asinek5 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Wreszcie jesteśmy zgodni-o PROFILAKTYCZNE podanie kropelek prosiłam już wtedy, gdy psia czekał w schronie na DT Quote
Sylwia K Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 jak psiak czeka w schronie to nie ma większego sensu ani odrobaczanie, ani odpchlanie ani cokolwiek innego na pasożyty bo się cały czas zaraża od innych psów:/ Tylko wtedy będzie rezultat jak jednocześnie 'odpasożytuje się' wszystkie psy i koty i szczury oraz legowiska, budy, kojce itd super, że macie fotki, pewnie kossu jak znajdzie chwilkę czasu to wstawi ciekawe jak wygląda taki 'wyczesany':cool3: Quote
asinek5 Posted June 12, 2010 Posted June 12, 2010 Na pewno wugląda super, tak jak pas na grzbiecie. Starałam się go czesać maksymalnie już od pierwszego dnia, ale początkowo chłopakowi bardzo jeszcze dokuczała swędząca skóra i były małe problemy z czesaniem. Pies początkowo spokojny zaczynał się denerwować i w miarę czesania próbował mi uciekać albo chwytał ząbkami za szczotkę. Wetki mówiły że po sterydach i w miarę upływu czasu skóra przestanie być tak wrażliwa. Poza tym pies przyszedł do mnie mając okolice ogona pokryte strupami po ranach od własnych wygryzień. Musiałam bardzo delikatnie obchodzić się z tą okolicą, żeby nie zerwać strupów, ale pozwolić im naturalnie się zagoić. Zdjęcia Borysa ze schronu nie uwidoczniały z bliska tej okolicy, bo nie chodziło tu o dokumentację medyczną, dotyczącą spustoszeń jakie może wywołać pchła. Chodziło o pomoc psu, żeby go stamtąd wyciągnąć Quote
kosu32 Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Zdjęcia Borysa z niedzieli 6-go czerwca: Quote
kosu32 Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Zdjęcia Borysa z piątku 11 czerwca - akcja "wyczesywanie" wieczorową porą: Quote
kosu32 Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 NiJaSe napisał(a):Sylwia fotkia są :) , Kosu szalała z aparatem , podszerstka wyczesaliśmy cała wielką kupe , normalnie wyglądało to jak strzyżenie owiec :D:D a Borys odrazu wygląda zupełnie inaczej , jakiś jakby szczuplejszy się zrobił i fiterko ładne , gładkie ,lśniące :) Fotki z akcji "wyczesywania nocną porą " Borysa już są zamieszczone na wątku. Wiem że jeszcze w sobotę miał kolejną akcję pozbywania się podszorstka z podobnym efektem co do objętości. Na tym jeszcze nie koniec bo nadal ma tu i tam kolejną porcję do wyczesania. Quote
kosu32 Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Rudzia-Bianca napisał(a):Kosu masz znowu zapchaną skrzynkę ;) Rudzia-Bianca Wysłałam Ci info na gg. Jeszcze raz serdecznie dziękuję za okazaną pomoc :) :) :) Quote
Tundra Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Ale fajny pies:-) i jak mu sie pychlo smieje no i ten pociagly wzrok. Swietne! Quote
lilk_a Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Borys jest świetny , nie ma co :) przypomina mi psa którego kiedyś miała moja kuzynka .... był potężny jak duży pies tylko nóżki miał krótkie :) Quote
kosu32 Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 lilk_a napisał(a):Borys jest świetny , nie ma co :) przypomina mi psa którego kiedyś miała moja kuzynka .... był potężny jak duży pies tylko nóżki miał krótkie :) Borys to istny słodziak :) Bardzo fajnie tupta swoimi krótkimi nóżkami podczas spacerów z Beatą...powoli, powoli i nagle ciach-ostre przyspieszenie-niczym Kubica na torze podczas wyprzedzania innych zawodników. Po akcji wyczesywania, ma bardzo seksowny zadek :) (NiJaSe też to zauważyła). Niestety było zbyt ciemno by to zrobić dobre zdjęcia, ale obiecuję że nadrobię zaległości podczas kolejnego spotkania. lilk_a Chciałam Ci powiedzieć że Twój film o Borysie zrobił na Beacie OGROMNE wrażenie. Dziękuję Ci że po raz kolejny nie odmówiłaś pomocy psiakom z Celestynowa. Widziałam tez film Twojego autorstwa o Szansie. Jesteś kobieto niesamowita !!! P.S. Przesyłka dotarła:) Jak się ogarnę - wkleję link z info o psiaku któremu pomożemy. Quote
kosu32 Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Tundra napisał(a):Ale fajny pies:-) i jak mu sie pychlo smieje no i ten pociagly wzrok. Swietne! Tundro Beata nie odstępuje Borysa na krok. Cały czas śledzi go wzrokiem. Robi wszystko by psiak był szczęśliwy. Opowiadała mi jak walczyła sama z nowo zakupionym gryzakiem. Borys nie dawał rady ogarnąć tematu, więc przyszła z odsieczą w postaci noża kuchennego (chciała biedakowi ułatwić kwęstię konsumowania i pokroć choć trochę to nowo zakupione cudo). Trzeba było Jej posłuchać - ubaw po pachy. Ona jest pilnym słuchaczem i wszystko zapamiętuje. Mówiłam Jej jak ma się zachowywać podczas spacerów kiedy na horyzoncie pojawiają się inne psy-szczególnie te duże których Borys unika. Własnie podczas weekendu miała taką sytuację i gdy zobaczyła psa bez smyczy krążącego obok swego właściciela, natychmiast krzykneła "proszę przywołać psa". To bardzo fajna i odpowiedzialna dziewczyna. Quote
tripti Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 tak mało było czasu, ale chyba znalazłyście Borysowi idealnego właściciela. A Borys boi się innych psów? Rozumiem, że wyczesywanie odbyło się w obecności grupy bojowej? Quote
kosu32 Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 Napisałam długi post i mi gdzieś go wcieło ... Quote
kosu32 Posted June 15, 2010 Author Posted June 15, 2010 tripti Wszystko o czym piszesz to prawda. Borys miał czas na DT do 10-go czerwca. Beata wypatrzyła go na jednym z ogłoszeń zamieszczonych na portalach internetowych. Spotkałam się z Nią dwukrotnie. Po raz pierwszy w dniu kiedy Borys trafił do Jej mieszkania na wizycie przed adopcyjnej i później w dniu podpisania umowy. Wcześniej Beata kilkukrotnie odwiedzała go gdy przebywał na DT. Borys boi się innych psów, szczególnie tych dużych. To wynik traumy po pogryzieniu jakie miało miejsce prawdopodobnie w schronisku. Beata stara się go chronić jak tylko może. Unika sytuacji bycia oko w oko z innym dużym psiakiem. Jeśli jednak juz na horyzoncie pojawi się jakiś OLBRZYM, Borys chowa się za Jej nogi i wystawia jedynie swój wdzięczny nos. Co do wyczesywania Borysa to miał sporą grupę wsparcia, aczkolwiek bardzo wesołą. Były też dwa psiaki: nasz Leo i Miszka-rudowłosa piękność, "uciekinierka" z Celestynowa (sąsiadka Borysa). Leo chciała pobawić się z Borysem, ale ten dosłownie go olał... Na nic były Leowe zachęcające do zabaw podszczekiwania, wdzięczne pomrukiwania i zaczepki - prężenie grzbietu i inne esy floresy (czytaj przód w parterze, tyłek w górze). Borys wolał oddać się delikatnym ludzkim=damskim paluszkom. Leżał na trawie "kołami do góry" i wił się niczym wąż Boa. To było coś w rodzaju psiego SPA wieczorowa porą. Jemu robiono "dobrze", a my odganialiśmy się od setek komarów dla których byliśmy kolacją. Quote
Tundra Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 Ogromnie sie ciesze na ten happy end i gratuluje Wam.! Quote
tripti Posted June 15, 2010 Posted June 15, 2010 dzięki za szczegółowy opis, oj mogłaś się zesłościć jak Ci ten długi post wcięło. To Miszka teraz sąsiadką jest z Borysem, to fajnie się wszystko ułożyło. Pogryziony był to już wiem, bo wcześniej pytałam o brak kawałka uszka, to pewnie taki dystans mu do innych już zostanie. No nic to co złe za nim, teraz już tylko dobre życie niech go czeka! A jego pięknie i owocnie wyczesaną sierść to własną krwią przypłaciłyście;) To na którą psinę z Celestynowa teraz kolej? Quote
Sylwia K Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 http://images45.fotosik.pl/305/d0db29e86128a223.jpg to zdjęcie mówi samo za siebie:thumbs: Quote
kosu32 Posted June 16, 2010 Author Posted June 16, 2010 Sylwia K napisał(a):http://images45.fotosik.pl/305/d0db29e86128a223.jpg to zdjęcie mówi samo za siebie:thumbs: Fajny jest - prawda ??? :) Sylwia - wysłałam Ci info na gg. Quote
Agmarek Posted June 16, 2010 Posted June 16, 2010 Zdjęcia Boryska superaśne :lol: szkoda że nie widziałam komarów na kolacji :placz: ale gdybym ja miała tyle niewyczesanego podszorstka, to bym się chyba zadrapała na śmierć :roll: No i Kosu co się dziwisz że Borysek wolała psie spa od psich zabaw? A któż nie lubi drapania za uszkiem? :razz: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.