Jump to content
Dogomania

Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę


Recommended Posts

Posted

świetne foty!!!!! i jaki pan hrabia na nich uwidoczniony :-).

istne cudo.

jak kjako do mnie przyjechał (ech, kiedy to było....) to przez pierwsze dwa tygodnie wyczesywałam go co drugi dzień, za kazdym razem worek sierści (no, na miarę kajka) . ale jak się skończyło,to definitywnie, sierść wyglądała bosko i przestał w ogóle linieć.

jakby mi płacili z ailośc włosia gubionego przez zoske wciągu roku, to bylabym jedną z najbogatszych osób na dogo ;-).

  • Replies 856
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

sleepingbyday napisał(a):
jakby mi płacili z ailośc włosia gubionego przez zoske wciągu roku, to bylabym jedną z najbogatszych osób na dogo ;-).

Ja byłabym następna w tym rankingu ;)
Wiecie...tak sobie myślę że jak Szansa do nas przyjechała, to mimo tego że była wcześniej w DT lniała na potęgę! Byłam przerażona bo na wiosnę sierść wyłaziła dosłownie wszędzie :-o nawet na łapach miała takie prawie łyse placki, a na nich milimetrowa dosłownie sierść. Myślałam że to nawrót grzyba i ze strachu zawezwałam weta który stwierdził że ona po prostu zmienia sierść :oops: ale to co się dzieje teraz...
Uch...z jej podszorstka wyczesywanego raz w tygodniu mogłabym już sobie nowy materac do spania zrobić :roll: a i ona sama drapie się na potęgę.

  • 1 month later...
Posted

Ja również czekam na spełnienie obietnicy i napisanie paru choćby słów, co słychać u Borysa. Czy problemy z sierścią i alergiami to już przeszłość? Czy przestał się bać innych dużych psów? Czekamy...

  • 3 weeks later...
  • 3 weeks later...
Posted

Czy ktoś może odpowiedzieć na pytanie, co się dzieje u Borysa?! Wiele osób pyta mnie, jak mu się powodzi, odkąd poszedł do własnego domku. Chciałabym móc cokolwiek powiedzieć, sama również jestem zainteresowana tematem

  • 2 weeks later...
Posted

Wspólne wakacje były dla obojga (Beaty i Borysa) nie lada wyzwaniem. Borys miewał czasem muchy w nosie i nie chciał iść nad morze. Udawał cierpiętnika i siadał na środku chodnika z miną psa który okropnie cierpi. Beata próbowała różnych sposobów by zachęcić go do kontynuowania podróży (przekąski, krótkie przenoszenie Borysa na rękach z punktu A do punkty B, nawoływanie, mizianie itd...). Co do jedzenia, to Borysowi oczywiście najlepiej smakuje to, co je Beata więc trzeba jakoś obejść ten problem. I tak na wierzch suchej karmy wędruje przykładowo tuńczyk lub np jakiś jogurt. Borys nie sprawia większych problemów. Grzecznie czeka na powrót Beaty z pracy, chodzi z Nią na spacery do pobliskiego parku (wiem, bo roleczka widziała ich kilka razy z daleka). Beata wszelkimi sposobami stara się utrzymać jego wagę w normie, ale z tym akurat bywa różnie. Co do sierści Borysa to podszorstek nadal jest systematycznie wyczesywany. Borys nadal miewa chwile kiedy bez drapanka ani rusz. Może uda mi się ich odwiedzić w listopadzie, więc z pewnością zamieszczę krótką relację wraz ze zdjęciami.

Posted

no, na tych fotach wyglądfa faktycznie na steranego "tymi całymi wakacjami" :-).
przed zosią miałam taką sunię - była barzdo zmęczona życiem, niewiele rozrywek lubiła. z czasem się ciut rtozkręciła, ale zawsze mniej lub bardziej była taka borysowata, nawet mimo zadowolenia zae smakołyka czy innych radości życiowych.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...