Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Franca81 napisał(a):
Wandziu no i nie pogadałyśmy. Jutro bedziesz mieć czas? Daj mi znać na gg. ;)


Rozmowy, nadziei mi potrzeba, bo umieram z e strachu i rozpaczy. Moje słoneczko Toja -weterynarz stwierdziła, że prawdopodobnie ma mocznicę przysadkową

  • 2 weeks later...
Posted

Zbójini napisał(a):
Mam prośbę, bo widzę, że Borys tam nie pojedzie.
Dajcie info o tym domu na innych wątkach. Może inny pies skorzysta.


Informację przekazałam do bronzowej1. Prosiłam ją też o kontakt telefoniczny. Szkoda, że nie odpisała. Do domu miałam zastrzeżenia
1. mieszkanie małe - Borys pies duży, cztery osoby + zwierzęta + mieszkanie wynajęte
2. Nie znalazłam, żadnych informacji, że poprzedni pies był leczony (możliwe, że był)
Zaniepokoiła mnie treść ogłoszenia w necie "Kto wyleczy mi psa, bo leży i ma odleżyny" Nie było tam żadnych danych, co było robione w tej sprawie.
3. Pan sam podkreślił słabą obecnie sytuację materialna.
4. Z rozmowy z Panem - Fundacja, by mu psa przywiozła za darmo. Starał się o owczarka i w typie labradora z Fundacji, ale mu odmówiono, bo pies zachorował....
3. Osoba, która według niego miała dać mu rekomendację tej rekomendacji nie daje.
4. Zapytany o te fundacje, bo może pomogą w transporcie, stwierdził, że to były osoby prywatne.
5. Zapytany co będzie, czy przewidział taką sytuację, że wynajem może być cofnięty, ostro mnie zaatakował.
6. Pan zapowiedział, że pies będzie z nim jeździł samochodem w pracy - Borys źle znosi jazdę samochodem.
7. Obecnie Pan mi grozi sprawą cywilną za zerwanie umowy
8. Nieścisłości w wypowiedziach
Nie wiem czy wszystko ujęłam.
Biorąc jednak to wszystko na spokojnie pod uwagę doszłam do wniosku, ze adopcja ta to duże ryzyko do którego trzeba by jeszcze dołożyć kosz transportu w obie strony około 1000 km

Posted

[quote name='mtf zalesie']zaden dom niedobry dla borysa ... szkoda bo pies sie starzeje ,moze sprobowac chociaz warto jak woj.nazowieckie
Wiem o tym i to mnie martwi. To Gdynia. Zależy mnie na wy adoptowaniu psów i zajęciem się mojej chorej na moczówkę suni. Koszt leków jest olbrzymi i dokąd mam psy na DT nie poradzę finansowo.
Rozsyłam zdjęcia Borysa i potem cisza. Wczoraj znowu wysłałam, chociaż pies by pilnował zakładu, ale do tej pory brak odpowiedzi.

Kto może mi pomóc w zdobyciu desmopresyny (Minirin) lub jej czeski odpowiednik tańszy Adiuretin. Bardzo proszę o pomoc i poradę

Posted

wanda szostek napisał(a):
On jest po prostu nie zrównoważony i agresywny

Myślę, że najlepiej to po prostu nie odbierać od niego telefonu.

Czyli widać co facet sobą reprezentuje. Całe szczęście, że Borys tam nie pojechał....

Posted

Franca81 napisał(a):
Myślę, że najlepiej to po prostu nie odbierać od niego telefonu.

Czyli widać co facet sobą reprezentuje. Całe szczęście, że Borys tam nie pojechał....


Transport do Gdyni to duży koszt. Są na Dogo dziewczyny, które wożą psy, ale najmniej to za zwrotem paliwa. Okazjonalny wiązany transport nie wchodził w grę, bo raz to przerzucanie psa z samochodu do samochodu a dwa że Borys ma chorobę lokomocyjną o czym ja zapomniałam, a dopiero przypomniał mi mąż. To on jeździł z Borysem. Napisałam do Pana i podałam mu kontakt do bronzowej1 że tam bliżej i jakiś ze schroniska może skorzysta. Pan ponoć do niej napisał a ponieważ nie odpowiedziała zaraz to naskoczył na mnie i sądem zaczął straszyć. Dałam znać bronzowej1 pomimo moich zastrzeżeń licząc, że Ona jeszcze ze swojej strony dobrze się temu domowi przyjrzy.

  • 2 weeks later...
Posted

Borys ostatnio z bojkotował swoją budę. Lata i nocuje na pustym siedlisku sąsiadów. Jest przejście w ogrodzeniu. Rano wraca cały ciepły tylko głowa i szyja oszroniona. Nie wiem gdzie on tam śpi. Myślałam, że może w stodole się zagrzebuje w słomę ale ta głowa i szyja ? W te mrozy dostają oprócz suchej karmy dobrze ciepłą gotowaną i kawałki słoniny.

Posted

wanda szostek napisał(a):


Kto może mi pomóc w zdobyciu desmopresyny (Minirin) lub jej czeski odpowiednik tańszy Adiuretin. Bardzo proszę o pomoc i poradę


już kogoś pytam - jeśli będzie mogła, pomoże na pewno!

Posted

mari23 napisał(a):
już kogoś pytam - jeśli będzie mogła, pomoże na pewno!


Mari ile nieszczęścia na ciebie spadło. Bardzo ci współczuję. Moja nestorka ma też na imię Mimi. Za każde wsparcie duchowe i chęć pomocy jestem bardzo wdzięczna. Wątek sui http://www.dogomania.pl/threads/26049-List-do-Cioteczek-Ostrowskich.-Toja-chora.-Kłopoty-z-diagnozą-.-Pomocy!!!/page12

Posted

__Lara napisał(a):
Dalej łazi nie wiadomo gdzie?


Łazi na puste siedlisko sąsiada, które jest z czterech stron zabudowane. Jest tam zaciszniej dlatego ucieka od siebie gdzie wygwizdów.
Teraz i Aszka do niego dołączyła. A nocują pewnie w stodole gdzie dużo słomy i siana.

Posted

wanda szostek napisał(a):
Mari ile nieszczęścia na ciebie spadło. Bardzo ci współczuję. Moja nestorka ma też na imię Mimi. Za każde wsparcie duchowe i chęć pomocy jestem bardzo wdzięczna. Wątek sui http://www.dogomania.pl/threads/26049-List-do-Cioteczek-Ostrowskich.-Toja-chora.-Kłopoty-z-diagnozą-.-Pomocy!!!/page12



niestety pozostało mi tylko to wsparcie duchowe, lekarz, którego poprosiłam o lek niestety nie może tego załatwić - nie ta specjalność :(

Posted

mari23 napisał(a):
niestety pozostało mi tylko to wsparcie duchowe, lekarz, którego poprosiłam o lek niestety nie może tego załatwić - nie ta specjalność :(


Wsparcie duchowe sama wiesz jak bardzo jest potrzebne. Lżej znosić kłopoty jak ktoś jest obok i pocieszy

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...