa i zaatakowała mnie tak jakbym to ja tą krowę zachorowała, nie chciała leczyć i była winna wszystkich tsunami jakie kiedykolwiek miały miejsce.
Powiatowy zapewnił minie, że zrobiono wszystko co należy, krowa faktycznie nie cierpi i dziś zostanie uśpiona. Co mogłam zrobić więcej?Zarzucono mi, że jest podejrzane dlaczego ten człowiek zadzwonił do mnie, a nie do kogoś z Rzeszowa. A ja wiem dlaczego? Znalazł telefon Fundacji i zadzwonił.
O Boże jak ja mam dość ludzi idę do swoich psów.

Posted

A ja w sprawie bernardynki, o której była mowa kilka postów wcześniej. Już nie jest na ulicy, wróciła do tych ludzi na łańcuch. Mam jednak poważne obawy, czy wszystko z nią tam jest ok... Łańcuch krótki, "właściciele" mówiąc delikatnie dość niesympatyczni. Nagle sunia zrobiła się bardzo potrzebna i nie chcą jej oddać :angryy: Lada moment będą szczeniaki, co do których nie ma wątpliwości, że spotka je tragiczny los, raczej nie humanitarny. Czy nie można czegoś zrobić, zeby tego psa im odebrać? :shake:

Posted

A dziś do fundacji przywiozłam małą sunię. Psina od dłuższego czasu mieszkała na drodze, koło dużego magazynu. Teraz gdy jest w duuuuuuużej ciąży, kazano się jej pozbyć.
mała jest jeszcze wystraszona i zdezorientowana, ale ...



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Posted

Wczoraj zabrałyśmy z drogi nową psinkę. Maleńka sunia koczowała koło placu targowego na Wypalenisku. Może ktoś z Sochaczewa ją rozpoznaje - prosimy o sygnał.



Uploaded with ImageShack.us
sunia tymczasowo ulokowana został w przytulisku. Mamy trzy dni na znalezienie domu starego, nowego , stałego lub tymczasowego.

  • 3 weeks later...
Posted

Dwie dobre wiadomości - pies z postu 631 odnalazł właścicieli, a suczka z 633 znalazła nowy dom.
Niestety są też bardzo przykre sytuacje, które przekonują mnie, że nie ma sensu bycie na dogo. Przekonałam się wielokrotnie o tym że nawet jeśli kogoś uważa się za przyjaciela to wcale nie znaczy, że ten ktoś nie jest śmieciem. Ostatnie dni przekonały mnie, że są ludzie, którzy nie tylko są śmieciami, gnojem czy po prostu smrodem ale również głupimi pustakami. Niestety nie mam już siły udawać, że toleruję takie "coś" koło siebie. CDN

W ostatnich dnia pod naszą opiekę trafiło kilka kotów. ( kilka to może mocno powiedziane - aż trzy). Jedna kotka jest bardzo chora, rokowania są bardzo ostrożne. Kotusia słabnie z dnia na dzień mimo podawanych silnych leków.
No i drugi kotek, który trafił do nas, ma złamaną łapkę. Uraz jest już stary, złamanie jest w kolanie. Kot radzi sobie doskonale, ale łapa jest niesprawna i utrudnia mu funkcjonowanie. Zdecydowaliśmy się na próbę ratowania łapki, w poniedziałek kot jedzie na operację. Koszt operacji to ok 400,- . Jeśli ktoś ma ochotę pomóc - prosimy o wpłatę na konto Fundacji z dopiskiem wskazującym cel wpłaty.

  • 3 weeks later...
Posted



Uploaded with ImageShack.us

To suczka zabrana z rowu. Miała bardzo dużą ranę w pachwinie. Została zawieziona do weterynarza, po zszyciu rany zabrano ją do schroniska. Niestety nie mamy jużpomysłów gdzie upychać znalezione zwierzaki.



Uploaded with ImageShack.us

Sunię czeka jeszcze operacja zwichniętego biodra i sterylizacja. Ma chyba ropomacicze.



Uploaded with ImageShack.us

Posted

Od kilku tygodni próbujemy złapać psiaka, który mieszka przy ruchliwej drodze do Płońska.
Dziś sprzedawczyni z pobliskiego sklepu opowiedziała nam historię psa. Podobno koczuje przy trasie już półtora roku. Pozostał w tym miejscu, gdy jego czekającego na przystanku pana, zabiła wyczepiona naczepa samochodu. Pies jest dokarmiany jednak nie daje się złapać nawet człowiekowi, który karmi go od początku. Zrobił mu nawet prowizoryczną budkę w rowie.

http://www.youtube.com/watch?v=I535r6vX37I

http://www.youtube.com/watch?v=v-fMgWQwkC0

  • 2 weeks later...
Posted

Rozpaczliwie szukam domu dla pięknej kotki.

Kilka dni temu przyjechały do mnie dwie kobiety, przywiozły kotkę, która miała problem z chodzeniem. Nie umiały albo nie chciały powiedzieć co jej się stało. Faktem jest, że kotka miała kociaki, które są u jednej z kobiet, a kotka (?)podobno jest niczyja.
Kotka na koszt fundacji została zbadana, wysterylizowana i podobno ma chodzić ale jeśli nie to coś z nią trzeba zrobić. - tak powiedziała dziś przez telefon pani, która zadeklarowała się że jeśli fundacja poniesie koszty badania i sterylizacji to ona kotkę zatrzyma u siebie. Dziś zmieniła zdanie. Twierdzi, że jeśli kotka nie będzie chodziła na dwór się załatwiać to ona jej nie chce. Nie chce kuwet w domu bo śmierdzą (?).
Szkoda gadać. Lepiej od razu szukać kici domu w którym nie będą wybrzydzać.
Błagam pomóżcie!!!!!!!!!!!

  • 3 weeks later...
Posted

No i znowu przybyło nam troszeczkę obowiązków:
pies z poprzedniego postu
http://www.youtube.com/watch?v=2itk8IVl3AI

BRUTUS - zabrany z drogi w stanie skrajnego wycieńczenia
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.175748099172218.45481.100002110876792&type=3

OLA - którą zabrałyśmy z trawnika przed bramą magazynów. Była z wielkim brzuszkiem wypchanym maluchami.
http://www.facebook.com/media/set/?set=a.159178830826067.39860.128306450579972&type=3

i ostatni nasz nabytek - BUNIA - z drogi do Płońska. Koczowała z psiakiem, którego łapiemy od miesiąca może dłużej.http://www.facebook.com/media/set/?set=a.172939382783345.42456.128306450579972&type=3



Uploaded with ImageShack.us



Uploaded with ImageShack.us

Sunia wygląda na ciężarną. No i zaczeliśmy od usuwania kleszczy, pcheł i robaków. Kolejny etap to szczepienia i sterylizacja. Dlatego mile widziane są wpłaty na konto :lol:

Posted

o rany, jakie biedne kociątko :( a ta sunia z poprzedniego postu, jaka piękna...

a my dziś na Boryszewie mijaliśmy wilkowatego szczeniaka, chudziutkiego takiego, chyba suczkę :( Zawróciliśmy po niego, ale zniknął gdzieś :( Nie mogę przestać o nim myśleć :(

Posted

Odnośnie postu 627 - właśnie się dowiedziałam, że bernardynka odeszła za TM :-(
Była szczenna, wystapiły komplikacje przy porodzie... Zostały dwa szczeniaki - nadal u "właścicieli":shake: Mam nadzieję, że spotka je lepszy los, niż ich matkę, bo póki co nie ma jak ich stamtąd zabrać...

Posted

Czarownica napisał(a):
Odnośnie postu 627 - właśnie się dowiedziałam, że bernardynka odeszła za TM :-(
Była szczenna, wystapiły komplikacje przy porodzie... Zostały dwa szczeniaki - nadal u "właścicieli":shake: Mam nadzieję, że spotka je lepszy los, niż ich matkę, bo póki co nie ma jak ich stamtąd zabrać...


No to wspaniale :angryy::angryy::angryy: Nie wiem co powiedzieć -

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...