Jump to content
Dogomania

Borys - poharatany pysk nie jest już sam. Ma swojego "ludzia" - Beatę


Recommended Posts

  • Replies 856
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jak psiak czeka w schronie to nie ma większego sensu ani odrobaczanie, ani odpchlanie ani cokolwiek innego na pasożyty bo się cały czas zaraża od innych psów:/
Tylko wtedy będzie rezultat jak jednocześnie 'odpasożytuje się' wszystkie psy i koty i szczury oraz legowiska, budy, kojce itd


super, że macie fotki, pewnie kossu jak znajdzie chwilkę czasu to wstawi

ciekawe jak wygląda taki 'wyczesany':cool3:

Posted

Na pewno wugląda super, tak jak pas na grzbiecie. Starałam się go czesać maksymalnie już od pierwszego dnia, ale początkowo chłopakowi bardzo jeszcze dokuczała swędząca skóra i były małe problemy z czesaniem. Pies początkowo spokojny zaczynał się denerwować i w miarę czesania próbował mi uciekać albo chwytał ząbkami za szczotkę. Wetki mówiły że po sterydach i w miarę upływu czasu skóra przestanie być tak wrażliwa. Poza tym pies przyszedł do mnie mając okolice ogona pokryte strupami po ranach od własnych wygryzień. Musiałam bardzo delikatnie obchodzić się z tą okolicą, żeby nie zerwać strupów, ale pozwolić im naturalnie się zagoić. Zdjęcia Borysa ze schronu nie uwidoczniały z bliska tej okolicy, bo nie chodziło tu o dokumentację medyczną, dotyczącą spustoszeń jakie może wywołać pchła. Chodziło o pomoc psu, żeby go stamtąd wyciągnąć

Posted

NiJaSe napisał(a):
Sylwia fotkia są :) , Kosu szalała z aparatem , podszerstka wyczesaliśmy cała wielką kupe , normalnie wyglądało to jak strzyżenie owiec :D:D a Borys odrazu wygląda zupełnie inaczej , jakiś jakby szczuplejszy się zrobił i fiterko ładne , gładkie ,lśniące :)


Fotki z akcji "wyczesywania nocną porą " Borysa już są zamieszczone na wątku. Wiem że jeszcze w sobotę miał kolejną akcję pozbywania się podszorstka z podobnym efektem co do objętości. Na tym jeszcze nie koniec bo nadal ma tu i tam kolejną porcję do wyczesania.

Posted

Rudzia-Bianca napisał(a):
Kosu masz znowu zapchaną skrzynkę ;)


Rudzia-Bianca

Wysłałam Ci info na gg.
Jeszcze raz serdecznie dziękuję za okazaną pomoc :) :) :)

Posted

Borys jest świetny , nie ma co :) przypomina mi psa którego kiedyś miała moja kuzynka .... był potężny jak duży pies tylko nóżki miał krótkie :)

Posted

lilk_a napisał(a):
Borys jest świetny , nie ma co :) przypomina mi psa którego kiedyś miała moja kuzynka .... był potężny jak duży pies tylko nóżki miał krótkie :)


Borys to istny słodziak :)
Bardzo fajnie tupta swoimi krótkimi nóżkami podczas spacerów z Beatą...powoli, powoli i nagle ciach-ostre przyspieszenie-niczym Kubica na torze podczas wyprzedzania innych zawodników. Po akcji wyczesywania, ma bardzo seksowny zadek :) (NiJaSe też to zauważyła). Niestety było zbyt ciemno by to zrobić dobre zdjęcia, ale obiecuję że nadrobię zaległości podczas kolejnego spotkania.

lilk_a

Chciałam Ci powiedzieć że Twój film o Borysie zrobił na Beacie OGROMNE wrażenie. Dziękuję Ci że po raz kolejny nie odmówiłaś pomocy psiakom z Celestynowa. Widziałam tez film Twojego autorstwa o Szansie. Jesteś kobieto niesamowita !!!

P.S.
Przesyłka dotarła:)
Jak się ogarnę - wkleję link z info o psiaku któremu pomożemy.

Posted

Tundra napisał(a):
Ale fajny pies:-)
i jak mu sie pychlo smieje
no i ten pociagly wzrok.
Swietne!



Tundro

Beata nie odstępuje Borysa na krok. Cały czas śledzi go wzrokiem. Robi wszystko by psiak był szczęśliwy. Opowiadała mi jak walczyła sama z nowo zakupionym gryzakiem. Borys nie dawał rady ogarnąć tematu, więc przyszła z odsieczą w postaci noża kuchennego (chciała biedakowi ułatwić kwęstię konsumowania i pokroć choć trochę to nowo zakupione cudo). Trzeba było Jej posłuchać - ubaw po pachy. Ona jest pilnym słuchaczem i wszystko zapamiętuje. Mówiłam Jej jak ma się zachowywać podczas spacerów kiedy na horyzoncie pojawiają się inne psy-szczególnie te duże których Borys unika. Własnie podczas weekendu miała taką sytuację i gdy zobaczyła psa bez smyczy krążącego obok swego właściciela, natychmiast krzykneła "proszę przywołać psa". To bardzo fajna i odpowiedzialna dziewczyna.

Posted

tak mało było czasu, ale chyba znalazłyście Borysowi idealnego właściciela. A Borys boi się innych psów? Rozumiem, że wyczesywanie odbyło się w obecności grupy bojowej?

Posted

tripti

Wszystko o czym piszesz to prawda.
Borys miał czas na DT do 10-go czerwca. Beata wypatrzyła go na jednym z ogłoszeń zamieszczonych na portalach internetowych. Spotkałam się z Nią dwukrotnie. Po raz pierwszy w dniu kiedy Borys trafił do Jej mieszkania na wizycie przed adopcyjnej i później w dniu podpisania umowy. Wcześniej Beata kilkukrotnie odwiedzała go gdy przebywał na DT.

Borys boi się innych psów, szczególnie tych dużych. To wynik traumy po pogryzieniu jakie miało miejsce prawdopodobnie w schronisku. Beata stara się go chronić jak tylko może. Unika sytuacji bycia oko w oko z innym dużym psiakiem. Jeśli jednak juz na horyzoncie pojawi się jakiś OLBRZYM, Borys chowa się za Jej nogi i wystawia jedynie swój wdzięczny nos.

Co do wyczesywania Borysa to miał sporą grupę wsparcia, aczkolwiek bardzo wesołą. Były też dwa psiaki: nasz Leo i Miszka-rudowłosa piękność, "uciekinierka" z Celestynowa (sąsiadka Borysa). Leo chciała pobawić się z Borysem, ale ten dosłownie go olał... Na nic były Leowe zachęcające do zabaw podszczekiwania, wdzięczne pomrukiwania i zaczepki - prężenie grzbietu i inne esy floresy (czytaj przód w parterze, tyłek w górze). Borys wolał oddać się delikatnym ludzkim=damskim paluszkom. Leżał na trawie "kołami do góry" i wił się niczym wąż Boa. To było coś w rodzaju psiego SPA wieczorowa porą. Jemu robiono "dobrze", a my odganialiśmy się od setek komarów dla których byliśmy kolacją.

Posted

dzięki za szczegółowy opis, oj mogłaś się zesłościć jak Ci ten długi post wcięło. To Miszka teraz sąsiadką jest z Borysem, to fajnie się wszystko ułożyło. Pogryziony był to już wiem, bo wcześniej pytałam o brak kawałka uszka, to pewnie taki dystans mu do innych już zostanie. No nic to co złe za nim, teraz już tylko dobre życie niech go czeka! A jego pięknie i owocnie wyczesaną sierść to własną krwią przypłaciłyście;)

To na którą psinę z Celestynowa teraz kolej?

Posted

Zdjęcia Boryska superaśne :lol: szkoda że nie widziałam komarów na kolacji :placz: ale gdybym ja miała tyle niewyczesanego podszorstka, to bym się chyba zadrapała na śmierć :roll:
No i Kosu co się dziwisz że Borysek wolała psie spa od psich zabaw? A któż nie lubi drapania za uszkiem? :razz:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


  • Popular Contributors

    Nobody has received reputation this week.

  • Forum Statistics

    • Total Topics
      87.9k
    • Total Posts
      13m
×
×
  • Create New...